Naprotechnologia - metoda naturalnego wsparcia prokreacji

Naprotechnologia (Natural Procreatice Technology, w skrócie: NPT lub NaPro) to metoda naturalnego wsparcia prokreacji. Polega na monitorowaniu oraz przywracaniu i/lub utrzymywaniu zdrowia rozrodczego i ginekologicznego kobiet. Naprotechnologię uznaje się za stosunkowo nową gałąź medycyny zajmującą się tzw. zdrowiem reprodukcyjnym, będącą propozycją dla kobiet od okresu dojrzewania do menopauzy. Przeczytaj, na czym polega naprotechnologia, na czym bazuje i w jakich sytuacjach może wspomóc starania o ciążę, a w jakich raczej się nie sprawdzi. 
 

Model Creightona (CrMS)

Podstawą ten nowej gałęzi medycyny jest metoda (model) Creightona. The Creighton Model FertilityCare System (w skrócie: CrMS lub po prostu: model Creightona) to ustandaryzowany proces obserwacji i zapisywania na kartach obserwacji biologicznych markerów (tzw. biomarkerów), będących kluczowymi dla zdrowia kobiety w kontekście płodności i rozrodczości. To narzędzie opracowane w oparciu o wyniki trzydziestoletnich badań naukowych, w trakcie których rozwikłano wiele tajemnic związanych z cyklem miesięcznym i płodnością. Metoda Creightona może być stosowana zarówno w celu uzyskania poczęcia, jak i odłożenia go w czasie (uniknięcia poczęcia w danym cyklu). Biomarkery obserwowane w metodzie CrMS mogą również sygnalizować o nieprawidłowościach w przebiegu cyklu – to znacznie ułatwia, zarówno kobiecie, jak i lekarzowi, ocenę cyklu miesięcznego i wdrożenie odpowiedniego leczenia.

Twórcy modelu Creightona podkreślają, że nie jest on metodą antykoncepcji naturalnej, ale metodą rozpoznania płodności. Przy czym płodność postrzegana jest tutaj jako element zdrowia i z jako takim nie należy walczyć (stosując np. środki antykoncepcyjne). Stosowanie CrMS przez małżonków ma być bazą wiedzy o naturalnie występujących okresach płodności i niepłodności, która umożliwia zaplanowanie rodziny i przyszłości jako takiej. Pary korzystające z systemu Creightona mogą liczyć na wsparcie i wiedzę instruktorów, lekarzy oraz konsultantów medycznych przeszkolonych w tym zakresie.

Badania nad CrMS rozpoczęły się w 1976 roku, a w 1980roku szczegółowo opisano cały system. Nie poprzestano na tym – badania nad metodą Creightona są wciąż prowadzone, a system udoskonalany.

Podstawy modelu Creightona

Podstawą metody Creightona jest obserwowanie: śluzu szyjkowego, wydzieliny pochwowej, intensywności krwawień miesiączkowych, a także ewentualnego występowania plamień okołomiesiączkowych lub śródcyklowych. Wszystkie wymienione biomarkery powinny być zapisywane na karcie obserwacji . Sposób zapisu oraz używane w prowadzeniu kart obserwacji symbole i kolory są przedmiotem nauczania przez instruktorów CrMS – podczas indywidualnych spotkań (forma preferowana) lub przez internet (jeżeli niemożliwe jest umówienie spotkania z instruktorem ze względu na miejsce zamieszkania). Tym, co odróżnia system Creightona od innych naturalnych metod planowania rodziny jest fakt, że w CrMS nie trzeba badać szyjki macicy i nie wykonuje się pomiarów temperatury ciała.

Ocena śluzu szyjkowego była wcześniej podstawą Metody Owulacyjnej Billingsów – model Creightona, według jego twórców, jest jej rozwinięciem. Z kolei twórcy Metody Billingsów zarzucają twórcom systemu Creightona, że ich system jest mniej dokładny.

Model Creightona objęty prawami autorskimi

Creighton Model System to metoda objęta prawami autorskimi, a to oznacza, że wiedza nie jest (nie powinna być!) udostępniana przez osoby do tego nieuprawnione. CrMS można uczyć się wyłącznie od wykwalifikowanych instruktorów, działających zgodnie z międzynarodowymi standardami. Szkolenie jest rozłożone w czasie i obejmuje osiem spotkań, z których pierwsze cztery odbywają się co dwa tygodnie, kolejne po miesiącu, a następne trzy, co trzy miesiące. Po roku można zaplanować kolejne spotkania, w dowolnym momencie i zawsze wtedy, gdy w naszym życiu codziennym zachodzą jakieś ważne zmiany, mogące mieć wpływ na płodność lub bezpośrednio z nią związane. Koszt całego cyklu może wynosić około 1000 zł (ceny mogą być różne w zależności od kraju, regionu, czy stopnia zaawansowania instruktora).

W metodzie Creightona obserwacji podlega wyłącznie śluz zewnętrzny. Sprawdzanie śluzu powinno odbywać się jak najczęściej w ciągu dnia, podczas wizyt w toalecie, przed i po kąpieli. Do pobrania próbki śluzu powinno się wybierać biały i gładki (bez wzorków) papier toaletowy – tak, aby śluz był dobrze widoczny i łatwy do oceny. Twórcy CrMS podkreślają wagę codziennych zwyczajów odradzając m.in. stosowanie wkładek na bieliznę (zwłaszcza tych pachnących), zalecają rezygnację z płynów do higieny intymnej (pochwa jest organem samooczyszczającym się), czy noszenie stringów i obcisłych spodni. W metodzie Creightona przyjmuje się, że poza miesiączką i dniami płodnymi (wówczas w pochwie pojawia się tzw. śluz płodny – nazywany w CrMS śluzem peakowym, czyli szczytowym) – powinniśmy mieć do czynienia z okresem suchym, czyli bez wydzieliny z pochwy (śluz niepłodny, o którym mowa w innych metodach obserwacji nie jest odczuwany na zewnątrz). Wszystkie inne wydzieliny zaobserwowane w toku cyklu miesięcznego wymagają, zdaniem twórców metody Creightona, znalezienia przyczyny ich występowania i wyeliminowania tejże przyczyny.

Zanotowane obserwacje dotyczące obecności śluzu peakowego są bezpośrednio powiązane z poziomem estrogenów w ciele kobiety, a peak (czyli szczyt) koreluje z czasem owulacji – potwierdzenie tego stanu rzeczy znajdziemy w badaniach. Śluz szyjkowy wytwarzany jest już kilka dni przed owulacją – kiedy zaczyna wzrastać poziom estrogenów (stąd mówi się, że śluz peakowy jest estrogenozależny).

Twórcy systemu CrMS podkreślają jego uniwersalność i przekonują, że może być z powodzeniem stosowany również przez kobiety obserwujące ciągłą wydzielinę (po przeszkoleniu są w stanie zaobserwować nawet niewielkie odchylenia w jego wyglądzie i konsystencji), odstawiające tabletki antykoncepcyjne lub karmiące piersią, a także kobiety, które borykają się z cyklami nieregularnymi lub długimi, czy objawami premenopauzalnymi.

Obserwacja śluzu (informacje ogólne)

Aby móc obserwować śluz, a następnie wnioskować o płodności – należy wiedzieć kiedy i jak pobrać śluz do badania.

Chcąc ocenić metodą Creightona właściwości śluzu szyjkowego pod kątem własnej płodności należy codziennie, przed oddaniem moczu i przed stosunkiem sprawdzić próbkę śluzu i zanotować obserwacje. Próbkę śluzu można uzyskać przykładając czystą, białą serwetkę (najlepiej papierową, bawełnianą lub lnianą) do okolic zewnętrznych narządów płciowych, a następnie delikatnie je uciskając przetrzeć. Innym sposobem jest pobranie próbki śluzu z zewnętrznego ujścia kanału szyjki macicy – w tym celu wystarczy lekko unieść nogę, a następnie opuszkiem palca wskazującego zebrać niewielką ilość śluzu z pochwy. Nauczenie się prawidłowego rozpoznawania metodą Creightona wszystkich rodzajów śluzu i prawidłowe ich opisywanie zajmuje najczęściej kilka miesięcy. (Sprawdź w jaki sposób OvuFriend może pomóc Ci szybko i łatwo ocenić Twoją płodność)

Śluz szyjki macicy zmienia się w ciągu cyklu miesięcznego kilkukrotnie. Zaraz po ustąpieniu krwawienia miesiączkowego pojawia się „etap suchy” – kobieta może wówczas odczuwać suchość w pochwie. Po kilku dniach pojawia się skąpa wydzielina – to lepki i gęsty śluz. Przyjmuje się, że oba te etapy składają się na dni niepłodne. Za początek okresu płodnego uznaje się pojawienie się większych ilości śluzu: jasnego, śliskiego i przezroczystego (dowiedz się więcej na temat śluzu płodnego). To śluz umożliwiający plemnikom dotarcie do jajowodu - pojawienie się tego „płodnego”  (lub „płodowego”) śluzu wyprzedza owulację o około 6 dni. Szczyt płodności przypada na ostatni dzień występowania śluzu płodnego, czyli około 24 – 48 godzin przed owulacją. Okres niepłodności poowulacyjnej rozpoczyna się po owulacji – wówczas śluz robi się lepki, gęsty i mętny, a czasami zupełne zanika. Jeżeli w trakcie cyklu pojawiają się okresowo inne wydzieliny z pochwy, np. drobne plamienia lub krwawienia poza miesiączką – należy je również skrupulatnie odnotować w karcie obserwacji. W metodzie Creightona przyjmuje się, że poza miesiączką i dniami płodnymi – zewnętrzne ujście pochwy pozostaje suche (śluz niepłodny nie daje się zaobserwować na zewnątrz).

Obserwację śluzu i wyciąganie z niej prawidłowych wniosków mogą utrudnić nieregularne cykle miesiączkowe, przebyte poronienie lub poród, zbliżająca się menopauza, różnego rodzaju stany zapalne narządów płciowych lub pęcherza moczowego oraz inne choroby i drobne infekcje.

Znajomość własnego cyklu menstruacyjnego zdecydowanie ułatwia diagnostykę ewentualnych problemów z płodnością. Na przykład pojawiające się w środku cyklu niewielkie krwawienia mogą wskazywać na zaburzenia hormonalne, które można regulować za pomocą tabletek dobranych przez endokrynologa. Farmakologicznie można również leczyć niedobory śluzu. Zaobserwowane przez nas nieprawidłowości mogą również doprowadzić do zdiagnozowania poważniejszych problemów, wymagających leczenia inwazyjnego.

Naprotechnologia w punktach

Najważniejsze kwestie dotyczące naprotechnologii, które warto wiedzieć:

  • Naprotechnologia to metoda polegająca na monitowaniu, diagnozowaniu i leczeniu ginekologicznym oraz prokreacyjnym zharmonizowanym z kobiecym cyklem płodności;
  • Naprotechnologia nie jest metodą antykoncepcji naturalnej, choć umożliwia odsunięcie prokreacji w czasie i zaplanowanie rodziny;
  • Naprotechnologia opiera się na biomarkerach, ich dokładnym obserwowaniu i zapisywaniu w kartach obserwacji; pozwala to na obiektywne monitorowanie przebiegu cyklów menstruacyjnych i wyłapanie ewentualnych nieprawidłowości; wyniki obserwacji mogą być analizowane przez kobietę (parę) oraz lekarzy;
  • Naprotechnologia opiera się na metodzie Creightona, czyli codziennym obserwowaniu śluzu z szyjki macicy (zewnętrznego) i prowadzeniu dokładnych zapisków z tych obserwacji za pomocą konkretnych symboli i kolorów;
  • System Creightona jest metodą objętą prawami autorskimi, szkolenia z zakresu systemu prowadzą wykwalifikowani instruktorzy, których można znaleźć korzystając z specjalnej wyszukiwarki dostępnej na stronie MrCS;
  • Po zdiagnozowaniu ewentualnych problemów z płodnością – lekarz może zaordynować leczenie hormonalne, farmakologiczne lub chirurgiczne (również rekonstrukcyjne w obrębie miednicy mniejszej);
  • W toku leczenia korzysta się z nowoczesnych sprzętów diagnostycznych – wykonuje się m.in. diagnostykę ultrasonograficzną (USG), diagnostykę histeroskopową, laparoskopię diagnostyczną (ale również zabiegową), histerosalpinogografię (rentegnowskie badanie budowy i drożności jajowodów i macicy);
  • Naprotechnologia podkreśla, że płodność to sprawa kobiety i mężczyzny, w ramach diagnozowania i leczenia naprotechnologicznego wykonuje się więc również badanie parametrów nasienia; w tej metodzie zaleca się jednak pobranie próbki nasienia do badania w zaciszu domowym, do specjalnego perforowanego pojemniczka stosowanego podczas zwykłego aktu współżycia (ważne jest, aby płyn nasienny został przetransportowany do laboratorium w ciągu 30-45 minut);
  • Założeniem leczenia naprotechnologicznego jest doprowadzenie do wyeliminowania czynników wywołujących problemy z poczęciem (m.in. zaburzeń hormonalnych, niedrożności jajowodów, zrostów czy endometriozy) oraz utrzymaniem ciąży (poronień nawykowych, przedwczesnych porodów);  
  • Naprotechnologia odrzuca możliwość stosowania rozrodu wspomaganego (inseminacji, In vitro);
  • Naprotechnologia ma również pomagać w rozwiązywaniu innych ginekologicznych problemów, tj.: bolesnych miesiączek, zespołów napięcia przedmiesiączkowego, nieregularnych cyklów menstruacyjnych itp.

Naprotechnologia a In Vitro

Naprotechnologia nie jest alternatywą dla In Vitro. Naprotechnologia jest metodą naturalnego wsparcia prokreacji oraz rozpoznawania płodności i narzędziem w diagnostyce przyczyn niepłodności, podczas gdy In Vitro jest metodą rozrodu wspomaganego (In Vitro nie leczy niepłodności, ale umożliwia zajście w ciążę parom borykającym się z niepłodnością nie dającą się wyleczyć farmakologicznie, operacyjnie lub poprzez zoptymalizowanie momentu współżycia). Naprotechnologia wyklucza wszelkie rodzaje rozrodu wspomaganego, a ten jest jedyną szansą na ciążę m.in. dla par z zaawansowaną niepłodnością męską (np. kryptozoospermią, czyli śladową ilością spermy w ejakulacie), niedrożnością jajowodów lub ich brakiem, czy zaawansowaną endometriozą. NaPro nie pomoże również w przypadku, gdy w grę wchodzą defekty anatomiczne u mężczyzn lub ciężkie uszkodzenia macicy, jajników bądź jajowodów (nie nadające się do leczenia operacyjnego).

Jak to wygląda w procentach? Naprotechnologia może okazać się skuteczną metodą leczenia u około 40% par cierpiących na niepłodność (kobiecą lub dwuczynnikową, w której czynnik kobiecy odgrywa rolę istotniejszą). Pozostałe 60% to pary, w przypadku których NaPro sprawdzi się wyłącznie jako pomoc w uzyskaniu trafnej diagnozy (z tego 35-40% to przypadki niepłodności męskiej). In Vitro bardzo często określane jest zabiegiem ostatniej szansy i dedykowane jest tym parom, którym współczesna medycyna nie jest w stanie zaoferować innej możliwości poczęcia dziecka (przebyte leczenie okazało się nieskuteczne).

Spór pomiędzy twórcami Naprotechnologii, a lekarzami popierającymi i/lub wykonującymi zabiegi metodą In Vitro dotyczy przede wszystkim kwestii moralnych i światopoglądowych. W kliniakach leczących metodą naprotechnologiczną i w klinikach stosujących metody In Vitro – lekarze korzystają z takich samych narzędzi, sprzętów i leków, a różni je jedynie podejście do rozrodu wspomaganego. Konfrontowanie tych dwóch metod jest bezcelowe i może wprowadzać opinię publiczną, a przede wszystkim pary niepłodne – w błąd. W interesie osób starających się o ciążę jest pogłębianie wiedzy naprotechnologicznej, przy jednoczesnym i niezależnym wspieraniu i doskonaleniu metod wspomaganego rozrodu.

Historia naprotechnologii

Wynalazcą i prekursorem naprotechnologii jest profesor Thomas W. Hilgers. To on, ponad 30 lat temu, postawił tezę, że większość przypadków niepłodności idiopatycznej (czyli niepłodności o medycznie niewyjaśnionym podłożu) to przypadki niepłodności niezdiagnozowanej, ale całkowicie uleczalnej. Naprotechnologia ma pozwalać na rozpoznanie problemu i postawienie diagnozy w oparciu o szczegółową analizę fizjologiczną i biochemiczną procesów, które zachodzą w organizmie kobiety – cykl metody NaPro (czyli czas niezbędny na postawienie diagnozy) trwa 24 miesiące. Po zdiagnozowaniu problemu podejmuje się decyzję o konieczności ewentualnego wdrożenia leczenia hormonalnego lub chirurgicznego, a następnie tworzy indywidualne wytyczne dla danej pary i ustala optymalny dla niej moment współżycia.

Prof. Thomas W. Hilgers to nie tylko główny twórca Naprotechnologii, ale również współtwórca metody Creightona, z której NaPro korzysta. Thomas W. Hlgers rozpoczynał swoją karierę naukowo-medyczną w katach 70-tych XX wieku, w Stanach Zjednoczonych, a pierwsze badania nad rozpoznawaniem ludzkiej płodności rozpoczął w 1968 roku jeszcze jako student medycyny (było to odpowiedzią na wezwanie ówczesnego papieża, Pawła VI o opracowanie takich metod regulacji płodności i leczenia bezpłodności, które byłyby moralnie akceptowalne i zgodne z nauczaniem kościoła katolickiego). Pracował jako profesor klinicysta na Oddziale Położniczym i Ginekologicznym Uniwersytet Medycznego Creightona (to tutaj, ze swoim współpracownikiem opracował model Creightona), a obecnie pozostaje dyrektorem Instytutu Papieża Pawła VI (Pope Paul VI Institute for the Study of Human Reproduction). Jest autorem publikacji oraz wykładowcą. 

Oceń ten artykuł:
(4)
Bella93 19.03.2017, 22:02
"In Vitro nie leczy niepłodności, ale umożliwia zajście w ciążę parom borykającym się z niepłodnością nie dającą się wyleczyć farmakologicznie, operacyjnie lub poprzez zoptymalizowanie momentu współżycia" - źle to wygląda, zwłaszcza na takiej stronie. Szerzenie takich teorii to hipokryzja, kiedy na wykresie można zaznaczyć "pobranie jajeczka". Dla przypomnienia - "Jeżeli podstawową cechą niepłodności jest brak ciąży i dziecka i pojawia się to dziecko - to in vitro jest leczeniem"
OvuFriend 24.03.2017, 10:13
Bella93 - OvuFriend to miejsce wolne od jakiejkolwiek ideologii, nie utożsamia się z żadnymi dostępnymi metodami leczenia niepłodności. Celem OvuFriend jest wsparcie kobiet w zajściu w ciążę i w tworzeniu rodziny, niezależnie od wybranej metody. Autor artykułu pisząc, że in vitro nie leczy niepłodności miał zapewne na myśli, że nie usuwa przyczyna niepłodności, ale oczywiście daje to co najważniejsze efekt - czyli ciążę. Jednak przy kolejnej ciąży problem może również wystąpić, bo przyczyna niepłodności nie została usunięta ("wyleczona"). W OvuFriend chcemy przedstawiać Wam różne punkty widzenia, nie utożsamiając się z żadnym - rozmawiamy z ekspertami, dajemy Wam narzędzia do poznania własnego ciała, tworzymy społeczność która ma dać wsparcie. Pozdrawiamy i jesteśmy tu dla Was!
brenya77 24.03.2017, 12:39
Bardzo dobrze napisany, wywazony artykul. Zarowno wokol in vitro, jak i naprotechnologii naroslo wiele mitow, ktore wynikaja w duzej mierze z kwestii ideologicznych i niezrozumienia, czym roznia sie, a co maja wspolnego obie te metody. W celu wiekszej przejrzystosci, nalezy jednak zaznaczyc ,ze wszystkie procedury, ktore zwiazane sa z naturalnym przywracaniem plodnosci (metody diagnostyczne: badania krwi, USG, HSG, histero itp. czy operacyjne (laparoskopia itp.), stymulacja cyklu itp.), jak rowniez same wizyty lekarskie, sa duzo drozsze w metodzie naprotechnologicznej, o czym wielu pacjentow klinik naprotechnologii nie jest informowanych.

Zainteresują Cię również:

Kalendarz owulacji - czy pomocny podczas starania o ciążę?

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się zajść w ciążę prowadzenie kalendarza dni płodnych (wykresu owulacji) i obserwację własnego ciała. Na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ

10 WAŻNYCH rzeczy dotyczących Twoich piersi, które warto wiedzieć

Piersi - symbol kobiecości, płodności i namiętności. Mężczyźni je uwielbiają, a kobiety często zbyt surowo je oceniają. Przeczytaj jak dbać o piersi, co wynaleźli ostatnio polscy naukowcy, jakie objawy powinny Cię zaniepokoić i w jaki sposób piersi mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Szczęśliwe zakończenia - relacja ze spotkania Ovu dzieci!

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się co sprawia, że kobiety, matki są tak silne i wytrzymałe, to musisz to przeczytać! My znamy już odpowiedź – nasza moc leży w relacjach jakie potrafimy tworzyć z innymi kobietami. Wsparcie jakie sobie dajemy i energię do działania jaką sobie nawzajem przekazujemy jest wartością o której należy mówić głośno! Dowodem na to jest ta relacja z wyjątkowego zdarzenia – zlotu użytkowniczek OvuFriend i BellyBestFriend, wspaniałych kobiet, cudownych Mam! Przeczytaj…  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)