Dzień dobry,
aktualnie ciąża 34+2. Na dzisiejszym badaniu okazało się, że przez ostatnie 2 tygodnie brzuszek dziecka nie urósł ani trochę. Wszystkie inne wymiary są ok, wzrosły od ostatniej wizyty, masa również. Przepływy niby są ok, KTG również. Problem jest jeszcze z płynem owodniowym, którego ilość u mnie jest w dolnej granicy. Czy któraś z was miała podobny poroblem, że dziecko ogólnie rosło, a brzuszek stał w miejscu? Lekarz nie powiedział mi niczego szczególnego, oprócz tego, że mamy teraz robić kontrolę co tydzień, a ja się jednak martwię tym z czego wynika taki zastój i jakie może nieść konsekwencje.