Hej dziewczyny, to moja pierwsza ciąża. Pierwsza betę zrobiłam tydzień po owulacji, następna w kolejnym tygodniu
01.03 - beta 33,2
07.03 - beta 658
Następnie zaczęło się plamienie trwające już ponad tydzień. Na wizycie u ginekologa 6+2 tyg c. Akcja serca 110bpm. Lekarka powiedziała, że to zbyt mało. Zaleciła kolejną betę
21.03 - beta 34760
23.03 - beta 42682
Lekarka powiedziała że wynik jest nieprawidłowy i teraz 27.03 idę na kolejne USG. Czy takie ciążę zawsze kończą się poronieniem lub wadami genetycznymi czy może jest jeszcze szansa na szczęśliwe zakończenie?