Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o
zniżkach, promocjach i najnowszych ciekawostkach ze świata! Jeśli interesują
Cię tematy związane z płodnością, ciążą, macierzyństwem - wysyłamy tylko
to, co sami chcielibyśmy otrzymać:)
Kochana, ja już Ci napisałam, co bym zrobiła w takiej sytuacji. Zbyt wielu możliwości nie masz - to sobota. Zawsze możesz jeszcze poszukać prywatnego lekarza, który przyjmuje w soboty, ale moim zdaniem szpital jest lepszym rozwiązaniem, bo mogą Ci na miejscu zrobić badania i od razu są wyniki. Nie czekaj do poniedziałku. Chyba, że plamienia Ci się skończyły i brzuch przestał boleć... Jak boisz się iść sama, weź kogoś zaufanego, bliskiego, niech pójdzie z Tobą.
Dziewczyno nie patrz na pracę tylko udaj się jak najszybciej do lekarza najlepiej do szpitala tam musza cię przyjąc I udzielić pomocy a najważniejsze że to nie są żarty jak plamisz I lecą skrzepy,wiem że jest ci ciężko ale to też może być niebezpieczne dla ciebie dla twojego zdrowia I zdrowia dziecka,ja tylko wiem ze jesli plamisz to ciąża moze być zagrożone I twoje zdrowie też .trzymam kciuki żeby wszystko się dobrze skończyło,myśl o sobie I o dziecku
kochana Ty nie do pracy tylko do szpitala bardzo Cię prosze o to bo to nie żarty. Daj znać jak wrócisz a praca nie ucieknie tym bardziej jak zadzwonisz, że jesteś w szpitalu nie musisz tłumaczyc co się stało tylko powiesz,że źle się poczułaś. Trzymam kciuki
ale powiedz czy wszystko w pożądku z tobą I dzidzią pamiętaj że jesteśmy z tobą żeby cię wspierać w trudnych chwilach a w tych radosnych cieszyć sie tez razem.Uwierz mi ze bardzo się o ciebie martwimy.
los jest okrutny! Ludzie którzy ze wszystkich sił pragną tego szczęścia to spotyka ich takie coś, a Ci co wcale tego nie chcą a nawet o tym nie myśla mają dzieci, ale co z tego, albo zabijają, torturują, biją, albo po prostu ich nie chcą i oddają nie przejmując się tym nawet.. to jest nie sprawiedliwe!!! ;(
Niestety, życie jest niesprawiedliwe. Wystarczy popatrzeć na ovu- tyle tutaj przecież dziewczyn, które czekają żeby zostać matkami, pragną tego najbardziej na świecie, a tu lipa, muszą czekać! Ale ja wierzę, że każdej z nas prędzej, czy później się uda.
Kochana, przez te wszystkie dni od soboty wyczekiwałam wiadomości od Ciebie. Miałam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Byłam przy Tobie myślami. Bardzo mi przykro z powodu Twojej straty, że tak się to zakończyło. Mocno Cię przytulam...
Współczuje Ci również najważniejsze teraz nie wpadać w depresje (łatwo powiedzieć) może Wakacyjne starania będą bardziej udane . Najlepiej czymś się zająć żeby ciągle nie myśleć. Jeszcze raz ogromne współczucia straty maleństwa.
mam nadzieję że kolejny raz będzie szczęśliwy, nie będę patrzyła na prace i albo dostanę zwolnienie albo sama zrezygnuję z pracy.. jednak muszę teraz poczekać trochę by zacząć kolejne starania
ja w internecie na forum czytałam że dopiero po 3 miesiącach można zacząć kolejne starania. jak to z tym jest? Że podobno wszystko powinno się zregenerować i odbudować?
to jest bardzo wczesna ciaza i jesli dochodzi do samoistnego poronienia i macica sama sie oczyszcza nie ma potrzeby czekac, tak mi powiedzial lekarz i powiedziala, zeby od razu sie starac jak tylko owulka sie pojawi.
ja tez to przezyłam, miałam łyzeczkowanie bo prawie 3 tyg przenosiłam martwa ciaze. zaraz tego samego dnia wypisali mnie ze szpitala, mowili ze po poł roku mam sie starac dopiero. ja nie dostałam niczego przed zabiegiem, zadnych tabletek, zastrzykow,nic.
kochana rozumiem Cię też straciłam mojego Aniołka byłam w 12 tyg a dzidzia nie żyła od 8 tyg lekarze różnie mówią jedni że 3 miesiące inni że 6 miesięcy inni że do porodu a ja ostatnio trafian ba lekarza który od razu kazał nam się starać bo podobno szybciej można zajść i donosić ciąże ta metoda jest stosowana podobno w stanach i się sprawdza do Europy doszła niedawno gdyż lekarze starej daty nadal każą tyle czekać ale zaciskam kciuki i wierzę że nam się uda <3
Dawno się nie odzyawłam ale odkąd poszłam znowu do pracy już mam mniej czasu. w zeszły piątek byłam u swojego lekarza, który powiedział że ze mną jest wszystko ok o że mogę na nowo zacząć starania od już... przepisał mi też duphaston...
dzisiejszy dzień jest okropny. wszystko wraca. mam w głowie mojego dzidziusia, byłabym w 7-8 tyg teraz. najchętniej zasnęłabym i obudziła się za parę lat, może wtedy nie bolałoby to tak jak teraz...
kochana wiem co czujesz ja dowiedziałam sie dzisiaj ze straciłam ciaze, ledwo byłam w 6 tc. to juz moj drugi raz i bol wraca po raz kolejny. pewnie na kolejna ciaze znow bede musiała czekac prawie 2 lata, ale nie poddam sie, bede walczyła nawet jesli poronie znow i znow. ty tez sie nie poddawaj i walcz. jestesmy młode i bedzie wszystko dobrze, tym bardziej ze jestes moja imienniczka ;) głowa do gory kochana...
Karola dobrze że są tutaj tacy ludzie jak Ty, mam przynajmniej komu się wygadać i jest lżej..! wierzę że nam się kiedyś uda...ja się staram już, tylko termometr mi się popsuł i nie mam jak temperatury mierzyć, ale to nie jest najważniejszy kłopot...taka pustka jest w brzuchu..
Treści zawarte w serwisie OvuFriend mają charakter informacyjno - edukacyjny, nie stanowią porady lekarskiej, nie są diagnozą lekarską i nie mogą zastępować zasięgania konsultacji medycznych oraz poddawania się badaniom bądź terapii, stosownie do stanu zdrowia i potrzeb kobiety.
Korzystając z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. W każdej chwili możesz swobodnie zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich zapisywaniu.
Dowiedz się więcej.
Kochana, ja już Ci napisałam, co bym zrobiła w takiej sytuacji. Zbyt wielu możliwości nie masz - to sobota. Zawsze możesz jeszcze poszukać prywatnego lekarza, który przyjmuje w soboty, ale moim zdaniem szpital jest lepszym rozwiązaniem, bo mogą Ci na miejscu zrobić badania i od razu są wyniki. Nie czekaj do poniedziałku. Chyba, że plamienia Ci się skończyły i brzuch przestał boleć... Jak boisz się iść sama, weź kogoś zaufanego, bliskiego, niech pójdzie z Tobą.