Forum Poronienie Łyżeczkowaniu, zakażenie = zrosty?
Odpowiedz

Łyżeczkowaniu, zakażenie = zrosty?

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • Miszczynka Przyjaciółka
    Postów: 116 168

    Wysłany: 13 lipca 2019, 13:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam, dziewczyny proszę o radę. Co mam dalej robić i czy już panikować? 24 czerwca dowiedziałam się że moja ciąża się nie rozwija (9tydz., zarodek zatrzymał się w 7 tyg.) Miałam czekać na samoistnie poronienie, które nie miało zamiaru nadejść. Dlatego dostałam tabletki na wywołanie. Jednak poronienie nie było całkowite idostalam skierowanie na łyżeczkowanie. Mimo antybiotyku wdalo się zakażenie. Z ogromnym bólem zgłosiłam się do szpitala i okazało się że w macicy ciągle coś zalega dlatego jest stan zapalny. W trybie mega pilnym (30 minut) byłam znowu na sali zabiegowe. Za drugim razem wszystko doczyscili. Lekarza za pierwszym i drugim razem bardzo uważał żeby nie szorować po ściankach bo wie że chcemy się starać o kolejną ciąże. Wiem że po infekcji i podwójnym łyżeczkowaniu jest duże ryzyko zrostow w jajowodach i macicy. Kiedy i jakie badania powinnam zrobić żeby wykluczyć te komplikacje? Dziewczyny ratujcie bo już nie daje rady psychicznie.

  • Wombat Autorytet
    Postów: 1245 1624

    Wysłany: 13 lipca 2019, 19:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jesli chcesz sprawdzic czy wszystko jest ok to trzeba zrobic histeroskopie. Mi np lekarz kazal sie wstrzymac i powiedzial ze najpierw sprawdzimy czy endometrium ladnie przyrasta, a jak tak to nie trzeba bedzie poki co robic.

    qb3c20mm8gig3vkj.png
    Starania od 6.2017
    2xHSG - niedrożność jajowodów
    11.2018 - laparoskopia
    10.03.2019 - ivf start
    25.03.2019 - transfer 4.2.2
    1.06.2019 - 12tc poronienie zatrzymane :(
    24.09.2019 - transfer 4.2.2
    8.01.2021 - naturalny cud - Ania 15tc 💔
  • Miszczynka Przyjaciółka
    Postów: 116 168

    Wysłany: 13 lipca 2019, 20:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję Wombat. Już widziałam światełko w tunelu, już miało być pięknie a wyszło jak zawsze. Za 2 tygodnie mam usg u swojego lekarza. Obejrzy mnie i pewnie podejmie decyzję co dalej. Stresuję się, mąż w sumie też.

  • Wombat Autorytet
    Postów: 1245 1624

    Wysłany: 13 lipca 2019, 21:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiem co czujesz, spotkalo mnie to samo. Ciaza obumarla w 9tc w 12 mialam zabieg. Tez zyje ciagle w stresie czy sie znowu uda i czy sie skonczy sie w ten sam sposob. Musimy miec nadzieje.

    qb3c20mm8gig3vkj.png
    Starania od 6.2017
    2xHSG - niedrożność jajowodów
    11.2018 - laparoskopia
    10.03.2019 - ivf start
    25.03.2019 - transfer 4.2.2
    1.06.2019 - 12tc poronienie zatrzymane :(
    24.09.2019 - transfer 4.2.2
    8.01.2021 - naturalny cud - Ania 15tc 💔
  • Śnieżka90 Autorytet
    Postów: 952 708

    Wysłany: 24 lipca 2019, 11:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi prawdopodobnie po lyzeczkowaniu zrobił się zrost- tak wygląda na iść. Czekam na zabieg i dopiero po tym można się starać.

    Lekarz wspominał mi o żelu antyzrostowym abym kupiła do zabiegu- przy lyzeczkowaniu zapewne także można to podać Ale nikt mnie nie poinformował

    Śnieżka
    Aniołek- 10 tc [*] 2019
    Aniołek- 7 tc [*]2021
    Starania od 08.2016

    I dla Nas zaświeci słońce...
  • Miszczynka Przyjaciółka
    Postów: 116 168

    Wysłany: 25 lipca 2019, 19:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Śnieżka a po jakim czasie od zabiegu byly widoczne zrosty? Miesiąc, dwa pół roku. Jeden lekarz mówił mi że już po miesiącu będą widoczne, a inny że nie wiadomo kiedy będą w obrazie usg.

  • Śnieżka90 Autorytet
    Postów: 952 708

    Wysłany: 25 lipca 2019, 22:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zabieg miałam 21.05, byłam na wizycie kontrolnej 28.05 i nic nie było jeszcze. Teraz byłam 23.07 i już było widać- sądzę, że widać byłoby już po miesiącu. Dlatego teraz czekam na histeroskopie aby zobaczyć czy na pewno to zrost- odrazu lekarz zalecił mi żel antyzrostowy do zabiegu.

    Śnieżka
    Aniołek- 10 tc [*] 2019
    Aniołek- 7 tc [*]2021
    Starania od 08.2016

    I dla Nas zaświeci słońce...
  • Miszczynka Przyjaciółka
    Postów: 116 168

    Wysłany: 26 lipca 2019, 22:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Byłam dziś na kontroli u innego lekarza. Ogólnie mam jeszcze dość słabe endometrium. Pewnie za 3-4 dni będę miała owulacje bo w jajniku 18 mm pęcherzyk 😊 ten lekarz twierdzi że ze mną wszystko ok i możemy z mężem się starać nawet w tym cyklu choć przy takim słabym endometrium i tak pewnie nie zatrybi. Najlepiej w przyszłym miesiącu zrobić monitoring i zobaczyć jak po miesiączkę przyrastala endometrium. Jak na razie zrostow nie widać. 😁
    Razem z mężem podjęliśmy decyzję że zrobię badania na zaspol antyfisfolipidowy, toczenie i zakrzepice, i od przyszłego cyklu znów próbujemy.
    Co ma być to będzie.

Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

CZYTAJ WIĘCEJ

4 Problemy z zajściem w ciążę, które możesz wykryć z pomocą aplikacji OvuFriend!

Kalendarz owulacji kojarzy Ci się tylko z wyznaczaniem dni płodnych i terminu owulacji? Jego możliwości są dużo większe! Aplikacja może być pomocna w wykrywaniu problemów związanych z płodnością na bardzo wczesnym etapie. O jakich problemach mowa? Co możesz wykryć z pomocą kalendarza? Kliknij i przeczytaj!   

CZYTAJ WIĘCEJ

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ