X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania na ciążę jeszcze nie czas
Dodaj do ulubionych
1 2

21 września 2012, 17:07

Dzisiaj przyjeżdża Janusz. Szykuję się jak na święto lasu. I bardzo się cieszę. Nigdy nie chciałam mieć związku na odległość, ale los (teściowie) zdecydował za mnie. Miejmy nadzieję, że ten stan się niedługo skończy.

24 września 2012, 17:08

Był okres, a teraz jest angina. Janusz pojechał znowu do siebie, więc choruję w samotności, przerywając to chorowanie, żeby wypucować podłogi w całym mieszkaniu.

28 września 2012, 08:12

Krótki post teraz... tak na szybko.
Pierwszą rocznicę związku przeżywamy osobno. Choć oczywiście, oczywiście - widzieliśmy się dzisiaj, daliśmy buziaka, szybkie 'wszystkiego najlepszego', a potem Janusz wyszedł na busa do Katowic. Było to jeszcze przed świtem.
W zeszłym roku nawet nie podejrzewałam, jak będzie wyglądało moje teraźniejsze życie. Nikt by chyba tego nie wymyślił...
W zeszłym roku siedzieliśmy nad suchym dokiem nieopodal Wisły i całowaliśmy się, leżąc na trawie z gruszkami, które pospadały w tę trawę i pięknie pachniały...
Nie żałuję tego roku. Żałuję tylko tych wszystkich głupstw, jakie nawyprawiałam. I współczuję Januszowi, że ma taką dziewczynę.
No i to byłoby na tyle... na razie :)

7 października 2012, 12:13

Ja mam wielką chcicę, a Janusz jest 70 km stąd. Bezradna...

20 października 2012, 18:05

5 cykl rozpoczęty.
Widzę, jak przez te 5 miesięcy dorosłam i że już nie podchodzę tak nerwowo do kwestii dziecka.
Chciałabym przeskoczyć czas studiów i zbierania kasy na ślub. I wreszcie móc położyć się z Januszem, zasnąć a nad ranem postarać się o dziecko i rzeczywiście je mieć. Tak, tak - to jest nierealne. Ale pomarzyć można.



Janusz znowu w Katowicach. Nienawidzę weekendów.

22 października 2012, 06:12

Przed północą zadzwonił do mnie mój szwagier i zupełnie bezpodstawnie zaczął mnie wyzywać. Nazwał mnie kurwą i powiedział, że mam "ciulate cycki". Potem próbował to odkręcić, zmieniając temat, ale ja mu tego nie podarowałam, więc powiedział, że dobrze, że nie chcę do niego i jego rodziców przyjechać, bo jestem żałosna. Nie wiem, co zrobić. Jak tak dalej pójdzie, to go pozwę o napastowanie albo i inne tego typu rzeczy.

23 października 2012, 09:03

Nie wiem, jak to się dzieje, ale po roku i 3 tygodniach bycia razem ja jestem bardziej zakochana niż na początku!

23 listopada 2012, 20:17

Miarą dojrzałości i gotowości na dziecko jest to, czy nie czekasz nerwowo na nadejście okresu i nie modlisz się o brak ciąży...
Takie tam przemyślenia :P


Mam okres. Spóźniał mi się 5 dni przez stres - dzisiaj wygłaszałam referat na konferencji. Ludzie! Wreszcie sobie radzę z własnym życiem! I wreszcie jestem szczęśliwa u boku kuchanego Januszka... <3
1 2