SUPLEMENT DIETY

💜 KWAS FOLIOWY POD LUPĄ 💜

Zaczynacie starania o dziecko? Sprawdźcie, kiedy zacząć suplementację folianów i co naprawdę ma znaczenie.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › Poronienie › Poronienie w domu - i co dalej?
Odpowiedz

Poronienie w domu - i co dalej?

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • gurgaon Debiutantka
    Postów: 15 4

    Wysłany: 20 lutego 2018, 17:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam :( Dziś w nocy poroniłam... To był 6t 4d. O ciąży dowiedziałam się dopiero 3 dni temu na kontrolnej wizycie u ginekologa. To co wydawało mi się miesiączką, jak się okazało wcale nią nie było (w terminie miesiączki krwawiłam normalnie 3-4 dni). Na usg 3 dni temu widoczny był pęcherzyk (wielkością odpowiadający na 4,5 tygodnia) oraz bardzo duża ilośc krwi w macicy. 2 dni temu zaczęłam plamic - najpierw na brązowo, następnie z krwią. Od razu wybrałam się do lekarza, który stwierdził brak krwi w macicy i zdiagnozował, że stąd wzięły się te krwawienia, zalecił odpoczynek i branie luteiny. Wczoraj zaczęłam krwawic żywą krwią ze skrzepami, udałam się do szpitala gdzie stwierdzono początek poronienia. Po konsultacji z lekarzem nie wyraziłam zgodę na hospitalizację, ponieważ wolałam poronic w domu, lekarz potwierdził że jestem na takim etapie, że stanie się to samoistnie i mogę wrócic do domu, ewentualnie wrócic do szpitala w przypadku większego bólu. Poroniłam w nocy i od tamtego momentu nadal krwawię i oczyszczam się.Tyle słowem wstępu.
    Mam następujące pytania:
    - kiedy powinnam udac się na kontrolne usg, żeby stwierdzic czy macica całkowicie się oczyściła? I tak byłam umówiona na czwartek na kontrolne USG i zastanawiam się czy jest sens isc na to USG czy poczekac na ustanie krwawienia? Od momentu poronienia nic mnie już nie boli (brzuch tylko delikatnie pobolewa w momencie intensywniejszego krwawienia).
    - mamy już 1 dziecko, czyli to była moja 2 ciąża. Mam grupę krwi Rh-, mąż Rh+. Czy konieczne jest udanie się do szpitala w celu dostania zastrzyku z immunoglobuliny anty-D? Czy zawsze jest podawana przy tak wczesnym poronieniu? Nie chciałabym spędzic kilku godzin w kolejce a potem byc odesłana z kwitkiem.

    Przepraszam za te może dosc głupie pytania, wczoraj w szpitalu chyba wypytałam lekarza o wszystko, a dziś przez tą traumatyczną sytuację nie myślę trzeźwo...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 lutego 2018, 17:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardzo współczuje, ja po poronieniu samoistnym poszłam do lekarza kiedy skoczyłam krwawić i wtedy stwierdziła, że wszystko jest ok i mogłam się od nowego cyklu starać o dzidziusia. A co do grupy krwi nie mam pojęcia.

  • agnieszka00 Przyjaciółka
    Postów: 102 21

    Wysłany: 21 lutego 2018, 19:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja mam grupe krwi Rh- a mąż Rh+ i po poronieniu dostałam zastrzyk :)

  • NiecierpliwaOna Autorytet
    Postów: 1849 1176

    Wysłany: 21 lutego 2018, 22:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja też po poronieniu dostałam zastrzyk. Gdzieś mi wpadło w oko, że zastrzyk powinno sie dostać do 72 godz po poronieniu.

    Wojtuś 09. 03. 2013
    Kasia 20. 05. 2015
    Kubuś 13. 11. 2016
    Aniołek Bogusia <3 24.01.2018 <3 [*] 10 tc
    Tęczowe Dziewczynki 1k1o - Zosia i Oleńka - 15.01.2019 klz9hdgexq2u0dlm.png
  • gurgaon Debiutantka
    Postów: 15 4

    Wysłany: 23 lutego 2018, 11:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję za odpowiedzi. Pojechałam do szpitala i żebym dostała zastrzyk musiałabym zostac przyjęta na oddział i dopiero mogliby zamówic dla mnie zastrzyk (nie trzymają go w zapasach), dostarczony byłby dopiero na następny dzień a to byłoby już po 72 h od poronienia. Wypisano mi receptę, sama kupiłam zastrzyk (koszt 380 zł) i został mi podany od ręki w Izbie Przyjęc. Jestem spokojniejsza. Dziękuję raz jeszcze.

Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Programy dawstwa komórek i moment, w którym warto o nich pomyśleć.

Gdy własne komórki mówią „nie”. A medycyna wciąż potrafi powiedzieć „tak”. Kiedy pada słowo „dawstwo”, niewiele osób reaguje spokojnie. To nie jest temat do rozmów między zupą a deserem. W życiu większości kobiet i par pojawia się dopiero wtedy, gdy ich pierwotna wizja drogi do rodziny zaczyna się kruszyć. Gdy mają za sobą kilka cykli IVF i za każdym razem wychodzą z wynikiem, na którym znów widnieje słowo „negatywny”. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Warto walczyć o swoje marzenia, czyli historie starań o dziecko zakończone happy endem

O tym jak trudna i wyboista potrafi być droga do macierzyństwa, wiedzą doskonale pary, które od lat bezskutecznie starają się o dziecko. Niekończące się badania, intensywne szukanie przyczyny niepowodzeń, poddawanie się procedurom, ciągła walka, momentami bezsilność, ale też niegasnąca nadzieja... Dzisiaj swoją historią podzieliły się z nami dwie pary, których droga do wymarzonego macierzyństwa nie była łatwa. Karolina i Łukasz oraz Asia i Paweł opowiadają swoje poruszające historie zakończone happy endem! 

CZYTAJ WIĘCEJ

💔 Jak przetrwać Święta, gdy Twoje ramiona są puste? Poradnik dla par starających się o dziecko

Święta Bożego Narodzenia. Magiczny czas, pełen ciepła, rodzinnych spotkań i... presji. Dla par, które od dawna marzą o dziecku, grudzień potrafi być emocjonalnym rollercoasterem. Wzruszenie miesza się z frustracją, poczuciem niesprawiedliwości i bólem, a każda reklama czy uśmiechnięte dziecko przy stole tylko uwypukla to, czego w ciągu roku udaje się jakoś nie dostrzegać.

CZYTAJ WIĘCEJ