Wielka Akcja - Wspieramy się w niepłodności!
Dziś pamiętnik naszej czytelniczki - o utraconej nadziei
i podnoszeniu się po kolejnym niepowodzeniu

Zainspiruj się!
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Poród Wcześniaki
Odpowiedz

Wcześniaki

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
    1 2
Oceń ten wątek:
  • shaja88 Ekspertka
    Postów: 175 321

    Wysłany: 5 kwietnia 2015, 16:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamy wcześniaczków, w którym tygodniu urodzilyscie, jakie wymiary miały Wasze maluszki i jak długo byłyście w szpitalu??

    w57vrjjgp900ebr8.png

    Nasz pierwszy cud 1.04.2015 Kornelia :*
  • shaja88 Ekspertka
    Postów: 175 321

    Wysłany: 5 kwietnia 2015, 16:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja urodziłam równo w 34 tygodniu ciąży córeczkę 47cm długa, 1920gram. Jesteśmy juz 5 dzień w szpitalu i zastanawiam sie ile jeszcze.... Mała jest zdrowa, sama oddycha, wszystko jest ok tylko trzeba ją podtuczyć bo spadła do 1650g

    w57vrjjgp900ebr8.png

    Nasz pierwszy cud 1.04.2015 Kornelia :*
  • Arsenka Ekspertka
    Postów: 214 158

    Wysłany: 5 kwietnia 2015, 22:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja urodziłam w 37 t,c. (36+2) i w szpitalu byłam 6 dni jak mały zaczął jeść z piersi i nie trzeba było już dokarmiać bo właśnie waga ruszyła, Także przypuszczam że jak podtuczą córcie to wyjdziecie :) nie ma się co śpieszyć lepiej mieć pewność że jest dobrze tam gdzie masz profesjonalną opiekę niż zamartwiać się w domu. Mój mały np nie chce jeść w nocy i ostatnio spadła mu waga teraz z niecierpliwością czekam na wtorek aż przyjedzie położna z wagą czy coś ruszyło do przodu..

    polkosia lubi tę wiadomość

    1usae6ydjd52jq0r.png
  • isabelle Autorytet
    Postów: 2399 2736

    Wysłany: 16 kwietnia 2015, 21:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    shaja88 wrote:
    Mamy wcześniaczków, w którym tygodniu urodzilyscie, jakie wymiary miały Wasze maluszki i jak długo byłyście w szpitalu??

    U nas 31 tc, 40 cm i 1400 gram. Ja byłam po porodzie w szpitalu trzy doby, a córka 6 tygodni.

    W dziale "Ogólne" utworzyłam wątek o wcześniakach, zapraszam do dołączenia!

    0d1yskjom1pl8rx5.png
    mhsvrl68zjjdct5d.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 września 2015, 14:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja urodziłam w 35 tyg i 4 dniu synka 44cm i 2,5kg. Zdrowy, nie wiadomo czemu tak wcześnie ale w sumie wszystkiego uczył się szybciej niż jego rówieśnicy. Ja rodziłam w Holandii i do domu mogłam iść już na nst dzień ale wolałam zostać z synkiem to pozwolili mi tylko 5 dni. W Holandii jest jakiś dziwny przepis, że wcześniaki muszą wypijać (w przypadku mojego syna 50ml mleka) co 3 godziny. Dostosowują ilość do wagi a mój wypijał max 35ml bo więcej nie chciał. Po 10 dniach mogłam zabrać go do domu oczywiście dzień wcześniej nie obyło się bez awantury z ordynatorem bo dla mnie to głupi przepis i chciałam mieć już synka w domu.

    Nusiaczek lubi tę wiadomość

  • nanu Autorytet
    Postów: 469 233

    Wysłany: 15 listopada 2015, 09:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie synek 36tc według om, a 35tc według owulacji.
    wymiary: 2050g i 48cm.
    Wyszliśmy ze szpitala w 9. dobie (byłam cały czas z synkiem, w szpitalu gdzie rodziłam kobieta zostaje z dzieckiem aż ono wyjdzie, chyba że kobieta chce wyjść na własne żądanie). Spokojnie moglibyśmy wyjść o wiele wcześniej, bo synek nie miał żadnych leków, jedynym problemem było słabe trzymanie ciepła ale chcieli mieć go na oku i koniec. Gdybym urodziła w Niemczech lub uk to byśmy wyszli po czterech dniach.

    W komentarzu do posta powyżej: u mnie synek zjadał po kilku dniach po 50ml (o ile udało się go budzić w ciągu karmienia, bo szybko zasypiał ;)).

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 listopada 2015, 20:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    u mnie synek skrajny wczesniak 24 tc 650g 31,5 cm 99 dni w szpitalu, ja zaczelam przygode ze szpitalem 17 sierpnia w 22 tc, a wyszlam 12 listopada, maly zostal wtedy przewieziony do innego szpitala na zabieg laserokoagulacji obu oczek i tam spedzil jeszcze miesiac, ja codziennie do niego dojezdzalam...

  • agi88 Ekspertka
    Postów: 231 110

    Wysłany: 24 listopada 2015, 11:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    moja córka hipotrofik 36t6d na granicy wcześniactwa, waga: 2420g, 51cm :) była długa i chuda i spędziłam dobę w solarium na lampach dogrzewana, ale reszta ok :) teraz zdrowa dziewczyna i rozwija się lepiej niż rówieśnicy :)


    ckaiskjoo29j6f91.png

    relgcwa165pw8251.png
  • sylwiunia Autorytet
    Postów: 893 318

    Wysłany: 27 listopada 2015, 18:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    moja córcia urodziła się w 36 tygodniu, waga 3040 i 52 cm, była niedotleniona i szybko się ochładzała dlatego dwa dni była w inkubatorze, a potem jeszcze była naświetlana bo miała żółtaczke, ze szpitala wyszłyśmy w 3 dobie, ale w 9 dobie wróciłyśmy znowu do szpitala bo mała miała nawrót zółtaczki, i jeszcze 4 dni spędziłyśmy szpitalu.

    "Nadzieja za­wiera w so­bie światło moc­niej­sze od ciem­ności, ja­kie pa­nują w naszych sercach".Jan Paweł II

    6es3onyx9001zu66.png
  • Anna 23 Przyjaciółka
    Postów: 190 33

    Wysłany: 29 listopada 2015, 19:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja urodziłam wczoraj w 36 tygodniu córeczkę wazy 2220 i mierzy 48 oddycha sama ale malo je ,ja tez nie mam pokarmu jeszcze .strasznie się martwie masakra mam nadzieje ze zacznie jeść i przybierać na wadze

    Anna25
  • nanu Autorytet
    Postów: 469 233

    Wysłany: 29 listopada 2015, 20:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania, powolutku córeczka zacznie coraz więcej jeść, a Tobie laktacja ruszy jutro lub najdalej w trzeciej dobie. Zobaczysz :) Córeczka jest w inkubatorze? Możesz ją odwiedzać, kangurować, karmić i przewijać? Rozmawiałaś o tym z lekarzami? Pytaj personel o wszystko, co możesz sama robić przy córce (jeśli nie jest z Tobą w pokoju) i w miarę możliwości bądź przy niej i do niej mów. To wpłynie dobrze i na nią i na Ciebie.

  • Anna 23 Przyjaciółka
    Postów: 190 33

    Wysłany: 30 listopada 2015, 08:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nanu dziekuje za słowa otuchy

    Anna25
  • Liskova Autorytet
    Postów: 1419 748

    Wysłany: 16 stycznia 2016, 18:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas synek urodzony w 33/34 tc (34t 0d) - 2280g,50cm więc nieźle :)
    W szpitalu spędziliśmy 11 dni. Największy problem to oddychanie, bo za nie dostał jedynkę w skali Apgar. 4 dni na Cpapie, a potem już samodzielne oddychanie. Od początku karmiony moim (odciąganym) mlekiem.

    W poniedziałek kończy 6 tygodni i właśnie w poniedziałek miałam TP :)
    W ten poniedziałek ważył 3160g. Po równym miesiącu na butli z moim mlekiem, udało się przejść wyłącznie na pierś, to nasz niesamowity sukces, ale mały po prostu miał predyspozycje do ssania, ewidentnie :)

    Dodam jeszcze, że początkowe prognozy mówiły, że wyjdziemy moooże na Sylwestra, a wyszliśmy 18.12 :) Młody zaczął robić GIGANTYCZNE postępy od momentu, kiedy mogłam go kangurować, także jak tylko możecie, to przytulajcie swoje wcześniaczki.

    Ja siedziałam na neonatologii po 5-6h dziennie z mlodym w ramionach/na mnie + jeszcze poza tym też przychodziłam, trzymałam za łapkę, mówiłam, śpiewałam, puszczałam Mozarta (dobrze wpływa na wcześniaki) i 4 pory roku (słuchałam w ciąży).

    dqpr2n0aywig57pz.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 14:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    30 tydzien, 1320 kg. Maly byl miesiac w szpitalu, ja 3 doby. Obecnie ma 2,5 miesiaca i wazy 4,5 kg, na dzien dzisiejszy jest zdrowym chlopcem.

    Toska88 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 lutego 2017, 15:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    UK wrote:
    30 tydzien, 1320 kg. Maly byl miesiac w szpitalu, ja 3 doby. Obecnie ma 2,5 miesiaca i wazy 4,5 kg, na dzien dzisiejszy jest zdrowym chlopcem.
    A co sue działo zs tak szybko ? Ja jestem teraz w 26 tc i tracę wody w szpitalu...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lutego 2017, 07:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardzo wysokie cisnienie, co spowodowalo problemy z oddychaniem i bol w klatce piersiowej, jak sie pozniej okazalo watroba i nerki zaczely puchnac. Lekarze nie mogli zbic cisnienia, probowali 4h, konieczna byla cesarka. Wspomne tylko ku przestrodze, ze przed tym felernym dniem nie mialan zadnych problemow z nadcisnieniem, ciaza przebiegala prawidlowo, scielo mnie z nog w pol godziny.Toska88 trzymam kciuki abys wytrzymala jak najdluzej w dwupaku, mam nadzieje, ze ma wszelki wypadek lakarze daja ci sterdydy na rozwoj pluc malenstwa. Opieka neonatologiczna w Polsce i na swiecie (ja w UK), jest na fantastycznym poziomie juz jestes w.26 tygodniu i pod nadzorem w szpitalu, wiec napewno bedzie wszystko dobrze.

  • bursztynowa.lady Ekspertka
    Postów: 131 116

    Wysłany: 2 lutego 2017, 10:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    35t6d
    waga 2390, 49 cm

    Byłam w spzitalu z dzieckiem 7 dni po porodzie, ale nie z winy dziecka.
    Dziecko było całkowicie zdrowe, spędziło tylko profilaktycznie kilka h w inkubatorze na obserwacji.Ja byłam bardzo słaba, mdlałam z powodu kiepskiej morfologii i dostałam dodatkowo komplikacji po wkłuciu w kręgosłup znieczulenia.

    Wcześniej przed porodem leżałam 4 tygodnie na patologii ciąży. Moja prowadząca lekarka nie zauważyła skracającej się szyjki.
    Do szpitala poszłam, bo zobaczyłam na wkładce mała brunatną kropekę. Szyjka miała już tylko 16 mm. Założyli mi krązek i kazali leżć do rozwiązania. Po tygodniu pobytu w szpitalu dostałam regularnych cześtych skurczy wykraczających poza wykres i wstrzymywali mi skurcze kroplówkami z magnezem. Miałam cesarkę na cito bo dziekco zeszło za nisko, naciągło pępowinę i straciło się tętno, groziła zamartwica płodu.

    dqprdf9h4ku9de9d.png
    qmol4o1.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lutego 2017, 11:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie dziś przyszedł ordynator i powiedział że mały ma tylko 10 % szans na 0rzezycie ponieważ jest silne zakażenie organizmu ( crp 45) i wszystko w rękach Boga. Rozlozylo mnie to na łopatki... w sobotę zaczynam 27 tc . W nocy okropne skurcze parte ale się unormowalo a wody bardzo delikatnie od 6 rano i takie gęstsze. Zaczęłam wierzyć że będzie dobrze a tu taki cios

    Nalia lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lutego 2017, 12:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Toska88 trzymaj sie i nie trac sil i nadziei. Moze byc jeszcze dobrze, 100 procent pewnosci lekarze nie maja, a takir malenkie dzieciaczki sa silne i nieprzewidywalne. Dawaj znac jak sie czujesz. Sciskam Cie mocno.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 lutego 2017, 12:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Właśnie o to chodzi ze czuje się dobrze . Od 6 rano nie zmienialam wkładu bo wody nie lecą intensywnie tylko plamia. Skurczy brak . Mały na nowo jest zwawy o ruchliwy więc myślę że jest mu lepiej . Widzę nadzieję choć mi jej nie dają

1 2
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Warto walczyć o swoje marzenia, czyli historie starań o dziecko zakończone happy endem

O tym jak trudna i wyboista potrafi być droga do macierzyństwa, wiedzą doskonale pary, które od lat bezskutecznie starają się o dziecko. Niekończące się badania, intensywne szukanie przyczyny niepowodzeń, poddawanie się procedurom, ciągła walka, momentami bezsilność, ale też niegasnąca nadzieja... Dzisiaj swoją historią podzieliły się z nami dwie pary, których droga do wymarzonego macierzyństwa nie była łatwa. Karolina i Łukasz oraz Asia i Paweł opowiadają swoje poruszające historie zakończone happy endem! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedoczynność tarczycy podczas starania o dziecko

Tarczyca to niewielki gruczoł umiejscowiony na szyi człowieka, który wytwarza hormony i ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Dlaczego tak często obniża płodność kobiety? Jak rozpoznać najczęstsze choroby tarczycy: niedoczynność i nadczynność? Przeczytaj w eksperckim artykule w całości poświęconym tarczycy! 

CZYTAJ WIĘCEJ