Jeśli chodzi o szczepienia w szpitalu to musiałam wyrazić zgodę + na podanie witaminy K. Oczywiście zgodziłam się. Moja córeczka w maju skończy rok, była szczepiona 6w1, ponieważ zależało mi na jak najmniejszej ilości wkłuć i maksymalnej ochronie, dodatkowo byla szczepiona na grypę oraz meningokoki. Moim zdaniem nie warto czytać opinii randomowych ludzi, a polegać na oficjalnych zaleceniach i stanowiskach lekarzy. Nikt na przykład nie kwestionuje wiedzy i umiejętności pilota w trakcie lotu, ale o zdrowiu i medycynie to każdy jest specjalistą

oczywiście bałam się za każdym razem rekcji nieporządanych oraz tego, jak moja córeczka zniesie szczepienie, ale jak dotąd była niewielka temperatura zbita paracetamolem. W momencie niepokoju myślę sobie - ok, nie daj Boże ona zachoruje, trafi do szpitala i będę ją oglądać walczącą o życie i podpiętą pod różne aparatury. Wydaje mi sie, że odpowiedź jest oczywista. Szczepienia wyeliminowały choroby które nas masowo zabijały - to fakt, a nie wymysł. Takze jak najbardziej trzeba szczepić.