co do testowania, kazał mi lekarz robić 24-25 ale nie wiem czy nie za wcześnie ... zobaczę .. narazie przez brzuch nie mogę normalnie funkcjonować ... jedyne pocieszenie to jeszcze tydzień na zwolnieniu lekarskim jestem
27 kwietnia, 00:41
Stał się cud po 3 latach i 22 dniach starań o pierwsze maleństwo !! jestem w ciąży ) strasznie się cieszymy z mężem, że się udało ...
Mimo tego ja ciągle jestem w szoku do dziś że udało się i maluszek mocny ponieważ byłam taka chora po transferze, jakieś zatrucie mnie złapało do tego ból dziąseł, zatoki, kaszel, ucho mi się zatkało ... masakra jednym słowem wrak człowieka byłam ... ale dziś już wiem że rośnie mała istotka we mnie więc zniosę wszystko ...
8 dnia po transferze zrobiłam test z moczu wyszły II kreski, ale bardzo słaba, więc pomyślałam że coś z testem nie tak skoro źle się czuje ... 9 dpt powtórzyłam i to samo tylko mocniejsza hehe.. 10 dpt poszłam na bete, zrobiłam też test z moczu i II krechy .. 11 dpt odebrałam wynik i co : w 10dpt beta wynosi 82,99 jestem w ciąży !! piękna wiadomość
Cuda jednak się zdarzają
PS. dla starających się : Warto wierzyć w swoje marzenie o dzieciątku, bo mimo tego ile Ty jesteś w stanie przeżyć, wycierpieć, wypłakać łez - prędzej czy później będzie dane Ci to szczęście w najmniej oczekiwanym momencie życia Powodzenia w starankach :*
2 maja, 11:06
powtórzyłam ostatnio bete, w 15dpt wyszła 226,90.. ja się cieszę bo urosła i wszystko wskazuje że jest dobrze. natomiast na forum dziewczyny mnie straszą że za mało urosła, że to może oznaczać np.puste jajo itd.. ja nie zabijam sobie głowy tymi złymi i pesymistycznymi rzeczami. Wierzę w moje maleństwo, będzie dobrze pojadę na wizytę i gin powie że ciąża prawidłowa i że wszystko jest dobrze a moja kruszynka rośnie, pomału w swoim tempie ale rośnie
Maluszku nie spiesz się najważniejsze abyś był/była zdrowa
5 maja, 22:15
coraz bliżej do wizyty ... a ja coraz bardziej się nią denerwuje ... czy wszystko będzie dobrze ... czy zobaczę piękny pęcherzyk bo na serduszko pewnie za wcześnie i się nie nastawiam ... oj ja bzika dostanę na korytarzu zanim wejdę i położę się na koźle ... masakra... ale jestem pozytywnej myśli będzie wszystko dobrze ... gin powie że wszystko jest wporządku i że ciąża jest bezpieczna ... ehhh ....
6 maja, 15:23
Dziś już lepiej się czuje, ciepła herbata z miodem, łóżeczko pomaga mam mały katarek, ale to już pikuś z tym co było
muszę wyzdrowieć i zacząć się ubierać cieplej jak wychodzę na dwór bo teraz najważniejsze tygodnie ciąży muszę dbać o maleństwo
ojj... ale mam stres .. jeszcze tylko 3 dni i wizyta ... Piątek 9 maja godz.10.20 pierwsze spotkanie z pęcherzykiem bo na serduszko za wcześnie - a może mi zrobi maleństwo psikusa i już pochwali się serduszkiem
9 maja, 21:08
no i jesteśmy po pierwszej wizycie
Gin z wielkim uśmiechem na twarzy wykrzyczał mi że jest dzidziol siedzi na samej górze z boczku hehe ...
Jest pecherzyk GS -0,7 mm odp 5tyg 1d . Widoczne echo pęcherzyka zoltkowego, widoczny pecherzyk zoltk. Widoczne echo zarodka następna wizyta za 2 tyg czyli 23.05 oj już się nie mogę doczekać, ale szczęśliwa jestem że wszystko jest wporządku
18 maja, 17:39
ale ja jestem głupia ... za każdym razem jak widzę teraz jak ktoś ze znajomych wstawia zdjęcie z brzuszkiem, albo związane z ciążą płakać mi się chce ... no i co sobie powtarzam... dlaczego nie ja .. to już chyba weszło w krew.. ja chyba tak naprawdę uwierzę jak usłyszę za tydzień serduszko i lekarz powie że jest wszystko dobrze ... boje się panicznie tej wizyty ...boje się żeby ten piękny cud nie okazał się snem i abym się nie zbudziła ...
20 maja, 11:22
Kochane, jeżeli macie wolną chwilę i macie konto na FB zapraszam do zobaczenia mojej stronki https://www.facebook.com/filctrzaki - są tam maskotki wykonane moimi rączkami, planuje również zrobienie literek - imion dzieci z doczepianymi maskotkami do liter - ale to już na zamówienie klienta
22 maja, 13:15
no i nadszedł ten dzień tzn jutro nadejdzie, wizyta 10.40 - mam nadzieję,że będzie wszystko dobrze i zobaczę swoje maleństwo z serduszkiem ...
23 maja, 18:42
niestety ... nie ma serduszka, ciąża rozwija się nieprawidłowo mam tydz leżeć i brać leki - 30 wizyta, albo wszystko się rozwinie albo poronię do tego czasu ...
25 maja, 23:29
dlaczego Bóg daje upragnione szczęście a potem po tylu tygodniach zabiera dlaczego co ja robię źle że nie zasługuje na szczęście !!!!!!!!!
matko codziennie boli mnie brzuch ... coraz bardziej oswajam się z myślą że będę miała okres (nie mówię sobie że poronię) bo tak łatwiej mi jest z tym "oswoić" abym nie cierpiała ... wiem że jeżeli będę krwawić będę płakać jak bóbr ...
no cóż inni zasługują na szczęście a ja niestety muszę walczyć dalej
26 maja, 22:14
albo mi się zdaję albo nie, ale wywaliło mi brzuch ... mam większy, jak pytałam dziewczyn i wstawiłam zdj im z 6 tc i 8 tc to powiedziały że faktycznie mi urósł i cyce mi urosły
heh... i co ja mam myśleć, ostatnio latam do wc jak głupia bo pęcherz nie wyrabia ... teraz jestem w wc częstszym gościem niż zawsze ...
28 maja, 14:23
wielki dzień zbliża się wielkimi krokami ...
ja jednak nastawiam się na czarny scenariusz.. łatwiej mi będzie to wszystko potem przetrawić ..
28 maja, 14:23
wielki dzień zbliża się wielkimi krokami ...
ja jednak nastawiam się na czarny scenariusz.. łatwiej mi będzie to wszystko potem przetrawić ..
30 maja, 15:34
Niestety ... mam odstawić leki i czekać na okres, jeżeli będę miała krwotok mam się zgłosić do szpitala
Dziękuję za wszystkie kciuki, za wiarę we mnie i maluszka, za dobre słowa ...
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 czerwca 2014, 13:30
Dziś u mnie bez zmian, robię wszystko aby przyśpieszyć proces krwawienia, ale nic się nie udaje, cisza ... ani plamienia ani krwawienia

a okresu jak nie było tak nie ma ...
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 czerwca 2014, 13:05
Jutro dzwonię do innego lekarza - dostałam nr od mojego gin i umawiam się na konkretny dzień i godzinę - niestety muszę jechać na szpital na zabieg czyszczący ... jajniki są ok, pęcherzyka ciążowego nie mam (czyli wypłynął lub się wchłonął) za to endo mam 23 mm i dlatego skierowanie na szpital .. zapewne w piątek będę musiała iść ...
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 czerwca 2014, 16:09
zmieszanej lekko z krwią ... ehh.. potem pobudka po 8.20 i śniadanko ...brzuch boli jak cholera
tak jakbym miała jeszcze skurcze w macicy
mąż się wystraszył bo bardzo źle wyglądałam i bardzo mnie bolało chciał mnie na pogotowie zawieść ..
niech to sie już skonnczy...chce mi się płakać ... nie mam już sił na to wszystko .. dlaczego Bóg ciągle sprawdza moje siły ile dam radę wycierpieć ... co ja takiego w życiu zrobiłam
hehe a mąż - wariat cieszy się bo dowiedziałam się czy możemy współżyć - bo bałam sie po zabiegu aby mnie nie bolało itd.. więc gin powiedział że można ... i coś czuje że czeka mnie dzis gwałt <szok> ehh ... pyt sie jeszcze czy mam mrozaki - powiedzialam ze tak 2 - usmiechnal sie i powiedzial ze to dobrze
to cała wizyta w skrócie
oby szczęśliwe
) teraz najdłuższe czekanie 2 tyg i testowanie ... mam nadzieję,że się uda i maluszek zostanie u mamy na 9 mc a potem będzie oczkiem w głowie rodziców
cały czas myślę o tym co będzie, może nie potrzebnie, ale już taka jestem ... dobrze że w sobotę wesele to teraz trzeba się skupić na szykowaniu wszystkiego
cały czas myślę o tym co będzie, może nie potrzebnie, ale już taka jestem ... dobrze że w sobotę wesele to teraz trzeba się skupić na szykowaniu wszystkiego

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.704085129656539.1073741836.608941292504257&type=1
rocznica
oj szczęśliwa dziś dostałam prace
ale jestem happy
skierownie na badania a potem umowa





