Forum Poronienie "Coś jest w powietrzu..." ??
Odpowiedz

"Coś jest w powietrzu..." ??

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • Elaria Autorytet
    Postów: 2686 1879

    Wysłany: 12 marca 2016, 14:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane, od kilku dni prześladują mnie słowa ginekologa, który badał mnie w szpitalu i stwierdził obumarcie płodu i początek poronienia, to było na początku tego miesiąca.
    Mówiąc mi o tym powiedział mi coś jeszcze, dosłownie te słowa:
    Przykro mi, że muszę pani przekazywać taką wiadomość. Niestety, ostatnio mamy o wiele więcej poronień niż w podobnym okresie w innych latach. Coś jest w powietrzu. Od końca tych mrozów w połowie stycznia do teraz bardzo dużo mam pacjentek w pani sytuacji"

    Dało mi to do myślenia. Czym ta sytuacja mogła być spowodowana? Może epidemią grypy? W mojej pracy w lutym była właśnie epidemia. Połowa ludzi na zwolnieniach, wielu chorych chodziło do pracy. Ja nie zachorowałam. A może wirusy dostały się do dziecka?

    zFcFp1.png 8NAEp1.pngplanowane CC 11.05
    [*] 11tc -marzec 2016
  • daktylek Autorytet
    Postów: 676 210

    Wysłany: 12 marca 2016, 15:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja w grudniu od swojej ginki usłyszałam te same słowa. Ona nazwała to czarną serią....

    Mama Aniołka [*] 15.12.2015r.
    w57v3e3k7yxei1cq.png
  • Arleta Autorytet
    Postów: 1033 687

    Wysłany: 12 marca 2016, 17:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kiedyś ginekolog mi powiedział że 80 % poronień są przez wirusy które wystarczy że są w organizmie i nie dają objawów...
    ciekawe jak to jest jeszcze z tym Czarnobylem..,ja byłam dzieckiem urodzonym w tych latach..

    Synek 2008
    [ * * * * ]
    leczenie Łódz, mlr 32,2%,trombofilia, nk, IO, p/c przeciwplemnikowe,hiperprolaktynemia
    zaczynam
    9a63a08b68.png
    u81xgmb.png

  • daktylek Autorytet
    Postów: 676 210

    Wysłany: 12 marca 2016, 21:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Arleta wisz ze tez kiedys myslalam o tym Czarnobylu ;) moze zakrawa to juz o schiza ale dziwnym trafem teraz nagle jest wysyp Hashimoto i innych dolegliwosci tarczycowych....

    Arleta, Sówka35 lubią tę wiadomość

    Mama Aniołka [*] 15.12.2015r.
    w57v3e3k7yxei1cq.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 marca 2016, 22:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kurcze dziewczyny ja też pierwsza ciążę poronilam pod koniec grudnia w zeszłym roku, lekarz qtedy powiedział że codziennie do niego przychodziły pacjentki albo z poronieniem albo z plamieniami. Coś faktycznie musi być w powietrzu...
    tylko co...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 kwietnia 2016, 10:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja poroniłam w grudniu i pamiętam, że jak byłam w szpitalu to do porodu w tym czasie przyszły 2 dziewczyny a na łyżeczkowanie 5.
    Także wydaje mi się, że coś w tym jest.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 kwietnia 2016, 12:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja swoją 1 ciażę straciłam w listopadzie natomiast w grudniu miałam zabieg, kolejną ciążę w marcu. Od lekarz nie usłyszałam tych słow ale za każdym razem na początku coś mnie brało(kaszel, katar, osłabienie- wszystko jak przy przeziebieniu) może to jakiś ukryty wirus...nie mam pojęcia ale też w obu przypadkach miała coś takiego tylko raz że gdy wstałam rano miałam tak silny skurcz/ból brzucha że aż zgięło mnie w pół i trzymało kilkadziesiąt sekund. Za pierwszym razem myślałam że to przypadek ale w 2 ciaży też miałam coś takiego więc może wtedy organizm zatrzymał te ciąże.

  • Zoja Ekspertka
    Postów: 186 181

    Wysłany: 19 kwietnia 2016, 16:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja swoja pierwszą ciążę straciłam pod koniec listopada. Zakończyła się łyżeczkowaniem. Mój przypadek komentowało kilku lekarzy ale puenta ta sama "czarna seria". Nie wiedziałam , czy chcą mnie pocieszyć , że jestem jedna z wielu czy faktycznie tak jest. Leżąc w szpitalu, zauważyłam, że na patologii ciąży nie leżą tylko kobiety w ciąży niestety. Dopiero uwierzyłam. Ja wiem, że będąc w pierwszych tygodniach ciąży miałam silną infekcję, nawet opryszczkę wirusową na ustach.. być może przyczyniła się do zatrzymania rozwoju płodu.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 kwietnia 2016, 16:29

    gannskjo7b9tly2x.png

    18.11.2015 Aniołek - W
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 kwietnia 2016, 21:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niisiia wrote:
    Ja swoją 1 ciażę straciłam w listopadzie natomiast w grudniu miałam zabieg, kolejną ciążę w marcu. Od lekarz nie usłyszałam tych słow ale za każdym razem na początku coś mnie brało(kaszel, katar, osłabienie- wszystko jak przy przeziebieniu) może to jakiś ukryty wirus...nie mam pojęcia ale też w obu przypadkach miała coś takiego tylko raz że gdy wstałam rano miałam tak silny skurcz/ból brzucha że aż zgięło mnie w pół i trzymało kilkadziesiąt sekund. Za pierwszym razem myślałam że to przypadek ale w 2 ciaży też miałam coś takiego więc może wtedy organizm zatrzymał te ciąże.
    Też miałam taki ból brzucha że zginęło mnie w pół i nie mogłam się wyprostować. I też podejrzewam że to był ten moment.

Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ

Metody leczenia endometriozy - techniki leczenia, skuteczność, koszty

Endometrioza jest w dalszym ciągu bardzo tajemniczą chorobą. Nic dziwnego, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie nie należą do łatwych. Jakie metody stosuje się w zależności od postaci endometriozy? Na czym polegają? Czy są one skuteczne? Jakie czynniki zwiększają szanse na powodzenie leczenia operacyjnego? Czy leczenie endometriozy jest drogie? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.