Wiadomość wyedytowana przez autora 1 grudnia 2012, 10:09
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 grudnia 2012, 10:12


:D Poźniej zakupy, coś do lodówki, łazienki,spiżarki, pieskowi i do domku.
:D Poźniej zakupy, coś do lodówki, łazienki,spiżarki, pieskowi i do domku.
:D Poźniej zakupy, coś do lodówki, łazienki,spiżarki, pieskowi i do domku.
:D


i co z tego, że mam płodne. Mąż niestety w tym miesiącu nie może..... 
choróbsko go wzięło:(
Ostatnio byłam 10 października, niby wszystko ok ale chce iść. Pokaże mu wyniki badania nasienia męża, moim zdaniem nie wyszły zbyt dobrze. Wiem rozumiem zmęczenia, przeziębienia stres wpływają na jakość nasienia... Wole skonsultować to z ginekologiem. Wizyta 150zł, trudno. On nie przyjmuje na kasę chorych. Jednak po moich doświadczeniach z ginekologami nie ma jak dla mnie konkurencji, chyba że będę brać pod uwagę 2 gin mających obok niego gabinety. Pracują w jednym szpitalu i tej samej przychodni. Gdy poroniła w ubiegłym roku byłam w szpitalu 4 dni zawsze któryś z nich miał dyżur. W związku z tym 150zł to nie tragedia, a mam pewność, że jestem i będę pod dobrą opieką.

