X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki W odpowiednim czasie
Dodaj do ulubionych
1 2

29 stycznia, 18:18

Wiosna już za rogiem.

Ostatnio sprawdziłam skalę stresu SRRS uwzględniając ostatnie 12 miesięcy.

Bez zaskoczenia naliczyłam 450.

To sporo, zdecydowanie za dużo dzieje się w moim życiu.

Staram się czerpać radość z małych rzeczy np. cieszy mnie widok pierwszych pędów w ogrodzie, czerpię radość z chodzenia boso po trawie. Jestem dla siebie dobra, jak mąż wyjeżdża to dalej trzymam się diety, dbam o siebie.

Ale życie często sypie mi piach prosto w oczy, a ja noszę soczewki i czasem cholernie ciężko je wyczyścić.

1 lutego, 13:41

Rano.

Znacie ten poranek, kiedy zaraz po otworzeniu oczu zaczynacie płakać? Ja właśnie tak dzisiaj rozpoczęłam dzień, od płaczu.
Wczoraj otrzymałam wyniki badań u mnie wszystko ok nawet stosunek LH do FSH.

Ale u męża zaczęly się schody, morfologia 1 %, w wakacje było 15%... Diagnoza:
Viskopathie; Asthenoteratozoospermie.

Byłam z tym wszystkim sama,mąż wyjechał w delegację. Nie mam znajomych przed którymi mogłabym się tak otworzyć, rodziny nie chce martwić. I tak szczerze mówiąc, wziełam te wyniki na klatę. Ale dzisiaj mąż wraca z delegacji i miał nas odwiedzić kolega,ktory niedługo zostanie ojcem.

I to mnie tak cholernie przerosło, życzę mu jak najlepiej,ale nie mam kompletnie zasobów na rozmowy. A przecież temat dziecka z pewnością zostałby poruszony.

Z płaczem zadzwoniłam do męża i wszystko wyznałam.

Ogarnełam się i po paru godzinach miałam wyrzuty sumienia, że to nie jest rozwiązanie.

Ucieczka nie jest dobra, zadzwoniłam ponownie informujac,że dam radę. Ugotuje obiad i bedzie zajebiście. Dam radę.

Ale kolega niestety nie przyjedzie, jego żona wylądowała w szpitalu. Jest miesiąc przed terminem, nie znam wiecej szczegółów...

Ten płacz to lęk, lęk przed nieznanym.

4 lutego, 21:21

Odpowiedź.

Dziękuję za wsparcie Lia. Mój mąż aktualnie ma 46 mio plemników po podaniu preparatu( nie wiem jakiego) badanie miało na celu sprawdzenie czy plemniki przeżyją i czy na się upłynnić nasienie.
Na szczęście po 24h 80% plemników żyje.

Aktualnie czekam na kolejne badania i konsultację 🤞🍀

6 lutego, 13:33

Pięścią w brzuch.


Dzisiaj obudziłam wcześniej niż zwykle, moj sen był koszmarem. Raczej nie przykładam dużej wagi do tego co mi się śni,ale ten był dla mnie wyjątkowo bolesny.

Śniło mi się,że przechodzę przez przejscie dla pieszych po drugiej stronie w przeciwnym kierunku do mojego przechodziły dziewczyny, jedną z nich kojarzę z lat gimnazjum. Jak byłam nastolatką to ta dziewczyna chciała mnie pobić, za 'wygląd '. Teraz w śnie przechodząc,chiałam je minąć,ale niestety ta znajoma uderzyła mnie w brzuch, ponizej pępka.

Nagle obudziłam się z mocnym bólem, do teraz mam niepokój w tym obszarze ...

9 lutego, 12:25

Pieniądze.


Mamy zielone światło do inseminacji.
Ale dopadły nas realia.
250€ hsg
700 € inseminacja jezeli AOK pokryje 50%.

Lekarz chce zrobic inseminacje po hsg w nastepnym cyklu a inseminacje w kolejnym. Zdziwiłam się,bo oczekiwałam inseminacji jeszcze w tym samym cyklu.

Rozwazamy wizytę w Polsce, bedzie taniej...
Mam mętlik w głowie. Czy jakaś klinika nas przyjmie z niemieckimi badaniami? ...

18 lutego, 08:59

Krótka przerwa.

Od dłuższego czasu czekam na wyniki badań z kliniki. Nie spodziewałam się,ze to będzie tak długo trwać.

Rezygnuje z procedury inseminacji w niemczech.
Jestem totalnie zniechęcona i bardzo mi przykro,ze trafiłam na takie miejsce. Sugerowałam się pozytywnymi opiniami....

Na ostatnim spotkaniu omawialismy inseminację, dopiero po moim pytaniu o HSG doktor powiedziała,że mozemy zrobić takie badanie przed procedurą... ale to nie wszystko. Miałam się zapisać jak tylko dostanę okres,żeby zdązyć przed 10 dniem cyklu. Nikt nie wspomniał, nie zapytał mnie o cytologię, a na dodatek nikt nie zapytał o wymaz z pochwy. Chcieli mi zrobić badanie 'w ciemno' narażając mnie na ewentualne komplikacje... Tego dnia mąż miał mieć zrobione badanie krwi,ale uwaga! Nie było igieł, wiec miał umówić się na inny dzień. Rozumiecie,nie było igieł w klinice...
Kolejny Red flag.

Kwestie ekonomoczne i brak profesjonalizmu zaważył nad decyzją. Jedziemy do Polski.
Czekam na badania, znalazłam klinikę w Gdańsku,gdzie lekarz mówi po niemiecku, wiec przyjmie nasze badania bez problemu.
Mam w sobie żal,że wybrałam w styczniu takie miejsce, może zupełnie nie potrzebnie. Ale ja już się mentalnie nastawiłam na procedurę,a teraz ten temat zostanie trochę przesunięty w czasie.

23 lutego, 15:58

Polska.

Decyzja zapadła jestem już umowiona do lekarza w Polsce. Tak sobie wyliczyłam,ze jezeli teraz zrobię biocenozę i inne badania,a w nastepnym cyklu HSG bez rtg to i tak przepadnie mi cykl i nie zrobię inseminacji,bo owulacja wypada akurat w święta. Ehh... Czy to musi tak wszystko iść opornie?
1 2