Promocja!

Wykup abonament OvuFriend, a otrzymasz od nas prezent!

Przy zakupie abonamentu Premium na:

1 miesiąc - otrzymasz 15 dni w prezencie

3 miesiące - otrzymasz 1 miesiąc w prezencie

12 miesiący - otrzymasz 2 miesiące w prezencie


Jeżeli wykupisz abonament Premium w OvuFriend i zajdziesz w ciążę, będziesz mogła wykorzystać swój abonament w BellyBestFriend – niesamowitym, w pełni spersonalizowanym, inteligentnym kalendarzu Twojej ciąży!

Promocja trwa do 30.11.2018.

Wykup abonament Zamknij
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Znalazłam drogę do szczęścia, teraz szukam kolejnej ścieżki :)

Autor: Wiaterek
9 czerwca, 19:35

No to co? Jestem szczęśliwa Mamą prawie 19 miesięcznego szkraba. 8 miesięcy temu zaczęliśmy starania o rodzeństwo. Niestety nie idzie tak "łatwo" jak wcześniej. Mąż mial problem z objętością nasienia (niebaktryjne zapalenie prostaty) w tym momencie już w normie. W 6cs juz myślałam ze sie udało niestety biochemiczna

1 komentarz (pokaż)
14 czerwca, 08:15

Czekam już chyba na @. Objawów ciąży jak na razie brak. Dziś 9 albo 10 dpo. Raczej 9. Jakoś nie czuję, że coś miałoby z tego wyjść. A jeszcze żeby było fajniej mąż nabawił się przepukliny pachwinowej, boli go okrutnie i jedyne o czym marzy to operacja, najlepiej w trakcie moich dniach płodnych w przyszłym cyklu i na zaplanowanym wyjeździe na wakacje. Jej, od kiedy ja taka pesymistyczna jestem? Mam zdrowego, ślicznego, mądrego synka. Mąż, może nie mister world, ale nie jest źle no i kocha mnie bardzo. Jakieś tam perspektywy na przyszłość zawodową są. Pieniędzy nam nie brakuje. W ostateczności będziemy żyć sobie w trójkę :) Ale jednak nadzieja, że tych dzieci będzie więcej tli się w sercu... :)

1 komentarz (pokaż)
15 czerwca, 08:07

Jeszcze nie wierzę

f00522744e61.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 czerwca, 08:07

1 komentarz (pokaż)
16 czerwca, 13:22

Beta 42, progesteron 26. Oby tym razem beta dobrze rosła

0 komentarzy (pokaż)
20 czerwca, 09:15

Beta z poniedziałku 88. Niby rośnie dobrze, ale po biochemicznej boję się jak nie wiem, że to za mały przyrost. Z Wojtusiem na tym etapie miałam zdecydowanie większe (200% teraz jest 110%), w biochemicznej nie dość, że byłam w późniejszym dniu cyklu to jeszcze przyrosty były mniejsze.
Dziś o 15 idę powtórzyć. Miałam jechać rano, ale zapomniałam wczoraj poinformować przełożonych, że się spóźnię, a dziś nie chciałam już kombinować. Jak zrobię o 15 to też mi to da jakiś obraz sytuacji. Tak bardzo chciałabym mieć drugie dziecko...

Edit: Beta 130. Za mało. Czekam na poronienie, a potem zaczynamy od nowa się badać...


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 czerwca, 20:53

2 komentarze (pokaż)
11 lipca, 10:37

Beta po kilku dniach zaczęła spadać. W poniedziałek po południu była 80. Ponieważ nic się nie zaczynało w piątek poszłam do lekarza. Nic nie widać, zrobić betę w sobotę. Beta z soboty 280! Wkręciłam sobie już pozamaciczną, a, że akurat wyjechaliśmy na wakacje cały wyjazd myślałam tylko o tym czy mi jajowód nie pęknie i czy dożyje szczęśliwie powrotu do Polski. Na szczęście się udało :)

W poniedziałek, jak tylko wróciliśmy pojechałam do mojej Pani doktor i opowiedziałam całą historię. Wyglądała na lekko zaniepokojoną kiedy zaprosiła mnie na usg. W macicy pęcherzyk ciążowy 0,72 mm (odpowiada 4t6d) nie wyglądający jak pseudo-pęcherzyk, w jajowodach czysto, zatoka Douglasa wolna od płynu. Lekarka kazała zrobić betę i potem po 2 dniach, żeby zobaczyć jak przyrasta - beta z poniedziałku 2919. Dzisiaj powtarzam...

Zastanawiam się czy jest to możliwe, że jeszcze wszystko będzie dobrze? Wątpliwe. Teoretycznie mogłam mieć drugą owulację około 2 tygodnie po pierwszej (zaraz przy owulacji zaczęłam brać bromergon na zbicie prolaktyny - może to winowajca?) jednak są to tak rzadkie przypadki, że raczej chyba trzeba zakładać, że ciąża, jeżeli tylko nie jest pozamaciczna, nie rozwija się prawidłowo.

I naprawdę wolałabym się miło rozczarować...

1 komentarz (pokaż)
8 listopada, 12:36

Zabieg miałam pod koniec lipca. Cytotec nie zadziałał na mnie, pęcherzyk się nie chciał odkleić. Zarodka nie uwidoczniono choć w badaniach genetycznych wyszło, że był zdrowy chłopiec. I znów szukanie lekarza, po omacku bo niektórzy nadal wmawiali mi, ze czwarte! poronienie to może być przypadek. Tylko jeden zalecił histeroskopię, podejrzewając raczej zrosty niż cokolwiek innego. A była przegroda. Ogromna przegroda ponad 50%. I ja się pytam jakim sposobem nikt mi tego wcześniej nie wykrył? Przecież ja miałam cesarkę! Ale lekarz, który wykonywał mi histeroskopię, ponoć jeden z najlepszych specjalistów w tej dziedzinie stwierdził, że przy moim ogromnym tyłozgięciu może nie być widać.

Z racji tego, że nie chciałam ponownie przechodzić przez to wszystko zabrałam się do badań kompleksowo. Nowy lekarz zlecił komórki NK, nieszczęsne allo mlr, które tym razem wyniosło niecałe 13% i badanie KIR - brak 2 kirów w tym jednego tego, który jest najważniejszy przy utrzymaniu ciąży. I działamy. Za kilka dni owu, a ja jestem tak obstawiona lekami, że jak się teraz nie uda to chyba już zrezygnuje z posiadania drugiego dziecka. Nadzieję mam bo uczepiłam się myśli, że ta przegroda winna wszystkiemu. Trzymajcie kciuki.

1 komentarz (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)