Warszawa- który szpital?
-
Ja byłam w bródnowskim, miałam skierowanie od lekarki która tam pracuje. Ogólnie lekarze i pielęgniarki mili, ale nie dają tam tabletek na poronienie, robią tylko zabieg w znieczuleniu ogólnym i tego samego dnia wychodzi się do domu.https://www.suwaczki.com/tickers/8p3ougpjyjxzxjth.png
-
Jeśli sie nic nie krwawi powinny być najpierw podane tabletki aby zmiękczyć i otworzyć szyjkę. U mnie w szpitalu, taks mała mieścina, jak nie ma nawet malutkiego plamienia to dają najpierw tabletki. Tak jest lepiej dla szyjki jeśli chodzi o późniejsze ciąże.12.12.2017 - jestem
Izabela, 55cm i 4450g 
Córcia Aleksandra 02.2011 - 57cm i 4250g
Aniołek 10 tc (*) 03.08.2015
Aniołek 9tc (*) 03.03.2016
Aniołek 5tc (*) 06.05.2016
Aniołek 10 tc (*) 15.07.2016
-
Ja jestem z Krakowa, ale pierwsze poronienie odbyło się w Warszawie na Czernakowskiej 231 (jeśli dobrze pamiętam to szpital im. Orłowskiego), z całego dramatu tylko ten szpital i opiekę wspominam jako jedyny plus, a dodam, że nie znałam tam nikogo, byłam człowiekiem z ulicy i innego województwa. Gdybym miała szansę rodzić tam dzieci w przyszłości nie zastanawiałabym się nawet chwili.
-
Nie polecam szpitala praskiego, jeżeli trafiłabyś na tego konowała co ja, bo nie nazwę go lekarzem to będziesz ten czas wspominać jako największą życiową traumę i może coś Ci pouszkadzać w ciele na zawsze, tak jak mi... choć położne to w większości kobiety-anioły02.01.2019 r. Maria , Szymon [*] 39 tc , Aniołek [*] 8 tc, Aniołek [*] 5 tc, Aniolek [*] 7tc

-
Ja mogę polecić Inflancką, zależało mi żeby uniknąć łyżeczkowania i w tym szpitalu mają taką politykę, że można tego uniknać. Dają tabletki co njamniej 2 razy przed decyzją o łyżeczkowaniu, a jeśli wygląda że będzie poronienie całkowite to czekają dłużej i dają kolejne poracje tabletek – te informacje mam od bardzo miłej lekarki na IP na Karowej (gdzie skolei dają tylko raz tabletki żeby otworzyła się szyjka i robią łyżeczkowanie).
U mnie udało się w ogóle bez żadnej ingerecji (nawet tabletek) chociaż to był już 10 tydzień i mleństwo miało 2cm.Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia 2018, 11:44
2014... and so it begins...
👧 potworniaki jajników
🧑 OAT, żpn, przeciwciała przeciwplemnikowe
IVF×10 (poor responder, 8 na cyklach naturalnych) + 1xIVF KD
2017 💔 córeczka 10 tydzień - wada genetyczna triploidia
2019 rozpoczecie procedury w OA
2020 ❤️ naturalny cud córeczka
2023 ❤️ naturalny cud córeczka
2026 💙 czekamy na synka

-
Ja tez moge polecić Madalińskiego. Tez maja taka zasadę, że nie łyżeczkują od razu. Jeśli jest szansa, że poroni sie po tabletkach to podają je nawet drugiego dnia. U mnie tak było, tyle, że skrzepy zatrzymały sie w miejscu blizny po cc i niestety konieczne było łyżeczkowanie na 3 dzień. Ogólnie było w miarę dobrze. W poniedziałek miałam osobna salę, wieczorem przyjęli dziewczynę tez z poronieniem zatrzymanym. Można porozmawiać z Pania psycholog. Jeden z minusów to taki, ze jestem ponad tydzień po wyjściu ze szpitala i jak byłam po wypis to okazało sie ze JESZCZE go nie ma, ze może bedzie pod koniec przyszłego tygodnia.
Jak byłam w sobotę ze skierowaniem w Szpitalu Bródnowskim, to dowiedziałam sie od położnej, ze u nich od razu łyżeczkują. Pewnie dają jedna dawkę tabletek, aby szyjka sie otworzyła, ale nie ma możliwości poronienia farmakologicznego. Ja chciałam poronić naturalnie aby móc zacząć się w miarę szybko starać, ale niestety spróbowałam ale się nie udało.Córcia - 24.01.2012 r.
Aniołek mój kochany- 19.02.2018 r (6tc/10tc)

Przebyty zespół HELLP, PCOS,późna owulacja mutacja: MTHFR_677C-T -heterozygota, PAI-1 4G - homozygota
ANA3 dsDNA(+)graniczny
-
Cześć Dziewczyny, czeka mnie w tym tygodniu szpital.
Mam poronienie zatrzymane w 5tyg + 5 dniu. Zastanawiam się nad Szpitalem Inflancka, powiedzcie mi proszę czy któraś tam właśnie była. Czy w Szpitalu zabezpieczają próbki do badania genetycznego do ustalenia płci? Chciałabym takie badanie wykonać.
Miałam już 2 ciąże pozamaciczne i teraz to poronienie.Hashimoto
Insulinooporność
PAI I - homozygota,
Czynnik VR2 - heterozygota,
Zespół anty-fosfolipidowy - ok
Kariotypy - ok
08.2018 - c. pozamaciczna 😢
03.2019 - IVF - c. pozamaciczna 😢
01.2020 - poronienie zatrzymane 😢
03.2021 - podejście do drugiej procedury, zmiana kliniki.
04.2021 - poronienie zatrzymane😢
10.2022 - po tylu trudach i latach doczekaliśmy się. Urodził się nasz mały cud - nasza kochana córeczka ♥️
Kiedy świat mówi: „poddaj się”, nadzieja szepcze: „spróbuj jeszcze raz”.
Czekamy na Ciebie maluszku. Nie poddamy się, walczę dopóki starczy mi sił. -
Pozwolę sobie podbić. Z jakimi szpitalami w waw i okolicach mialyscie do czynienia?
Indukcja poronienia - najlepiej farmakologiczne lub aspiracja próżniowa (czy jakiś szpital w Warszawie ja robi? Nie mogę znaleźć żadnych informacji)🙎♀️ 36 👨34
⌛️ starania od 8.2024
IUI 8.2025 ❌
IUI 2.2026 (lametta +ovi) ✅
4.2026 💔 (9 tydz) -
Jako że jestem już po, od razu się podzielę swoimi doświadczeniami.
Dla mnie wybór szpitala był ekstremalnie trudny - każdy szpital ma swoj proces na te indukcję, a ja nie miałam zielonego pojęcia co będzie najlepsze. Dzięki relacjom tutaj na forum, przynajmniej mniej więcej wiedziałam gdzie jaka metoda i czego się można spodziewać. To super cenne w takiej sytuacji.
U mnie padło na Inflancką. Lekarz przedstawia tam możliwe opcje - farmakologia i łyżeczkowanie. Ja chciałam zacząć od farmakologii, dają wtedy 2 serie cytotecu po 4 tabletki dopochwowo. Odstęp jakoś 4-5 godz. Nie zgadzają się na farmakologię w domu (w odróżnieniu od Bielańskiego)
Mnie przyjęli na oddział późno, po 21. Pierwszą dawkę dostałam przed północą, kolejna o 5. Rano 8-9 usg i wtedy decydują co dalej. U mnie trochę materiału zostało, więc miałam niestety łyżeczkowanie. Mogłam oczywiście dalej zostać przy tabletkach ale nie rekomendowali tej opcji a ja już też miałam dość. Mialam ten zabieg jakoś koło 12 (byli gotowi wcześniej, ale nie byłam wystarczająco długo na czczo). Ok 16 dostałam wypis. Także bardzo sprawnie.
Etap z Izba Przyjęć - tu się trzeba uzbroić w cierpliwość, bo idzie to bardzo wolno. Lekarz schodzi co jakiś czas z oddziału jak się okazuje. Ja spędziłam tam jakoś 6 godzin przed przyjęciem… w międzyczasie działy się tam niezłe cyrki, awantury itp
Później już super - warunki bardzo dobre, opieka położnych i lekarzy rewelacyjna. Większość personelu przemiła i empatyczna, co w tej sytuacji było bardzo potrzebne. Ja unikałam zawsze szpitali jak ognia a tu naprawdę było bardzo dobrze. Jedynie lekarz który robił mi zabieg wydawał się bardzo nieprzyjemny ale miałam z nim na szczęście tylko krótki kontakt. Zobaczymy jak jeszcze jakość wykonania tego zabiegu, mam nadzieję że będzie ok wszystko…
Na miejscu można zbadać genetycznie materiał - jeśli uda się go zebrać. Położne wszystko organizują, robi to zewnętrzną firmą - mają się teraz ze mną skontaktować żeby umówić się na płatnośc. Koszt ok 870 zł więc taniej niż oferty, które widziałam w internecie.
Przy przyjęciu pytają też czy jest potrzeba rozmowy z psychologiem lub osoba duchowna - jak ktoś potrzebuje jest taka możliwość.
Także będąc na świeżo po tym wszystkim jestem zadowolona, że działo się to w szpitalu a nie w domu (co pierwotnie rozważałam). Czułam się bezpiecznie i miałam na bieżąco, w miarę potrzeby podawane dożylnie środki przeciwbolowe.
Edit: Jeszcze dodam, że nikt tak proaktywnie nie proponuje zaświadczenia o martwym urodzeniu - potrzebnego do skróconego urlopu macierzyńskiego. Uważam że powinni o tym mówić, albo wystawiać z automatu bo nie każdy jest świadomy swoich praw. Z samym zaświadczeniem nie ma problemu, ale część personelu nie wie o co chodzi - lekarka z którą rozmawiałam nie wiedziała ale poszła się zorientować i dostałam to przy wypisie.Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 kwietnia, 12:24
🙎♀️ 36 👨34
⌛️ starania od 8.2024
IUI 8.2025 ❌
IUI 2.2026 (lametta +ovi) ✅
4.2026 💔 (9 tydz) -






