Pamiętniki Nic nowego, nic odkrywczego
Dodaj do ulubionych
1 2

10 maja, 21:10

I po wizycie u lekarza. Młody rośnie jak na drożdżach do tej pory rósł równo z ostatnią @ teraz poszedł do przodu i wg jego wymiarów to zaczął 16+0tc (a dzisiaj jest 15+1 wg OM). I jest bardzo aktywny. Co usg to on w innej pozycji. Dzisiaj coś ćwiczył, bo śmiesznie wymachiwał nogami jakby chciał mnie skopać porządnie. No ale jeszcze go nie czuję, pomimo jego zawrotnych 10 cm jest za mały żebym go poczuła. Ogólnie po zważeniu nawet okazało się, że zamiast przybrać na wadze to mam 1kg mniej niż 3 tygodnie temu. Taka wymiana mi się podoba- mały rośnie a mój tłuszczyk maleje. Szkoda, że to tak nie działa całą ciążę, może bym zrzuciła to sadełko co mi przybyło zanim w nią zaszłam. Dostałam też zdjęcie 3D ale przyznam, że nie podoba mi się. Źle wręcz wygląda- nosek taki jakby podwójny(?)- taka mała kulka po środku takiego zaokrąglenia...(?) i oczka ma jakby trochę szeroko rozstawione. Może takie ujęcie dziwne po prostu. Oby na następnym wyszedł lepiej bo będę się martwić czy aby na pewno wszystko ok.
No i powiedziałam dzisiaj swojemu Prezesowi, że jestem w ciąży i czas szukać człowieka na moje miejsce. A więc ciąża zrobiła się oficjalna. Przyznam szczerze, że średnio mi to odpowiada wolałabym żeby było tak jak do tej pory. Nieoficjalnie, z nikim nie muszę o tym gadać, to moja sprawa itd. Ale wiem, że tak się nie da, bo ktoś musi przyjść na moje miejsce. Chociaż to zmartwienie Prezesa a nie moje to jakoś i tak mnie też to trochę martwi. Za bardzo się przejmuję swoją pracą chyba. Eh a liczyłam, że w lipcu śmignę na zwolnienie odpocząć a sumienie mi chyba nie pozwoli. Skąd ja się urwałam to sama nie wiem. Moim priorytetem jest teraz Młody. On ma pierwszeństwo przed wszystkim innym. Kolejna wizyta za 3-4 tygodnie.
Oby było dobrze.

2 czerwca, 09:01

18t3d
Urlop, urlop i po urlopie. Od środy jestem w pracy i już jestem na wykończeniu psychicznym. Na mojego zastępcę dali mi 61- letniego emeryta wojskowego, lubującego się w kosmicznych teoriach spiskowych (serio naczytał się np., że Rosja zajęła Krym, bo tam znajdują się piramidy w których schowane są tajne dokumenty zostawione przez poprzednie cywilizacje dzięki którym Putin będzie rządził całym światem), który co 5 minut z utęsknieniem spoglądał w kierunku kanapy (na poprzednim stanowisku 50% czasu spędzał śpiąc na kanapie, 40% czytając nowe teorie spiskowe w internecie a resztę na realną pracę). Na wszelkie moje wyjaśnienia, tłumaczenia czym będzie się zajmował nie reagował w żaden sposób. Gadał niby do mnie ale bardziej sam do siebie. Bardziej jest zainteresowany przerobieniem "mojego" biura na swoje potrzeby niż tym za co będzie odpowiedzialny. Zastanawiam się czy będę miała do czego wrócić, bo wiem że zrobi mi taki rozpierdol w papierach, że obawiam się iż po powrocie będę musiała tworzyć wszystko od nowa. Niestety prezes nie chce nic z tym zrobić mówi tylko, że jak nie będzie sobie radził to będzie podstawa do jego zwolnienia. Tylko, że za nim to się stanie cała moja praca z ostatnich 3 lat pójdzie w pizdu a on tak skręci kota ogonem, że wszystko to będzie moja wina- bo ja mu nie powiedziałam, nie wyjaśniłam, nie zrobiłam. Tragedia. Nie wiem jak to wytrzymam. Spróbuję zarzucić go papierami może uda mi się go wystraszyć. To nie jest facet do pracy biurowej, sam zresztą przyznał w piątek że to jest jakaś pomyłka, że on woli prace typu tam przykręcić, tam klamkę naprawić itp. Jedyne co go jeszcze trzyma to wypłata. Opowiadał mi, że emerytury wojskowej ma 3 tys, na lotnisku kolejne 3 tys., jego żona 1200 jako sprzątaczka na 3/4 etatu. I opowiadał, że jak powiedział żonie, że bez pracy na lotnisku będzie te 3 tysie mniej ta wyskoczyła do niego z mordą "to za co JA będę żyć". Ja pierdolę ładnie sobie żonę wychował. Facet po zawale po operacji ma zapierdalać bo królowa nie będzie miała za co żyć. I przez to będzie mi zatruwał życie w pracy. Chyba wezmę to zwolnienie wcześniej bo psychicznie z tym człowiekiem nie dam rady.
Byłam w piątek u lekarza. Mały ma się dobrze waży już 300 gram. Brzuch już mam widoczny. I przyznam, że zawsze miałam kompleksy z powodu brzucha tak teraz jestem z niego dumna. No i od około tygodnia już czuję ruchy małego :).
Zmartwiłam się jedynie, że lekarz nie chciał mi przepisać duphastonu. Nie zdążyłam mu wyjaśnić, że przed ciążą miałam bardzo niski progesteron, w pierwszej ciąży był poniżej normy i wolałabym jeszcze brać tego dupka. Mam nadzieję, że to nie wpłynie na ciążę.
Oby było dobrze.

19 czerwca, 15:34

20t6d
Czas leci, raz szybciej raz wolniej. Od poniedziałku jestem na zwolnieniu. Na razie na 3 tygodnie do następnej wizyty i myślę, że wrócę do pracy na jeszcze trochę. Na razie odpoczywam psychicznie od mojego "ucznia". W domu mam małego szczeniaka, który zajmuje mi mnóstwo czasu więc dobrze, że chociaż od pracy odpocznę, bo już robiło się ciężko psychicznie.
A synek rośnie- na usg szalał choć wcale tego nie czułam- czuję kopniaki ale przez większość czasu wydawało mi się, że jest spokojny a na usg okazało się, że bardzo żwawe dziecko- i oczywiście był w innej pozycji jak na ostatniej wizycie. Rany co za wiercipięta. Ledwo też udało nam się zdjęcia zrobić- choć tym razem 3D ale wyszły super, mały śliczny z łapkami w buzi. Waży już ok. 0,5 kg a jego wymiary są już na 23 tydzień ciąży. Data porodu przesunęła się na 19 października więc nasz czas się skraca :) Brzucho rośnie cycki bolą. Ah ta ciąża :) Kupiłam niezbędne kosmetyki nawilżające i przeciw rozstępom. Miałam też trochę ciążowych ciuchów (nie sądziłam, że w końcu jakieś kupię) no ale nie wiele mi ich zostało bo szczeniak mi podziurawił swoimi zębiskami. Nie mogę się doczekać kiedy mu wypadną i przestaną tak go swędzieć bo jest czasami nie do wytrzymania.
Na poniedziałek jestem umówiona na badanie połówkowe. Koszt to 250 zł, niby mój lekarz stwierdził że nie ma takiej potrzeby ale i tak pojadę na zasadzie zasięgnięcia drugiej opinii. Mam nadzieję, że to że wiek ciąży jest 23 tydzień nie będzie stanowiło problemu.
Oby było dobrze.

28 czerwca, 12:47

22t1d
Zaczynamy 23 tydzień a tym samym 6 m-c :) Z synkiem wszystko dobrze, byłam na połówkowych w poniedziałek- wszystkie pomiary prawidłowe. Lekarka zapytała czy już wiadomo czy chłopak czy dziewucha odpowiedziałam, że najprawdopodobniej chłopak. Zaraz po przyłożeniu usg do brzucha okrzyk lekarki: ohoho to zdecydowanie chłopak. Po takim okrzyku to już nie ma miejsca na wątpliwości :) Opowiedziałam mężowi to o mało nie pękł z dumy. Ogólnie chłopaczek duży wstępne szacunki lekarki- ok. 4kg w dniu porodu. Przedwczoraj sporo się kręcił, wczoraj tak słabiej a dzisiaj prawie w ogóle go nie czuję, jak się położę i popukam w brzuch to dostanę jakiegoś kopniaka na odczepnego i na tym koniec. Kocham momenty kiedy mnie kopie, wtedy wiem że wszystko z nim OK. Na szczęście na takie dni jak dzisiejszy mam detektor tętna płodu, więc czasami sobie mogę posłuchać jak jego serducho pięknie bije.
Jeszcze tydzień zwolnienia. Z jednej strony chcę jeszcze wrócić pozamykać kilka spraw w pracy a z drugiej nie mam na to ochoty. Dobrze mi się w domu siedzi. Mam co robić w domu i na tyle mam energii, a jak mam wrócić i użerać się z Bogdanem to aż mnie ściska ze złości. No ale tym martwić się będę za tydzień, a póki co korzystam.
Oby było dobrze.
1 2
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)