Czekamy jak się rozwinie sytuacja

3cia beta 569
4ta beta 6835
Jeszcze nie dowierzam i nie umiem się cieszyć tak do końca

Druga beta 261, prog 33,90
Nie wiem dlaczego nie mogę dodać nowego wpisu...
Moja ciąża zakończyła się ok 2 tyg temu

Wiadomość wyedytowana przez autora 14 kwietnia 2018, 21:13
Niestety bardzo dla mnie smutny

Byliśmy bardzo szczęśliwi przez chwilę...
Na wizycie na początku 7 tyg ciąży okazało się, że nie ma pęcherzyka w macicy, nic nie ma a beta hcg prawie 7 tys. Lekarz dał nam tydzień, ale my poszliśmy na konsultację do innego lekarza licząc na cud.
Nie było go...
Lekarz znalazł potencjalną ciążę w lewym jajowodzie i od razu skierował do szpitala.
Parę dni później hcg już prawie 15 tys. i laparoskopia, niestety ciąża zaczęła się ronić do wewnątrz i usunięto cały jajowód.
To było 3 tyg temu a ja dalej w to nie mogę uwierzyć.
Co mogło się stać?
Jedyne co mi doskwierało to bardzo mocny ból macicy mocniejszy niż okresowy..
Nasze dziecko odeszło.
EwkaKonewka

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 kwietnia 2018, 10:57
Byliśmy na wizycie u naszego lekarza.
Powiem szczerze, że jestem rozczarowana.
Koniec naszego pakietu, bo byłam w ciąży pozamacicznej czyli ciąży, więc teraz za każdą wizyta mamy płacić i za transfer też.
Poza tym lekarz a raczej klinika nie praktykuje atosibanu i proponują tylko jakiś mocniejszy lek rozkurczowy, wręcz zmusiłam lekarza do tego abym dostała relanium na rozluźnienie po transferze, bo tego też nie praktykują...
Po postu chciałabym żeby się udało i nie powtórzyło to co miesiąc temu.
Podejdziemy w cyklu czerwcowym.
Owulacja chyba będzie z prawego jajnika wcozrja pęcherzyk 16 mm, więc cykl bedzie dłuższy.
Dzisiejszy dzień jest mega ciężki.
Moja najlepsza psiapsióła od przedszkola jest w ciąży 1 miesiąc starań.
Zna naszą sytuację i wie o mojej ciąży pozamacicznej.
Ciesze się a jednocześnie czuje ogromny ból istnienia.
Ten dzień jest najgorszy odkąd straciłam ciążę.
Mogłyśmy razem się wspierać podczas ciąży, ale nie ja już nie jestem w ciąży.
Nie umiem się pozbierać.
Miałabym pewnie badania prenatalne.
Szczerze cały zeszły tydzień popłakiwałam, wiadomość o ciąży bliskiej mi osoby z którą często się widuje sprawiła, że cały smutek na nowo wrócił.
Nie umiem tak po prostu się z nią cieszyć i słuchać o ciąży. To dla mnie za wcześnie...i co zrobić...
Co się ze mną dzieje?
Potrafię się rozpłakać z 5 razy na dzień...
Hormony oszalały jak to w drugiej fazie cyklu.
Chciałabym tu napisać coś wesołego, optymistycznego a dalej to samo.
masakra jakas
Jestem bardzo zestresowana.
Do tego dziś pokłóciłam się bardzo z mężem. Bardzo źle mnie potraktował. Noc spędzę raczej sama.
Nie ma co dużo pisać wszystko jest jakoś nie tak jak powinno.
Dzień dziecka - maluszku myślę o tobie, niech twój brat lub siostrzyczka z nami zostanie tutaj na ziemi.
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 czerwca 2018, 22:56

Piersi flaki nie boli ani troszeczkę brzuch.
Czuję się bardzo dobrze i boje się
Niech pięknie rośnie!
Misia gratuluję! Oby Fasolka rosła zdrowo <3 Bardzo mocno trzymam kciuki!!!
Ja już na półmetku
Teraz widzę, że komentarz mi ucięło :-( Czekam na dalsze dobre wieści. Kiedy kolejna beta? Mocno trzymam kciuki, ale na pewno będzie dobrze, bo zasłużyłaś sobie jak mało kto na cudownego Bobasa <3
Weszłam do Ciebie bo nic się nie odzywasz, ale już widzę dlaczego. Tak strasznie mi przykro!! :( Trzymaj się tam jakoś :*