Poronienie w drugim trymestrze- dochodzenie do siebie
-
Witam wszystkich, którzy mieliby ochotę wypowiedzieć się w tym wątku. Poronienie w drugim trymestrze- gdy już się wydawało, że wszystko jest w porządku. Jak to przejść? Serce mojej córeczki przestało bić w 16+3. Wyczułam to. W niedzielę rano słuchaliśmy bicia serca z mężem i 4 letnim synkiem na domowym dopplerze, w nocy miałam bardzo złe przeczucia, a w poniedziałek już nie znalazłam akcji serca. We wtorek 3 usg potwierdziły brak bicia serca. Trochę ponad tydzień później wywołano poród i urodziłam moją 80 gramową kruszynkę, która mieściła mi się w dłoni. Nie znamy przyczyny, mamy nadzieję, że sekcja zwłok i badania ją wykryją. Mamy z mężem zdrowego synka, a każde z nas ma z poprzedniego związku po jednym zdrowym dziecku. Robiliśmy wszystkie badania, pierwsze prenatalne idealne, niskie ryzyka, Felia niskie ryzyka. Nie mogę się z tym pogodzić. Nie mogę spać, myślę o tym, że teraz byłaby połowa ciąży, w piątek miałabym wizytę lekarską itp. Miałam już część wyprawki kupionej, mamy misia z nagranym biciem serca córeczki. Jak to możliwe, że z dnia na dzień jej serce przestało bić, czy coś zrobiłam… jesteśmy w trakcie załatwiania pochówku itp i to przynosi mi trochę ulgi, ale za każdym razem jak pomyślę, że więcej jej nie przytulę, że nie będzie dorastała ze swoim rodzeństwem to nie mogę tego pojąć. Nie potrafię też określić czy chciałabym jeszcze raz być w ciąży. Po pierwsze nie jest dla mnie możliwe, żeby następne dziecko zastąpiło to, które straciliśmy. Po drugie nie wiem jak przeżyłabym kolejną ciążę z tym strachem o wszystko. Na dobrą sprawę nie wiem też kiedy moglibyśmy się starać, bo słyszymy różne zdania na ten temat, ale akurat to nie jest takie istotne, bo ja z pewnością nie jestem gotowa. A z drugiej strony w niczym się nie spełniam tak, jak w byciu matką i nie wyobrażam sobie nie mieć więcej dzieci. Martwię się też o męża, on się skupia na mnie, na moim zdrowiu, ale bardzo się cieszył z tego, że będzie miał córeczkę i widzę, że ciężko mu pogodzić się ze stratą. Widzę, że bardzo źle sypia, często się budzi i nie może zasnąć. Nie wiem jak mu pomóc. Jeśli są tu inne osoby w tej sytuacji, czy Wy również miałyście taki mętlik w myślach i uczuciach?2012 zdrowa córka
2022 zdrowy synek
04.2026 ciąża biochemiczna
15.06.2026 pozytywny test ciążowy
18.06.26 beta 97,6
21.06.26 beta 309, progesteron 21,3
24.06.26 beta 1765 progesteron 22,2
27.06.26 pęcherzyk ciążowy, pęcherzyk żółtkowy i zarodek
03.07.26 bijące serduszko ❤️
09.07.26 będziemy mieli CÓRECZKĘ! 💖
11.08 prawidłowe prenatalne 1 trymestru
13.08 Felia- zdrowa dziewczynka ❤️
15.09 brak akcji serca 💔
24.09 poród mojej 80g Kruszynki 💔 -
Ja straciłam syna w 18+1. Tez przestalo bic serduszko, bez wyraznej przyczyny. Nie zdecydowaliśmy sie na indywidualny pochówek. Na poczatku nie wyobrażałam sobie kolejnej ciazy, zwlaszcza, ze ta nie byla planowana, ale po jakims czasie doszło do mnie, ze ja juz mialam w glowie caly plan - wiedzieliśmy jaki samochod kupimy, zeby nas pomieścil, gdzie, kto będzie spał itd., itd. Oczami wyobraźni widzialam nasza piątkę, zylam tym, mimo tego, ze na początku trudno bylo mi sie z tym pogodzić. I wtedy doszłam do wniosku, ze skoro los tak chcial to ja przyjmę kolejne dziecko. Ono oczywiście nie zastapi tego, ktore zmarło, ale w jakis sposob wypełni pustke, ktora zostawiło. U mnie rowniez zadzialalo to, ze mial byc to syn (w domu mam dwie corki). I coz.. Nadal walcze. 🥺
Duzo siły Ci zycze, bo to trudna strata.
PolskaMamawUk lubi tę wiadomość
Hashimoto + GB.
Trombofilia (PAI-1 4G homo, czynnik II protrombiny hetero, obnizone bialko S).
Nadciśnienie, arytmia, hipoglikemia reaktywna.
Atrofia endometrium.
_______________________________________________
Po ponad 2 latach starań:
Moja mała wojowniczka 💜
22.02.2022 (36+2)
_______________________________________________
Druga dzielna dziewczynka ❤️
29.11.2023 (38+4)
_______________________________________________
Nasz aniołeczek 👼
20.07.2024 💔 (18+1) -
Życzę duzo siły, bo te późne straty sa bardzo trudne...
Ja straciłam pierwsza ciążę w 27tc, nie byłam na to przygotowana, wyniki może nie były idealne, ale lekarze twierdzili, że wszystko jest dobrze... aż do tego dnia..
Rutynowe badanie, widziałam zdenerwowanie lekarza, przedłużające się milczenie, aż padło to zdanie, ze ona nie żyje...
To była pierwsza ciąża, więc byl ogromny strach o to, czy kiedykolwiek będzie mi dane przytulić żywe dziecko...
Bałam się kolejnej ciazy, wiedziałam że żadne dziecko nie zapełni tez pustki, która po niej została, ale wiedziałam, ze nie ma innej drogi do dziecka niż długie, trudne, sterujące 40 tygodni ciąży... półtora roku później urodziłam zdrowego, żywego syna... po kolejnych 4 latach i kolejnych stracony ciążach z 5tej ciazy pojawił sie drugi syn...
Nadal czuje, że moja rodzina jest niekompletna, do tego stopnia, że mając 41lat zastanawiam się nad kolejnym dzieckiem ... to trochę jak u Księgowej - tylko ja straciłam córeczkę, a teraz mam 2 synów...
Trochę udało mi się to przepracować z psychologiem, po czasie jest inaczej, ale pewno jeżeli sobie nie radzisz, albo wiesz ze potrzebujesz, nie bój się szukać pomocy...
Odnośnie męża - oni są zadaniowi, chcą zająć się nami, ale nie pozwól mu się w tym zatracić... moj tak bardzo chciał to wszystko poskładać, że dzisiaj to on ma nieorzepracowana traumę...
27tc+3 - 😢 [*] 11.20
37tc+3 - 🌈
6tc+4 - 😭 [*] 07.24 - żegnaj okruszku...
3tc+4 💔
39+0 🌈🩵


_ _ _
X.21 - 1️⃣ IVF - 3️⃣❄️
23.12.21 - 1️⃣FET ❄️4AA 25.08.22 🌈
_
04.06.24 2️⃣FET ❄️3AA
06.07.24 💔
_
05.09.24 - 3️⃣FET ❄️4AB
11.10.24 cp 💔
___________
02.25 - 2️⃣ IVF - 1️⃣❄️
22.03.25 - PGTa ❌️
___________
30.04.25 - 3️⃣IVF
24.09.25 - 4️⃣ FET ❄️4AA
05.06.2026 - 4080g, 58cm Nunusia 🩵
❄️4AA ❄️4BB ❄️4BB
"Ojcze, jeśli możliwe, oddal ode mnie ten kielich
Ojcze, jeżeli trzeba, chcę Twoją wolę wypełnić" -
My właśnie marzyliśmy o córeczce… oczywiście nie było to tak, że gdyby miałby to być syn to byłby zawód, ale tak nam się marzyło, żeby była to dziewczynka i tak było… i czasem się zastanawiam czy nie zostałam w jakiś sposób ukarana za te marzenia, preferencje, plany. Też miałam wszystko już zaplanowane, każde łóżeczko, ubranko, dużo rzeczy już kupione… z drugiej strony przecież nie ma czegoś takiego jak kara za marzenia… teraz z każdym mijającym dniem zaczynam czuć, że jednak chciałabym, żebyśmy mieli jeszcze jedno dziecko, ale potrzebuje czasu. Ale myślę, że teraz nie będę planować, zdam się na los, nie będę nawet dowiadywała się jaka jest płeć jeśli znów dostaniemy tą szansę…
My jeszcze czekamy na kremację, bo ciało małej nie wróciło z sekcji zwłok, myślałam, że będzie to dzisiaj, ale wygląda na to, że przeciągnie się na przyszły tydzień2012 zdrowa córka
2022 zdrowy synek
04.2026 ciąża biochemiczna
15.06.2026 pozytywny test ciążowy
18.06.26 beta 97,6
21.06.26 beta 309, progesteron 21,3
24.06.26 beta 1765 progesteron 22,2
27.06.26 pęcherzyk ciążowy, pęcherzyk żółtkowy i zarodek
03.07.26 bijące serduszko ❤️
09.07.26 będziemy mieli CÓRECZKĘ! 💖
11.08 prawidłowe prenatalne 1 trymestru
13.08 Felia- zdrowa dziewczynka ❤️
15.09 brak akcji serca 💔
24.09 poród mojej 80g Kruszynki 💔 -
Jestem właściwie w identycznej sytuacji. 29.09 poszłam na kontrolną wizytę i okazało się, że serce dziecka nie bije. Nic nie wskazywało, że coś mogłoby być nie tak... 30.09 indukcja zakończona łyżeczkowaniem. Nie umiem sobie z tym poradzić bo wszystkie wyniki miałam w normie, żadnych odchyleń. Mam syna, którego urodziłam w 2022 ze zdrowej, niepowikłanej ciąży. Nie wiem co dalej, trzymam się chyba tylko ze względu na syna... nigdy nie przypuszczałam, że coś takiego może mnie spotkać... dziewczyny, które też to przechodziłyście - po jakim czasie dostałyście zielone światło i udało się zajść w kolejną ciążę? I czy zakończyła się szczęśliwie? 😓
-
ania1408 wrote:Jestem właściwie w identycznej sytuacji. 29.09 poszłam na kontrolną wizytę i okazało się, że serce dziecka nie bije. Nic nie wskazywało, że coś mogłoby być nie tak... 30.09 indukcja zakończona łyżeczkowaniem. Nie umiem sobie z tym poradzić bo wszystkie wyniki miałam w normie, żadnych odchyleń. Mam syna, którego urodziłam w 2022 ze zdrowej, niepowikłanej ciąży. Nie wiem co dalej, trzymam się chyba tylko ze względu na syna... nigdy nie przypuszczałam, że coś takiego może mnie spotkać... dziewczyny, które też to przechodziłyście - po jakim czasie dostałyście zielone światło i udało się zajść w kolejną ciążę? I czy zakończyła się szczęśliwie? 😓
Ja do dzis nie zaszlam w kolejna ciaze 🥺 lyzeczkowanie (podwojne) skutecznie nadszarpnelo moje endometrium. Zgodę dostalam po 3 miesiącach.Hashimoto + GB.
Trombofilia (PAI-1 4G homo, czynnik II protrombiny hetero, obnizone bialko S).
Nadciśnienie, arytmia, hipoglikemia reaktywna.
Atrofia endometrium.
_______________________________________________
Po ponad 2 latach starań:
Moja mała wojowniczka 💜
22.02.2022 (36+2)
_______________________________________________
Druga dzielna dziewczynka ❤️
29.11.2023 (38+4)
_______________________________________________
Nasz aniołeczek 👼
20.07.2024 💔 (18+1) -
PolskaMamawUk wrote:My właśnie marzyliśmy o córeczce… oczywiście nie było to tak, że gdyby miałby to być syn to byłby zawód, ale tak nam się marzyło, żeby była to dziewczynka i tak było… i czasem się zastanawiam czy nie zostałam w jakiś sposób ukarana za te marzenia, preferencje, plany. Też miałam wszystko już zaplanowane, każde łóżeczko, ubranko, dużo rzeczy już kupione… z drugiej strony przecież nie ma czegoś takiego jak kara za marzenia… teraz z każdym mijającym dniem zaczynam czuć, że jednak chciałabym, żebyśmy mieli jeszcze jedno dziecko, ale potrzebuje czasu. Ale myślę, że teraz nie będę planować, zdam się na los, nie będę nawet dowiadywała się jaka jest płeć jeśli znów dostaniemy tą szansę…
My jeszcze czekamy na kremację, bo ciało małej nie wróciło z sekcji zwłok, myślałam, że będzie to dzisiaj, ale wygląda na to, że przeciągnie się na przyszły tydzień
U mnie jest troche inna sytuacja, nie chce i nie powinnam zdawać sie na los, bo od owulacji powinnam brac konkretne leki, ktore te ciaze maja wspomóc, wiec taki luz u mnie jest nie do konca możliwy, ale jesli wy macie taka mozliwosc to moze warto sprobowac.
I tak sobie pomyslalam.. moze warto porozmawiać z mezem, moze on wlasnie tego tez potrzebuje i chce - kolejnego dziecka, dzieki temu moze sie otworzy i nie bedzie tak przytłoczony.Hashimoto + GB.
Trombofilia (PAI-1 4G homo, czynnik II protrombiny hetero, obnizone bialko S).
Nadciśnienie, arytmia, hipoglikemia reaktywna.
Atrofia endometrium.
_______________________________________________
Po ponad 2 latach starań:
Moja mała wojowniczka 💜
22.02.2022 (36+2)
_______________________________________________
Druga dzielna dziewczynka ❤️
29.11.2023 (38+4)
_______________________________________________
Nasz aniołeczek 👼
20.07.2024 💔 (18+1) -
PolskaMamawUk wrote:Witam wszystkich, którzy mieliby ochotę wypowiedzieć się w tym wątku. Poronienie w drugim trymestrze- gdy już się wydawało, że wszystko jest w porządku. Jak to przejść? Serce mojej córeczki przestało bić w 16+3. Wyczułam to. W niedzielę rano słuchaliśmy bicia serca z mężem i 4 letnim synkiem na domowym dopplerze, w nocy miałam bardzo złe przeczucia, a w poniedziałek już nie znalazłam akcji serca. We wtorek 3 usg potwierdziły brak bicia serca. Trochę ponad tydzień później wywołano poród i urodziłam moją 80 gramową kruszynkę, która mieściła mi się w dłoni. Nie znamy przyczyny, mamy nadzieję, że sekcja zwłok i badania ją wykryją. Mamy z mężem zdrowego synka, a każde z nas ma z poprzedniego związku po jednym zdrowym dziecku. Robiliśmy wszystkie badania, pierwsze prenatalne idealne, niskie ryzyka, Felia niskie ryzyka. Nie mogę się z tym pogodzić. Nie mogę spać, myślę o tym, że teraz byłaby połowa ciąży, w piątek miałabym wizytę lekarską itp. Miałam już część wyprawki kupionej, mamy misia z nagranym biciem serca córeczki. Jak to możliwe, że z dnia na dzień jej serce przestało bić, czy coś zrobiłam… jesteśmy w trakcie załatwiania pochówku itp i to przynosi mi trochę ulgi, ale za każdym razem jak pomyślę, że więcej jej nie przytulę, że nie będzie dorastała ze swoim rodzeństwem to nie mogę tego pojąć. Nie potrafię też określić czy chciałabym jeszcze raz być w ciąży. Po pierwsze nie jest dla mnie możliwe, żeby następne dziecko zastąpiło to, które straciliśmy. Po drugie nie wiem jak przeżyłabym kolejną ciążę z tym strachem o wszystko. Na dobrą sprawę nie wiem też kiedy moglibyśmy się starać, bo słyszymy różne zdania na ten temat, ale akurat to nie jest takie istotne, bo ja z pewnością nie jestem gotowa. A z drugiej strony w niczym się nie spełniam tak, jak w byciu matką i nie wyobrażam sobie nie mieć więcej dzieci. Martwię się też o męża, on się skupia na mnie, na moim zdrowiu, ale bardzo się cieszył z tego, że będzie miał córeczkę i widzę, że ciężko mu pogodzić się ze stratą. Widzę, że bardzo źle sypia, często się budzi i nie może zasnąć. Nie wiem jak mu pomóc. Jeśli są tu inne osoby w tej sytuacji, czy Wy również miałyście taki mętlik w myślach i uczuciach?
Kochana, bardzo mi przykro, że musisz przez to przechodzić. Nie będę Cię przesadnie pocieszać, bo moim zdaniem, jedyne, czego teraz potrzebujesz, to czasu. Nie myśl o następnym dziecku. Opłacz to, które chciałaś mieć ze sobą. Daj sobie czas na przejście całej żałoby. Ja byłam w podobnym miejscu we wrześniu. Też straciłam synka. Znacznie wcześniej, niż Ty. Ale przeżyłam ten ból. I żyję z nim dalej, codziennie idąc malutki kroczek do przodu. I choć bardzo zależy mi na dziecku i bardzo chciałabym być znów w ciąży, daję sobie przestrzeń na odpowiednie przygotowanie i przeżycie straty, która nas dotknęła. Myśle, że po pochówku, też będzie trochę łatwiej. My naszego synka pochowaliśmy i dopiero po pogrzebie poczułam, że jestem gotowa zmierzyć się z żałobą i jej etapami. Bardzo, bardzo Cię przytulam 🫶🏻
PolskaMamawUk lubi tę wiadomość
Starania od 05.2026
05.2026 - ciąża biochemiczna
07.2026 - ⏸️
09.2026 - poronienie chybione 9+3 tc -
Jestem pewna, że mój mąż chce kolejnego dziecka, co do tego nie mam wątpliwości. Ale ja potrzebuje czasu, aby przeżyć żałobę po córce, decydując się zbyt szybko nie przeszłabym zdrowo kolejnej ciąży…Księgowa wrote:U mnie jest troche inna sytuacja, nie chce i nie powinnam zdawać sie na los, bo od owulacji powinnam brac konkretne leki, ktore te ciaze maja wspomóc, wiec taki luz u mnie jest nie do konca możliwy, ale jesli wy macie taka mozliwosc to moze warto sprobowac.
I tak sobie pomyslalam.. moze warto porozmawiać z mezem, moze on wlasnie tego tez potrzebuje i chce - kolejnego dziecka, dzieki temu moze sie otworzy i nie bedzie tak przytłoczony.2012 zdrowa córka
2022 zdrowy synek
04.2026 ciąża biochemiczna
15.06.2026 pozytywny test ciążowy
18.06.26 beta 97,6
21.06.26 beta 309, progesteron 21,3
24.06.26 beta 1765 progesteron 22,2
27.06.26 pęcherzyk ciążowy, pęcherzyk żółtkowy i zarodek
03.07.26 bijące serduszko ❤️
09.07.26 będziemy mieli CÓRECZKĘ! 💖
11.08 prawidłowe prenatalne 1 trymestru
13.08 Felia- zdrowa dziewczynka ❤️
15.09 brak akcji serca 💔
24.09 poród mojej 80g Kruszynki 💔 -
Bardzo Ci dziękuję. Może właśnie tak będzie. Nasza córcia zostanie skremowana w nadchodzący czwartek, a następnie do grudnia jej prochy będą z nami w domu. W grudniu pojedziemy do Polski i zostanie pochowana w grobie mojej mamy. Będę miała czas się z nią pożegnać, a później będę widziała, że nie jest sama ❤️Pralinka_29 wrote:Kochana, bardzo mi przykro, że musisz przez to przechodzić. Nie będę Cię przesadnie pocieszać, bo moim zdaniem, jedyne, czego teraz potrzebujesz, to czasu. Nie myśl o następnym dziecku. Opłacz to, które chciałaś mieć ze sobą. Daj sobie czas na przejście całej żałoby. Ja byłam w podobnym miejscu we wrześniu. Też straciłam synka. Znacznie wcześniej, niż Ty. Ale przeżyłam ten ból. I żyję z nim dalej, codziennie idąc malutki kroczek do przodu. I choć bardzo zależy mi na dziecku i bardzo chciałabym być znów w ciąży, daję sobie przestrzeń na odpowiednie przygotowanie i przeżycie straty, która nas dotknęła. Myśle, że po pochówku, też będzie trochę łatwiej. My naszego synka pochowaliśmy i dopiero po pogrzebie poczułam, że jestem gotowa zmierzyć się z żałobą i jej etapami. Bardzo, bardzo Cię przytulam 🫶🏻
Do grudnia też powinnam mieć wyniki badań i sekcji zwłok, więc mam nadzieję, że będę miała odpowiedz składając ją w grobie.2012 zdrowa córka
2022 zdrowy synek
04.2026 ciąża biochemiczna
15.06.2026 pozytywny test ciążowy
18.06.26 beta 97,6
21.06.26 beta 309, progesteron 21,3
24.06.26 beta 1765 progesteron 22,2
27.06.26 pęcherzyk ciążowy, pęcherzyk żółtkowy i zarodek
03.07.26 bijące serduszko ❤️
09.07.26 będziemy mieli CÓRECZKĘ! 💖
11.08 prawidłowe prenatalne 1 trymestru
13.08 Felia- zdrowa dziewczynka ❤️
15.09 brak akcji serca 💔
24.09 poród mojej 80g Kruszynki 💔 -
PolskaMamawUk wrote:Bardzo Ci dziękuję. Może właśnie tak będzie. Nasza córcia zostanie skremowana w nadchodzący czwartek, a następnie do grudnia jej prochy będą z nami w domu. W grudniu pojedziemy do Polski i zostanie pochowana w grobie mojej mamy. Będę miała czas się z nią pożegnać, a później będę widziała, że nie jest sama ❤️
Do grudnia też powinnam mieć wyniki badań i sekcji zwłok, więc mam nadzieję, że będę miała odpowiedz składając ją w grobie.
Bardzo dobra decyzja. Daj sobie czas na spokojne pożegnanie. Zrób to własnym tempem i pochowaj Córeczkę tam, gdzie będziesz czuła, że jest zaopiekowana. My też pochowaliśmy synka w grobie rodzinnym.
Zaś co do badań i szukania odpowiedzi, u nas się okazało, że była to triploidia. Mówi się, że to wada czysto losowa i ja też myślałam, że jeśli występują takie wady i ich ryzyko powtórki jest dość małe, nie mamy się czym martwić. Okazało się, że jest inaczej i lekarze powiedzieli, że podstawą do diagnostyki jest właśnie jakikolwiek „dodatni” wynik badań genetycznych. Bo to stawia dalsze pytania. Diagnozuje się dalej, ale dzięki temu, że mamy odpowiedź, co było główną przyczyną zatrzymania serduszka, ulżyło mi. Przy takiej wadzie genetycznej, nasze dziecko nie miałoby szans, żeby żyć z nami, więc był to dla mnie lekki „kamień z serca”, że nie musiałam patrzeć na Jego cierpienie. Mam nadzieję, że Twoje badania również przyniosą Ci choć lekkie ukojenie.
PolskaMamawUk lubi tę wiadomość
Starania od 05.2026
05.2026 - ciąża biochemiczna
07.2026 - ⏸️
09.2026 - poronienie chybione 9+3 tc -
Bardzo dobrze, że poznaliście przyczynę. Mam nadzieję, że my też się dowiemy. Nie jest to pocieszenie, ale przynajmniej można się przestać obwiniaćPralinka_29 wrote:Bardzo dobra decyzja. Daj sobie czas na spokojne pożegnanie. Zrób to własnym tempem i pochowaj Córeczkę tam, gdzie będziesz czuła, że jest zaopiekowana. My też pochowaliśmy synka w grobie rodzinnym.
Zaś co do badań i szukania odpowiedzi, u nas się okazało, że była to triploidia. Mówi się, że to wada czysto losowa i ja też myślałam, że jeśli występują takie wady i ich ryzyko powtórki jest dość małe, nie mamy się czym martwić. Okazało się, że jest inaczej i lekarze powiedzieli, że podstawą do diagnostyki jest właśnie jakikolwiek „dodatni” wynik badań genetycznych. Bo to stawia dalsze pytania. Diagnozuje się dalej, ale dzięki temu, że mamy odpowiedź, co było główną przyczyną zatrzymania serduszka, ulżyło mi. Przy takiej wadzie genetycznej, nasze dziecko nie miałoby szans, żeby żyć z nami, więc był to dla mnie lekki „kamień z serca”, że nie musiałam patrzeć na Jego cierpienie. Mam nadzieję, że Twoje badania również przyniosą Ci choć lekkie ukojenie.2012 zdrowa córka
2022 zdrowy synek
04.2026 ciąża biochemiczna
15.06.2026 pozytywny test ciążowy
18.06.26 beta 97,6
21.06.26 beta 309, progesteron 21,3
24.06.26 beta 1765 progesteron 22,2
27.06.26 pęcherzyk ciążowy, pęcherzyk żółtkowy i zarodek
03.07.26 bijące serduszko ❤️
09.07.26 będziemy mieli CÓRECZKĘ! 💖
11.08 prawidłowe prenatalne 1 trymestru
13.08 Felia- zdrowa dziewczynka ❤️
15.09 brak akcji serca 💔
24.09 poród mojej 80g Kruszynki 💔 -
Pralinka_29 wrote:Bardzo dobra decyzja. Daj sobie czas na spokojne pożegnanie. Zrób to własnym tempem i pochowaj Córeczkę tam, gdzie będziesz czuła, że jest zaopiekowana. My też pochowaliśmy synka w grobie rodzinnym.
Najważniejsza częścią przeżycia żałoby jest dokładnie to o czym piszesz... dać sobie czas, tyle ile potrzebujesz, nie ktos ze znajomych, ale właśnie Ty, nie patrz, ze komuś "wystarczył miesiac" a u Ciebie mija "kolejny" to bardzo indywidualne i nie ma dobrego i złego przeżycia żałoby...
Pogrzeb czy inne sposób pożegnania dziecka to na pewno jakieś symboliczne "zakończenie" pewnego etapu... ja po pogrzebie poczułam się lepiej...
My dostaliśmy zielone światło po 3 cyklach, ale naturalnie się nie udało i zdecydowaliśmy się a ivf... udał się pierwszy transfer....27tc+3 - 😢 [*] 11.20
37tc+3 - 🌈
6tc+4 - 😭 [*] 07.24 - żegnaj okruszku...
3tc+4 💔
39+0 🌈🩵


_ _ _
X.21 - 1️⃣ IVF - 3️⃣❄️
23.12.21 - 1️⃣FET ❄️4AA 25.08.22 🌈
_
04.06.24 2️⃣FET ❄️3AA
06.07.24 💔
_
05.09.24 - 3️⃣FET ❄️4AB
11.10.24 cp 💔
___________
02.25 - 2️⃣ IVF - 1️⃣❄️
22.03.25 - PGTa ❌️
___________
30.04.25 - 3️⃣IVF
24.09.25 - 4️⃣ FET ❄️4AA
05.06.2026 - 4080g, 58cm Nunusia 🩵
❄️4AA ❄️4BB ❄️4BB
"Ojcze, jeśli możliwe, oddal ode mnie ten kielich
Ojcze, jeżeli trzeba, chcę Twoją wolę wypełnić" -
Krysia1411 wrote:Najważniejsza częścią przeżycia żałoby jest dokładnie to o czym piszesz... dać sobie czas, tyle ile potrzebujesz, nie ktos ze znajomych, ale właśnie Ty, nie patrz, ze komuś "wystarczył miesiac" a u Ciebie mija "kolejny" to bardzo indywidualne i nie ma dobrego i złego przeżycia żałoby...
Pogrzeb czy inne sposób pożegnania dziecka to na pewno jakieś symboliczne "zakończenie" pewnego etapu... ja po pogrzebie poczułam się lepiej...
My dostaliśmy zielone światło po 3 cyklach, ale naturalnie się nie udało i zdecydowaliśmy się a ivf... udał się pierwszy transfer....
Krysia, bardzo, bardzo się cieszę, że się udało ❤️
Jesteś super dzielna i silna! Ja też czekam na zielone światło, ale wciąż nie dostałam @ (w tym tyg. minie 5 tyg. od zabiegu). Wstępnie lekarz powiedział, że minimum 2-3 cykle musimy odczekać. Zobaczymy, co dalej. Mam dziwne przeczucie, że tym razem nie będzie tak prosto, jak wcześniej… Ale że się uda. Niezależnie jaką drogą. Trzymam kciuki za wszystkie kobiety, które chcą być Mamami lub już nimi są - podziwiam nas wszystkie ❤️
PolskaMama - daj znać, jeśli będziesz czegoś potrzebować 🫶🏻
PolskaMamawUk lubi tę wiadomość
Starania od 05.2026
05.2026 - ciąża biochemiczna
07.2026 - ⏸️
09.2026 - poronienie chybione 9+3 tc -
Pralinka_29 wrote:Krysia, bardzo, bardzo się cieszę, że się udało ❤️
Jesteś super dzielna i silna! Ja też czekam na zielone światło, ale wciąż nie dostałam @ (w tym tyg. minie 5 tyg. od zabiegu). Wstępnie lekarz powiedział, że minimum 2-3 cykle musimy odczekać. Zobaczymy, co dalej. Mam dziwne przeczucie, że tym razem nie będzie tak prosto, jak wcześniej… Ale że się uda. Niezależnie jaką drogą. Trzymam kciuki za wszystkie kobiety, które chcą być Mamami lub już nimi są - podziwiam nas wszystkie ❤️
PolskaMama - daj znać, jeśli będziesz czegoś potrzebować 🫶🏻
Ja też bałam się, ze nie bedzie tak łatwo jak wcześniej... W pierwsza ciążę zaszłam w niecałe pół roku, do tego bez żadnych badań.... myślę ze potem głową tez dużo złego robi...
Starania po stracie są trudne, ciąża tez... dlatego polecam korzystanie z pomocy... Ja długo korzystałam z psychologa, wróciłam do niej po 3 i 4 ciazy...27tc+3 - 😢 [*] 11.20
37tc+3 - 🌈
6tc+4 - 😭 [*] 07.24 - żegnaj okruszku...
3tc+4 💔
39+0 🌈🩵


_ _ _
X.21 - 1️⃣ IVF - 3️⃣❄️
23.12.21 - 1️⃣FET ❄️4AA 25.08.22 🌈
_
04.06.24 2️⃣FET ❄️3AA
06.07.24 💔
_
05.09.24 - 3️⃣FET ❄️4AB
11.10.24 cp 💔
___________
02.25 - 2️⃣ IVF - 1️⃣❄️
22.03.25 - PGTa ❌️
___________
30.04.25 - 3️⃣IVF
24.09.25 - 4️⃣ FET ❄️4AA
05.06.2026 - 4080g, 58cm Nunusia 🩵
❄️4AA ❄️4BB ❄️4BB
"Ojcze, jeśli możliwe, oddal ode mnie ten kielich
Ojcze, jeżeli trzeba, chcę Twoją wolę wypełnić" -
Krysia, ja w pierwszą ciążę zaszłam w pierwszym cyklu starań, a w drugą dwa miesiące później, czyli z 2 z 3 cykli były pozytywne 🙈 Nigdy wcześniej nie próbowaliśmy. Więc każdy miesiąc „zwłoki” będzie na pewno dla mnie stresujący. Ale może tylko niepotrzebnie panikuję. Życie i starania po stracie to jakiś inny wymiar rzeczywistości…Starania od 05.2026
05.2026 - ciąża biochemiczna
07.2026 - ⏸️
09.2026 - poronienie chybione 9+3 tc -
Jesteś przekochanaPralinka_29 wrote:Krysia, bardzo, bardzo się cieszę, że się udało ❤️
Jesteś super dzielna i silna! Ja też czekam na zielone światło, ale wciąż nie dostałam @ (w tym tyg. minie 5 tyg. od zabiegu). Wstępnie lekarz powiedział, że minimum 2-3 cykle musimy odczekać. Zobaczymy, co dalej. Mam dziwne przeczucie, że tym razem nie będzie tak prosto, jak wcześniej… Ale że się uda. Niezależnie jaką drogą. Trzymam kciuki za wszystkie kobiety, które chcą być Mamami lub już nimi są - podziwiam nas wszystkie ❤️
PolskaMama - daj znać, jeśli będziesz czegoś potrzebować 🫶🏻
U mnie wczoraj pierwszy dzień bez krwawienia- dzisiaj mijają 2 tygodnie od porodu i późniejszego łyżeczkowania. Wizytę u lekarza mam 23 października. Nikt mi na dobrą sprawę nie powiedział ile mamy się powstrzymac od starań ale my założyliśmy minimum 6 miesięcy dla ciała, natomiast zobaczymy ile dla głowy.
Ciekawa jestem jak długo potrwa zanim dostanę pierwsza miesiączke.
Trzymam kciuki za to, aby starania nas wszystkich były z sukcesem- i jak najkrótsze dla niecierpliwych;)2012 zdrowa córka
2022 zdrowy synek
04.2026 ciąża biochemiczna
15.06.2026 pozytywny test ciążowy
18.06.26 beta 97,6
21.06.26 beta 309, progesteron 21,3
24.06.26 beta 1765 progesteron 22,2
27.06.26 pęcherzyk ciążowy, pęcherzyk żółtkowy i zarodek
03.07.26 bijące serduszko ❤️
09.07.26 będziemy mieli CÓRECZKĘ! 💖
11.08 prawidłowe prenatalne 1 trymestru
13.08 Felia- zdrowa dziewczynka ❤️
15.09 brak akcji serca 💔
24.09 poród mojej 80g Kruszynki 💔 -
Ja dziś byłam na małej ceremonii w krematorium. Mogłam sama wnieść trumienkę z ciałem mojej córeczki, dostałam na pamiątkę kocyk- choć pamiątek mam trochę. Mam misia z nagranym biciem serca Anastazji (nagranie z czwartku, serce przestało bić 3 dni później). Mam kocyk na którym położyłam ją po porodzie. Są na nim małe ślady krwi w miejscu, na którym leżała. Nie potrafię go wyprać, choć wiem, że to mało higieniczne. Mam karteczkę z odbitymi rączkami i stopkami… i mam małego misia- jeden został ze mną, a jeden był z nią przez cały czas i został spalony również z nią. Niedługo dostanę urnę z prochami i zostanie z nami do grudnia. Takie pamiątki mi osobiście bardzo pomagają.
Pralinka_29 lubi tę wiadomość
2012 zdrowa córka
2022 zdrowy synek
04.2026 ciąża biochemiczna
15.06.2026 pozytywny test ciążowy
18.06.26 beta 97,6
21.06.26 beta 309, progesteron 21,3
24.06.26 beta 1765 progesteron 22,2
27.06.26 pęcherzyk ciążowy, pęcherzyk żółtkowy i zarodek
03.07.26 bijące serduszko ❤️
09.07.26 będziemy mieli CÓRECZKĘ! 💖
11.08 prawidłowe prenatalne 1 trymestru
13.08 Felia- zdrowa dziewczynka ❤️
15.09 brak akcji serca 💔
24.09 poród mojej 80g Kruszynki 💔 -
Mama, cieszę się, że pierwsze etapy masz już za sobą. Jestem pewna, że z każdym kolejnym będzie ciutkę lżej. Mi też pomogło, jak włożyłam w ramkę zdjęcie z usg naszego Synka i patrzyłam na nie każdego dnia. Nie wiem czemu, ale czułam wtedy spokój. Zachowaj to, co jest dla Ciebie najważniejsze i trzymaj blisko. To na pewno ukoi choć trochę Twój ból.
PolskaMamawUk lubi tę wiadomość
Starania od 05.2026
05.2026 - ciąża biochemiczna
07.2026 - ⏸️
09.2026 - poronienie chybione 9+3 tc -



