Forum Poronienie Poronienie zatrzymane, czy mozna dostać tabletki do domu?
Odpowiedz

Poronienie zatrzymane, czy mozna dostać tabletki do domu?

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • Olliiii Autorytet
    Postów: 1143 689

    Wysłany: 11 stycznia 2018, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej wszystkim. Niestety dzisiaj na usg okazało, się że serduszka moich bliźniaków już nie biją. Dostałam skierowanie do szpitala i teraz mam trochę głupie pytanie. Czy jest możliwość, żeby dostać te tabletki na wywolanie poronienia do domu? Widziałam na różnych forach jak niektóre dziewczyny pisały, że dostały tabletki i zazywaly je przez kilka dni w domu. Nienawidzę szpitali i jeśli się okaże, że będę musiała tam zostać na noc to chyba zwariuje. Zresztą wolałabym w takim momencie być sama w domu z mężem, a nie przeżywać to wśród obcych ludzi..

    Synek 18.10.2019r. <3

    04.02. - II kreski :) zostań z nami maleństwo <3

    12.01.2018r. - 2 Aniołki [*][*] 8tc
    06.09.2018r. - Aniołek [*] 5tc
  • Joanna_blondi Ekspertka
    Postów: 249 95

    Wysłany: 11 stycznia 2018, 21:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak ja byłam w szpitalu ze względu na poronienie zatrzymane to lekarka, która mnie przyjmowała nie chciała mi dać tych tabletek do domu. Nie wiem z czego to wynikało. Potem w szpitalu strasznie krwawiłam po tych tabletkach i teraz sobie myslę, że nawet lepiej że tam byłam. Traciłam na prawdę dużo krwi, więc lepiej być w szpitalu w takiej sytuacji.

    Laura 6.11.2018
    km5suay3vjvn9wdg.png

    Aniołek (*)04.04.2017 12tc (poronienie zatrzymane)
  • Olliiii Autorytet
    Postów: 1143 689

    Wysłany: 11 stycznia 2018, 22:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie już się zastanawiam czy może nie poczekać kilka dni, może samo się zacznie poronienie. Trochę się jednak boję :/

    Synek 18.10.2019r. <3

    04.02. - II kreski :) zostań z nami maleństwo <3

    12.01.2018r. - 2 Aniołki [*][*] 8tc
    06.09.2018r. - Aniołek [*] 5tc
  • aLunia Autorytet
    Postów: 3975 2175

    Wysłany: 12 stycznia 2018, 06:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wszystko chyba też zależy od wieku ciąży. Ja się dowiedziałam w 11 tyg że ciąża przestała się rozwijać w 9 tyg. Więc przede wszystkim już za długo nosiłam martwe dziecko a po drugie gin mi mówił, że organizm może sobie nie poradzić i lepiej zrobić zabieg. Pojechałam do szpitala i lekarz dał mi tabletki do domu. Kazał je włożyć dopochowowo o 3 nad ranem i koło 7 pojechać do szpitala. Koło 9 zaczęło się krwawienie a o 10 miałam zabieg. Przynajmniej mogli pobrać "materiał" do badania histo.. Tego samego dnia wyszłam do domu.

    3i49df9hy6z4ginm.png

    ex2bdf9h3wcvr2ut.png

    zrz6i09kya2w4ixc.png
    22.12.2016r (11 tydzień-poronienie zatrzymane)
    10 cs- udało się
    Hormony ok, podwyższone tsh- letrox 4x100 i 3x75
  • Olliiii Autorytet
    Postów: 1143 689

    Wysłany: 12 stycznia 2018, 11:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja 8 tydzień ale niestety dostałam tabletki i muszę czekać w szpitalu na poronienie.

    Synek 18.10.2019r. <3

    04.02. - II kreski :) zostań z nami maleństwo <3

    12.01.2018r. - 2 Aniołki [*][*] 8tc
    06.09.2018r. - Aniołek [*] 5tc
  • Gazela Nowa
    Postów: 3 0

    Wysłany: 12 stycznia 2018, 13:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, nie wiem z jakiego jesteś miasta, ale w Warszawie w szpitalu przy Starynkiewicza aplikują tabletki dopochwowo na izbie przyjęć i puszczają do domu. Cała akcja dzieje się w domu po kilku godzinach. Potem po 2-3 dnia kontrola u nich i decyzja czy wszystko ok, czy znowu tabletki, czy ewentualnie zabieg. Przeszłam ten proces (skończyło się na drugiej dawce tabletek). Dla mnie taka opcja była bardzo ok, nie chciałam leżeć w szpitalu. Ale jeżeli zdarzy mi się to drugi raz, pewnie pójdę do szpitala, gdzie pobiorą materiał do badań.

  • Olliiii Autorytet
    Postów: 1143 689

    Wysłany: 12 stycznia 2018, 14:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jestem z Bydgoszczy. Widocznie to zależy od szpitala.Ja dostałam 4 tabletki i po 4 godzinach nadal nic, więc pewnie spędzę tu noc ..

    Synek 18.10.2019r. <3

    04.02. - II kreski :) zostań z nami maleństwo <3

    12.01.2018r. - 2 Aniołki [*][*] 8tc
    06.09.2018r. - Aniołek [*] 5tc
  • Gazela Nowa
    Postów: 3 0

    Wysłany: 12 stycznia 2018, 15:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja po jakichś 4 godzinach dostałam tylko rozwolnienia, i dostałam dreszczy, bardzo mi było zimno, jakieś 37.5 temperatury, krwawienie zaczęło się dopiero po ok. 6, i w sumie szybko było "po sprawie". Cieszę się, że mogłam być w domu, na spokojnie się wypłakać i leżeć w swoim łóżku.

  • JJ. Ekspertka
    Postów: 433 96

    Wysłany: 12 stycznia 2018, 21:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi zaaplikowano w szpitalu tabletki dopochwowo, ponadto musiałam leżeć na patologii ciąży bo na ginekologii tego nie podają. Cała akcja zaczęła się po 1 godzinie od podania, po 3 byłam już po wszystkim....
    Leżała ze mną dziewczyna, której żadne tabletki na wywołanie poronienia nie działały, żadne żele i w szpitalu łącznie spędziła 17 dni...każdy organizm jest inny.

    JJ.

    - 13tc [*] - ciąża obumarła - 27.10.2017
    - grudzień 2020 - ciąża biochemiczna

    - Endometrioza 1 stopnia
    - Słabo drożony (niedrożny) lewy jajowód
    - MTHFR 677-C / układ heterozygotyczny
    - PAI- 1 4G / układ homozygotyczny
    - Hashimoto
    - Przeciwciała przeciwjądrowe ANA - ujemne
    - Przeciwciała przeciwko endomysium - ujemne
    - Przeciwciała przeciwko antygenom jajnika AOA - ujemne
    - Przeciwciała przeciwplemnikowe ASA - ujemne
    - Przeciwciała przeciwko antygenom łożyska - ujemne
    - Antykoagulatn toczna (LA) - ujemny
    - Wymazy DNA chlamydia trachomatis, mycoplasma hominis, mycoplasma genitalium, ureaplasma - ujemne
    - Cytologia - w porządku
    - Biocenoza pochwy - czysto

    * euthyrox 50, 1/2 bromergon, glucophage, estrofen, luteina, miositogyn


    ...Ponieważ znosiłaś chorobę z poddaniem się Woli Bożej , Bóg udzieli Ci tej łaski na Moją prośbę...
  • Olliiii Autorytet
    Postów: 1143 689

    Wysłany: 12 stycznia 2018, 22:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie po ponad 5 godzinach nadal się nic nie działo, lekarz stwierdził że zostawi mnie na noc i nie będzie teraz lyzeczkowal, bo nie mam co najmniej 2 porodów za sobą po czym chwilę później stwierdził, że jednak zrobi lyzeczkowanie. Nie wiem o co w tym chodziło, w każdym bądź razie mam już to za sobą i jestem w domu.

    Synek 18.10.2019r. <3

    04.02. - II kreski :) zostań z nami maleństwo <3

    12.01.2018r. - 2 Aniołki [*][*] 8tc
    06.09.2018r. - Aniołek [*] 5tc
  • golonat Ekspertka
    Postów: 229 150

    Wysłany: 18 stycznia 2018, 16:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też nie dostałam tabletek do domu, podobno rzadko kiedy pozwalają to to samemu stosować (jestem pozytywnie zaskoczona info o szpitalu na Starynkiewicza), bo każda kobieta inaczej to znosi i nigdy nie wiadomo, czy nie nastąpi jakiś masywny krwotok. Mimo że też wolałam to przeżyć w domu niż w szpitalu, nie było mi to dane, to widzę w tym jakiś sens, troskę o pacjentkę. Łatwiej opanować ewentualny problem, jak się jest na miejscu, w szpitalu, niż wzywać pogotowie i ryzykować. Chociaż gdybym jeszcze raz była w takiej sytuacji, wbrew rozsądkowi wolałabym ronić w domu niż w szpitalu...

  • Gazela Nowa
    Postów: 3 0

    Wysłany: 18 stycznia 2018, 21:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W przypadku Starynkiewicza na pewno brany jest pod uwagę wiek ciąży - ja byłam w końcówce 8 tc chociaż zatrzymanej jakiś tydzień wcześniej (prawdopodobnie poronienie samoistne nastąpiłoby po kilku tygodniach dopiero). Sądzę że w przypadku starszej ciąży byłabym zatrzymana w szpitalu, w takiej sytuacji ryzyko krwotoku było statystycznie niewielkie - chociaż w karcie informacyjnej otrzymałam zalecenie zgłoszenia się na IP w przypadku czegokolwiek niepokojącego.

    Taka porada ambulatoryjna jest na pewno tańsza dla szpitala.

  • golonat Ekspertka
    Postów: 229 150

    Wysłany: 18 stycznia 2018, 23:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pewnie!
    U mnie to był 11 tydzień, zatrzymało się na 9 i nikt mi nie chciał dać tych tabsów do domu, w ogóle masakra.. (byłam na Karowej i nie polecam)

  • Martinka7891 Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 8 lutego 2018, 21:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam. Z moją ciąża od poczatku było cos nie tak, plamienia, krwawienia, skrzepy, szpital. Dostałam leki... duphaston, Liuteine na podtrzymanie i wróciłam do domu. Plamienia minęły, po paru dniach znowu jakieś brązowe ślady, dwa dni i minęło. W sumie to tak w kółko. 2 lutego miałam wizytę u lekarza, okazało się, że serduszko nie bije. Może jestem dziwna ale spodziewałam się, że do tego dojdzie. Nie bylam nawet w szoku...tak jakby byłam na to przygotowana. Umówiłam się z lekarzem na wtorek na lyzeczkowanie. Wszystko trwało szybko, dostałam tabletkę dopochwowo i doodbytniczo na wywołanie porodu, po 1.5 godz zaczęłam krwawic, ale to tak, że leciało mi po nogach. Skrzepy wielkości pięści, bolu zero, rzadnych skurczy. Lekarz niedługo po tym zabrał mnie na czyszczenie. Krwawienie po lyzeczkowaniu miałam takie jak normalny okres a dzień później już tylko plamienia. Dzisiaj jestem druga dobę po wszystkim i czuje się ok. Zlecilam badania DNA na okreslenie plci dziecka bo mam wewnetrzna potrzebę to wiedzieć. Chcę to wiedzieć.

  • sowa81 Koleżanka
    Postów: 48 14

    Wysłany: 12 lutego 2018, 22:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja byłam na Madalińskiego w Warszawie. Zależało mi na tym, żeby uniknąć zabiegu. Przez 3 dni dawano mi tabletki, ale nic się nie ruszyło. 4 dnia jedna lekarka mi powiedziała, że w zasadzie to oni dłużej nie trzymają, więc mam wybór, albo zabieg albo do domu. Wybrałam zabieg. Chciałam mieć to za sobą.
    Zasadniczo nie polecam Madalińskiego. Każdy lekarz mówi co innego. Tak naprawdę była jedna lekarka, z którą w trakcie badania, ustaliłam plan postępowania. Że mam co 6 godzin dostawać tabletkę. Tego samego wieczoru po obchodzie nie dostałam już tabletki, bo inna lekarka stwierdziła, że "a co będzie jak pani w nocy dostanie krwawienia, my nie mamy tu lekarza na miejscu, może na porodówce będzie bardziej zajęty". Ciesze się, że mam to wszystko za sobą.

    07.2016 - córka
    02.2018 - [*] 7tc
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Insulinooporność - zasady żywieniowe, dieta i objawy.

Czym jest insulinooporność? Insulinooporność a dieta - na czym polega zależność? Jak odżywiać się przy insulinooporności? Które produkty spożywcze warto włączyć do diety, a z których warto zrezygnować? Artykuł napisany przez Zosię i Anię z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Sezonowa dieta zwiększająca płodność – płodne smaki jesieni

Jesień to świetny moment na wprowadzenie zmian do stylu życia i diety, które mogą pozytywnie wpłynąć na płodność i tym samym zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Jakie produkty wybierać jesienią? Które składniki mają szczególne znaczenie w kontekście płodności? Podpowiadają ekspertki - Ania i Zosia z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w drugą ciążę" - czym jest niepłodność wtórna?

Gdy wspomnienia z porodu zaczną blednąć, a pierworodny synek lub córeczka wyrosną z etapu pieluch i kaszek, pojawienie się myśli o dalszym powiększeniu rodziny najprawdopodobniej będzie tylko kwestią czasu. Niestety, nie każdej kobiecie udaje się zajść w ciążę po raz drugi. Dlaczego tak się dzieje? Czym jest niepłodność wtórna i jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego