Szczepienie noworodków i niemowląt
-
Cześć mam takie pytanie jak to wyglądało u was po porodzie jeśli chodzi i szczepienie dziecka na WZW B i BCG czy personel wymagał od was zgody czy robili te szczepienia z automatu ? I w której dobie robili BCG naczytałam się że ta szczepionka robi więcej złego niż dobrego i teraz już sama nie wiem.
Następną kwestią są szczepienia 6w1, 5w1 oraz te pojedyńcze refundowane jakie wy wybieraliście i czym to było uwarunkowane ? Jakie macie opinie oraz doświadczenia. Ponieważ przez to wszystko co się słyszy mam totalny mętlik w głowie i już sama nie wiem na co w przyszłości się zdecydować -
Jeśli chodzi o szczepienia w szpitalu to musiałam wyrazić zgodę + na podanie witaminy K. Oczywiście zgodziłam się. Moja córeczka w maju skończy rok, była szczepiona 6w1, ponieważ zależało mi na jak najmniejszej ilości wkłuć i maksymalnej ochronie, dodatkowo byla szczepiona na grypę oraz meningokoki. Moim zdaniem nie warto czytać opinii randomowych ludzi, a polegać na oficjalnych zaleceniach i stanowiskach lekarzy. Nikt na przykład nie kwestionuje wiedzy i umiejętności pilota w trakcie lotu, ale o zdrowiu i medycynie to każdy jest specjalistą
oczywiście bałam się za każdym razem rekcji nieporządanych oraz tego, jak moja córeczka zniesie szczepienie, ale jak dotąd była niewielka temperatura zbita paracetamolem. W momencie niepokoju myślę sobie - ok, nie daj Boże ona zachoruje, trafi do szpitala i będę ją oglądać walczącą o życie i podpiętą pod różne aparatury. Wydaje mi sie, że odpowiedź jest oczywista. Szczepienia wyeliminowały choroby które nas masowo zabijały - to fakt, a nie wymysł. Takze jak najbardziej trzeba szczepić.
Britta lubi tę wiadomość
-
Moje dziecko przeszło przez wszystkie szczepienia jak w kalendarzu i nie żałuje może i przemęczyliśmy się z gorączką ale dzięki temu te choroby na które był zaszczepiony przechodzi łagodniej. Szczególnie RSV. Skończyliśmy w szpitalu z kroplówką bo aż był odwodniony od gorączki i bałabym się pomyśleć co by było jakby nie był na to zaszczepiony. Podobno do 6 miesiąca życia dzieci nawet mogą na to umrzeć i organizm sobie nie radzi z zwalczaniem bo jest zbyt słaby. Też szczepiliśmy tymi odpłatnymi szczepionkami a nie na NFZ żeby nie chodzić co chwilę do przychodni i nie męczyć dziecka.
-






