Walentynki w OvuFriend!

Aktywuj abonament OvuFriend od dziś do 21 lutego a otrzymasz od nas prezent:

1 miesiąc - otrzymasz 15 dni w prezencie!

3 miesiące - otrzymasz 1 miesiąc w prezencie!

12 miesiący - otrzymasz 2 miesiące w prezencie!


Jeżeli wykupisz abonament Premium w OvuFriend i zajdziesz w ciążę, będziesz mogła wykorzystać swój abonament w BellyBestFriend, w niesamowitym, w pełni spersonalizowanym, inteligentnym kalendarzu Twojej ciąży!

Promocja trwa do 21.02.2019 roku.

Wykup abonament Zamknij
Odpowiedz
Forum > Poronienie > L4 po poronieniu
Dowiedz się czym jest OvuFriend i w jaki sposób pomoże Ci zajść w ciążę
Oceń ten wątek:
AUTOR
WIADOMOŚĆ

Marika86
Debiutantka
Postów: 7
0

Wysłany: 5 października 2018, 14:34
Cytuj | (0) | Zgłoś
Hej.
W poniedziałek 4 dni temu mialam zabieg lyzeczkowania w zwiazku z ciaza zatrzymana. Dostałam w szpitalu l4 na tydzien, bo w sumie tyle powiedzialam, ze chce. Ale teraz wiem, ze to stanowczo za malo dla mnie. Chce przedluzyc o 2 tygodnie, ale się zastanawiam, czy powinnam z tym iść do swojego ginekologa, czy może lepiej do internisty i wyjasnic mu sytuacje. Ginekologa mam trochę gruboskórnego, ale to on robił mi usg podczas którego ryczałam jak bóbr i on dal mi skierowanie do szpitala. Szpitalne L4 bylo z kodem B. Nie licze, ze teraz kod tez bylby B ale po prostu nie wiem, kto takie l4 powinien przedluzyc. W zasadzie tu chodzi tylko o moja psychike. Ktoś ma z tym jakieś doswiadczenia?

Ile wogole bylyscie na l4 po poronieniu?


MonikA_89!
Autorytet
Postów: 3247
1768

Wysłany: 5 października 2018, 16:07
Cytuj | (0) | Zgłoś
Przykro mi z powodu Twojej straty :(

Ja ze szpitala dostałam 3 tygodnie, potem mój ginekolog przedłużył mi jeszcze o tydzień, ale to dlatego, że chciałam skorzystać ze skróconego urlopu macierzyńskiego w wymiarze 8tyg. Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej to śmiało pytaj.

Nowy rok, nowa nadzieja
4.5 roku starań o kropka
______________________
Wrzesień 2018 - nadzieja w naprotechnologii
* Insulinooporność
* Hiperprolaktynemia
* MTHFR heterozygota
* PAI homozygota
* AMH 0,99
* SCD 31,5% :(
Sierpień 2017 - rozpoczęcie leczenia w Invimed
* Przeciwciała przeciw otoczce komórki jajowej
* Przeciwciała aTPO i aTG
* AMH 1,5
*120mln plemników, 50% ruch postępowy, morfologia 1% (wady główki)
* Maj 2018 - IVF
* Poronienie zatrzymane Synek 13tc [*] :(

Marika86
Debiutantka
Postów: 7
0

Wysłany: 6 października 2018, 14:08
Cytuj | (0) | Zgłoś
A ile zwykle trwa takie krwawienie po zabiegu i bóle brzucha?
Ja odkąd miałam zabieg czyli w poniedziałek co dziennie zmagam się z bólem miesiaczkowym, którego wcześniej nie doswiadczalam, bo miałam niebolesne okresy. A krwawienie jeszcze jest i nie zdaje się ustawać.


Paula_071
Autorytet
Postów: 5315
6551

Wysłany: 6 października 2018, 14:13
Cytuj | (0) | Zgłoś
Mocno krawawisz? Mi mowoli w szpitalu, ze krawawienie moze byc do 14 dni.

uwo9vfxm5dtz4l2m.png
82do2n0af6hous1z.png
26.12.2017 - Aniołek
niedobór białka S | MTHFR_677C-T Układ heterozygotyczny

AnnZ
Przyjaciółka
Postów: 146
28

Wysłany: 6 października 2018, 14:55
Cytuj | (0) | Zgłoś
Mi po poronienie zatrzymanym dali 2 tygodnie l4 że szpitala i mój ginekolog dał mi 2 tygodnie.Ze szpitala masz B, ale teraz B już nie dostaniesz.Masz prawo od gina oczekiwać l4 w Twojej sytuacji.

2013 Córka
04.2017 poronienie zatrzymane 9tc
12.2017 ciąża pozamaciczna, zachowany jajowód
09.2018 poronienie samoistne 5tc

MonikA_89!
Autorytet
Postów: 3247
1768

Wysłany: 6 października 2018, 16:12
Cytuj | (0) | Zgłoś
Marika86 napisała:
A ile zwykle trwa takie krwawienie po zabiegu i bóle brzucha?
Ja odkąd miałam zabieg czyli w poniedziałek co dziennie zmagam się z bólem miesiaczkowym, którego wcześniej nie doswiadczalam, bo miałam niebolesne okresy. A krwawienie jeszcze jest i nie zdaje się ustawać.
U mnie krwawienie trwało 5 dni, a później jeszcze przez tydzień plamiłam. Ból brzucha miałam tylko od razu po zabiegu i dostałam kroplówkę z ketonalem. Później już nie brałam żadnych leków przeciwbólowych

Nowy rok, nowa nadzieja
4.5 roku starań o kropka
______________________
Wrzesień 2018 - nadzieja w naprotechnologii
* Insulinooporność
* Hiperprolaktynemia
* MTHFR heterozygota
* PAI homozygota
* AMH 0,99
* SCD 31,5% :(
Sierpień 2017 - rozpoczęcie leczenia w Invimed
* Przeciwciała przeciw otoczce komórki jajowej
* Przeciwciała aTPO i aTG
* AMH 1,5
*120mln plemników, 50% ruch postępowy, morfologia 1% (wady główki)
* Maj 2018 - IVF
* Poronienie zatrzymane Synek 13tc [*] :(

Simons_cat
Autorytet
Postów: 520
376

Wysłany: 6 października 2018, 23:05
Cytuj | (0) | Zgłoś
Ja byłam u rodzinnego po pierwszym poronieniu i dostałam na miesiąc jako rekonwalescencje.

Co do krwawienia, za pierwszym razem trwało jakieś 2 tygodnie. Teraz 3 dni, ale cały czas plemię i pobolewa mnie brzuch. Nie mocno, ale jest to nieprzyjemne i irytujące. Jeśli brzuch mnie nie boli to nie ma też plamienia.

Wiadomość wyedytowana przez autora 6 października 2018, 23:08


Frufru
Przyjaciółka
Postów: 245
34

Wysłany: 8 października 2018, 14:15
Cytuj | (0) | Zgłoś
Idź tam, gdzie dostaniesz bez proszenia się. Ja wybrałam rodzinnego, bo u ginekologów nie spotkałam się ze zrozumieniem.

Starania od X 2016 ☹
Lipiec 2018 - udało się!!! <3 Ale wszystko było nie tak... :(
podejrzenie : ciąża pozamaciczna/puste jajo płodowe/ ciążą trojacza
11 wrzesień - poronienie samoistne

Marika86
Debiutantka
Postów: 7
0

Wysłany: 8 października 2018, 21:41
Cytuj | (0) | Zgłoś
Paula_071 napisała:
Mocno krawawisz? Mi mowoli w szpitalu, ze krawawienie moze byc do 14 dni.
6

Zdaje się że już mi przechodzi. Zauważyłam tylko że co drugi dzień więcej krwawie. Mam jakieś przestoje jeden dzień kompletnie nic, drugi krew ale nie wiele.
Brzuch już tylko kluje,w miejscu w którym był zagniezdzony zarodek.
Wcześniej przez 5 dni miałam straszne bóle, łącznie z krzyżami takie troche jak skurcze porodowe... teraz wiem dlaczego, bo w macicy miałam jeszcze jakaś pozostałość, w momencie kiedy to że mnie wyleciało, to bóle minęły.

L4 dostałam na tydzień... żałuję że poszłam do gin. Bo spotkałam się ze strasznym zlekceważeniem i poniżeniem. Z resztą opisałam to w swoim pamiętniku. Nie mam już siły walczyć o następne l4 i chyba faktycznie pójdę do pracy za tydz...


Frufru
Przyjaciółka
Postów: 245
34

Wysłany: 13 listopada 2018, 13:39
Cytuj | (0) | Zgłoś
takie podejście gin boli najbardziej. ja też z każdej wizyty po proszeniu się o l4 wychodziłam jakbym w twarz dostała.

przykre, że jedni dostają ot tak, a drudzy idą z bólem/plamieniem/podejrzeniem pozamacicznej itp. i muszą wręcz błagać... Uczą tego, by kombinować albo kłamać...

Starania od X 2016 ☹
Lipiec 2018 - udało się!!! <3 Ale wszystko było nie tak... :(
podejrzenie : ciąża pozamaciczna/puste jajo płodowe/ ciążą trojacza
11 wrzesień - poronienie samoistne


Zajdź w ciążę dwa razy szybciej

Sprawdź OvuFriend Premium

  • wyznaczanie dni płodnych
  • dieta płodności
  • innowacyjny algorytm

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)