X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Poronienie Ciąża biochemiczna a łyżeczkowanie
Odpowiedz

Ciąża biochemiczna a łyżeczkowanie

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • Anetynka Przyjaciółka
    Postów: 119 140

    Wysłany: 3 czerwca 2020, 23:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześc dziewczyny, zwracam się do Was z radą do osób po ciąży biochemicznej. 7 maja ujrzałam dwie kreski, beta na poziomie 85 - był to dzień po oczekiwanym terminie miesiączki. Badanie powtórzyłam 12 maja i beta spadła do 42. Tego samego dnia zaczęłam wieczorem krwawić z dużą ilością skrzepów. Trwało to 4 dni, potem kilka dni plamień. Ginekolog zleciła kontrolne usg po 2-3 tygodniach od ustania plamień. I tak byłam na usg w zeszły czwartek i teoretycznie wszystko się wyczyściło aczkolwiek gin dostrzegła na usg coś w rodzaju małego polipa natomiast ponieważ wcześniej go nigdy nie miałam uznała ze to jeszcze slad po zagniezdzeniu i mam się nie przejmować. Nie miałam też kontrolowanej bety czy spadła do zera. Natomiast mam przeczucie że coś jest nie tak, odczuwam też nadal trochę ból brzucha od czasu do czasu, owulacja się też nie pojawiła. Zastanawiam się czy jednak na pewno wszystko się wyczyściło. Czy nie powinnam mieć łyżeczkowania? Jakie są wasze doświadczenia z ciążą biochemiczną i kontrolach po?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 czerwca 2020, 23:32

    15.06. ⏸
    06.07. ❤️
    uwo9vfxmb46afor5.png
  • Agula Autorytet
    Postów: 593 347

    Wysłany: 4 czerwca 2020, 06:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej. W temacie jestem na czasie. Zrób przede wszystkim kontrolną betę. Jak mi to lekarz powiedział 'do póki nie ma zerowej bety to wszystko jest w grze'. Byłam s podobnej sytuacji. Też lekarz stwierdził ciążę biochemiczną, Beta była spadkową, brak pęcherzyka na usg. I nie powtórzyłam bety. A teraz leżę w szpitalu pierwszą dobę po operacji. W poniedziałek sama zgłosiłam się na izbę z krwawieniem. Lekarz dość sceptycznie mnie przyjął, że 'tylko z krwawieniem przyjezdzam' ale usg wzbudziło w nim jakieś wątpliwości, zlecił betę a ona wynosiła 524. Podjął decyzję o ppzostawieniu mnie na oddziale. We wtorek kolejne usg, niby widzieli jakiś pęcherzyk ale w sumie nie byli pewni czy to na pewno i czy w macicy, czy poza nią... Beta z wtorku 520. We wtorek zaczęły mi się silne bóle podbrzusza. W środę zrobili tylko betę - 690. Kolejne usg - lekarz stwierdził już krew w jamie brzusznej. O 15:00 miałam operacje wczoraj.
    Także dla własnego spokoju, skontroluj betę..

    33l.
    11.2016 💔 9tc
    06.2020 cp - prawa strona. Laparoskopia (usunięcie jajowodu)
    12.2020 cp lewa strona. Leczenie metotreksatem.
    11.2021 cp - lewa strona. Usunięty jajowód.


    PCOS, hashimoto.

    Start procedura 04.2024 - protokół krótki 💉

    16.04 - punkcja 🤞❤️ pobrano 15 🥚🙏
    17.04 12 dojrzałych - zapłodnionych prawidłowo 9 komórek 😍
    19.04 transfer zarodka 3AA 🤞- prog. 117😌

    Pozostałe pozostają do dalszej hodowli ❤️
    Angelius Provita M.P. ❤️
  • Anetynka Przyjaciółka
    Postów: 119 140

    Wysłany: 4 czerwca 2020, 07:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agula wrote:
    Hej. W temacie jestem na czasie. Zrób przede wszystkim kontrolną betę. Jak mi to lekarz powiedział 'do póki nie ma zerowej bety to wszystko jest w grze'. Byłam s podobnej sytuacji. Też lekarz stwierdził ciążę biochemiczną, Beta była spadkową, brak pęcherzyka na usg. I nie powtórzyłam bety. A teraz leżę w szpitalu pierwszą dobę po operacji. W poniedziałek sama zgłosiłam się na izbę z krwawieniem. Lekarz dość sceptycznie mnie przyjął, że 'tylko z krwawieniem przyjezdzam' ale usg wzbudziło w nim jakieś wątpliwości, zlecił betę a ona wynosiła 524. Podjął decyzję o ppzostawieniu mnie na oddziale. We wtorek kolejne usg, niby widzieli jakiś pęcherzyk ale w sumie nie byli pewni czy to na pewno i czy w macicy, czy poza nią... Beta z wtorku 520. We wtorek zaczęły mi się silne bóle podbrzusza. W środę zrobili tylko betę - 690. Kolejne usg - lekarz stwierdził już krew w jamie brzusznej. O 15:00 miałam operacje wczoraj.
    Także dla własnego spokoju, skontroluj betę..

    Bardzo ci dziekuje za odpowiedz. A na jakim poziomie mialas ostatnia bete przed ta cala sytuacja? I czy mialas duze krwawienie przy poronieniu? Bede jechala jutro rano zrobic bete, potwornie sie boje :(

    15.06. ⏸
    06.07. ❤️
    uwo9vfxmb46afor5.png
  • Agula Autorytet
    Postów: 593 347

    Wysłany: 4 czerwca 2020, 07:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pierwsza betę miałam 52.5 (to był czwartek) w sobotę dostałam krwawienia, w poniedziałek beta była 50.5. Krwawienia nie miałam właśnie jakiegoś dużego. Czasami więcej krwi poleciało, ale generalnie Wkładki mi wystarczały. A to krwawienie co dostałam w ostatni piątek, to pierwszorazowo miałam spory wyrzut krwi, później znowu wkładka wystarczała a od wtorku mocno krwawiłam aż do operacji.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 czerwca 2020, 07:54

    33l.
    11.2016 💔 9tc
    06.2020 cp - prawa strona. Laparoskopia (usunięcie jajowodu)
    12.2020 cp lewa strona. Leczenie metotreksatem.
    11.2021 cp - lewa strona. Usunięty jajowód.


    PCOS, hashimoto.

    Start procedura 04.2024 - protokół krótki 💉

    16.04 - punkcja 🤞❤️ pobrano 15 🥚🙏
    17.04 12 dojrzałych - zapłodnionych prawidłowo 9 komórek 😍
    19.04 transfer zarodka 3AA 🤞- prog. 117😌

    Pozostałe pozostają do dalszej hodowli ❤️
    Angelius Provita M.P. ❤️
  • Anetynka Przyjaciółka
    Postów: 119 140

    Wysłany: 4 czerwca 2020, 08:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ok rozumiem, u mnie wlasnie spadlo o polowe do tego 42 i od tamtej pory nie testowalam. Bylam u gin ale nie zasugerowala zebym sprawdzala dalej a to pierwsza moja taka sytuacja...u mnie z kolei krwawienie bylo mocne i wlasnie z duza iloscia skrzepow/tkanki czego nigdy u siebie nie widzialam w takim wymiarze. Ale tak czy inaczej pojde zrobic bete u chyba jeszcze pojde do innego ginekologa na usg. A przed krwawieniem ustaly ci objawy ciazy?
    Przepraszam ze tak dopytuje szczegolowo!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 czerwca 2020, 08:15

    15.06. ⏸
    06.07. ❤️
    uwo9vfxmb46afor5.png
  • Agula Autorytet
    Postów: 593 347

    Wysłany: 4 czerwca 2020, 08:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anetynka wrote:
    Ok rozumiem, u mnie wlasnie spadlo o polowe do tego 42 i od tamtej pory nie testowalam. Bylam u gin ale nie zasugerowala zebym sprawdzala dalej a to pierwsza moja taka sytuacja...u mnie z kolei krwawienie bylo mocne i wlasnie z duza iloscia skrzepow/tkanki czego nigdy u siebie nie widzialam w takim wymiarze. Ale tak czy inaczej pojde zrobic bete u chyba jeszcze pojde do innego ginekologa na usg. A przed krwawieniem ustaly ci objawy ciazy?
    Przepraszam ze tak dopytuje szczegolowo!
    W trakcie krwawienia ustały mi OBJAWY. U mnie najbardziej poszło wszystko w piersi. Na początku miałam tak nabrzmiałe, powiększyły się chyba z 2 rozmiary, były pełne, tkliwe, a jak dostałam krwawienia to tak jakby ktoś z nich powietrze spuścił i zostały mi rozstępy. Poza tym czasem miałam zgagę, ale też nie codziennie. I Przez to mi się nie zapaliła lampka, że coś może być nie tak. Ja też miałam skrzepy przy krwawieniu, ale ja generalnie nawet przy miesiączkach słabo krwawię.

    33l.
    11.2016 💔 9tc
    06.2020 cp - prawa strona. Laparoskopia (usunięcie jajowodu)
    12.2020 cp lewa strona. Leczenie metotreksatem.
    11.2021 cp - lewa strona. Usunięty jajowód.


    PCOS, hashimoto.

    Start procedura 04.2024 - protokół krótki 💉

    16.04 - punkcja 🤞❤️ pobrano 15 🥚🙏
    17.04 12 dojrzałych - zapłodnionych prawidłowo 9 komórek 😍
    19.04 transfer zarodka 3AA 🤞- prog. 117😌

    Pozostałe pozostają do dalszej hodowli ❤️
    Angelius Provita M.P. ❤️
  • Anetynka Przyjaciółka
    Postów: 119 140

    Wysłany: 5 czerwca 2020, 20:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardzo ci dziekuje i zycze duzo zdrowka! Zrobilam dzis bete i u mnie 0 wiec wyglada na to ze sie samo oczyscilo!

    15.06. ⏸
    06.07. ❤️
    uwo9vfxmb46afor5.png
  • Agula Autorytet
    Postów: 593 347

    Wysłany: 6 czerwca 2020, 09:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anetynka wrote:
    Bardzo ci dziekuje i zycze duzo zdrowka! Zrobilam dzis bete i u mnie 0 wiec wyglada na to ze sie samo oczyscilo!
    No to super, że obyło się bez większych komplikacji :) ja już też 3 dzień po operacji, powoli dochodzę do siebie. Myślę, że za jakieś półtora tygodnia też pójdę sprawdzić poziom bety, bo co mnie jeszcze zdziwiło, to to, że w dniu operacji miałam wynik 690 a dzień po operacji 770.. Nie zapytałam o to lekarza, nikt mi nie powiedział w szpitalu a dowiedziałam się dopiero jak zaczęłam studiować wypis w domu.. 🤦

    33l.
    11.2016 💔 9tc
    06.2020 cp - prawa strona. Laparoskopia (usunięcie jajowodu)
    12.2020 cp lewa strona. Leczenie metotreksatem.
    11.2021 cp - lewa strona. Usunięty jajowód.


    PCOS, hashimoto.

    Start procedura 04.2024 - protokół krótki 💉

    16.04 - punkcja 🤞❤️ pobrano 15 🥚🙏
    17.04 12 dojrzałych - zapłodnionych prawidłowo 9 komórek 😍
    19.04 transfer zarodka 3AA 🤞- prog. 117😌

    Pozostałe pozostają do dalszej hodowli ❤️
    Angelius Provita M.P. ❤️
  • Anetynka Przyjaciółka
    Postów: 119 140

    Wysłany: 6 czerwca 2020, 11:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agula wrote:
    No to super, że obyło się bez większych komplikacji :) ja już też 3 dzień po operacji, powoli dochodzę do siebie. Myślę, że za jakieś półtora tygodnia też pójdę sprawdzić poziom bety, bo co mnie jeszcze zdziwiło, to to, że w dniu operacji miałam wynik 690 a dzień po operacji 770.. Nie zapytałam o to lekarza, nikt mi nie powiedział w szpitalu a dowiedziałam się dopiero jak zaczęłam studiować wypis w domu.. 🤦

    Ech to jest wlasnie okropne ze do wielu kwestii musimy dojsc same...ostatnio czytalam sporo o poziomie bety i zauwazylam ze ten spadek to kazdy ma indywidualnie. Trzymam mocno kciuki zeby u ciebie byly szybkie efekty i wszystko wrocilo do normy bo wiem ze ta niepewnosc tez jest ciezka..ale mysle ze najgorsze za Toba! Ten cykl dla nas obu byl niefajny ale jakos cos mi podpowiada ze nic sie nie dzieje bez przyczyny i bedzie tylko lepiej 😉

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 czerwca 2020, 11:42

    15.06. ⏸
    06.07. ❤️
    uwo9vfxmb46afor5.png
  • Agula Autorytet
    Postów: 593 347

    Wysłany: 6 czerwca 2020, 20:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anetynka wrote:
    Ech to jest wlasnie okropne ze do wielu kwestii musimy dojsc same...ostatnio czytalam sporo o poziomie bety i zauwazylam ze ten spadek to kazdy ma indywidualnie. Trzymam mocno kciuki zeby u ciebie byly szybkie efekty i wszystko wrocilo do normy bo wiem ze ta niepewnosc tez jest ciezka..ale mysle ze najgorsze za Toba! Ten cykl dla nas obu byl niefajny ale jakos cos mi podpowiada ze nic sie nie dzieje bez przyczyny i bedzie tylko lepiej 😉
    No mam nadzieje, ze będzie lepiej. Choć ja wstrzymam się chyba ze staraniami do czasu aż będę mogła zrobić jeszcze drożność jajowodów. Ponoć po laparoskopii zalecane jest po pół roku zrobić, zorientuje się czy mogę np. po 4 miesiącach. Okropnie boję się powtórki z rozrywki, tym bardziej, że na tym jajowodzie w którym miałam cp miałam właśnie zrost po bliźnie z wyrostka który miałam usuwany 15 lat temu.. I to prawdopodobnie było przyczyną. Ponadto nie wiem w jakim stanie zachował się mój jajowód..

    33l.
    11.2016 💔 9tc
    06.2020 cp - prawa strona. Laparoskopia (usunięcie jajowodu)
    12.2020 cp lewa strona. Leczenie metotreksatem.
    11.2021 cp - lewa strona. Usunięty jajowód.


    PCOS, hashimoto.

    Start procedura 04.2024 - protokół krótki 💉

    16.04 - punkcja 🤞❤️ pobrano 15 🥚🙏
    17.04 12 dojrzałych - zapłodnionych prawidłowo 9 komórek 😍
    19.04 transfer zarodka 3AA 🤞- prog. 117😌

    Pozostałe pozostają do dalszej hodowli ❤️
    Angelius Provita M.P. ❤️
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Masturbacja - 9 najczęstszych pytań o samozaspokojenie!

Masturbacja to jeden z największych tematów tabu - dlaczego tak się dzieje? Czy kobiety się masturbują? Czy masturbacja w związku jest normalna? Kiedy masturbacja może być niebezpieczna, a kiedy może przynosić korzyści? 

CZYTAJ WIĘCEJ

6 porad jak wybrać najlepszego specjalistę od leczenia niepłodności

Wybór najlepszego lekarza specjalisty jest najwyższym priorytetem każdej kobiety, której starania przedłużają się lub dotychczasowe leczenie okazało się nieskuteczne. Szukając kompetentnych godnych zaufania lekarzy, którzy mogą pochwalić się wysoką skutecznością, należy brać pod uwagę również jakość placówki, w której przyjmują.   

CZYTAJ WIĘCEJ