X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Staranka o pierwsze dzieciątko ...
Dodaj do ulubionych
1 2
WSTĘP
Staranka o pierwsze dzieciątko ...
O mnie:
Czas starania się o dziecko: Staramy się już 2 lata 10 mc :(
Moja historia:
Moje emocje: Smutek, nadzieja, zwątpienie ...

11 lutego 2014, 21:40

Pierwsze podejście do In vitro ...
Hmm... miało być tak pięknie, a okazało się inaczej ...
zacznijmy od początku, po nieudanych podejściach do starań, tzn. 3 cykle stymulujące na lekach i działaniach naturalnych, odnieśliśmy "porażkę" następnie otwarła nam się szansa na zdobycie dzieciątka przez inseminację :) byłam pełna nadziei że to jest nasza szansa i że się uda, niestety były trzy podejścia, każde zakończone rozczarowaniem, płaczem i lękiem,że nie jest mi dane być mamą ... po wszystkich trzech próbach udało nam się zakwalifikować do programu NFZ - w klinice Gameta Kielce do in vitro ... oczywiście szczęście,że kolejna wielka szansa przed nami, przygotowanie do wielkiego dnia były bolesne i ciężkie momentami do przeżycia, ale dałam radę, najpierw pikuś wszystkie formalności, badania. Z 14 badań (w tym 7 moich i 7 męża) zapłaciliśmy tylko za 2, następnie jak wszystko było ok gin przeszedł do stymulacji, tu zaczęły się schody, pierwsza seria zastrzyków przerosła nasze możliwości finansowe, ale mówimy że tyle do przeżycia, następna wizyta przyniosła drugą serię zastrzyków co mnie przeraziło jeszcze bardziej nie dość, że jeszcze droższe to musiałam o jednej porze dać sobie dwa zastrzyki jeden po drugim, gdzie już miałam tak brzuszek skuty że gdzie nie dotkłam bolało, ale dałam radę, potem punktacja... Udało się 2 zarodki są dobre, trzeci słaby (niestety nie rozwinął się) i został jeden eskimosek zamrożony ... Nadszedł dzień transferu, gdy zobaczyłam na monitorze moją/naszą kropeczkę o mało co się nie rozpłakałam, widziałam każdy ruch lekarza podczas wprowadzania kropeczki we mnie :) teraz tylko leki i najdłuższe dwa tygodnie mojego życia ... Po dwóch tygodniach zrobiłam test wyszła I kreska, poleciałam odrazu na bete HCG bo może za wcześnie na test. Gdy odebrałam bete, zawaliło się wszystko.. niestety nie udało się ... Odstawiłam leki i czekam na okres ... Tylko jedno mnie ciekawi dlaczego przy mierzeniu temperatury ona ciągle szła do góry wskazując na ciążę, jak jej nie ma ... Teraz pozostaje mi tylko czekać na @ umówić się na kolejną wizytę i przetrwać przygotowania do drugiego transfera mojego małego eskimoska, być może on zostanie z nami ...

12 lutego 2014, 18:42

Czekając na okres ... brzuszek dziś boli momentami tak jak na @, więc pewnie niebawem do mnie zawita ... a wtedy kolejna wizyta i rozmowa z gin co dalej ...

13 lutego 2014, 15:06

Porada
Problemy powinny wytaczać drogę do działania, a nie do depresji ...

14 lutego 2014, 17:33

Walentynki ....
Nie cierpię walentynek, a one mnie ...
dziś cały dzień przeleżałam w łóżku z bólem brzucha, i pięknym dla tego dnia kolorze w gaciach.. dobrze że wymyślili tabletki ...

14 lutego 2014, 19:02

Umówiona na wizytę - wtorek 11.40 ... Muszę porozmawiać z ginem co dalej ... może leki i podanie eskimoska, a może przerwa i odpoczynek a dopiero później transfer ... sama nie wiem co robić :(

16 lutego 2014, 17:33

Mam doła ... dziś wszystko mnie wkurza, mam niechęć do wszystkiego, najchętniej bym chciała przestać istnieć ... :(

18 lutego 2014, 18:25

Dziś wizyta ... oczywiście nasiedziałam się na poczekalni, bo jakżeż mogłam wejść o umówionej godzinie :/ ale mniejsza z tym, już się przyzwyczaiłam po tylu wizytach ... Na usg wykazało,że mam end 5 mm. Gin przepisał mi tabletki "Estrofem" aby mieć lepsze :) mam brać przez 14 dni. Kolejna wizyta 4.03 na usg ... Najprawdopodobniej 8.03 będzie transfer :) ja sie ciesze bo to dzień kobiet, może mi mała kobietkę podadzą i zostanie z nami :) zrobi mamusi prezent :p ale nie będę zapeszać, co ma być to będzie :)

20 lutego 2014, 11:43

Coś jestem niedopieszczona :P mam ochotkę na sexik ale mój mówi,że go zamęczę ... to mówię,że po transferze znów będę miała abstynencję ... :( i koło się zamyka... nawet dziwne rzeczy mi się śnią ... matko co się dzieje ....

20 lutego 2014, 15:11

Brak jakiego kolwiek życia we mnie ...
Boli mnie kręgosłup i jestem cały dzień senna ... miałam tyle w domu zrobić, a wkońcu nic nie zrobiłam. Wzięłam się za filctrzaki i zrobiłam słonika... nawet mi się nie chce obiadu zrobić ... :(

23 lutego 2014, 16:26

Uwielbiam takie dni jak dziś :) słodkie lenistwo obiadek mąż zrobił :) a ja cały dzionek łóżeczko, filmik :) potem kąpiel :) Mmm...
Wczorajszy wieczór też dodaję do moich ulubionych :) nie ma to jak wieczór z trzema mężczyznami, cały wieczór granie w gry planszowe :D jej... czasy dzieciństwa się przypomniały :) tylko że tutaj dodatkowo dla mnie winko, dla panów wódeczka :P haha ale było pięknie :) oby więcej takich wieczorów :)))

4 marca 2014, 15:45

Dawno nie pisałam, ale jakoś czas szybko zasuwa dużo się działo, nie miałam czasu, ale ale .. teraz zwolnię tempo 10.03 mam transfer... a potem oczekiwanie najdłuższe dwa tygodnie życia ...

14 marca 2014, 13:25

Kolejny rozdział książki o moim życiu .. o staraniach .. rozpoczęty ...
Jestem czwarty dzień po podaniu mi eskimoska .. zero objaw jakich kolwiek, leki biorę jak należy.. ale ... nie mam już takiego podejścia jakie miałam przy pierwszym podejściu ... oczywiście uważam na siebie, dbam, nie przemęczam się, nie dźwigam itd. Natomiast wogółe nie czuje, że miałam podaną kropeczkę ... nie myślę o tym nie miziam się po brzuchu przed snem, nie rozmaiwam z nią - tak jak było to pierwszy raz .. teraz to jeżeli ktoś zapyta się mnie (jeżeli wie o tej mojej drugiej próbie) jak się czuje.. to wtedy zapala mi się lampeczka - Ooo.. rzeczywiście ja jestem już po drugim transferze ...i oczywiście odp dobrze się czuje, nic mi nie dolega ... więc może dobre to podejście, widzę że mąż również nie przeżywa tak jak wcześniej.. chyba już to wszystko nas przemęczyło i uważamy te starania jak monotonność ... nie wiem ...

14 marca 2014, 13:28

Porada
Jezeli tansferowany 5 dniowa blastocyste :

1dpt ( 1 dzien po transferze) .. Blastocyst wychodzi z otoczki
2dpt.. Blastocysta zaczyna wczepiac sie w sciany endometrium
3dpt.. Proces implantacji sie rozpoczyna, blastocysta zaczyna "zakopywac" sie w endometrium
4dpt. Proces implantacji jest kontynuawny gdy and zarodek wnika glebiej w endometrium
5dpt. Zarodek jest juz zaimplantowany
6dpt...Zaczyna byc produkowane HCG
9dpt...HCG jest na tyle duzo, ze mozna spokojnie zrobic sikacza

16 marca 2014, 19:18

Dziś coś źle się czuje .. boli mnie brzuch jak na @... śluzu dużo, jajnik lewy kuje .. wszystkie te objawy od kilku dni .. latam jak głupia do wc i patrze czy mnie @ nie zalała .. a tam brak krwi, tylko kremowy śluz ... ehhh ...

20 marca 2014, 14:52

Porada
2-3 dniowe:
1dpt ( 1 dzień po transferze) Embrion się dzieli
2dpt. Embrion staje sie blastocystą
3dpt. Blastocysta wychodzi z otoczki
4dpt. Blastocysta zaczyna wczepiać sie w ściany endometrium
5dpt. Proces implantacji sie rozpoczyna, blastocysta zaczyna "zakopywać" się w endometrium
6dpt. Proces implantacji jest kontynuowany, zarodek wnika głębiej w endometrium
7dpt. Zarodek jest juz zaimplantowany
8dpt. Zaczyna być produkowane HCG
11dpt. HCG jest na tyle duże, że można spokojnie robić sikacza

23 marca 2014, 23:38

Dziś 13 dpt ... jutro wypadało by z zaleceń gin zrobić test .. ale nie wiem czy zrobię, zamówiłam sobie na allegro o czułości 10 i czekam aż mi przyjdą, zobaczymy albo one dotrą pierwsze do mnie, albo pierwsza zawita @ ...

24 marca 2014, 20:46

Dziś 14dpt ... nic tylko momentami boli brzuch i śluz nadal kremowy, pełno go w gatkach ... testy mi dziś przyszły z allegro o czułości 10 mlU/ml :) bo u mnie w aptece same 25 mlU/ml :( od soboty wszyscy piszą do mnie czy już testowałam, ja wiem że przeżywacie to razem ze mną, lub czasem mocniej niż ja... kibicujecie mi z całego serca, ale proszę Was nie naciskajcie na mnie abym zrobiła test .. bo to jest męczące ... ja nie czuję się na siłach testować, bo i tak znam wynik, a po co mam znów przyśpieszyć moją załamkę i płacz ... skoro mam dobry humor, nie myślę wogółe o transferze,że był, że mam testować ... moja głowa jest zajęta innymi sprawami, osobami .. jest mi z tym dobrze :) jeżeli będę gotowa na test to zrobię, i tak prędzej czy później wszystko wyjdzie na jaw jeżeli nie jestem w ciąży przyjdzie @ ... jeżeli jestem to kiedy bym nie zrobiła to i tak wyjdzie - nie ucieknie kropeczka jak się zagnieździła ... jeżeli znów będę płakać i się załamywać nie ma nikogo przy mnie .. nie ma mnie kto przytulić wtedy kiedy tego potrzebuje ... powiecie a gdzie mąż .. w pracy, a po pracy siedzi przed kompem i gada przez ts z kolegami grając .. ja naprawdę mam dość wypłakiwania się w poduszkę ... potrzebuję ramienia do wypłakania się ... mąż przytuli mnie przed snem i po usłyszeniu wyniku ... ale to nie to samo ... :(

26 marca 2014, 22:48

Niestety testowałam wyszła I krecha, znów się nie udało ... teraz oczekuje na @ i dzwonię do gina z informacją o okresie ... :(

27 marca 2014, 23:23

Porada
... Ja idę ciągle swoją drogą,
Nikt mi nie zabierze tego co już mam za sobą, nie.
Do przodu idę z podniesioną głową stawiając czoła kolejnym problemom i trwogom...

4 kwietnia 2014, 22:50

Kolejna stymulacja pomału dobiega końca, teraz odliczanie dni do punkcji :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 kwietnia 2014, 17:31

1 2