ciąża - nie ciąża...co myśleć?
-
Cześć dziewczyny, dziwna jest moja sytuacja nie wiem już co myśleć... W lutym rok temu urodziłam dziecko... Pierwszy okres po porodzie dostałam 9 stycznia w tym roku... Ale był nietypowy jak na mnie - skąpy, krótszy... 9 lutego byłam u ginekologa, który stwierdził, że raczej nie miałam owulacji a grubość endometrium wskazuje, że do 2 tygodni powinien pojawić się kolejny okres. Pęcherzyków brak. Do tej pory okresu nie było. Tydzień temu zaczęłam się trochę źle czuć, lekkie mdłości, wzdęty brzuch... Zrobiłam dobie test owu zobaczyć czy cokolwiek się dzieje a on... mega pozytywny. I tak przez kolejne 3 dni. Więc dziś zrobiłam ciążowy. Mocna druga kreska. Czy to możliwe żebym była w ciąży? Dokładnie miesiąc temu zero pęcherzyków, endometrium przedokresowe... Nie rozumiem.. A może pozytywny test ciążowy może wskazywać na chorobę? Już się nakręcam, ale na wizytę muszę czekać do poniedziałku wieczorem...


-
Jeżeli serduszkowalaś bez zabezpieczenia to nic w tym dziwnego że jesteś w ciążypina87 wrote:Cześć dziewczyny, dziwna jest moja sytuacja nie wiem już co myśleć... W lutym rok temu urodziłam dziecko... Pierwszy okres po porodzie dostałam 9 stycznia w tym roku... Ale był nietypowy jak na mnie - skąpy, krótszy... 9 lutego byłam u ginekologa, który stwierdził, że raczej nie miałam owulacji a grubość endometrium wskazuje, że do 2 tygodni powinien pojawić się kolejny okres. Pęcherzyków brak. Do tej pory okresu nie było. Tydzień temu zaczęłam się trochę źle czuć, lekkie mdłości, wzdęty brzuch... Zrobiłam dobie test owu zobaczyć czy cokolwiek się dzieje a on... mega pozytywny. I tak przez kolejne 3 dni. Więc dziś zrobiłam ciążowy. Mocna druga kreska. Czy to możliwe żebym była w ciąży? Dokładnie miesiąc temu zero pęcherzyków, endometrium przedokresowe... Nie rozumiem.. A może pozytywny test ciążowy może wskazywać na chorobę? Już się nakręcam, ale na wizytę muszę czekać do poniedziałku wieczorem...
golonat lubi tę wiadomość
ignite -
chciałam być w ciąży
ale przez to że gin. powiedziała na wizycie, że marne na to szanse, że owulacji brak i ogólnie stan przedokresowy, nie ma pęcherzyków - to było dla mnie dziwne, że nagle po 4 tygodniach jestem niby w ciąży. Ale okazało się, że już wtedy byłam w ciąży, tylko była jeszcze tak wczesna, że po prostu lekarka jej nie zauważyła :]
golonat lubi tę wiadomość


-
pina87 wrote:chciałam być w ciąży
ale przez to że gin. powiedziała na wizycie, że marne na to szanse, że owulacji brak i ogólnie stan przedokresowy, nie ma pęcherzyków - to było dla mnie dziwne, że nagle po 4 tygodniach jestem niby w ciąży. Ale okazało się, że już wtedy byłam w ciąży, tylko była jeszcze tak wczesna, że po prostu lekarka jej nie zauważyła :]
No to gratulacje:)mkwia -

. Gratulacje 
[/url]



