Forum Poronienie Staranie po PÓŹNYM poronieniu
Odpowiedz

Staranie po PÓŹNYM poronieniu

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
    1 2
Oceń ten wątek:
  • LaBellePerle Autorytet
    Postów: 796 335

    Wysłany: 11 kwietnia, 15:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiem, że jest tu temat o nowych staraniach, ale jest tam już troszkę bałagan.
    Czy są tu kobietki, które poroniły (ale późną ciążę, tak jak ja) a które znów się starają? Chciałabym móc z kimś pogadać, wspierać się.

    ckai9jcg2y1swj8p.png

    3cs - SZCZĘŚLIWY <3

    9.10.2018 biochem.
    10.02.2019 18tc (*)
  • Magdaa Debiutantka
    Postów: 13 3

    Wysłany: 12 kwietnia, 17:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poroniłam 9 kwietnia w 19tc, 10 wypisali mnie do domu, byłam już na jednej wizycie u gina, powiedział, że za 2 tygodnie do kontroli, czy wszystko jest ok, a starania możemy zacząć po 4 miesiącach..

    ___________________________________________
    09.04.2019 19tc (*)
  • LaBellePerle Autorytet
    Postów: 796 335

    Wysłany: 13 kwietnia, 10:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magdaa napisała:
    Poroniłam 9 kwietnia w 19tc, 10 wypisali mnie do domu, byłam już na jednej wizycie u gina, powiedział, że za 2 tygodnie do kontroli, czy wszystko jest ok, a starania możemy zacząć po 4 miesiącach..
    Ja poroniłam w 18, ale 10 lutego i ja dostałam zielone światło po pierwszym okresie, bo z szyjką wszystko ok, w macicy też czysto. Przyczyna poronienia także znana.
    No, ale pierwszy cykl starań na marne, bo dziś 26 dc a dalej negatyw, więc ten miesiąc spisałam już na straty.

    A Ty wiesz, dlaczego poroniłaś? Oczywiście bardzo Ci współczuję, bo to świeża sprawa - pamiętam, jak ja to na początku przeżywałam. Jesteś na macierzyńskim skróconym?

    ckai9jcg2y1swj8p.png

    3cs - SZCZĘŚLIWY <3

    9.10.2018 biochem.
    10.02.2019 18tc (*)
  • Magdaa Debiutantka
    Postów: 13 3

    Wysłany: 13 kwietnia, 15:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Odeszły mi wody, zaczęły się skurcze, trwały przez kilka dni, aż w końcu wylądowałam w szpitalu, tam powiedzieli mi, że serce nadal bije ale nie ma co ratować, trzeba raczej czekać na poronienie, pytali mnie, czy chcę wywołać poród, zdecydowałam się to zrobić na następny dzień, jednak tego samego urodziłam, pępowina wypadła, wszystko potoczyło się błyskawicznie, lekarka powiedziała mi, że dzieciaczek urodził się już martwy.

    Ponad tydzień przed odejściem wód, na badaniach moczu okazało się, że mam dużo bakterii w moczu, zrobili posiew i wyszły e.coli, dostałam antybiotyk, ale jakieś 2 dni po skończonej kuracji, poszło..

    Czekam jeszcze na wyniki histopatologiczne, zobaczymy..
    Staram się skupiać na tym co dalej.
    AAA.. i tak dostałam zwolnienie na 2 tygodnie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora 13 kwietnia, 15:47

    ___________________________________________
    09.04.2019 19tc (*)
  • LaBellePerle Autorytet
    Postów: 796 335

    Wysłany: 14 kwietnia, 09:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magdaa napisała:
    Odeszły mi wody, zaczęły się skurcze, trwały przez kilka dni, aż w końcu wylądowałam w szpitalu, tam powiedzieli mi, że serce nadal bije ale nie ma co ratować, trzeba raczej czekać na poronienie, pytali mnie, czy chcę wywołać poród, zdecydowałam się to zrobić na następny dzień, jednak tego samego urodziłam, pępowina wypadła, wszystko potoczyło się błyskawicznie, lekarka powiedziała mi, że dzieciaczek urodził się już martwy.

    Ponad tydzień przed odejściem wód, na badaniach moczu okazało się, że mam dużo bakterii w moczu, zrobili posiew i wyszły e.coli, dostałam antybiotyk, ale jakieś 2 dni po skończonej kuracji, poszło..

    Czekam jeszcze na wyniki histopatologiczne, zobaczymy..
    Staram się skupiać na tym co dalej.
    AAA.. i tak dostałam zwolnienie na 2 tygodnie.
    kochana, a dlaczego nie jesteś na skrocnym macierzyńskim? Przecież Ci przysluguje

    ckai9jcg2y1swj8p.png

    3cs - SZCZĘŚLIWY <3

    9.10.2018 biochem.
    10.02.2019 18tc (*)
  • Magdaa Debiutantka
    Postów: 13 3

    Wysłany: 14 kwietnia, 11:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lekarz dał mi 2 tygodnie, nawet nie wiedziałam, że przysługuje mi skrócone macierzyńskie.. Tak, czy inaczej chciała bym jak najszybciej wrócić do pracy, do ludzi, do życia.. Nie chce się zamykać i siedzieć sama w domu, rozmyślać, czy mogłam coś zrobić..

    ___________________________________________
    09.04.2019 19tc (*)
  • LaBellePerle Autorytet
    Postów: 796 335

    Wysłany: 14 kwietnia, 12:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magdaa napisała:
    Lekarz dał mi 2 tygodnie, nawet nie wiedziałam, że przysługuje mi skrócone macierzyńskie.. Tak, czy inaczej chciała bym jak najszybciej wrócić do pracy, do ludzi, do życia.. Nie chce się zamykać i siedzieć sama w domu, rozmyślać, czy mogłam coś zrobić..
    Na podstawie karty martwego urodzenia wydawanej przez szpital i późniejszej rejestracji dziecka w USC przysługuje Ci urlop macierzyński 100% płatny w wymiarze 8 tygodni. W dodatku masz wtedy wykaz usług na NFZ takich jak w okresie ciąży i połogu. Ja przynajmniej skorzystałam z niektórych badań i dentysty.

    Wiadomość wyedytowana przez autora 14 kwietnia, 12:41

    ckai9jcg2y1swj8p.png

    3cs - SZCZĘŚLIWY <3

    9.10.2018 biochem.
    10.02.2019 18tc (*)
  • Magdaa Debiutantka
    Postów: 13 3

    Wysłany: 14 kwietnia, 13:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tylko ja mieszkam w Niemczech, tutaj może jest po prostu trochę inaczej. . Szczerze mówiąc nie bardzo chcę się tym interesować, nie chcę urlopu, jak pisałam, chcę wrócić do życia i skupić się najpierw na badaniach, a później na staraniach.

    LaBellePerle lubi tę wiadomość

    ___________________________________________
    09.04.2019 19tc (*)
  • LaBellePerle Autorytet
    Postów: 796 335

    Wysłany: 14 kwietnia, 20:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mnie urlop był potrzebny. Ja bardzo źle się czułam. I fizycznie, i psychicznie. No, ale już do pracy wróciłam i też staram się ciągnąć naprzód. U mnie choć znana jest przyczyna... dostaliśmy zielone światło szybko, bo nie mam problemów z szyjką.
    Życzę Ci powodzenia z całego swojego serca

    ckai9jcg2y1swj8p.png

    3cs - SZCZĘŚLIWY <3

    9.10.2018 biochem.
    10.02.2019 18tc (*)
  • Magdaa Debiutantka
    Postów: 13 3

    Wysłany: 15 kwietnia, 10:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A jaka była u Ciebie przyczyna? Szybko dostałaś zielone światło . Ja pracuje w hotelu nad morzem, więc lepiej żebym odczekała te 3-4 miesiące, teraz będę miała najwięcej pracy.. Chociaż zobaczymy, będziemy się starać od sierpnia, jak zajdę w ciążę znowu to przechodzę automatycznie na zwolnienie. Tym razem będę chuchać i dmuchać.
    Wcześniej olewałam jakieś drobne krwawienia, starałam się nie panikować i się doigrałam..

    ___________________________________________
    09.04.2019 19tc (*)
  • LaBellePerle Autorytet
    Postów: 796 335

    Wysłany: 17 kwietnia, 09:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie to jest aż przerażające, bo ja poroniłam z powodu toksoplazmozy... ale to wyszło dopiero później.
    Od 12lat gdzieś mam kota, nigdy w życiu nie chorowałam na to, co było hm dziwne? Jakieś 2-3 tygodnie przed poronieniem (z tym, ze moja córka już wcześniej nie żyła) bardzo podrapał mnie kot, do krwi, została mi blizna.
    1 lutego byłam jeszcze na badaniu, dostałam już wtedy L4 a 10 lutego rodziłam już martwe dziecko na SORZe. Czułam się super. Nic mi nie było, ale to podobno tak podstępna choroba, że nie daje żadnych objawów - gdy kobieta nie jest w ciąży, po cichu ją przechodzi nawet o tym nie wiedząc.
    W szpitalu wciąż mówili mi, że mam duży stan zapaln y we krwi a ja naprawdę NIE MIAŁAM POJĘCIA dlaczego. Poprzedniego dnia czułam się super, byliśmy nawet w restauracji ze znajomymi. A rano w niedziele obudziłam się już ze skurczami.
    Po poronieniu, szukajac powodu, sama zauważyłam w karcie ciąży, że z badania z dnia 17.01 miałam toksoplazmozę ujemną, ale ujemne również przeciwciała. Na swój koszt powtórzyłam badania i wyszły przeciwciała, nieaktywne już ale widoczne zakażenie... :(

    Myślę, że tak szybko dostałam zielone światło, bo zajął się mna naprawde dobry lekarz, najomy rodziny. Ja przed pierwszą @ po zabiegu miałam już owulację, małą macicę. Przebadał mnie wzdłuż i wszerz. Tym bardziej, że nie miałam problemu z szyjką - moje ciało urodziło dziecko już nieżywe, nie umarło przed przedwczesny poród, więc zdaniem mojego lekarza jest ogromne prawdopodobieństwo, że donoszę kolejną, nawet szybką ciążę. A ja mu ufam, bo on tak dobrał m i wszystko, że po jego metodach czuję się po prostu świetnie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora 17 kwietnia, 09:39

    Monia. lubi tę wiadomość

    ckai9jcg2y1swj8p.png

    3cs - SZCZĘŚLIWY <3

    9.10.2018 biochem.
    10.02.2019 18tc (*)
  • Magdaa Debiutantka
    Postów: 13 3

    Wysłany: 18 kwietnia, 11:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To przykre, sama mam kota od 6 lat chyba, u mnie IgG pozytywne, IgM negatywne.. Ja chyba bakterie załapałam w pracy właśnie, bo wcześniej miałam przerwę kilku miesięczną i dopóki nie pracowałam wszystko było ok.. Będę teraz zwracać o wiele większą uwagę na higienę, żeby nie złapać żadnego gówna.. Przy okazji zmieniłam dietę, wyeliminowałam praktycznie wszystko co przetworzone, zamieniłam to na warzywa i owoce, sama przygotowuje wszystkie posiłki. Staram się obrócić te traumatyczne doświadczenia w coś pozytywnego. 24 mam wizytę u ginekologa, odliczam dni szczerze mówiąc.

    Życzę Ci wszystkiego dobrego, mam nadzieję, że niedługo podzielisz się dobrymi wieściami i dasz mi również nadzieję.

    LaBellePerle lubi tę wiadomość

    ___________________________________________
    09.04.2019 19tc (*)
  • LaBellePerle Autorytet
    Postów: 796 335

    Wysłany: 18 kwietnia, 13:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale nie wiesz, co to konkretnie było za świństwo?
    Ja też o wiele bardziej już uważam... Szczerze to ja teraz nawet głupiego Karmi bym się nie napiła w ciąży czy nawet pizzy na mieście nie zjadła. Wszyscy mi mowią, że to przesada, ale myślę, że każda kobieta, która przez ten horror przeszła, zrozumie mnie.

    Ja też życzę Ci, żebyś jeszcze zobaczyła słońce po tej okropnej burzy :( i mam ogromną nadzieję, że będziesz cieszyła się Maleństwem szybciej niż na tę chwilę myślisz.

    ckai9jcg2y1swj8p.png

    3cs - SZCZĘŚLIWY <3

    9.10.2018 biochem.
    10.02.2019 18tc (*)
  • LaBellePerle Autorytet
    Postów: 796 335

    Wysłany: 18 kwietnia, 13:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I proszę, daj znać, co powiedział lekarz.

    ckai9jcg2y1swj8p.png

    3cs - SZCZĘŚLIWY <3

    9.10.2018 biochem.
    10.02.2019 18tc (*)
  • Magdaa Debiutantka
    Postów: 13 3

    Wysłany: 18 kwietnia, 15:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LaBellePerle napisała:
    Ale nie wiesz, co to konkretnie było za świństwo?
    Ja też o wiele bardziej już uważam... Szczerze to ja teraz nawet głupiego Karmi bym się nie napiła w ciąży czy nawet pizzy na mieście nie zjadła. Wszyscy mi mowią, że to przesada, ale myślę, że każda kobieta, która przez ten horror przeszła, zrozumie mnie.

    Ja też życzę Ci, żebyś jeszcze zobaczyła słońce po tej okropnej burzy :( i mam ogromną nadzieję, że będziesz cieszyła się Maleństwem szybciej niż na tę chwilę myślisz.

    Przed poronieniem miałam robiony posiew i wyszły E.coli, dostałam antybiotyk i 2 dni po skończeniu opakowania odeszły mi wody, więc nie wiem do końca.. Czekam jeszcze na wyniki ze szpitala, może dowiem się czegoś więcej.
    Ja też mam wstręt do alkoholu, gdzie kiedyś przed ciążą lubiłam sobie drinka wypić wieczorem po pracy, a teraz odwrót o 180 stopni, tak samo z dietą, dzień bez czegoś słodkiego był dniem straconym, ale teraz chcę być po prostu zdrowa. . Może to wszystko wydarzyło się po to, żebym się otrząsnęła w końcu, zobaczyła co jest ważne w życiu. Kiedyś mówiłam, że nie mam instynktu macierzyńskiego, że w ogóle to ja nie wiem, czy chcę mieć dzieci, że mnie to chyba nie jara.. ale po stracie, zrobię wszystko, żeby znów być w ciąży, donosić ją i urodzić zdrowe dziecko.

    LaBellePerle lubi tę wiadomość

    ___________________________________________
    09.04.2019 19tc (*)
  • Margo108 Debiutantka
    Postów: 6 1

    Wysłany: 19 kwietnia, 10:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć.
    Ja straciłam Synka w 19tygodniu.
    W październiku zeszłego roku.
    Niestety nie znamy przyczyny. Miałam beznadziejną lekarkę...I mam straszny żal do siebie, że od razu jej nie zmieniłam...może mój Synek był teraz już z Nami.
    Teraz mam super lekarza. Chodzę do Niego prywatnie.
    Że staraniem kazał odczekać miesiąc-dwa. W lutym Nam się udało, niestety ciąża biochemiczna. Jestem teraz na etapie badań. Musieliśmy póki co odłożyć starania...
    Minęło już pół roku...
    Współczuję Wam Dziewczyny.
    To takie okropne, że tyle z Nas musi przez to przechodzić...

  • LaBellePerle Autorytet
    Postów: 796 335

    Wysłany: 19 kwietnia, 15:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Margo108 napisała:
    Cześć.
    Ja straciłam Synka w 19tygodniu.
    W październiku zeszłego roku.
    Niestety nie znamy przyczyny. Miałam beznadziejną lekarkę...I mam straszny żal do siebie, że od razu jej nie zmieniłam...może mój Synek był teraz już z Nami.
    Teraz mam super lekarza. Chodzę do Niego prywatnie.
    Że staraniem kazał odczekać miesiąc-dwa. W lutym Nam się udało, niestety ciąża biochemiczna. Jestem teraz na etapie badań. Musieliśmy póki co odłożyć starania...
    Minęło już pół roku...
    Współczuję Wam Dziewczyny.
    To takie okropne, że tyle z Nas musi przez to przechodzić...

    Przede wszystkim bardzo Ci współczuję, ale mogę powiedzieć, że nie jesteś sama z tym, bo ja DOSKONALE wiem, co czujesz... :* a powiedz mi, Twój Synek zmarł już w Tobie czy dopiero przy porodzie?

    ckai9jcg2y1swj8p.png

    3cs - SZCZĘŚLIWY <3

    9.10.2018 biochem.
    10.02.2019 18tc (*)
  • Margo108 Debiutantka
    Postów: 6 1

    Wysłany: 19 kwietnia, 17:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję. U mnie od początku były problemy. Bóle brzucha, plamienia. Musiałam dużo leżeć i brać leki.
    Z początkiem czwartego miesiąca jakoś się to zaczęło uspokajać. Więc moja "super Pani doktor " zmniejszyła dawkę leków do minimum. Pozwoliła na większą aktywność...jednak nie 30 września pękł mi pęcherz płodowy. Od razu szpital, krwawiłam strasznie jednak Mały żył. Serducho biło, że hej. Niestety tylko dwa dni...
    Jeszcze w południe słyszeliśmy Serduszko...A wieczorem zaczęła się akcja porodowa. Mój Wiktor był okręcony pępowiną...

  • Magdaa Debiutantka
    Postów: 13 3

    Wysłany: 20 kwietnia, 10:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Margo108 bardzo mi przykro, wiem, że nic nie jest w stanie ukoić twojego bólu.. ale pielęgnowanie w sobie żalu do samej siebie też nie ma sensu.. Trzeba być silnym i próbować dalej, wierzę w to że jest nam pisane szczęśliwe macierzyństwo, Ty też spróbuj uwierzyć..

    ___________________________________________
    09.04.2019 19tc (*)
  • LaBellePerle Autorytet
    Postów: 796 335

    Wysłany: 20 kwietnia, 17:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magdaa napisała:
    Przed poronieniem miałam robiony posiew i wyszły E.coli, dostałam antybiotyk i 2 dni po skończeniu opakowania odeszły mi wody, więc nie wiem do końca.. Czekam jeszcze na wyniki ze szpitala, może dowiem się czegoś więcej.
    Ja też mam wstręt do alkoholu, gdzie kiedyś przed ciążą lubiłam sobie drinka wypić wieczorem po pracy, a teraz odwrót o 180 stopni, tak samo z dietą, dzień bez czegoś słodkiego był dniem straconym, ale teraz chcę być po prostu zdrowa. . Może to wszystko wydarzyło się po to, żebym się otrząsnęła w końcu, zobaczyła co jest ważne w życiu. Kiedyś mówiłam, że nie mam instynktu macierzyńskiego, że w ogóle to ja nie wiem, czy chcę mieć dzieci, że mnie to chyba nie jara.. ale po stracie, zrobię wszystko, żeby znów być w ciąży, donosić ją i urodzić zdrowe dziecko.
    Magda, ja też kiedyś tak myślałam, mówiłam... a teraz też jestem w stranie zrobić WSZYSTKO, by zostać matką... :(

    ckai9jcg2y1swj8p.png

    3cs - SZCZĘŚLIWY <3

    9.10.2018 biochem.
    10.02.2019 18tc (*)
1 2

Zajdź w ciążę dwa razy szybciej

Sprawdź OvuFriend Premium

  • wyznaczanie dni płodnych
  • dieta płodności
  • innowacyjny algorytm

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)