Ciężko go zacząć. Nasza historia jest już spora. Pewnie w kolejnych wpisach ją przybliżę.
Obecnie 32 dzień cyklu, miesiączka dotrze spóźniona obstawiam w poniedziałek.
Cykl jest taki dziwny, ponieważ wzięłam 7 zastrzyków gonapeptylu - miało być in vitro, ale odłożyliśmy to na styczeń nowego roku.
Stresująca sytuacja w pracy przyczyniła się do mojej nerwicy. Obawiam się, że in vitro w takim momencie było by chyba złą decyzją. Chce być w 100 % pewna, że to właściwy moment.
To głupie i śmieszne, bo mimo iż wiem, że mam najprawdopodobniej cykl bez owulacji, od tygodnia mam bóle miesiączkowe- tak jak zawsze przed okresem , to mam NADZIEJĘ, że może jestem w ciąży.
Ta nadzieja jest takim niesamowicie wielkim uczuciem. Wiesz, że nic z tego nie będzie a ona i tak się pojawia...
Mam nadzieję, że gonapeptyl nie namieszał w moim organiźmie bardzo. Lekarz mówił, że nic się nie stanie. Powiem szczerze spodobała mi się jego reakcja kiedy mu oznajmiliśmy, że musimy poczekać.
Test rano negatyw- przyzwyczajenie.
Teraz zaczęły się lekkie plamienia. Ostatnio miałam piękny sen - dwie grube, soczyste krechy na teście ciążowym- szkoda, że to tylko sen- było tak pięknie.
Zaczynam 21 cykl starań, to już tak długo.
Dzisiaj 2 dzień cyklu. mam nadzieję normalnego.
Byłam trochę zawiedziona, ale przecież domyślałam się finału 20go cyklu starań. Ale i tak pojawiła się Ona-nadzieja.
Ostatnio usłyszałam zabawną historię poczęcia dziecka.
Czy ktoś kiedyś słyszał, że stosunek przerywany nie jest metodą antykoncepcji??
Kurde, ludziom się udaje począć dziecko w taki sposób, a niektórzy robią cuda na kiju- mierzą temperaturę, obserwują śluz, robią testy owulacyjne, sprawdzają szyjkę, biorą tonę leków, suplementów, biegają do ginekologa, zapodają sobie zastrzyki bolesne lub mniej bolesne, robią masę badań, stresują się co miesiąc....a innym wystarczy stosunek przerywany... O ironio!!!
No nic przebolałam, chyba już nic mnie nie zdziwi...
Wiadomość wyedytowana przez autora 7 listopada 2017, 10:52
Od 19 miesięcy staramy się zostać rodzicami.
Nie było prezentu na urodziny w postaci dwóch kresek na teście, tak jak w poprzednim roku.
Ale jestem szczęśliwa, bo mam cudownego męża, rodzinę i wiele innych rzeczy. Muszę wierzyć , że dziecko też się pojawi. Jeszcze niedawno bałam się zachodzenia w ciążę dzięki in vitro, a teraz myślę, że dam radę.
Pokoik, który miał być dla dzidziusia w naszym nowym mieszkaniu zaaranżowałam - po co czekać, Stał taki pusty i smutny.
Martwi mnie tylko, że dzisiaj jest 4dc a mojego okresu już nie ma - i wczoraj był już tylko plamienie.
Okres trwał dwa dni z czego drugi był już lajtowy. Zawsze miałam lekkie miesiączki, ale teraz ciągle się czymś martwię i szukam czegoś...
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 marca 2018, 09:21
Tłuste krechy na teście owulacyjnym - wiem, czuje - podoba mi się sex

Boże w Twoje ręce oddajemy nasz los..
Dziś, jutro lub pojutrze owulacja.
22 dc zbadam progesteron.
Owulacja była chyba 13 dc, choć nie czułam jej jakoś.
Teraz tylko czekanie. Bardzo byśmy chcieli żeby to było to, ale nie mam na nic wpływu- modlę się do ŚW. Rity o łaskę ciąży. Dni uciekają, mama była w szpitalu i trochę się nią stresowałam.
Czekamy...
Bije mi chyba...
W poniedziałek poszłam zrobić badania w 22 dc:
homocysteina 12 - za wysoka - Niby norma < 15 ale najbezpieczniej mieć 6-8
TSH 2,66 - za wysokie - w wakacje było 0,663
progesteron 15,25
kwas foliowy 17,40 norma 4,00 - 18,70
wit d 25,70 - poziom niewystarczający, od 30 wystarczający
beta hcg <0,1
No cóż najwyraźniej niec z tego i we wtorek idziemy do kliniki reaktywować in
vitro.
Robię też badania DNA na mutacje genetyczne ze względu na wysoką homocysteinę.
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 listopada 2017, 11:33
Niestety test negatywny...
Czynnik V (Leiden) G1691A/R506Q prawidłowy
Czynnik V (R2) H1299R prawidłowy
Czynnik II (protrombina) G20210A prawidłowy
MTHRF C677T układ heterozygotyczny nieprawidłowy
MTHFR A1298C prawidłowy
PAI-1 4G/5G układ heterozygotyczny nieprawidłowy

Czułam to. Nigdy nie byłam w ciąży.
Ból ogromny... Liczyłam na cud. Boję się in vitro, ale nie zastrzyków, nie bólu ale tego jaki może być rezultat.
Czy jest jeszcze coś we mnie co może być problemem?

Nie mam ochoty iść na sylwestra, po prostu nie mam nastroju i nienawidzę tych życzeń...
Robi się ze nie zgryźliwa wiedźma nienawidzę się za to, chciałabym być dobra.
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 grudnia 2017, 11:25
Od dawna nie czuję klimatu świąt ani tego durnego sylwestra.
Test negatywny dzisiaj dzień miesiączki.
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 stycznia 2018, 15:49
31 dc - a powinien być 3dc
Najgorsze jest to, że dzisiaj wizyta w sprawie rozpoczęcia in vitro- powinien być 3 dc max 2 dc !!!
Aaaaa jestem zła!!!
Testy negatywne.
Mam już plamienie. Jutro pewnie okres.
Przedwczoraj koło 16 zaczęłam lekko plamić - nic dziwnego, zwykłe brunatne plamienie.
Wczoraj zaznaczyłam miesiączkę, chociaż krwawienie leciutkie więcej brunatnej krwi.
Co najdziwniejsze, w tej krwi pełno skrzepów i jakiejś tkanki dużej, nie wiem czy to endometrium czy co? Ale takie wielkie kawały...pierwszy raz takie coś u siebie widzę.
Dzisiaj niby 2 dc a mam plamienia tylko. O co chodzi???

Oby poszło dobrze.
Tak bardzo chce byś został.
Mam dziś gorszy dzień.
5pt a ja mam jakieś czarne mysli bo zorbiłam test i jest negatywny.
Miałam podaną blastkę która już wydostawała się praktycznie z otoczki i tak myślałam, że już coś będę wiziała na teście.
Zobaczyłam nic i mnie to podłamało- jak wytrzymać do soboty..
Mam od dnia poprzedzającego transfer skurcze macicy takie miesiączkowe, zawsze tak mam. I to też mnie martwi.