X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Nadzieja na ,,małe szczęście" mnie nie odpuszcza. Kiedyś w końcu zobaczę II kreseczki.
Dodaj do ulubionych
1 2 3
WSTĘP
Nadzieja na ,,małe szczęście" mnie nie odpuszcza. Kiedyś w końcu zobaczę II kreseczki.
O mnie: Mam 25 lat. Życie raczej poukładane.Mam męża, od 3,5 roku jesteśmy małżeństwem. Od 3,5 roku staramy się o dziecko.
Czas starania się o dziecko: 3,5 roku
Moja historia: W lipcu 2010 ginekolog stwierdziła, że nie mam owulacji, leki, leki... W lutym 2011 zmieniłam lekarza, badania owulacji, hormony i zastrzyki z Pregnulu... nadal nic. Przytyłam, czułam się źle po lekach, przerwałam leczenie. Fizycznie czułam się dobrze, gorzej psychicznie. Stwierdziłam ,,kiedyś się uda". Grudzień 2011 - znalazłam dobrego ginekologa. Stwierdził, że nie potrzebne były hormony, pregnyl i te wszystkie tabletki. Zrobił cytologię, miałam czekać na wyniki. A tu niespodzianka - udało się, styczeń 2012 r dwie kreski, niedowierzanie, szczęście, niepokój... W 6 t.c. krwawienie-szpital-łyżeczkowanie. Poroniłam ...niestety. :( Smutek, rozpacz, żal, tęsknota....Od tego czasu nie mogę sobie poradzić ze stratą Aniołka. Nie usłyszałam nawet bijącego serduszka... Nie było mi to dane...
Moje emocje: Pragnę aby znów zajść w ciążę. Niestety z kolejnym miesiącem moja nadzieja powoli gaśnie. Nie planuje się, nie kupuje wózków itp. zbyt wcześnie. Tak chciałam za pierwszym razem. Teraz na odwrót: oglądam wózki, łóżeczka, lubię zaglądać do sklepów z ciuszkami.... Nie przytłacza mnie chodzenie i oglądanie rzeczy dla maluszków. Chyba wręcz przeciwnie, podbudowuje mnie, że może kiedyś się uda. Poprostu gdy jestem na zakupach wchodzę do sklepów z rzeczami dla maluszków.

1 grudnia 2012, 10:09

Wczoraj powinnam dostać okres, nie ma go ale nie wierze, że się nie zjawi. Już tyle miesięcy czekałam na jego brak, że nie wierzę, że może się udać. Mój ginekolog dwa tygodnie temu stwierdził, że wszystko ze mną ok. Jak ok jak nie jest ok? Myślę często o moim Aniołku, gdyby się urodził miałby już półtora miesiąca. Ale niestety. Był czas, ze jako tako pogodziłam się z tym co się stało. Lecz teraz gdy znów nie mogę zajść w ciążę mam negatywne myśli, że nie uda nam się, że nigdy nie zostanę mamą.

Wiadomość wyedytowana przez autora 1 grudnia 2012, 10:09

1 grudnia 2012, 10:09

Dbam o siebie, zawsze dbałam. Nigdy nie miałam w ustach papierosa. Alkohol od wielkiego dzwonu. Jak widzę kobiety, które nie dbają o siebie a są w ciąży, aż mnie w środku rozdziera...

Wiadomość wyedytowana przez autora 1 grudnia 2012, 10:12

2 grudnia 2012, 15:47

I @ zawitała wczoraj wieczorem. Może w tym cyklu się uda... :):)

2 grudnia 2012, 15:47

I @ zawitała wczoraj wieczorem. Może w tym cyklu się uda... :):)

6 grudnia 2012, 20:21

Jestem pełna pozytywnych myśli. Myślę sobie, że jeśli nie uda mi się teraz zajść w ciążę to następnym razem się uda. Za dużo wypłakanych łez. Kiedyś się uda.

7 grudnia 2012, 23:32

Mój mężuś jak zawsze mnie wspiera. Cieszę się że jest jaki jest. Wiadomo czasem sa gorsze dni, mniejsze zrozumienie ale jest dobrze. Żeby zawsze tak było...

9 grudnia 2012, 19:42

Od dnia, w którym skończył mi się okres mam bóle prawego jajnika(chyba). Chyba za bardzo wsłuchuję się w siebie....

15 grudnia 2012, 22:48

W oczekiwaniu na owulację...

23 grudnia 2012, 20:29

I po owulacji, pewno jak zwykle nic. Trudno. Już nie mam siły i ochoty się smucić.

24 grudnia 2012, 19:18

I po Wigilii. Niby rodzinnie a w sercu smutek, gdyby dzieciątko żyło miałoby już 3 miesiące. Niestety Święta są czasem wspomnień. Niestety... Przy Wigilijnym stole myślałam sobie, że jaka bym była szczęśliwa gdyby dziecko spało obok, inny nastrój wszystko inne. Na szczęście i rodzice i siostry wiedzieli o co chodzi więc nie zyczyli dziecka, tylko babcia lecz jej mogę wybaczyć. Nie zniosłabym życzeń, gdyby życzyli nam dziecka. Wystarczy że sama pragnę, chcę, potrzebuję... Może za rok o tej porze bedę tulić swoje maleństwo. Kto wie. Mam nadzieję.

2 stycznia 2013, 18:37

I niestety, kolejny raz się nie udało. Przyszła niewyczekiwana @. No coż, kiedyś nie przyjdzie. Boli mnie brzuch, czuje się wielka, ciężka. Jednak @ nie przeszkodziła mi w zakupach, kupiła dwie ładne, fajne sukieneczki w RESERVED :D:D Poźniej zakupy, coś do lodówki, łazienki,spiżarki, pieskowi i do domku.

2 stycznia 2013, 18:37

I niestety, kolejny raz się nie udało. Przyszła niewyczekiwana @. No coż, kiedyś nie przyjdzie. Boli mnie brzuch, czuje się wielka, ciężka. Jednak @ nie przeszkodziła mi w zakupach, kupiła dwie ładne, fajne sukieneczki w RESERVED :D:D Poźniej zakupy, coś do lodówki, łazienki,spiżarki, pieskowi i do domku.

2 stycznia 2013, 18:37

I niestety, kolejny raz się nie udało. Przyszła niewyczekiwana @. No coż, kiedyś nie przyjdzie. Boli mnie brzuch, czuje się wielka, ciężka. Jednak @ nie przeszkodziła mi w zakupach, kupiła dwie ładne, fajne sukieneczki w RESERVED :D:D Poźniej zakupy, coś do lodówki, łazienki,spiżarki, pieskowi i do domku.

14 stycznia 2013, 19:17

Czekam na owulację. Jeszcze 3-4 dni i powinna zawitać. Może teraz się uda... Ale jakoś nie nastawiam się na sukces. W tym miesiącu raczej jestem spokojna, dziwnie obojętna, co będzie to będzie. Za dużo smutków i nerwów w 2012r, 2013 ma być lepszy - tak sobie zaplanowałam i tak ma być :D:D

14 stycznia 2013, 19:20

Siedzę sobie sama w domu, mąż ma drugą zmianę. Lubię spokój i ciszę, nie włączam radia czy tv. Lubię się wyciszyć po pracy w przedszkolu. Moje dzieciaczki są kochane ale jednak troszkę energii przy nich tracę.

14 stycznia 2013, 19:32

Przypomniało mi się coś zabawnego. Dzień po naszym ślubie mój dziadek wziął mnie na bok i mówi: ,,Nie bądź zakonnica. Dawaj chłopu kiedy chce". Chyba dziadek chciał przekazać mi receptę na udane małżeństwo. Jak patrze na niego i słucham co on mówi to mam wrażenie, że w jego ciele czas się zatrzymał bardzo dawno temu, (ma 75lat) że tylko ciało się starzeje a wnętrze nadal młode.

15 stycznia 2013, 17:37

Jakoś słabo dziś się czuję, chyba przez tą pogodę.Mam nadzieję, że to nie jakieś choróbsko. Muszę być zdrowa, za niedługo owulacja.

16 stycznia 2013, 18:35

Nastawiam się pozytywnie, mimo wszystko.... co będzie to będzie. Nadal jestem ospała, jakby nieobecna. Może za dużo myślę, do tego ta pogoda - sypie śnieg, ślisko na drodze. Do pracy mam 24 km, codzienne ,,wycieczki" do pracy w taką pogodę, no cóż.... ale ja i mój opelek stanowimy zgrany zespół:D

20 stycznia 2013, 19:48

:(:( i co z tego, że mam płodne. Mąż niestety w tym miesiącu nie może..... :(:( choróbsko go wzięło:( :(

23 stycznia 2013, 13:43

Dziś mam wizytę u ginekologa. Postanowiłam odwiedzić mojego Pana ginekologa niech we mnie zajrzy:D.
Ostatnio byłam 10 października, niby wszystko ok ale chce iść. Pokaże mu wyniki badania nasienia męża, moim zdaniem nie wyszły zbyt dobrze. Wiem rozumiem zmęczenia, przeziębienia stres wpływają na jakość nasienia... Wole skonsultować to z ginekologiem. Wizyta 150zł, trudno. On nie przyjmuje na kasę chorych. Jednak po moich doświadczeniach z ginekologami nie ma jak dla mnie konkurencji, chyba że będę brać pod uwagę 2 gin mających obok niego gabinety. Pracują w jednym szpitalu i tej samej przychodni. Gdy poroniła w ubiegłym roku byłam w szpitalu 4 dni zawsze któryś z nich miał dyżur. W związku z tym 150zł to nie tragedia, a mam pewność, że jestem i będę pod dobrą opieką.
1 2 3