X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]

Niechęć do seksu - czy to możliwe? Co zrobić, by staranie się o maluszka znów było przyjemnością?

Gdy starania o dziecko zawodzą

 

W naszym społeczeństwie wciąż panuje przekonanie, że zajście w ciążę jest bardzo proste. Wystarczy kilka razy współżyć w okolicy owulacji, zażywać odpowiednie suplementy i gotowe – zamiast oczekiwanej miesiączki mamy pozytywny wynik testu ciążowego. Choć czasami tak się zdarza, że niektóre pary zachodzą w ciążę bardzo szybko, już na początku starań, u wielu innych sytuacja się komplikuje. Wiele przyczyn, często niezdiagnozowanych, zmniejsza nasze szanse na upragnionego maluszka. Jakie to przyczyny?

Negatywny wpływ na naszą płodność mają chociażby takie „oczywiste” czynniki, jak: przewlekły stres, zła dieta, niezdrowy tryb życia, brak aktywności fizycznej czy ogólnie zły stan zdrowia. Dobra informacja jest taka, że nad tymi elementami układanki jesteśmy w stanie pracować. Możemy zmienić nawyki żywieniowe, zapisać się na siłownię, częściej spacerować, więcej odpoczywać czy po prostu bardziej zadbać o siebie. Czasami jednak to nie wystarcza i mimo naszych usilnych starań testy ciążowe wciąż wskazują jedną kreskę. Jak to możliwe, że robimy wszystko, co konieczne, a nadal nie mamy dziecka? Taki stan rzeczy – szczególnie jeśli trwa od dłuższego czasu – może powodować poczucie porażki, braku sprawczości, rosnącą frustrację, stres i jeszcze większe napięcie.

 

Presja wrogiem przyjemności

 

Rosnące negatywne emocje rosną wprost proporcjonalnie do coraz większego poczucia presji. Czasem tę presję wywierają na nas inni ludzie – rodzina, która dopytuje o potomka. Znajomi, którzy nawet w dobrej wierze zagadują o starania. Często jednak tą presją obarczamy sami siebie. Tak bardzo chcemy mieć dziecko, tak bardzo skupiamy się na tym celu w naszych myślach, emocjach i wysiłkach, że przestajemy zwracać uwagę na inne rzeczy i przyjemności, które nas spotykają. Dotyczy to także bliskości z partnerem i sfery seksualnej. Zbliżenia w sypialni, które przedtem wywoływały podniecenie i dreszczyk emocji, stają się rutynowe, a nawet irytujące. Rozmowy z partnerem o marzeniach i planach, koncentrowanie się na łączącej nas więzi, zostają zastąpione nierzadko rozmowami o cyklu, badaniach i owulacji, a w najgorszym przypadku – wzajemnymi oskarżeniami i pretensjami.

Frustracja, presja i poczucie monotonii sprawiają, że seks podczas starań o dziecko staje się czynnością mechaniczną. Dodatkowo im dłużej się staramy, tym mniej przyjemności nam sprawia. To wszystko kryje się za "presją owulacji", w głowie pojawiają się myśli m.in.: przecież trzeba, bo stracimy kolejny cykl, a co jeśli teraz odpuścimy, a jednak akurat w tym cyklu by się udało?. W ten sposób powstaje błędne koło, a my nieraz czujemy się jak chomik w kołowrotku – czujemy, że pędzimy, ale nic z tego nie wynika. Im dłużej trwa taki stan, tym ciężej jest czerpać przyjemność nie tylko ze współżycia, ale też z relacji, z kontaktów z ludźmi, z zainteresowań i po prostu… życia.
 

Błąd popełniany w trakcie starań o dziecko

 

Nie wszyscy wiedzą, że podczas starania się o maluszka można popełniać istotne błędy wpływające bezpośrednio na nasze starania. Jednym z nich jest niewłaściwe określenie dni płodnych i owulacji. U każdej kobiety te dni mogą mieć trochę inny przebieg i bardzo indywidualne objawy. Czasami podczas owulacji pojawia się ból w jednym z jajników, piersi stają się tkliwe albo mamy wyraźnie zmieniony śluz. Jeżeli jednak wcześniej nie obserwowałyśmy naszego organizmu, skąd nagle wiedzieć, kiedy mamy owulację? To mit, że w 28-dniowym cyklu owulacja zawsze występuje 14 dnia. Może być tak, że owulację mamy 2-3 dni później, a po prostu nasza faza lutealna trwa nieco krócej od fazy folikularnej (tej przed owulacją). W ten sposób – szczególnie jeśli współżycie stało się rutynowe i monotonne – możemy w każdym cyklu mijać się z owulacją i zmniejszać szanse na poczęcie potomka.

W dokładnym i szczegółowym oznaczaniu dni płodnych i niepłodnych bardzo pomagają aplikacje do monitorowania cyklu, takie jak OvuFriend. Są one zbudowane na specjalnych algorytmach, które uczą się naszego organizmu i dzięki temu potrafią precyzyjnie określić przebieg całego cyklu, a w tym wyznaczyć nie tylko datę owulacji, ale także dni płodne oraz termin rozpoczęcia kolejnej miesiączki. Każdego dnia możemy wprowadzać do aplikacji informacje takie jak: PTC (Podstawowa Temperatura Ciała), jakość śluzu, samopoczucie, objawy fizyczne, sport oraz różne czynniki mające bezpośredni wpływ na naszą płodność. Dzięki takim aplikacjom nie musimy rysować wykresu i domyślać się terminu owulacji, ponieważ aplikacja sama precyzyjnie robi to za nas. Co jednak równie istotne, razem z aplikacją, my również uczymy się rozpoznawania poszczególnych objawów i jeszcze lepiej swojego ciała.
 

Choroby współistniejące także wpływają na poziom libido

 

Szereg problemów zdrowotnych – zarówno u kobiet, jak i mężczyzn – także wpływa na problemy z płodnością i jakość współżycia. Mimo regularnych badań i wizyt u lekarza może się okazać, że cierpimy na przypadłość, której nie widać gołym okiem lub która nie przynosi żadnych specyficznych objawów. Warto  zatem badać się kompleksowo, konsultować z różnymi lekarzami i nie odpuszczać mimo początkowego braku diagnozy. Jedną z ukrytych przypadłości mogą być np. problemy z tarczyca u mężczyzn a potencja i libido - to klasyczne powiązanie oddziaływania na siebie choroby i skutków w postaci zaburzeń erekcji i obniżenia chęci na współżycie. W powiązaniu ze zmęczeniem, stresem i złą dietą mężczyzn przestaje odczuwać potrzebę bliskości, co powoduje często oddalenie się od siebie par i zejście na dalszy plan starań o ciążę, pomimo nieustannego pragnienia powiększenia rodziny, co z kolei rodzi jeszcze większy stres i niezrozumienie w związku.

 

Jak się starać, gdy libido spada z każdym miesiącem coraz bardziej?

 

No dobrze, ale co zrobić, by staranie się o dziecko znów było przyjemnością? Jak się starać, gdy libido spada coraz bardziej? Po pierwsze, choć to z pewnością trudne, warto choćby na jeden dzień, tydzień lub miesiąc skupić się na innych aspektach życia niż staranie się o dziecko. Na chwilę zapomnieć o wszystkim. Warto uświadomić sobie, że nasze ciało świetnie poradzi sobie z cyklem także bez naszej ścisłej kontroli. Jeżeli do tego od dawna używamy aplikacji owulacyjnej, to ona precyzyjnie wskaże termin owulacji, nawet jeżeli przez chwilę nie będziemy wprowadzać wszystkich parametrów.

W tym czasie oddechu od gonitwy za dwiema kreskami warto po prostu zadbać o czas dla siebie oraz czas na odbudowanie bliskiej relacji z partnerem. Przypomnij sobie, jak wyglądały Wasze relacje na początku związku, kiedy jedno zabiegało o względy drugiego, a wieczory były przepełnione miłością i pożądaniem. Spróbuj zaaranżować choć jeden wspólny wieczór, podobny do tego z początków waszej relacji czy miesiąca miodowego. Zróbcie razem coś nowego – nauczcie się nowego tańca, pojedźcie w nieznane miejsce, zacznijcie czytać książkę o budowaniu intymności. Zróbcie coś, co na nowo pobudzi w was apetyt na życie i apetyt na siebie nawzajem. Jeżeli partner jest otwarty, możecie sięgnąć również po preparat na potencję, który odpowiednio dobrany może poprawić parametry nasienia.

 

Zadbane emocje i poczucie bezpieczeństwa

 

Co jeszcze można zrobić, by starania się o maluszka znowu były przyjemnością? Czasem, poza wprowadzeniem do swojego życia nowych rytuałów i pozytywnych zmian, niezbędne będzie również odcięcie się od tego, co negatywne i szkodliwe. Mogą być to na przykład: rzucenie palenia papierosów; zmiana pracy, która powoduje ustawiczny stres; wyprowadzka z domu teściów, u których nie czujemy się komfortowo; a może pójście na terapię, aby przepracować trudne doświadczenia z przeszłości czy negatywne schematy, w których nieświadomie tkwimy. Nasze emocje i poczucie bezpieczeństwa mają ogromny wpływ na zadowolenie ze sfery seksualnej.

Warto wyodrębnić sferę seksualną jako osobną część życia i szczególnie się nią zaopiekować. Tak samo jak związkiem. Czas oczekiwania na potomka – jeśli będzie dobrze wykorzystany – może być czasem pogłębiania intymności, jeszcze większego wsparcia, zrozumienia i wzajemnej bliskości. Kto wie, może po takim okresie „wakacji” i zadbania o siebie, starania tym razem okażą się owocne? Niepłodność jest chorobą i jak każda inna, długoterminowa choroba ma wpływ na życie chorychWspólne przejście tej ciężkiej drogi, wspieranie się na każdym jej etapie, są ważnymi czynnikami na drodze do sukcesu. 

Oceń ten artykuł:
(5)

Zainteresują Cię również:

Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność

Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ

Dieta Płodności w OvuFriend - jak otrzymać spersonalizowane zalecenia dietetyczne i przepisy na koktajle płodności?

Brak śluzu płodnego, endometrioza, nieregularne cykle, a może PCOS? Dieta Płodności w OvuFriend to spersonalizowane zalecenia dietetyczne i przepisy na koktajle płodności dopasowane idealnie do Ciebie i Twoich dolegliwości! Sprawdź instrukcję krok po kroku, jak otrzymać Dietę Płodności i zwiększyć szanse na zajście w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ