Pamiętniki Nadzieja nadzieją a ja tam swoje wiem ;)
Dodaj do ulubionych
1 2
WSTĘP
Nadzieja nadzieją a ja tam swoje wiem ;)
O mnie: Witam, mam 26 lat. Od ponad sześciu lat jestem mężatką. Ponad rok temu wróciliśmy do Polski z tak zwanego dorobku.
Czas starania się o dziecko: O maleństwo staramy się już od niecałych dwóch lat. Strasznie długo, ale nadzieja w nas nie gaśnie i to chyba jest najważniejsze.
Moja historia: Początkowo nasze starania były raczej spontaniczne nie czekaliśmy na owulacje, nie obserwowałam śluzu ani nic z tych rzeczy po prostu cieszyliśmy się życiem, a do tego jak by jeszcze było maleńtwo to było by już cudownie. Jednak po kilku miesiącach takiego starania bez efektów, postanowiłam udać się do ginekologa i wyjaśnic co i jak aby nam pomógł w spełnieniu tego marzenia. Początkowo lekarz skupił całą swoją uwagę na mnie, ponieważ mam strasznie nieregularne miesiączki był czas że pół roku byłam bez, czyli pół roku bez owulacji. Jednak był to czas gdzie byliśmy za granicą a do ginekologa nie było szans się dostać tylko lekarz ogólny tak zwany od wszystkiego i do niczego. Po powrocie do Polski wzięłam jednak sprawy w swoje ręce i tak jak pisałam poszłam do gina, który przepisał mi luteinę, po czym zrobił wszystkie badania i po kilku miesiącach byłam zdolna do zajścia w ciąże. Jednakże po kilku miesiącach starań nadal nie było efektów. Lekarz postanowił przebadać męża. Wyniki brzmiały jak wyrok. ZERO SZANS!! Lekarz jednak zaryzykował i dał mojemu terapie szokową na trzy miesiące. Po trapi trzeba było odczekać miesiąc i powtórzyć badania. Kolejne wyniki o dziwo super może ilość plemników nie powala ale żyją długo i są ruchliwe. Stwierdzenie lekarza brzmiało jednoznacznie TERAZ MOŻEMY DZIAŁAĆ! znów dwa miesiące bez powodzenia i kolejne wizyty u gina i badania. Od 28 października tego roku jestem na obserwacji i mierzeniu owulacji która wystąpiła 21 listopada. Tak więc dziś mamy niecały miesiąc od owu.
Moje emocje:

6 grudnia 2012, 15:36

Na dzień dzisiejszy mój organizm nie toleruje mięsa nie wiadomo czemu ale na samą myśl odechciewa mi się jeść cokolwiek. Bolą mnie nerki, co raczej nie jest dobrą oznaką, no i ten ból głowy, czuje się tak jak by mnie jakieś choróbsko brało. Jedyne co jest pocieszające to to że owocki mogę jeść garściami tak jak teraz cała miska winogron :) Wiem, że o niczym to nie świadczy ale nakręcam się jak zawsze :/ Obiecałam sobie że jeśli @ nie przyjdzie do poniedziałku to idę na betę.

6 grudnia 2012, 15:40

Aha zapomniałam dodać ze ginekolog przepisał mi leki, które doprowadziły że moje jajeczko w dniu owulacji miało 28 mm :) Mam nadzieję że to ułatwiło sprawę. Jednak on mów żeby się nie nakręcać bo mamy spokojnie z pół roku na zajście, a martwić się będziemy później, ale też że to musiał by być cud nad cudami aby nam się za pierwszym razem udało.

7 grudnia 2012, 08:36

Witam wszystkich dziś powinien przyjść @ ale na razie brak. Nie robię sobie nadziei, bo u mnie z tymi miesiączkami zawsze tak bywa :/ Ale mam pytanie czy po owulacji miesiączka jest zawsze do 14 dni?? Bo ja mam dzisiaj 15 dpo i miesiączki brak?!
Nie chce robić testu bo obiecałam sobie że jak do poniedziałku nie będzie @ to idę na bhcg.
Na teraz to boli mnie prawy jajnik takie ciągnięcie raczej a nie ból i bóle w podbrzuszu jak na miesiączkę. Zobaczymy czy przyjdzie dziś.

7 grudnia 2012, 14:05

No jak na razie nadal jej nie ma :) Samopoczucie fatalne ale natłok pracy nie pozwala mi zwariować :) Kurcze jeszcze tak długo muszę czekać do poniedziałku :/

7 grudnia 2012, 15:41

Dziekuje bardzo za te słowa otuchy, ale i tak coś mi się wydaję że do poniedziałku franca się pojawi, bo mam lekkie brudzenie tak zwany brązowy śluz, nie ma go dużo ale jakiś jest nawet nie iwem co oznacza dokładnie, ale z tego co przeczytałam to różnie kobiety mają jedne przed miesiączką a inne właśnie gdy fasolka rośnie.

8 grudnia 2012, 08:33

Witam, dziś nadal nie ma @ ! Mieszane uczucia we mnie krążą chyba jednak jutro będę testować a na krew tak czy siak pójdę w poniedziałek :) Boję się testu że znów będzie jedna kreska i wielkie załamanie na święta.

8 grudnia 2012, 13:34

Połowa dnia za mną a francy jak nie było tak nie ma z godziny na godzine cieszę się bardziej, ale też zapala mi się czerwona lampka, że to może być tylko takie przetrzymanie i że do poniedziałku jednak przyjdzie @. Jejku jak ja nienawidzę czekać a już wcale na takie coś co jest dla mnie najważniejsze i być albo nie być. M nakręca się na narty a ja z lekkim uśmiecham mu przytakuje, mają nadzieję że jestem w ciąży z naszych planów nici dodam że te narty to ma być mój pierwszy raz dlatego nie ciągnie mnie do tego tak bardzo jak mojego M bo on to ma już to jak nałóg :) A dla mnie dzidzia ważniejsza :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 8 grudnia 2012, 13:34

8 grudnia 2012, 21:14

Kolejny dzień za mną bez @. Co daje mi tylko jeszcze większe nadzieję :-D oby się nie okazały złudne, bo tego nie zniose chyba :-/. Jutro testuje chyba nie przespie nocy przez to.

Wiadomość wyedytowana przez autora 8 grudnia 2012, 21:15

9 grudnia 2012, 00:56

Tak faktycznie noc nie przespana ale nie przez emocje tylko krew mnie zalała a do tego taki bol że chce mi się wyć z dwóch powodów. Ze przyszła i ze tak boli :'( Boże jak tu dotrwać do rana?

10 grudnia 2012, 09:53

Dziś już jest lepiej czekam na owy aby znów zacząć działać :)

11 grudnia 2012, 08:44

Nadla @ ale już z każdym dniem coraz bliżej owu :)

12 grudnia 2012, 09:06

Franca się już kończy więc nadejdzie wolność i nowe poczynania :)

14 grudnia 2012, 13:20

Dziękuje dunia1287.
Mam nadzieję że tym razem się uda :)

17 grudnia 2012, 09:40

Kolejny cykl od wczoraj mam wodnisty śluz i mimo testu owulacyjnego, który wyszedł negatywnie nasze OVU pokazuje dni płodne, już całkiem zgłupiałam :/ No nic nie pozostaje innego jak przytulanki :P

27 grudnia 2012, 08:36

Walczymy dzielnie i ciekawa jestem co z tej walki wyniknie nadzieja jest, tylko jak długo jeszcze?

28 grudnia 2012, 08:58

nutka będzie dobrze doczekasz się ja też nie wiem czy mam już uwu dziś idę do lekarza to się wszystko okaże. Ale Tobie życzę wytrwałości będzie i owu i maleństwo :)

31 grudnia 2012, 14:00

No i wyrok wydany! W tym cyklu brak owulacji :/ DLACZEGO??:/ Kurcze kolejny miesiąc niepowodzenia. No cóż trzeba czekać na kolejny cykl i może owu się pojawi :/

8 lutego 2013, 18:23

Witam dziś byłam na badaniu i totalny szok beta wyszła 218.93 lekarz stwierdził ciąże masakra nie wiem nawet jak opisać to co czuje ale kocham te uczucie :) Boje się tylko czy przy następnej becie będzie też wynik pozytywny i że wszystko będzie oki bo to jest aż tak niemożliwe że jak dla mnie nie do uwierzenia na dzień dzisiejszy :) Mam nadzieję że z każdym badaniem i kontrolą lekarską będę bardziej wierzyć jak zobaczę maleństwo na USG nie wspominając chwili jak usłyszę malutkie serduszko :) Ale ja jestem niecierpliwa :) Kontrola lekarska po 25 lutego. Trzeba czekać i się nie denerwować dam rade :)

8 lutego 2013, 19:50

Dziękuje bardzo :)

9 lutego 2013, 09:56

Bardzo wszystkim dziękuję i też trzymam za was kciuki :*
1 2
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego