Pamiętniki Nikt nie zna ścieżek gwiazd, wybrańcem kto wśród nas...
Dodaj do ulubionych
1 2

26 kwietnia 2013, 06:09

W górę serca... To My wygramy mecz! :) Pani Doktor mnie wczoraj, co prawda sprowadziła na ziemię, gdyż rzekła mi, że moje dwa poprzednie cykle były bezowulacyjne... Ale dziwna jakaś właściwie była wczoraj, bo nic mi oprócz tego nie powiedziała. Dała skierowanie na prolaktynę i kazała przyjść z wynikami... Więc się udam na pobór krwi może w poniedziałek, a na wizytę się umówiłam na 11 maja... Także mam nadzieję, że wizyta będzie już w celach innych niż leczenie cykli bezowulacyjnych... Bo ja mam taki plan, że za dwa tygodnie zaczną mi się poranne mdłości hehe... i nie interesuje mnie, że bezowulacyjne! Hehe. No! My weszliśmy w fazę sprawczo-twórczą i działamy... Potrzebujemy trochę wsparcia z góry...I wszytsko się uda. Taki przepis mam: Dużo miłość+ trochę fizycznośći+ łyżka namietności+ dużo wiary... Więc korzystając z przepisu... tworzę...

6 maja 2013, 08:07

Minęła zimna i deszczowa Majówka... strasznie leniwa i bardzo wypoczynkowa :) W między czasie zrobiłam sobie prolaktynkę i ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu jest pięknie w normie :) Nic tylko się cieszyć jestem ciekawa co Szanowana Pani Doktor na to :) Bo była przekonana, ze te moje rzekome bezowulacyjne to są spowodowane kolejnym wzrostem prolaktyny. A tu zaskoczenie hehe... No nic w czwartek mam wizytę- 9 maja jednak, także spokojnie czekam. Chociaż z naprawdę ogromną nadzieją na pogrubione endometrium i bynajmniej nie to spowodowane @ :)

A tak z innej beczki to pani piekęgniara pobierająca mi krew tak mi "delikatnie" wkuła się w żyły, że mi chyba jakiś nerw naruszyła, bo od czwartku nie umiem rozprostować ręki w łokciu taki mam ból... Hehe no cóż nie ma to jak fachowość polskiej służby zdrowia. Nie mówiąc o tym, że jej jeszcze za ten późniejszy ból dwie dychy zapłaciłam, bo ze skierowania to z powodu weekendu majowego wyniki byłyby za dwa tygodnie. I love NFZ:)

Także do czwartku w oczekiwaniu na wizytę i do poniedziałku w oczekiwaniu na dwie piękne krechy...

10 maja 2013, 10:19

Wczoraj znów odwiedziłam Panią doktor, bardzo miłą kobietę swoją drogą...I Pani doktor spoglądając na mój piękny wykres stwierdziła, że moje ciałko żółte nie domaga hehe... Fajnie to brzmi...No i w związku z tym jeśli ten cykl zakończy się bez happy endu- w co wcale, a wcale nie wierzę to następne dwa cykle będę sobie zapodawać luteinkę od 16 do 28 dnia, a jeśli i to nie pomoże to wrzucimy coś za poprawę owulacji...
No na razie żyję dniem dzisiejszym i z ogromną nadzieję czekam na poniedziałek, żeby @ nie zaszczyciła mnie swoją obecnością. Aż nie chcę myśleć jaka byłaby to wielka radość zobaczyć dwie kreseczki... Na razie czekam...Cała pozytywna i mam nadzieję, że wcale nie będę potrzebowała tych wypisanych wczoraj recept i wojennych strategii... Za to będę obmyślać plan usytuowania łóżeczka w mojej sypialni...

16 maja 2013, 10:13

Mimo mojej całkowitej niewiary w to, że 3 cykl z owu może skończyć się @ nastał niestety ten czas... Ale to nic! nie załamuję się w ogóle...jestem silna, chociaż muszę sobie powtarzać to na głos, żeby nie przestać w to wierzyć...Przyjdzie odpowiedni czas dla nas... Ostatnio pierwszy raz zakręciła mi się łezka w oku kiedy spojrzałam na Panią z brzucholem... Smutne to, że trzeba mi płakać wtedy kiedy chciałabym, a nie mogę podzielić się swoją miłością z małą istotką... Po prostu trzeba czekać...
Wykupiłam luteinę będę ją łykać od 16 dc... Zaopatrzyłam się też w testy owulacyjne...testowanie zaczynam od 14 dnia tak zdecydowałam... Pani doktor zaleciła, żeby się wstrzymać z serduszkowaniem na tydzień przed terminem owulacji, a zacząć porządnie działać dopiero jak wyjdzie pozytywny teścik. Ale zobaczymy jak wyjdzie... przecież jesteśmy ludźmi, a nie probówkami które mają działać według określonego schematu... Trzymajcie kciuki tym razem się uda!

Cykl rozpoczęty 13 maja- wróży szczęście
26 maja zaczynam testy owulacyjne (niedziela i dzień Mamy- oby to było prorocze)
28 maja zaczynam brać luteinę i myślę, że od 28 zaczynamy działania sprawczo-twórcze (wtorek)
9 czerwca kończę luteinę i mam nadzieję, że @ nie przyjdzie
Planowane testowanie na 13 czerwca- na cztery dni po odstawieniu luteiny

Co myślicie o tym planie?

23 maja 2013, 12:03

A w moim życiu nowe rozdanie:)
Postanowiłam zacząć dietkę i zaznać trochę ruchu, bo nie mieszczę się w moje ulubione spodnie... W ogóle będę zdrowo i pięknie żyć... W końcu dużo zależy ode mnie...
Ciągłego myślenia o Małej Kruszynce nie jestem w stanie zmienić, ale mogę spróbować zniwelować jego obsesyjny charakter hehe...
Zaczynamy od relaksu weekendowego majowego na bis. Jeszcze nie wiem gdzie, ale jestem pewna, że będzie fajnie... Może góry nam będą sprzyjać...

27 czerwca 2013, 07:50

Mam przeczucie...

2 lipca 2013, 14:14

Złapałam takiego pozytywnego speeda, że moja pozytywność energii rozpiera mnie calutką. Nie widzę opcji, żeby w tym cyklu się nie udało. Jestem pewna. Hehe...A ania_mr już pozytywnie zakończyła zielonościami swój cykl, a właściwie nie zakończyła tylko rozpoczęła piękne dziewięć miesięcy i zulka_m zaraz zrobi to samo i też nie widzę innej opcji i jeszcze jakby się tynce udało i kilku innym dziewczyną... świat byłby radośniejszy o tych kilka małych szczęść...i będzie, bo nie ma innej opcji...

Wcinam luteinę z nadzieją, że pomaga się właśnie zadomowić mojej fasolince albo fasolinkowi i będę mogła żyć pełnią życia i cieszyć się największą radością jaka spotkać nas może na naszej życiowej drodze...

W czwartek idę do p. doktor mam nadzieję, że usłyszę, że mam piękne grubaśne endometrium i ucieszy mnie w końcu coś grubaśnego w moim ciele... chociaż będzie to dopiero 26dc także chyba za wiele nie dostrzeże p. doktor, ale co tam połudzić się można...

Dzielę się z wami moją energią, żeby jej nie zmarnować i dalej żyję moim przeczuciem mega pozytywnym oczywiście...

26 listopada 2013, 04:54

Ciąża rozpoczęta 9 czerwca 2013
Przejdź do pamiętnika ciążowego i czytaj kontynuację mojej historii
1 2
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego