Pamiętniki Nasza historia starania się o maleństwo
Dodaj do ulubionych
1 2
WSTĘP
Nasza historia starania się o maleństwo
O mnie: Ola, 25lat
Czas starania się o dziecko: 3 miesiące
Moja historia:
Moje emocje:

21 sierpnia 2013, 00:50

Trzy miesiące temu kiedy zobaczyłam w sklepie małego bobaska, jego uśmiech, malutkie rączki, nosek nagle coś we mnie krzyknęło, że chce być mamą, chce przytulić taką małą kruszynkę, czuć obecność, móc całować je. W taki o to sposób postanowiłam zostać mamą, poszłam z tą wiadomością do P. Mój narzeczony na początku myślał, że żartuje ale byłam poważna, w końcu doszło do niego, że ja na serio. On już wcześniej chciał ale ja nie byłam gotowa?? może nie to, że nie byłam gotowa do mnie nie docierało, że ja mogę być matką. Od maja staramy się i nic, szlak mnie trafia choć wiem, że to krótko ale zawsze myślałam, że kiedy będę chciała być mamą wystarczy współżyć bez zabezpieczenia ooo jaka ja byłam naiwna. Łykam kwas foliowy, kochamy się w dni płodne, leżę z nogami do góry nie 15min lecz 25min :D P. się śmieje no ale ja uparcie twierdze, że to pomoże. Co miesiąc mam chociaż jeden z objawów ciąży, nie doczekałam do miesiączki i robiłam testy co miesiąc. Teraz postanowiłam się z kimś tym podzielić (na razie rodzinie nie powiedzieliśmy, powiemy jak już będę ) moją historią, moimi odczuciami, bo wiem że jest bardzo duuużo kobiet równie bardzo pragnących maleństwa jak ja.

21 sierpnia 2013, 09:51

Czytałam wpisy innych kobiet wiem, że niektóre starają się po parę lat ale jak napisałaś emocje każdej kobiety są podobne.. Nie dziękuje ;)

21 sierpnia 2013, 09:51

Czytałam wpisy innych kobiet wiem, że niektóre starają się po parę lat ale jak napisałaś emocje każdej kobiety są podobne.. Nie dziękuje ;)

21 sierpnia 2013, 09:51

Czytałam wpisy innych kobiet wiem, że niektóre starają się po parę lat ale jak napisałaś emocje każdej kobiety są podobne.. Nie dziękuje ;)

21 sierpnia 2013, 13:25

co do rozczarowania to za każdym razem kiedy robiłam test i nie było upragnionych dwóch kresek miałam ochotę krzyczeć ;) w przyszłym tygodniu idę do gina zrobić cytologie i ogólnie zapytać niech on mi doradzi co robić oprócz tego co teraz robię :) co do wykresu muszę obczaić co i jak jeszcze się mątam tutaj :)

22 sierpnia 2013, 11:52

28 ma @ przyjść lecz ja wcale na nią nie czekam, nie chce jej!! wcale o niej nie myślę :P nie, nie, myślę, że nie przyjdzie i życzę tego wszystkim tym które również tak jak ja nie czekają na nią :)

22 sierpnia 2013, 23:33

Pracuje w sklepie, a od kiedy zaczęliśmy się starać jak na złość wszystkie klientki były w ciąży (mi się tak wydawało) kiedy je widziałam wyobrażałam sobie jak ja będę wyglądać z brzuszkiem, patrzyłam na ubrania jakie mają ( wiem to głupie), patrzyłam co kupują (to jeszcze głupsze). No i nagle jakby wszystkie kobiety z brzuszkami gdzieś pouciekały ;) ale nie one po prostu już urodziły, teraz wszystkie klientki przychodzą z malutkimi dziećmi i ja za każdym razem kiedy widzę maluszka mam łzy w oczach, chowam się. Dopiero kiedy taka matka z dzieckiem mnie mija dopiero spoglądam na te malutkie rączki, paluszki i takie maciupkie stópki :) Wy też tak macie, że na widok małych stópek cieplutko Wam się robi?? Ja to jak widzę malutkie stópki mam uśmiech od ucha do ucha. Doczekam się i ja takich malutkich stópek :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 22 sierpnia 2013, 23:33

24 sierpnia 2013, 08:59

Nie, nie i jeszcze raz nie!! Przylazła znienawidzona panna @, bezczelna przylazła nieproszona i do tego za wcześnie. Wczoraj kiedy zobaczyłam plamienie miałam jeszcze nadzieje lecz dzisiaj ta nadzieja odeszła bardzo szybko. No więc brzuch mnie boli, jestem wściekła. Zastanawia mnie co się nagle stało, miałam regularnie. No nic może szybciej odejdzie sobie i nie będę tak się męczyć... A miało być tak fajnie... Chyba dam sobie na luz... w tym miesiącu bez żadnych obliczeń, mierzenia temperatury,bez nóżek w górze, nie będę sprawdzać kiedy mam dni płodne bo przecież nie kochamy się tylko w wyznaczone dni. Zobaczymy :) pozdrawiam

24 sierpnia 2013, 11:14

Te uczucie, że zaraz zwymiotuje jest nie do zniesienia :( i ten ból piersi, a teraz dodatkowo ból brzucha i jakoś tak się denerwuje, chciałabym przesiedzieć te dni pod kołderką wtulona w Niego ale niestety nie mogę. Nawet zwolnienia nie mogę wziąć naprawdę potrzebuję odpocząć szkoda, że urlop już za mną :( chce gdzieś wyjechać, nie myśleć o niczym. Ewentualnie spać, ostatnio wyspać się nie mogę, mogłabym spać i spać. Co się ze mną dzieje?? P. się śmieje, że starość mnie dopadła ale jak to starość w wieku 25... no za 2 dni będę miała 25lat myślałam, że dostanę prezent w postaci dwóch kreseczek ech... mam ochotę się upić z rozpaczy, z bezsilności ale nie mogę ;)

29 sierpnia 2013, 21:10

przyszła za wcześnie już myślałam, że odeszła. byłam pewna, że odeszła. po jednym dniu spokoju znowu czułam już znany ból brzucha i pojawiło się plamienie. Nie wiem co się dzieje, jeszcze tak nie miałam. Czy to normalne?? zawsze było tak, że odchodziła powoli aż w końcu koniec a tu takie coś... czy to nadal @ czy co to jest?? czy któraś z Was tak miała?? :(

2 września 2013, 06:42

Dzisiejszej nocy nie mogłam usnąć, calutką przepłakałam P. w pracy, a ja mega doła złapałam :( jeszcze głupia włączyłam sobie serial a tam oczywiście co? kobieta w ciąży, jej radość jak zobaczyła dwie kreski, wspólna radość z partnerem. Gdyby jakaś apteka była otwarta to bym pewnie poleciała po test choć i tak wiem, że by była jedna kreska. Za bardzo się w serial wciągnęłam, a może już mam dosyć znowu widzę kobiety z brzuszkami lub z malutkimi dziećmi to mnie już przerasta, a na dodatek następna dziewczyna w pracy jest w ciąży, a to ja miałam być następna :( wszystko jest do bani... jeszcze te moje fochy o byle gó..o :( w sobotę wzięłam wolne w pracy ale to i tak za mało żeby odpocząć :( w tej chwili by mi się przydał urlop niestety już wykorzystałam :( czasami pobolewa mnie brzuch jak przed @ i już głupia się cieszę, że może jestem w ciąży.. P. mówi żebym tak nie myślała już tyle razy mi to powtarzał, a ja nie potrafię przestać. Już tak bardzo chciałabym mieć przy sobie maleństwo, kruszynkę... powinnam się położyć ale próbuje dodzwonić się do gina żeby się umówić (ostatnia wizyta odwołana z powodu @) może się w końcu dodzwonię...

2 września 2013, 10:35

jest prawie 11 a ja nadal nie dodzwoniłam się do gina, no cóż może to był zły pomysł żeby z samego poniedziałku dzwonić ;) ale nie poddam się będę próbować dalej w końcu muszę trafić :) swoją drogą na melodyjka jest denerwująca ;)

3 września 2013, 11:27

Wczoraj poprosiłam P. żeby kupił test miałam przeczucie, że tym razem udało się, nie przeszkadzało mi nawet to, że była @ parę dni temu. Kupił ale od razu postawił mnie na nogi, powiedział żebym poczekała do następnej @ bo tylko niepotrzebnie się znowu zdołuje. Miał rację. Powiedział, że będziemy walczyć :) Kocham go za jego pozytywne myślenie. No i dzięki niemu dzisiaj wstałam z myślą o walce :) Dziewczyny walczmy, bądźmy cierpliwe uda się w odpowiednim czasie :) Walczmy tym bardziej, że pogoda za oknem sprzyja "takiemu" spędzaniu wolnego czasu, za oknem zimno, mokro, pochmurno, a my w cieplutkim łóżeczku przy ukochanym mężczyźnie warunki idealne :) lecę walczyć :) życzę wszystkim powodzenia, żebyśmy i my doczekały się spacerów z dziećmi, swoją drogą jak teraz nam się uda to po urodzeniu będzie już ładnie, ciepło za oknem więc idealna pogoda na spacery ;) Buziaczki kochane :)

4 września 2013, 09:31

Dzisiaj miałam pójść w odwiedziny do koleżanki, która nie dawno urodziła. Obudziłam się z myślą, że nie chce do niej iść, boję się że rozpłaczę się na widok małej Julci. Odwołam spotkanie nie chce... Mam nadzieję, że zrozumienie wie że się staram... Brzuch mnie straasznie boli ale cieszę się :) bo to oznacza, że mam owulacje :) ovu pokazuje, że dostane w niedzielę, a ja już mam te bóle. Jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu ;) P. dziwi się, że cieszę się jak wariatka z bólu brzucha :) ale wytłumaczyłam mu o co chodzi powiedział, że też się cieszy i że trzeba "pracować" ;) buziaczki kochane :)

8 września 2013, 18:25

ten bol mnie wykonczy od wczoraj bola mnie chyba jajniki :-(( dlugo tak nie wytrzymam nie da sie tak funkcjonowac :-((

12 września 2013, 16:29

nie było mnie bo ten ból przerażający. W końcu dostałam się do gina badanie wykluczyło że ten ból jest na podłożu ginekologicznym ale ja nie o tym. Po kilku pytaniach gin dowiedział się, że staramy się o dzidziusia. Po badaniu stwierdził, że mam za dużo hormonów męskich. Dziewczyny wyczytałam gdzieś na necie że mogę mieć problemy z zajściem w ciąże a nawet w ogóle nie mieć dzieci. Czy któraś z Was ma coś takiego?? Jestem załamana bo jeśli to prawda to ja nigdy mamą nie zostanę :(

23 września 2013, 05:50

dzisiaj powinnam dostac @ choc nastawiam sie ze jednak przyjdzie i popsuje wszystko test czeka cierpliwie zeby go uzyc hm mialam zawroty glowy, wymioty chec na cos zupelnie innego niz jadlam do tej pory tak wiec od paru dni jadam ogoreczki za czekokade gotowa jestem zabic ;-) wczesniej nie ciagnelo mnie do slodkiego. ale ja na wszystko mam inne wytlumaczenie niz ciaza. i chociaz ciaza w tym czasie to nienajlepszy moment (narzeczonego szef zwolnil za to ze powiedzial ze stacja gazu to nie miejsce dla dziecka moim zdaniem szef powinien byc mu wdzieczny bo dzieki niemu malemu nic sie nie stalo a przeciez na takiej stacji gdzie dziecki bawi sie w chowanego ze swoja nienormalna matka moglo stac sie najgorsze samochod mogl go przejechac itd. dodam ze za stacja szef przygotowal dla malego podworko ale po co z niego korzystac kiedy mozna poganiac sie miedzy samochodami, klientami i polkami z wodka) ale mam nadzieje ze jednak to bedzie ten moment i dzieki dziecku uda nam sie wszystko.

24 września 2013, 15:49

@ brak ale nie cieszę się bo może coś się poprzestawiało albo przez przeziebienie które mnie dopadło poczekamy do końca miesiąca i zobaczymy co się wydarzy

25 września 2013, 16:34

do jasnej cholery głupie moje myślenie :( no niestety w tym miesiącu też nie zostanę mamą. wczoraj wieczorem pojawiła @ :( dzisiaj w pracy dostałam strasznych boleści jajnika który przemienił się w ból w podbrzuszu ten z kolei przeszedł na ból krzyża. Prawie płakałam z bólu, nie wiem co się dzieje :( nigdy nie miałam takich bólów i te przeziębienie mnie już wykańcza :( najchętniej z łóżka bym nie wychodziła :(

23 października 2013, 05:56

nie bylo mnie ale duzo sie wydarzylo. od listopada moj P. otwiera sklep :-) mamy nowego "czlonka rodziny" wzielismy psa ze schroniska. ja w koncu wybralam sie do lekarza zrobilam wyniki i wynik kiepski bo tsh wynosi 9,94 dopiero jutro ide do lekarza poproszr o skierowanie do endo. 25listopada mam wizyte u gina
naczytalam sie o tarczycy i ciesze sie ze nie zaszlam bo przez moja glupote lekcewazylam objawy niedoczynnosci i moglabym spieprzyc zycie malenstwa gdyby doszlo do ciazy. takie mnie mysli sie teraz trzymaja. moze to glupie ale ciesze sie ze nie zaszlam bo przeciez ciaza przy tarczy y to ryzyko. zaczne brac tavletki i mam nadzieje ze sie unormuje wszystko
1 2
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego