Jestem w cyklu dość późno. Okresu nie ma dziś już 8 dzień. Ostatni raz jakieś różnice w cyklach miałam rok temu. Tak to zawsze te 31dni z ewentualnie różnicą jednodniową. Wiem, że mam późne implantacje. Ostatnia m. 18.05, stosunek był tylko jeden 31.05, plamienie niewielkie brunatne 06.05 i tyle. Żadnych lekarstw, nadzwyczajnych stresów, nic, żadnych zmian. 19.05 robiłam betę (negatywna). Dzisiaj zrobiłam dwa różne testy i nie wiem czy to mógł być mój błąd, bo nie z porannego, starałam się nie pić, ale często chce mi się siusiu i jest dużo, nie wiem czy nie był zbyt rozwodniony, ale uważam, że tak późno powinien już wyjść w miarę wyraźny o ile by się miało udać. Są blade kreski/cienie. Nie wiem czy brać je wgl. pod uwagę. Czułam się w tym cyklu fatalnie w okolicach tego plamienia. Miała któraś z was tak późno nawet jakby to była późna implantacja cienie?