Forum Aplikacja - interpretacja cykli i wykresów Czy podwyższona temperatura zawsze oznacza owulację?
Odpowiedz

Czy podwyższona temperatura zawsze oznacza owulację?

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • Raszusia Nowa
    Postów: 4 0

    Wysłany: 9 stycznia, 23:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć,
    próbowałam wyszukać odpowiedź na pytanie w temacie na forum, ale bez skutku. Mierzę już temp od roku, ale zastanawia mnie czy fakt że na wykresie pojawia się faza podwyższonych temperatur oznacza że wystąpiła owulacja?
    Jakie są wasze doświadczenia? Jak to sprawdzić badaniem krwi?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 stycznia, 23:44

  • blondynka2104 Znajoma
    Postów: 19 2

    Wysłany: 10 stycznia, 15:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zbadaj progesteron 7 dni po owulacji :)

    Raszusia lubi tę wiadomość

  • Księgowa Autorytet
    Postów: 2595 3497

    Wysłany: 12 stycznia, 00:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Raszusia wrote:
    Cześć,
    próbowałam wyszukać odpowiedź na pytanie w temacie na forum, ale bez skutku. Mierzę już temp od roku, ale zastanawia mnie czy fakt że na wykresie pojawia się faza podwyższonych temperatur oznacza że wystąpiła owulacja?
    Jakie są wasze doświadczenia? Jak to sprawdzić badaniem krwi?

    Nie zawsze. Mialam w swoim życiu dwa cykle bezowulacyjne, potwierdzone przez ginekologa, na których faze wyższych temperatur mialam książkowo. Najlepiej tak, jak koleżanka wyżej napisała, sprawdzic w 7-8dpo progesteron.

    25 cs - udało się 💕
    Hashimoto + GB.
    Trombofilia.
    _______________________________________________
    PAI-1 4G homo.
    Czynnik II (protrombiny) hetero.
    TSH - 0.02 (0,35-4,94) -> 0,32
    FT3 - 3.73 (1,71-3,71) -> 3,29
    FT4 - 1.22 (0,7-1,48) -> 0,97
    TRAb - 7.46 (<1.22) -> 5,16
    _______________________________________________
    Zaczynamy leczenie:
    Acard 150.
    Thyrosan 50/25.
    Neoparin 0,4.
    _______________________________________________
    10dpo - beta 43,9
    12dpo - beta 144,8

    h44e3e3ks2dpr3ad.png
  • Edkaa Koleżanka
    Postów: 65 10

    Wysłany: 15 stycznia, 00:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Księgowa wrote:
    Nie zawsze. Mialam w swoim życiu dwa cykle bezowulacyjne, potwierdzone przez ginekologa, na których faze wyższych temperatur mialam książkowo. Najlepiej tak, jak koleżanka wyżej napisała, sprawdzic w 7-8dpo progesteron.
    Na monitoringu gin mi powiedziała ze progesteron nic nie znaczy i nie jest żadnym wyznacznikiem owulacji. Ze jajeczko może wydzielać progesteron nawet jeśli pęcherzyk nie pęknie.

  • Księgowa Autorytet
    Postów: 2595 3497

    Wysłany: 15 stycznia, 01:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Edkaa wrote:
    Na monitoringu gin mi powiedziała ze progesteron nic nie znaczy i nie jest żadnym wyznacznikiem owulacji. Ze jajeczko może wydzielać progesteron nawet jeśli pęcherzyk nie pęknie.

    Nie wiem do jakiego lekarza chodzisz, ale wedle mojej wiedzy progesteron jest wydzielany przez cialko żółte, które powstaje w wyniku pęknięcia pęcherzyka. Innej możliwości nie ma.

    Innymi słowy - jeśli nie było owulacji i nie pękł pęcherzyk, a przeistoczyl się w torbiel to progesteron w fazie lutealnej będzie bardzo niski. Jeśli do owulacji doszło, pęcherzyk pękł, wytwarza się cialko żółte i tym samym odnotowujemy wzrost progesteronu.

    Poczytaj może o tym trochę, bo ja zwatpilabym w Twojego lekarza i poszła do innego.

    Blanka1988, Syyylwia lubią tę wiadomość

    25 cs - udało się 💕
    Hashimoto + GB.
    Trombofilia.
    _______________________________________________
    PAI-1 4G homo.
    Czynnik II (protrombiny) hetero.
    TSH - 0.02 (0,35-4,94) -> 0,32
    FT3 - 3.73 (1,71-3,71) -> 3,29
    FT4 - 1.22 (0,7-1,48) -> 0,97
    TRAb - 7.46 (<1.22) -> 5,16
    _______________________________________________
    Zaczynamy leczenie:
    Acard 150.
    Thyrosan 50/25.
    Neoparin 0,4.
    _______________________________________________
    10dpo - beta 43,9
    12dpo - beta 144,8

    h44e3e3ks2dpr3ad.png
  • Blanka1988 Autorytet
    Postów: 460 692

    Wysłany: 15 stycznia, 07:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Edkaa wrote:
    Na monitoringu gin mi powiedziała ze progesteron nic nie znaczy i nie jest żadnym wyznacznikiem owulacji. Ze jajeczko może wydzielać progesteron nawet jeśli pęcherzyk nie pęknie.

    Ja nie jestem lekarzem, ale myślę podobnie jak Księgowa. Właśnie po pęknięciu wytwarzany jest progesteron.

    Księgowa lubi tę wiadomość

    🙋33🤵31
    💚19dpo HCG 1309,92
    thgfs65gxmx9kgs4.png

    qdkke6ydl3jfmmh3.png
    Rodzę 16 października
  • Syyylwia Koleżanka
    Postów: 33 15

    Wysłany: 25 stycznia, 19:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Księgowa wrote:
    Nie wiem do jakiego lekarza chodzisz, ale wedle mojej wiedzy progesteron jest wydzielany przez cialko żółte, które powstaje w wyniku pęknięcia pęcherzyka. Innej możliwości nie ma.

    Innymi słowy - jeśli nie było owulacji i nie pękł pęcherzyk, a przeistoczyl się w torbiel to progesteron w fazie lutealnej będzie bardzo niski. Jeśli do owulacji doszło, pęcherzyk pękł, wytwarza się cialko żółte i tym samym odnotowujemy wzrost progesteronu.

    Poczytaj może o tym trochę, bo ja zwatpilabym w Twojego lekarza i poszła do innego.

    Kochana, a jak myślisz, czy w 20dc (cykl 27 dniowy) progesteron na poziomie 11.84 co może oznaczać? Że była jednak owulacja? 🤔
    Norma dla fazy lutealnej to 1.20 - 15.90

    I przy okazji prolaktyna - 23.6 (norma 3.4 - 19.4) to ok czy za duża przy staraniach o dzidziusia?

    Jestem kompletnie zielona w tych sprawach 🤣 a czekam dopiero na wizytę u ginekologa

  • Księgowa Autorytet
    Postów: 2595 3497

    Wysłany: 28 stycznia, 00:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Syyylwia wrote:
    Kochana, a jak myślisz, czy w 20dc (cykl 27 dniowy) progesteron na poziomie 11.84 co może oznaczać? Że była jednak owulacja? 🤔
    Norma dla fazy lutealnej to 1.20 - 15.90

    I przy okazji prolaktyna - 23.6 (norma 3.4 - 19.4) to ok czy za duża przy staraniach o dzidziusia?

    Jestem kompletnie zielona w tych sprawach 🤣 a czekam dopiero na wizytę u ginekologa

    W którym dc robilas badanie progesteronu?
    Prolaktyna trochę za duża, można byłoby spróbować ja zbić np. Castagnusem.

    Skonsultuj z lekarzem oczywiście, bo to tylko moje luźne przemyślenia 😊

    Syyylwia lubi tę wiadomość

    25 cs - udało się 💕
    Hashimoto + GB.
    Trombofilia.
    _______________________________________________
    PAI-1 4G homo.
    Czynnik II (protrombiny) hetero.
    TSH - 0.02 (0,35-4,94) -> 0,32
    FT3 - 3.73 (1,71-3,71) -> 3,29
    FT4 - 1.22 (0,7-1,48) -> 0,97
    TRAb - 7.46 (<1.22) -> 5,16
    _______________________________________________
    Zaczynamy leczenie:
    Acard 150.
    Thyrosan 50/25.
    Neoparin 0,4.
    _______________________________________________
    10dpo - beta 43,9
    12dpo - beta 144,8

    h44e3e3ks2dpr3ad.png
  • Syyylwia Koleżanka
    Postów: 33 15

    Wysłany: 29 stycznia, 09:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Księgowa wrote:
    W którym dc robilas badanie progesteronu?
    Prolaktyna trochę za duża, można byłoby spróbować ja zbić np. Castagnusem.

    Skonsultuj z lekarzem oczywiście, bo to tylko moje luźne przemyślenia 😊
    Progesteron robiłam w 20dc - tak jak kazał gin.
    Prolaktyne też w 20

    Dziękuję 😊

  • Księgowa Autorytet
    Postów: 2595 3497

    Wysłany: 29 stycznia, 18:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Syyylwia wrote:
    Progesteron robiłam w 20dc - tak jak kazał gin.
    Prolaktyne też w 20

    Dziękuję 😊

    Jeśli progesteron był ok. 7 dni po owulacji to jest w normie.
    Ale te prolaktyne skonsultowalabym z lekarzem.

    Syyylwia lubi tę wiadomość

    25 cs - udało się 💕
    Hashimoto + GB.
    Trombofilia.
    _______________________________________________
    PAI-1 4G homo.
    Czynnik II (protrombiny) hetero.
    TSH - 0.02 (0,35-4,94) -> 0,32
    FT3 - 3.73 (1,71-3,71) -> 3,29
    FT4 - 1.22 (0,7-1,48) -> 0,97
    TRAb - 7.46 (<1.22) -> 5,16
    _______________________________________________
    Zaczynamy leczenie:
    Acard 150.
    Thyrosan 50/25.
    Neoparin 0,4.
    _______________________________________________
    10dpo - beta 43,9
    12dpo - beta 144,8

    h44e3e3ks2dpr3ad.png
  • Domistr Autorytet
    Postów: 283 163

    Wysłany: 29 stycznia, 20:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moim zdaniem prolaktyna zdecydowanie za wysoka jak na starania, może skutecznie blokować owulacje. Ja miałam 132,7 w tej chwili mam 17,6 i nadal mam brac bromergon, z tym ze u mnie to przez tarczycy, badalas TSH ?

    Syyylwia, Księgowa lubią tę wiadomość

  • Syyylwia Koleżanka
    Postów: 33 15

    Wysłany: 1 lutego, 12:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    TSH - 1.4, więc ok jak na starania
    ft3, ft4, anty TPO, morfologia, żelazo, testosteron - na moje oko w normie
    FSH - 4.04 (3.03 - 8.08)
    LH - 6.27 (1.80 - 11.78)

    Czyli w zasadzie do kontroli mam tą prolaktyne i AMH (ponad 7).
    Muszę się wybrać na monitoring owulacji w takim razie. Nigdy jej nie odczuwam (tak jak inne dziewczyny czują np kłucie) chociaż w poprzednim miesiącu był skok temperatury i cykl był taki dwuetapowy, więc jedynie mogę przypuszczać że wystąpiła.
    Próbuje w tym cyklu jeszcze z testami owu

  • Breath_less Autorytet
    Postów: 397 324

    Wysłany: 3 lutego, 23:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Syyylwia wrote:
    TSH - 1.4, więc ok jak na starania
    ft3, ft4, anty TPO, morfologia, żelazo, testosteron - na moje oko w normie
    FSH - 4.04 (3.03 - 8.08)
    LH - 6.27 (1.80 - 11.78)

    Czyli w zasadzie do kontroli mam tą prolaktyne i AMH (ponad 7).
    Muszę się wybrać na monitoring owulacji w takim razie. Nigdy jej nie odczuwam (tak jak inne dziewczyny czują np kłucie) chociaż w poprzednim miesiącu był skok temperatury i cykl był taki dwuetapowy, więc jedynie mogę przypuszczać że wystąpiła.
    Próbuje w tym cyklu jeszcze z testami owu

    Syyylwia, a czy Ty byłas diagnozowana pod katem PCO?
    Masz stosunek lh do fsh ponad 2 to jedna kwestia, podwyższona prolaktyna to druga kwestia No i te zabójcze amh..
    Przy PCO zdarzają się owulacje, ale często są nieprawidłowe.
    Poszukaj lekarza, który szybko Cie zdiagnozuje ( nie trać czasu na lekarzy, którzy nie widza w tym problemu)
    Potrzebne jest tez zrobienie usg 2-5 dc do oceny jajnikow pod kątem PCO (ilość pęcherzyków) chyba ze miałaś?
    Dodatkowo zrób 3-5dc - 17oh progesteron (inny niż zwykły), androstendion, shbg - to potwierdzi PCO, lub problemy z nadnerczami (powiązane z PCO)
    I przede wszystkim ogarnięty ginekolog✊

    Syyylwia lubi tę wiadomość

    —————————————
    📌Starania od 2017🍼
    📌2018- 4 IUI ❌
    📌2019- 1 IVF ✅🎈🎊
    2020- 30 tc 👼💔🥺


    08.02.21- 🙀 naturalny cud 🙏 II 🤯

    PCO, wrogość śluzu, Ana 1:320 typ ziarnisty, MTHFR_1298A>C homozyg, PAI-1 4G- hetero, czynnik V Leyden- hetero, APS

    w4sqskjoz4e4rcxi.png
  • Syyylwia Koleżanka
    Postów: 33 15

    Wysłany: 4 lutego, 13:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Breath_less wrote:
    Syyylwia, a czy Ty byłas diagnozowana pod katem PCO?
    Masz stosunek lh do fsh ponad 2 to jedna kwestia, podwyższona prolaktyna to druga kwestia No i te zabójcze amh..
    Przy PCO zdarzają się owulacje, ale często są nieprawidłowe.
    Poszukaj lekarza, który szybko Cie zdiagnozuje ( nie trać czasu na lekarzy, którzy nie widza w tym problemu)
    Potrzebne jest tez zrobienie usg 2-5 dc do oceny jajnikow pod kątem PCO (ilość pęcherzyków) chyba ze miałaś?
    Dodatkowo zrób 3-5dc - 17oh progesteron (inny niż zwykły), androstendion, shbg - to potwierdzi PCO, lub problemy z nadnerczami (powiązane z PCO)
    I przede wszystkim ogarnięty ginekolog✊

    Kochana, bardzo bardzo Ci dziękuję! ❤
    Miałam robione usg dopochwowe (na każdej wizycie do tej pory mi robiła takie usg, czyli raz w roku od jakiś 6 lat) i ginekolog powiedziała że są "jakby policystyczne", że jest dużo pęcherzyków, ale że muszę jeszcze zrobić badania.
    W sumie dziwne, że nigdy wcześniej nic o tym nie wspominała, chyba że jeszcze rok temu wszystko było w normie.

    Miałam dawno temu 2 incydenty z torbielami, ale zarówno ja, jak i pani doktor zareagowałyśmy natychmiast i udało się wyleczyć bardzo szybko i od kilku lat spokój. Ciekawe czy już wtedy było widać że tych pęcherzyków jest więcej niż powinno 🤔

    W takim razie chyba poczekam z wizytą do kolejnej miesiączki żeby zrobić badania o których mówisz i od razu się do niej umawiam.

    Powiem szczerze, że zmartwiłaś mnie tym co napisałaś (choć sama też zdawałam sobie sprawę, że coś może być na rzeczy w kierunku PCOS, ale chyba się tego wystraszyłam i tak zwlekam i zwlekam, i zwlekam z tym lekarzem..), ale myślę, że właśnie potrzebowałam takiego tąpnięcia z zewnątrz żeby się w końcu za to wziąść ✊ bo mój mąż to uważa że wystarczy się kochać 🥳🤣





  • Breath_less Autorytet
    Postów: 397 324

    Wysłany: 4 lutego, 14:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Syyylwia wrote:
    Kochana, bardzo bardzo Ci dziękuję! ❤
    Miałam robione usg dopochwowe (na każdej wizycie do tej pory mi robiła takie usg, czyli raz w roku od jakiś 6 lat) i ginekolog powiedziała że są "jakby policystyczne", że jest dużo pęcherzyków, ale że muszę jeszcze zrobić badania.
    W sumie dziwne, że nigdy wcześniej nic o tym nie wspominała, chyba że jeszcze rok temu wszystko było w normie.

    Miałam dawno temu 2 incydenty z torbielami, ale zarówno ja, jak i pani doktor zareagowałyśmy natychmiast i udało się wyleczyć bardzo szybko i od kilku lat spokój. Ciekawe czy już wtedy było widać że tych pęcherzyków jest więcej niż powinno 🤔

    W takim razie chyba poczekam z wizytą do kolejnej miesiączki żeby zrobić badania o których mówisz i od razu się do niej umawiam.

    Powiem szczerze, że zmartwiłaś mnie tym co napisałaś (choć sama też zdawałam sobie sprawę, że coś może być na rzeczy w kierunku PCOS, ale chyba się tego wystraszyłam i tak zwlekam i zwlekam, i zwlekam z tym lekarzem..), ale myślę, że właśnie potrzebowałam takiego tąpnięcia z zewnątrz żeby się w końcu za to wziąść ✊ bo mój mąż to uważa że wystarczy się kochać 🥳🤣

    Nie ma za co 😊
    Zmień lekarza.- jeśli ona mówi ,,tak jakby policystyczne”
    6 lat to wystarczająco zw długo, żeby tego nie widzieć- mając jak na talerzu...
    Tu potrzebny jest specjalista. PCO to temat rzeka ma dużo odmian i niektórzy lekarze to bagatelizują. Po co masz się wpędzać w lata.
    Sama się nachodziłam i raz słyszałam ,,tak jakby PCO” a moje amh 4,54, duża ilość pęcherzyków powyzej 20 na każdym i to wszystko, do tego owulacje które nie wiem czg mam...
    Drugi lekarz twierdził ze skoro miesiączkuje w miarę regularnie to jakie PCO... endykrynolog jakie PCO bo stosunek lh mój do fsh 2,2 (ona uznała ze uznaje PCO jak jest powyżej 2,5)
    Dopiero jak trafiłam do lekarza od PCO to:
    -Dostałam skierowanie na zrobienie usg w miesiączkę 2-5dc do specjalisty który oceni jajniki do PCO (powyżej 20)
    - do tego zrobienie glukozy po godzinie i dwóch i insuliny po obciążeniu glukoza 75 po godzinie i dwóch (to często idzie w parze z PCO) na podstawie zaburzonej gospodarki węglowodanowej stwierdza się tez PCO - przy mocno zaburzonych cukrach nie zajdziesz w ciąże.
    - prolaktyna ( masz zrobione)

    Chodzi mi o to, ze można się z tym bujać i bujać. Tu są potrzebne konkretne działania, leki, leki na cukry jeśli coś nie tak, stymulacja po obniżeniu prolaktyny itp, (gluckophage na PCO, jakaś MIOVELIA- zwykła i nac)
    Ale musisz trafić w fachowe ręce.
    Jeśli lekarz do którego chodzisz nie robi z tym nic, a Ty więcej wiesz z forum, poszukaj specjalisty od PCO -nie trać czasu bo stracisz pare lat na niczym 😕
    Do tego miałaś torbiele - to następny dodatek do PCO (bo one wtedy występują)

    Do zbadania jeszcze dhea-s (3-5dc)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 lutego, 14:45

    —————————————
    📌Starania od 2017🍼
    📌2018- 4 IUI ❌
    📌2019- 1 IVF ✅🎈🎊
    2020- 30 tc 👼💔🥺


    08.02.21- 🙀 naturalny cud 🙏 II 🤯

    PCO, wrogość śluzu, Ana 1:320 typ ziarnisty, MTHFR_1298A>C homozyg, PAI-1 4G- hetero, czynnik V Leyden- hetero, APS

    w4sqskjoz4e4rcxi.png
  • Syyylwia Koleżanka
    Postów: 33 15

    Wysłany: 8 lutego, 12:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Breath_less wrote:
    Nie ma za co 😊
    Zmień lekarza.- jeśli ona mówi ,,tak jakby policystyczne”
    6 lat to wystarczająco zw długo, żeby tego nie widzieć- mając jak na talerzu...
    Tu potrzebny jest specjalista. PCO to temat rzeka ma dużo odmian i niektórzy lekarze to bagatelizują. Po co masz się wpędzać w lata.
    Sama się nachodziłam i raz słyszałam ,,tak jakby PCO” a moje amh 4,54, duża ilość pęcherzyków powyzej 20 na każdym i to wszystko, do tego owulacje które nie wiem czg mam...
    Drugi lekarz twierdził ze skoro miesiączkuje w miarę regularnie to jakie PCO... endykrynolog jakie PCO bo stosunek lh mój do fsh 2,2 (ona uznała ze uznaje PCO jak jest powyżej 2,5)
    Dopiero jak trafiłam do lekarza od PCO to:
    -Dostałam skierowanie na zrobienie usg w miesiączkę 2-5dc do specjalisty który oceni jajniki do PCO (powyżej 20)
    - do tego zrobienie glukozy po godzinie i dwóch i insuliny po obciążeniu glukoza 75 po godzinie i dwóch (to często idzie w parze z PCO) na podstawie zaburzonej gospodarki węglowodanowej stwierdza się tez PCO - przy mocno zaburzonych cukrach nie zajdziesz w ciąże.
    - prolaktyna ( masz zrobione)

    Chodzi mi o to, ze można się z tym bujać i bujać. Tu są potrzebne konkretne działania, leki, leki na cukry jeśli coś nie tak, stymulacja po obniżeniu prolaktyny itp, (gluckophage na PCO, jakaś MIOVELIA- zwykła i nac)
    Ale musisz trafić w fachowe ręce.
    Jeśli lekarz do którego chodzisz nie robi z tym nic, a Ty więcej wiesz z forum, poszukaj specjalisty od PCO -nie trać czasu bo stracisz pare lat na niczym 😕
    Do tego miałaś torbiele - to następny dodatek do PCO (bo one wtedy występują)

    Do zbadania jeszcze dhea-s (3-5dc)

    Kochana, a czy Twój lekarz/specjalista od PCO pomógł Wam? Jesteście bliżej celu, poprawiły się wyniki?
    Macie wdrożony jakiś plan działania?
    Ja np. jestem zadaniowcem i jak nie mam określonego planu, co i kiedy trzeba dokładnie robić to nie posuwam się ani o krok. Muszę mieć trochę bat nad sobą i wiedzieć, że w tym miesiącu to, w następnym tamto, wtedy badania, a wtedy konsultacja itd. :)

    Zrobię jeszcze te dodatkowe badania, o których piszesz i pójdę do niej z tym. Zobaczymy co powie, ale po tym co mówisz, to najpewniej skonsultuje to jeszcze z innym lekarzem dla pewności i mojego spokoju.
    Pierwszy raz nie mogę się doczekać miesiączki, żeby móc dalej ruszyć z tematem.

    Ten cykl raczek stracony, temperatury stałe i bardzo niskie, wszystkie testy owu negatywne (choć wiem, że to nie wyznacznik), śluzu praktycznie brak =/

    Ale jest tak, jak piszesz - więcej wiem od Was niż od niej...

    Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję! ❤ Że dzielisz się wiedzą i doświadczeniem oraz poświęcasz czas ❤
    Jesteś przekochana i mocno trzymam za Was kciuki w osiągnięciu Waszego celu ❤










    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 lutego, 13:01

  • Syyylwia Koleżanka
    Postów: 33 15

    Wysłany: 17 lutego, 13:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ehh, zrobiłam powtórkowe badania żeby sprawdzić czy ta prolaktyna to taki pojedynczy wybryk czy coś faktycznie jest na rzeczy.

    22 cd
    Prolaktyna - 39,4 (norma do 19,40) czyli prawie dwukrotny skok (wcześniej 23). Mimo tego jeden test owu pozytywny i skok temperatury
    Progesteron - 17.95 (w fazie lutealnej norma do 15.9), więc chyba ok

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 lutego, 14:01

Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Znaczenie jakości męskiego nasienia

Jest wiele czynników, które wpływają na szanse na zajście w ciążę u pary, która marzy o rodzicielstwie. Jednak niewątpliwie wśród najważniejszych jest odpowiednia jakość komórki jajowej i plemników. Wyjaśniamy, dlaczego jakościowe komórki jajowe czasami nie gwarantują sukcesu. Jakie znaczenie odgrywa jakość męskiego nasienia? Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża bliźniacza – wszystko co musimy o niej wiedzieć

Ciąża bliźniacza to rodzaj ciąży wielopłodowej, podczas której w macicy kobiety rozwijają się jednocześnie dwa płody. Ciąże bliźniacze stanowią około 1,25% wszystkich ciąż, czyli średnio jeden na sto porodów kończy się przyjściem na świat nie jednego, a dwójki dzieci. Współcześnie coraz więcej ciąż to właśnie ciąże bliźniacze. Przeczytaj i dowiedz się m.in. jak powstaje ciąża bliźniacza, jakie są jej rodzaje i jakie może powodować ryzyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Przyczyny niepowodzenia in vitro - jakie?

Procedura in vitro to niekiedy jedyna szansa dla par bezskutecznie starających się o dziecko i walczących z niepłodnością. Choć skuteczność metody jest wysoka, niestety nie zawsze kończy się sukcesem... Jakie są najczęstsze przyczyny niepowodzeń przy IVF?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego