Poronienie chybione-łyżeczkowanie
-
WIADOMOŚĆ
-
Niecierpliwa_ wrote:Tak, też skorzystałam mimo obaw i wzięłam pełen okres. Jeszcze przekazuje teraz po trochę tematy, żeby pozamykać wszystko - nie jest to takie proste, bo przed świętami musiałam nagle zniknąć jak się dowiedziałam niespodziewanie o tym co się stalo.
Myślę że mi by praca wbrew pozorom mogła pomóc nie myśleć, ale ja mam taką pracę że nie da się jej robić na pół gwizdka, siedziałabym pewnie po 10 godz dziennie a w ten sposób się nie zregeneruje ;/ ja byłam do tej pory osoba która nawet po złamaniu ręki nie poszła na l4, ale teraz czuję że muszę. Zamierzam wykorzystać ten czas na odpoczynek fizyczny głównie - przypilnować diety, wysypiać się, porobić badania, poumawiać się też do lekarzy których miałam zaległych itp
U mnie bardzo podobnie, liczę, że dobrze nam ten wolny czas na regenerację zrobi :*
Niecierpliwa_ lubi tę wiadomość
01.2026 - poronienie samoistne 5/6 tydzień
04.2026 - poronienie zatrzymane 9 tydzień (rozwój zatrzymany w 6/7 tygodniu) -
Czekająca7 wrote:U mnie bardzo podobnie, liczę, że dobrze nam ten wolny czas na regenerację zrobi :*
Oby! To trzymam kciuki! Daj znać jak będziesz po kontroli. Ja się jednak umówiłam z pakietu po weekendzie na usg, chociaż średnio mam tam zaufanie do lekarzy, zobaczymy
Czekająca7 lubi tę wiadomość
🙎♀️ 36 👨34
⌛️ starania od 8.2024
IUI 8.2025 ❌
IUI 2.2026 (lametta +ovi) ✅
4.2026 💔 (9 tydz) -
Witam
Jestem tutaj nowa i piszę do was bo mam nadzieję że ktoś mi coś doradzi i powie szczerze.
Byłam już u 3 ginekologów dość że nie wiedzą w którym jestem tygodniu to i jeszcze mówią żebym szykowała się na łyzeczkowanie ale rzędem się nie podejmie tego ..katastrofa jakąś..
To moja druga ciarze w pierwze miałam komplikacje dość że w trakcie cesarki to i przed ciążą miała trzy torbiele usuwane i dlatego teraz.
Brzuch mnie ciągle boli nie wiem już sama co robić..
Pochodzę z Zamościa Lubelszczyzna .
Czy ktoś zna jakiegoś takiego ginekologa coś się nie będzie niczego bać podjąć się takiego zabiegu??
Bardzo proszę o odpowiedź
-
@Czekająca, @Itsmomi Jak zajrzycie to dajcie znać jak się czujecie teraz.
Ja jestem po kontrolach dwóch w sumie (z pakietu plus z NFZ), wg obu wszystko ok. Od ponad tygodnia zero plamien. Na razie z aktywności to robię 10-12 k kroków dziennie, ale kurcze od wczoraj znów zaczęło mnie pobolewać podbrzusze i zaczynam się zastanawiać czy to nie od tego chodzenia? Chociaż nie wydaje mi się, żeby to była jakaś duża aktywność
🙎♀️ 36 👨34
⌛️ starania od 8.2024
IUI 8.2025 ❌
IUI 2.2026 (lametta +ovi) ✅
4.2026 💔 (9 tydz) -
Niecierpliwa_ wrote:@Czekająca, @Itsmomi Jak zajrzycie to dajcie znać jak się czujecie teraz.
Ja jestem po kontrolach dwóch w sumie (z pakietu plus z NFZ), wg obu wszystko ok. Od ponad tygodnia zero plamien. Na razie z aktywności to robię 10-12 k kroków dziennie, ale kurcze od wczoraj znów zaczęło mnie pobolewać podbrzusze i zaczynam się zastanawiać czy to nie od tego chodzenia? Chociaż nie wydaje mi się, żeby to była jakaś duża aktywność
Dobrze, że na kontrolach lekarze są zgodni, że jest OK
A to pobolewanie to może owulacja? Jak się mentalnie trzymasz?
Ja też jestem po kontroli i jest OK. Po niecałych 2 tyg od zabiegu miałam bardzo cienkie endometrium, ale lekarz powiedział, że to normalne. Miałam cykle 28 dniowe więc niby za jakiś tydzień powinnam mieć miesiączkę, natomiast nie "czuję" jakby się zbliżała. W moim przypadku to nawet lepiej bo dopiero w połowie maja mamy termin na badanie nasienia i czekamy cały na wyniki kariotypów, a mamy zielone światło na starania po miesiączce jeśli oczywiście wyniki będą w porządku. Fizycznie już wdrożyłam lekkie ćwiczenia i bardzo dobrze mi to zrobiło na głowę
Oczywiście moja forma jest lekko mówiąc średnia i ćwiczę w swoim tempie.
Zrobiłam pakiet badań na APS i wyszedł mi podwyższony antykardiolipinowe IgG
według lekarza (nie mojego prowadzącego, więc to jeszcze z nim skonsultuję na kolejnej wizycie) pod kątem ewentualnej ciąży to kolejny argument za wdrożeniem heparyny. Reszta z pakietu APS na szczęście jest OK. Hispo też OK. Sprawdzam jeszcze celiakię bo dotychczasowe wyniki niby są OK, jeden paremetr wygląda podejrzenia, więc drążę... Bardzo doceniam, że skorzystałam z tego skróconego urlopu, bardzo bym się namęczyła robiąc te wszystkie testy i chodząc do lekarzy przed/po pracy. Zwolnienie tempa też mam nadzieję, że dobrze mi zrobi.
01.2026 - poronienie samoistne 5/6 tydzień
04.2026 - poronienie zatrzymane 9 tydzień (rozwój zatrzymany w 6/7 tygodniu) -
Dziękuje! Psychicznie o wiele lepiej i czuje, że to dzięki temu urlopowi. Mam czas na zdrowe gotowanie, codziennie świeże zakupy, wprowadziłam te spacery regularnie i tak jak Ty badam się od a do Z
Poza tym mam w końcu czas na wiele rzeczy które odkładałam „na potem”, także przerwa mi bardzo służy i dla psychiki, i dla ciała. Boję się tylko teraz tego powrotu - czy będę w stanie zachować równowagę, zobaczymy.
Fajnie że u Ciebie też lepiej
A Wy staracie się o ciążę naturalnie? Ja się cały czas zastanawiam ale chyba pójdziemy od razu w ivf, amh już miałam rok temu niskie a teraz spadło poniżej 1
Moj partner badanie nasienia powtórzy dopiero chyba po 2 msc diety, bo w czasie mojej ciąży on niestety też przestał „zdrowo żyć” więc musimy go też doprowadzić do porządku. Niestety teraz jakieś tarczycowe problemy jeszcze mu wyszły więc zobaczymy 
Ja z kolei mam wyniki takich podstawowych badań najlepsze od 10 lat, mimo nadwagi. Byłam na diecie niskowęglowodanowej styczeń-luty, i teraz ponad 2 tyg ju tak bardzo restrykcyjnie plus więcej supli. Daje mi to też dużo siły, jak widzę ile zdrowym stylem życia można zdziałać (jeszcze nie wiem czy dla płodności ale na pewno dla zdrowia mojego).
Do co APS, dobrze że to zrobiłaś i wiesz na czym stoisz. Coś lekarz mówił czy to mogło być przyczyną poronień? A robiłaś też na Trombofilie?
Ja aps będę w maju dopiero robić. Na kariotypy i Trombofilie wyniki czekam.🙎♀️ 36 👨34
⌛️ starania od 8.2024
IUI 8.2025 ❌
IUI 2.2026 (lametta +ovi) ✅
4.2026 💔 (9 tydz) -
@czekająca7 czy masz Zamiar powtarzać badania na APS ? Gdzieś wyczytałam, że powinno być to powtórzone po 12 tygodniach.
Jutro mija tydzień od mojego zabiegu. Ogólnie jest fizycznie bardzo dobrze, mam wrażenie, że lekarz precyzyjnie się mną zajął (robiłam prywatnie). Chyba jestem już na końcowym etapie bo mam trochę brązowego plamienia, wcześniej było osocze.
Pierwsze co zbadam to test DNA na trombofilię, bo nie trzeba z tym czekać. Reszta badań z krwi z tego co wiem, dopiero po 6tyg…
Wizytę kontrolną planuję po okresie.. u innego lekarza.
Generalnie ten, który wykonał zabieg stwierdził, że prócz badań genetycznych, na które się nie zdecydowaliśmy w końcu bo to koszt ok 2tys, nie ma sensu drążyć bo to dopiero pierwsze poronienie, a biochemiczna to się nie liczy…
I tak zostałam w sumie sama ze sobą… z wiedzą tu od Was…
Parter zrobi rozszerzony pakiet nasienia z fragmentacją DNA (ponoć to też lubi być przyczyną poronień).
Wróciłam do suplementacji wit d3, selen, magnez, kwasy omega, zwiększyłam Ubichinol do 200mg na dzień, włączyłam N-AC, przerzuciłam się na inozytol w formie myo i chiro.
I tak bardzo chciałabym już być po i zacząć od nowa… chociaż usłyszałam że trzeba czekać trzy miesiące…👩💼 33 👨💼 40
04.26 poronienie zatrzymane 7/8tc💔
12.25 : cb, beta max 185
Suple: Ubichinol 300, d3 2000, NAC 600, inozytol 650, selen 100, femibion 0, omega3, magB6, endoover biotic
On: fertilman, Ubichinol 100, NAC 600
⏳trombofilia
🔜rozszerzone badanie nasienia
09.02 -> TSH 1,180
AMH: 4,11
ft3 3,74; ft4 18,70 ; ferrytyna 38,26; d3 59,90; homocysteina 6,32; glukoza 89 -
@sirengirl, a jak się czujesz fizycznie i psychicznie?
Z tymi 3 msc czekania to chyba nie do końca tak jest, są różne opinie, wydaje mi się że lekarze tak z automatu mówią o 3 msc. Ja i tak chcę poczekać, żeby dieta, suple itp zdążyły przynieść efekty więc te 3 msc są dla mnie ok. Ale widziałam tu historie dziewczyn, które zachodziły w ciążę w kolejnym cyklu po poronieniu i wszystko było ok.
O tych 6 tyg czekania to słyszałam tylko w kontekście APS, dlatego też jeszcze się wstrzymałam. Generalnie mimo że jesteśmy w klinice prawie od roku, to też ten plan działania przygotowuje sama. Lekarz zasugerował jedynie kariotypy w naszym przypadku, ale ja wolę już teraz podejść bardziej kompleksowo.
Czytałam teraz książkę na temat płodności dr Oleszczuka i tam poza podstawowymi badaniami, po poronieniu (nawet jednym) sugerują:
-badania przeciwciał: Toxoplasma gondii, różyczka, Chlamydia trachomatis, kiła, HCV, CMV ( ale ja to zdążyłam zrobić w ciąży, więc nie powtarzam na razie)
• badania kariotypu;
• przeciwciała związane z trombofilią i zespołem antyfosfolipidowym;
• badanie nasienia partnera;
• badanie cytologiczne;
• badanie USG macicy w celu wykluczenia wad anatomicznych.🙎♀️ 36 👨34
⌛️ starania od 8.2024
IUI 8.2025 ❌
IUI 2.2026 (lametta +ovi) ✅
4.2026 💔 (9 tydz) -
Niecierpliwa_ wrote:@sirengirl, a jak się czujesz fizycznie i psychicznie?
Z tymi 3 msc czekania to chyba nie do końca tak jest, są różne opinie, wydaje mi się że lekarze tak z automatu mówią o 3 msc. Ja i tak chcę poczekać, żeby dieta, suple itp zdążyły przynieść efekty więc te 3 msc są dla mnie ok. Ale widziałam tu historie dziewczyn, które zachodziły w ciążę w kolejnym cyklu po poronieniu i wszystko było ok.
O tych 6 tyg czekania to słyszałam tylko w kontekście APS, dlatego też jeszcze się wstrzymałam. Generalnie mimo że jesteśmy w klinice prawie od roku, to też ten plan działania przygotowuje sama. Lekarz zasugerował jedynie kariotypy w naszym przypadku, ale ja wolę już teraz podejść bardziej kompleksowo.
Czytałam teraz książkę na temat płodności dr Oleszczuka i tam poza podstawowymi badaniami, po poronieniu (nawet jednym) sugerują:
-badania przeciwciał: Toxoplasma gondii, różyczka, Chlamydia trachomatis, kiła, HCV, CMV ( ale ja to zdążyłam zrobić w ciąży, więc nie powtarzam na razie)
• badania kariotypu;
• przeciwciała związane z trombofilią i zespołem antyfosfolipidowym;
• badanie nasienia partnera;
• badanie cytologiczne;
• badanie USG macicy w celu wykluczenia wad anatomicznych.
Ja bym sugerowała zrobić oprócz chlamydli jeszcze urea i mykoplasma . Z tego co kojarzę to urea bardzo często odpowiada za poronieniaWiadomość wyedytowana przez autora: 30 kwietnia, 13:24
Niecierpliwa_, Czekająca7 lubią tę wiadomość
Ona: 36l
Amh: 4,26
Tsh: 2,33 (0,270-4,200) 0.8 do zbicia (letrox 125, strumektomia 12.2018)
Fsh: 4,19
Lh:6,67
Prl: 15.85
Jajowody drozne (hsg maj 2022)
Monitoring owulacji okey
Miesiniak (w niczym nie przeszkadza)
On: 39l
Testosteron: 4,33
Fsh: 2,68
Lh: 3,74
Slabe parametry nasienia
Koncentracja 15,57 mln/ml > 16mln/ml
Numer plemnika 70 M/Proba > 70M/Proba
Ruch postepowy 18% > 32%
Ruchome 40.71% > 40%
Morfologia 4.95% > 4%
Żywotność 60,81% > 60
Kariotypy oboje ok
12.2022 gonal 150, menopur 75->100, orgalutran, gonapedryl+ovi.
11pobranych -> 7 do zaplodnienia
05.01 transfer 5 dniowy swiezaczek 3.2.1.🤞
Na feriach zostały ❄❄ 5.2.1 i 4.3.1. Z 6 doby
8dpt 60.8
11 dpt 126
13 dpt 330
18 dpt 1796
07.25 FET 5.2.1. ❌
02.2026 FET 4.3.1.
7dpt 29.7
9dpt 93.4
11dpt 185.8
14dpt 997.5

-
Niecierpliwa, dziękuję, że pytasz.
Psychicznie dwa dni po zabiegu nastąpił u mnie taki kryzys i tąpnięcie w emocjach, że nie poznawałam siebie i płakałam na zawołanie, czasem wręcz histerycznie. Do tego doszło totalne zobojętnienie na wszystko, brak emocji, uczuć względem narzeczonego. Wstawalam rano zastanawiając się, po co w zasadzie żyję. Brak decyzyjności, ogólnie zupełnie inna osoba niż dotychczas. Dziś jest lepiej, nie wiem czy to zasługa słońca i ciepełka, czy jutro znów mnie coś nie dopadnie, tego się obawiam. Bo jest to strasznie okrutne. Ranisz innych, bo sama jesteś zraniona i jedyne czego pragniesz, to żeby ten koszmar się skończył. Cała wizja życia, którą moja glowa układała sobie przez dwa miesiąca doszczętnie legła w gruzach.
Zostaje się samemu z myślami… co dalej… czy badania przyniosą odpowiedzi, czy w ogóle finansowo dam radę, czy znowu się to nie powtórzy ? Jestem zła na system. Tak naprawdę in vitro dofinansowane przez rząd to kropla w morzu potrzeb. Tak wiele par zmaga się z niepłodnością z różnych przyczyn i musi radzić sobie sama, wydawać ogromne pieniądze i szukać samemu odpowiedzi, bo lekarze też bywają różni…
👩💼 33 👨💼 40
04.26 poronienie zatrzymane 7/8tc💔
12.25 : cb, beta max 185
Suple: Ubichinol 300, d3 2000, NAC 600, inozytol 650, selen 100, femibion 0, omega3, magB6, endoover biotic
On: fertilman, Ubichinol 100, NAC 600
⏳trombofilia
🔜rozszerzone badanie nasienia
09.02 -> TSH 1,180
AMH: 4,11
ft3 3,74; ft4 18,70 ; ferrytyna 38,26; d3 59,90; homocysteina 6,32; glukoza 89 -
Niecierpliwa_ wrote:Dziękuje! Psychicznie o wiele lepiej i czuje, że to dzięki temu urlopowi. Mam czas na zdrowe gotowanie, codziennie świeże zakupy, wprowadziłam te spacery regularnie i tak jak Ty badam się od a do Z
Poza tym mam w końcu czas na wiele rzeczy które odkładałam „na potem”, także przerwa mi bardzo służy i dla psychiki, i dla ciała. Boję się tylko teraz tego powrotu - czy będę w stanie zachować równowagę, zobaczymy.
Fajnie że u Ciebie też lepiej
A Wy staracie się o ciążę naturalnie? Ja się cały czas zastanawiam ale chyba pójdziemy od razu w ivf, amh już miałam rok temu niskie a teraz spadło poniżej 1
Moj partner badanie nasienia powtórzy dopiero chyba po 2 msc diety, bo w czasie mojej ciąży on niestety też przestał „zdrowo żyć” więc musimy go też doprowadzić do porządku. Niestety teraz jakieś tarczycowe problemy jeszcze mu wyszły więc zobaczymy 
Ja z kolei mam wyniki takich podstawowych badań najlepsze od 10 lat, mimo nadwagi. Byłam na diecie niskowęglowodanowej styczeń-luty, i teraz ponad 2 tyg ju tak bardzo restrykcyjnie plus więcej supli. Daje mi to też dużo siły, jak widzę ile zdrowym stylem życia można zdziałać (jeszcze nie wiem czy dla płodności ale na pewno dla zdrowia mojego).
Do co APS, dobrze że to zrobiłaś i wiesz na czym stoisz. Coś lekarz mówił czy to mogło być przyczyną poronień? A robiłaś też na Trombofilie?
Ja aps będę w maju dopiero robić. Na kariotypy i Trombofilie wyniki czekam.
O ile kariotypy będą OK (a cholernie się tego wyniku boję) to będziemy jeszcze próbować naturalnie. Bardzo szybko zachodzę w ciąże, w pierwszej ciąży przy drugim cyklu (ale w pierwszym za bardzo się nie staraliśmy), w drugiej ciąży w pierwszym cyklu starań, no ale niestety nic nam z tego bo każda nieudana
Widzę, że u Ciebie ta historia starań jest dłuższa. Jeśli masz jak masz możliwości na ivf to może warto, zwiększy szanse na powodzenie 
U mnie z mężem podobnie... W czasie mojej ciąży podpuścił suplementacje bo już się udało i teraz dopiero do niej powraca. Niestety jest też typem osoby, która dużo pracuje przed komputerem i po pracy nie ma siły i motywacji do ćwiczeń, ciężko będzie ten styl życia zmienić. Jestem ciekawa co nam wyniki nasienia pokażą. Moooże ten sport nie będzie aż tak istotny.
U mnie lekarz prowadzący dopatruje się przyczyny poronień ze względu na mutacje PAI homo i MTHFR hetero i chce wdrożyć heparynę od starań + opcjonalnie acard. W drugiej ciąży heparynę wdrożyliśmy od akcji serca i może w naszym przypadku było to za późno bo zarodek od tego dnia, gdzie potwierdziliśmy akcję serca już nie urósł i rozwój ciąży się zatrzymał. Wyników APS jeszcze mój lekarz prowadzący nie widział bo przyszły po wizycie, ale inny lekarz mi przekazał, że przy podwyższonym antykardiolipinowe IgG wdraża się heparynę czyli i tak taki był plan
Robiłam pakiet na trombofilię (wymazy z policzka) i mam ją wykluczoną, ale hematolog zalecił też badania Antytrombina III (AT III), Białko C, Białko S i czekam na wyniki i tu znowu
według lekarza nawet jeśli będą pozytywne to rozwiązaniem będzie wdrożenie heparyny - brzmi to jak rozwiązanie na wiele problemów i obbby tak było 
Wiesz już kiedy będziecie mieć wyniki kariotypów?
Co do APS to dopiero doczytałam, aby je zrobić 6 tyg po poronieniu, ale ja się pospieszyłam. Kontrolnie jeszcze raz badanie mam zrobić za 12 tyg tylko u mnie ten wynik z tego co rozumiem i tak na za wiele nie wpłynie bo "leczenie" i tak wdrażamy.01.2026 - poronienie samoistne 5/6 tydzień
04.2026 - poronienie zatrzymane 9 tydzień (rozwój zatrzymany w 6/7 tygodniu) -
sirengirl92 wrote:Niecierpliwa, dziękuję, że pytasz.
Psychicznie dwa dni po zabiegu nastąpił u mnie taki kryzys i tąpnięcie w emocjach, że nie poznawałam siebie i płakałam na zawołanie, czasem wręcz histerycznie. Do tego doszło totalne zobojętnienie na wszystko, brak emocji, uczuć względem narzeczonego. Wstawalam rano zastanawiając się, po co w zasadzie żyję. Brak decyzyjności, ogólnie zupełnie inna osoba niż dotychczas. Dziś jest lepiej, nie wiem czy to zasługa słońca i ciepełka, czy jutro znów mnie coś nie dopadnie, tego się obawiam. Bo jest to strasznie okrutne. Ranisz innych, bo sama jesteś zraniona i jedyne czego pragniesz, to żeby ten koszmar się skończył. Cała wizja życia, którą moja glowa układała sobie przez dwa miesiąca doszczętnie legła w gruzach.
Zostaje się samemu z myślami… co dalej… czy badania przyniosą odpowiedzi, czy w ogóle finansowo dam radę, czy znowu się to nie powtórzy ? Jestem zła na system. Tak naprawdę in vitro dofinansowane przez rząd to kropla w morzu potrzeb. Tak wiele par zmaga się z niepłodnością z różnych przyczyn i musi radzić sobie sama, wydawać ogromne pieniądze i szukać samemu odpowiedzi, bo lekarze też bywają różni…
Przykro mi, ze Ciebie też to spotkało
Życie jest niesprawiedliwe. "Dobrze", że te emocje pojawiają się teraz i że ich nie tłumisz. Jeśli mogę coś od siebie powiedzieć to warto dać sobie czas na do aby dojść do siebie.
01.2026 - poronienie samoistne 5/6 tydzień
04.2026 - poronienie zatrzymane 9 tydzień (rozwój zatrzymany w 6/7 tygodniu) -
@siren, dokonale Cię rozumiem
wydaje mi się że te pierwsze dni są właśnie najgorsze. Z mojej perspektywy powiem tylko, że czas pomaga. Mam nadzieję - i tego Co życzę - że u Ciebie też będzie z czasem lepiej ;*
Co do tego systemu to kwestie finansowe to jest jedno i to fakt, ale też właśnie podejście lekarzy i brak takiego holistycznego podejścia. Ja mam wrażenie sporo czasu straciłam przez jakieś podstawy, których lekarze nie wyłapali. Kolejny raz się przekonuje że trzeba liczyć na siebie i swoje „drążenie” tematu.
@Czekajaca, dobrze że coś już wiesz - może faktycznie wdrożenie tej heparyny od początku pomoże. Trzymam kciuki, żeby było ok z kariotypami! Ja się też tego boję, no ale i tak myślimy o badaniu zarodków dodatkowo w ramach ivf. Szczerze mówiąc nie wiem kiedy będą wyniki kariotypów. Robiłam w alabie i widzę u nich na stronie, że 29 dni roboczych ale jestem prawie pewna, że jak kupowałam to były wpisane 4 tyg, zobaczymy.
Tymi 6 tyg na APS się nie przejmuj, bo z tego co wszyscy tu piszą i tak trzeba powtórzyć to badanie. To może i lepiej wiedzieć wcześniej i się pod to też przygotować.🙎♀️ 36 👨34
⌛️ starania od 8.2024
IUI 8.2025 ❌
IUI 2.2026 (lametta +ovi) ✅
4.2026 💔 (9 tydz) -
Cześć dziewczyny u mnie plamienie trwało 12 dni , dziś jestem 28 dni po zabiegu , byłam na dwóch kontrolavh wszytsko czysto , próbowało dojść do owulacji , ale znowu wróciło moje luf , że pęcherzyki nie pękły i zrobiła się torbiel , która na szczęście już się wchłania.
Ginekolog poleciła mi zrobić pakiet na trombofilie w poniedziałek ma mi przyjść , jestem ciekawa co z tego wyjdzie , staram się myśleć pozytywnie i ogólnie na codzien jest ok, czasem mam takie dni gdzie muszę sobie Po prostu popłakać..
Z tego co moja ginka mówiła okres powinnam mieć za około 2 tygodnie , zajrzałam tu dopiero teraz bo akurat mam chwilkę 😁 ,a wy dziewczyny jak tam?
Ja od przyszłego piątku wracam do pracy 🫤 -
@ItsMomi fajnie, że się odezwałaś
Cieszę sie, ze jest lepiej. Widzę że całkiem szybko wracasz do pracy, brałaś l4 czy ten skrócony urlop?
Ja mam chyba ten problem co Ty z pęcherzykami. Robią mi się torbiele krwotoczne ale od kilku lat mi każdy lekarz mówił, że to jest ok i owulacja była
Dopiero w klinice lekarz mi powiedział, że niekoniecznie - aczkolwiek progesteron za każdym razem wskazywał że owulacja jednak jest. Ale jako że w ciążę zaszłam dopiero przy stymulacji i ovi, to jednak mam wątpliwości (fakt że przy Iui, ale bez leków iui nie zadziałało mimo że byłam wtedy w lepszej kondycji zdrowotnie).
🙎♀️ 36 👨34
⌛️ starania od 8.2024
IUI 8.2025 ❌
IUI 2.2026 (lametta +ovi) ✅
4.2026 💔 (9 tydz) -





