X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się - ogólne Ciężkie chwile i długie starania zakończone małym cudem 🥰🍀
Odpowiedz

Ciężkie chwile i długie starania zakończone małym cudem 🥰🍀

Oceń ten wątek:
  • Ulaa Autorytet
    Postów: 6806 9567

    Wysłany: 29 grudnia 2021, 10:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Limosa wrote:
    Skąd Wy dziewczyny bierzecie tyle energii, nawet z maluszkiem przy boku? Ja już przed ciążą od paru lat jestem kapeć 😉 Plan na sylwestra - zakopać się pod kocem i obejrzeć jakiś film. Zwykle idziemy spać jeszcze przed północą 😁 A dawniej sylwester w domu to była katorga, kara za najcięższe grzechy.
    Pod względem małej ilości energii trochę przeraża mnie macierzyństwo. Na szczęście mam jeszcze trochę czasu i czasu nie cofnęłabym. Byle maluch był zdrowy to zakazane rękawy i dam radę 💪

    Tak naprawdę to chyba kwestia organizacji, z jednym dzieckiem było mi trudniej niż z trójką 😆
    Ale też muszę przyznać, że nauczyłam się delegować zadania innym. Mój D bardzo pomaga, jeśli nie przy Julku, bo ten akurat ma mamozę i tylko przy mnie chce być, to ogarnia dom i starszych synków 😉

    Poza tym wyznaję zasadę, że dzieci to nie przeszkoda, z dziećmi kończyłam studia, z dziećmi podróżuję, jest fajnie, wesoło 🤭

    15.10.2013 syn 💙
    21.10.2015 syn 💙
    06.2020 💔
    28.08.2021 syn 💙
    21.02.2023 córeczka 💗

    age.png
  • Limosa Autorytet
    Postów: 1346 554

    Wysłany: 29 grudnia 2021, 11:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ula, ale mnie nie chodzi o organizację, bo zawsze byłam osobą super zorganizowaną. Po prostu od paru lat czuję się jakby ktoś mi wyciągnął wentyl...
    Żeby dobrze się zorganizować trzeba mieć energię, a tej mi zdecydowanie brakuje.

    Ulaa lubi tę wiadomość

    3jgx90bvoj1fla1b.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 grudnia 2021, 11:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Limosa, ja jestem z tych co mi wiecznie brakuje energii. Dla mnie posiadówy, imprezy mogłyby nie istnieć. Wolę spanie. Jak trafiło się coś z wyżej wymienionych rzeczy, kolejny dzień zawsze "odchorowałam". Cały dzień z życia wyjęty na spanie. W ciąży to samo. W nocy nawet po 10-12h, a potem drzemka w ciągu dnia, tak 2-3h.
    Teraz jest ciężko, nie ukrywam. Brakuje mi ciągłości snu nocą. W ciągu dnia ciężko o drzemkę, bo Młody albo nie śpi, albo jest coś zawsze do zrobienia. Czasem jak tesciowa wpadnie pobawić Młodego uda mi się podładować baterie z pół h. A wieczorami, kiedy mamy z mężem chwilę, to przykładowo po odpaleniu Netflixa odlatuję do pół h 🤣
    I tylko słyszę jak spod wody "Śpisz!?". A ja oczywiście na śpiocha "nie, no co Ty, oglądam!" 🤣 Odwieczne kłamstwo śpiącego oglądającego 🤣 Chociaż teraz i tak jest lepiej, niż w pierwszych 3 tygodniach z Kubą.

  • Ulaa Autorytet
    Postów: 6806 9567

    Wysłany: 29 grudnia 2021, 12:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Limosa wrote:
    Ula, ale mnie nie chodzi o organizację, bo zawsze byłam osobą super zorganizowaną. Po prostu od paru lat czuję się jakby ktoś mi wyciągnął wentyl...
    Żeby dobrze się zorganizować trzeba mieć energię, a tej mi zdecydowanie brakuje.

    Rozumiem. Też mam takie dni, ale za bardzo lubię spotkania z bliskimi chyba i stąd moja motywacja 😉
    A jak mam naprawdę gorszy czas albo nie daj Boże młody ma gorszy dzień to siedzimy z Julkiem pod kocem i przytulamy się 🤷‍♀️

    15.10.2013 syn 💙
    21.10.2015 syn 💙
    06.2020 💔
    28.08.2021 syn 💙
    21.02.2023 córeczka 💗

    age.png
  • Limosa Autorytet
    Postów: 1346 554

    Wysłany: 29 grudnia 2021, 12:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sleepy wrote:
    A wieczorami, kiedy mamy z mężem chwilę, to przykładowo po odpaleniu Netflixa odlatuję do pół h 🤣
    I tylko słyszę jak spod wody "Śpisz!?". A ja oczywiście na śpiocha "nie, no co Ty, oglądam!" 🤣 Odwieczne kłamstwo śpiącego oglądającego 🤣
    Haha, mam tak samo 😁 Wprawdzie ciąża nie daje mi się szczególnie we znaki i mimo ogólnego zmęczenia nie zasnę w dzień, ale Netflix tak o 20:00 potrafi mnie ululać bardzo szybko 🙂 Oficjalnie oczywiście też oglądam 😁
    Wydaje mi się, że u mnie to chyba chroniczny stres tak mnie męczy. Taka wypluta zaczęłam być gdy u męża pojawiły się stany depresyjne, chyba dałam się ściągnąć w dół. Dawniej tryskałam energią, dość często imprezowałam, a teraz boję się kogokolwiek zaprosić, żeby nie męczyć się o 20:00 z uczuciem senności przy gościach. Rano też budzę się zmęczona.

    3jgx90bvoj1fla1b.png
  • Ulaa Autorytet
    Postów: 6806 9567

    Wysłany: 29 grudnia 2021, 12:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja zawsze byłam mega aktywną osobą, raczej nie jestem typem domatorki więc może to dlatego.
    Lubie owszem czasami posiedzieć w domu, nigdzie nie jeżdżąc, ale szybko się nudzę.
    Poza tym mi wystarczy 5-6 godzin nieprzerwanego snu w nocy i mam energię na cały dzień. To też kwestia przyzwyczajenia mojego organizmu, ale też to, że nigdy nie byłam śpiochem

    15.10.2013 syn 💙
    21.10.2015 syn 💙
    06.2020 💔
    28.08.2021 syn 💙
    21.02.2023 córeczka 💗

    age.png
  • Limosa Autorytet
    Postów: 1346 554

    Wysłany: 29 grudnia 2021, 12:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też nigdy nie byłam typem domatorki, może z wiekiem to się zmienia 🙂 Śpiochem też bym się nie nazwała - jeśli śpię ponad 7,5 h to murowany ból głowy, i to muszę wstać najpóźniej o 7-7:30. Z tego powodu imprezy zawsze odchorowywałam, bo odsypianie w innych godzinach niż nocne kończyło się ogromnym bólem głowy.

    3jgx90bvoj1fla1b.png
  • Pewska Autorytet
    Postów: 1762 1291

    Wysłany: 29 grudnia 2021, 12:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Widzę że ciekawy temat poruszacie 😊
    Ja jak sobie nie zaplanuje dzień wcześniej kolejnego dnia to potem ten dzień jest taki rozmemłany 😅 chodzę po domu, coś niby robię ale się zmuszam.
    Jak chodziłam do pracy to wstawalam o 5:30, teraz o 9:00 ciężko...
    Ostatnio nie mam weny. Ale piekę, gotuje, sprzątam, codziennie na spacer tylko ze organizuje się na siłę po prostu.
    Mąż mnie zaskoczył w te święta i kupił mi tego robota z mopem, cieszę się jak dziecko, zawsze to te podłogi choć odpadną 😁
    A co do spania ciągiem to pewnie nie pociesza ale ja od 4 lat nie spałam ciągiem w nocy, bo tyle ma mój synek 😅

    2017 - syn 💙
    2019 - poronienie
    2020 - 2x cb
    2021 - cb

    2021-
    08.07 - II 🍀
    9.07 - Beta 40 mlU 🍀
    12.07 - Beta 310 mlU 🍀
    15.07 - Beta 590 mlU
    19.07 - Beta 1200 mlU
    23.07 - 5t3d pęcherzyk 7mm 🍀
    30.07 - 6t3d 0,5 cm Cudu 😍
    06.08 - 7t3d 1,1 cm Maleństwa ❤
    18.08 -9t1d 2,3 cm Dzieciątka ❤
    09.09 - 12t2d 5,47cm Szczęścia 💗
    02.11 - 20t0d 380g Radości 💗
    16.12 - 26t2d 1000g Miłości 🍓
    14.01 - 30+3 1600g Dzidziusia 👶
    16.02 - 35+1 2500g Córeczki 🍓
    15.03 - córcia 💗

    2023-
    16.06 - 10mm Cudu z ❤

    preg.png[/url]
  • szamanka91 Autorytet
    Postów: 3282 2191

    Wysłany: 29 grudnia 2021, 13:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To ja również dołączam do śpiących na Netflixie 😂😂 mój mąż już tak ze mnie grzeje, że jak wspominamy jakiś stary film to mi zawsze docina "ty i tak pewnie spałaś"😆 a ja się złoszczę "nie spałam!!" A wiem, że pewnie tak 😁

    Limosa, nick nieaktualny, Turkusowa90, Begonka lubią tę wiadomość

    Starania od 08.2018
    Cykle bezowulacyjne ✖
    11 cykli na stymulacji ✖
    HSG ✔ Kariotypy ✔ AMH - 4,11 ✔
    Mutacje MTHFR hetero oraz PAI-1

    IUI - 19.05.2021 🍷
    ➡️ IVF
    02.08.2021 transfer ET
    9dpt beta 34,2 mIU/ml
    11dpt beta 100,0 mlU/ml 😍
    29dpt Jest ❤️
    I prenatalne OK
    Połówkowe OK
    It's a boy 💙

    07.2024
    Histeroskopia - usunięcie polipów
    27.08.2024 transfer ❌

    3x 💔🖤


    age.png
  • szamanka91 Autorytet
    Postów: 3282 2191

    Wysłany: 29 grudnia 2021, 13:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Limosa wrote:
    Też nigdy nie byłam typem domatorki, może z wiekiem to się zmienia 🙂 Śpiochem też bym się nie nazwała - jeśli śpię ponad 7,5 h to murowany ból głowy, i to muszę wstać najpóźniej o 7-7:30. Z tego powodu imprezy zawsze odchorowywałam, bo odsypianie w innych godzinach niż nocne kończyło się ogromnym bólem głowy.
    Ja siebie nie potrafię określić 🤷 po gościach, znajomych, rodzinie nie lubię chodzić. Imprezy mnie męczą. Ale w domu nie lubię siedzieć bo jak jestem bez męża to zaraz płaczę 😢 i bądź tu mądry.
    Mój ulubiony towarzysz i przyjaciel to mąż ❤️ tylko jego towarzystwo mi odpowiada 😂

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

    Starania od 08.2018
    Cykle bezowulacyjne ✖
    11 cykli na stymulacji ✖
    HSG ✔ Kariotypy ✔ AMH - 4,11 ✔
    Mutacje MTHFR hetero oraz PAI-1

    IUI - 19.05.2021 🍷
    ➡️ IVF
    02.08.2021 transfer ET
    9dpt beta 34,2 mIU/ml
    11dpt beta 100,0 mlU/ml 😍
    29dpt Jest ❤️
    I prenatalne OK
    Połówkowe OK
    It's a boy 💙

    07.2024
    Histeroskopia - usunięcie polipów
    27.08.2024 transfer ❌

    3x 💔🖤


    age.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 grudnia 2021, 13:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To ja nie za bardzo umiem spać jak coś oglądam. Chociaż przyznam, że teraz na końcówce ciąży mi się zdarza przyznać przy oglądaniu czegoś, ale to dosłownie kilka razy i to już teraz na końcówce. 🙂
    Ja ogólnie chodzę szybko spać i szybko wstaję no i muszę spać 8 godzin, żeby się wyspać. Dla mnie najgorsze w imprezkach jest to, że się fatalnie czuję następnego dnia, właśnie przez niewyspanie. Nawet jeśli nic nie wypiję to czuję się jak na wielkim kacu. Jestem nieprzytomna, boli mnie żołądek.

  • eszanka Autorytet
    Postów: 1018 939

    Wysłany: 29 grudnia 2021, 13:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Belie wrote:
    Eszanka jak tam się trzymasz? 🙂

    Miło ze pytasz 😘 Jeszcze w dwupaku 😀 jak u Ciebie?
    Mała nas wystraszyła w Wigilie, byla bardzo spokojna nawet jak na nią. Jak przez dwie godziny wyczuwalne były 4 słabe ruchy pojechaliśmy na IP. Tam sprawdzili tętno i wszystko było dobrze. Po Pasterce rozszalała się i tak jej zostało 🙂 Jednak czarne myśli już miałam.
    Wczoraj miałam ktg, skurcze się nie pisały a tętno ładne, równe. Jutro mam pójść na dyżur do mojej lekarki, zobacze ciekawe jak szyjka.

    Torba nadal nie spakowana 🙈 Tak sobie obiecuje codziennie ze to zrobię ale jakość mi z nią nie po drodze.

    Madzia, piękny prezent - na święta w domu ❤️

    Fajnie dziewczyny ze piszecie również o tych cięższych stronach macierzyństwa. Niestety media przedstawiają ten okres w różowych barwach a więcej tych szarych i czarnych. Dobrze ze możemy się tutaj wygadać, otrzymać wsparcie.

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

    qdkkvcqgllcwggq8.png

    starania od 08.2019
    👼 11.2019
    08.2020 Angelius Provita, dr MP

    04.2021 Puregon, Ovitrelle, Encorton, Neoparin, Accard, Luteina, Euthoryx 25
    04.05 beta 812,6 mlU/ml
    11.05 mamy zarodek 🍀
    25.05 ❤️

    "You never know how strong you are until being strong is the only choice you have"
  • Limosa Autorytet
    Postów: 1346 554

    Wysłany: 29 grudnia 2021, 13:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    szamanka91 wrote:
    Ja siebie nie potrafię określić 🤷 po gościach, znajomych, rodzinie nie lubię chodzić. Imprezy mnie męczą. Ale w domu nie lubię siedzieć bo jak jestem bez męża to zaraz płaczę 😢 i bądź tu mądry.
    Mój ulubiony towarzysz i przyjaciel to mąż ❤️ tylko jego towarzystwo mi odpowiada 😂
    Też nie lubię chodzić po gościach, a jechać do kogoś i tam spać (i vice versa) to dla mnie koszmar 😁
    Ja lubię siedzieć sama w domu (wręcz jak coś mam do zrobienia to wolę być sama, bo przy mężu z mobilizacją jakoś mi ciężko), ale pewnie dlatego, że mam pierzaste towarzystwo 🦜🦜więc nie czuję się sama.

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

    3jgx90bvoj1fla1b.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 grudnia 2021, 14:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eszanka, no to pięknie Mała Cię wystraszyła. Najważniejsze, że to był tylko straszak z jej strony :-)

    Pakuj walizkę, pakuj! Zaraz rodzisz! Obyś nie miała wystrzałowego Sylwestra jak moja rodzicielka 35 lat temu 😅

    My dziś byliśmy na szczepieniu. Kubuś płakał przy wkłuciach, ale szybciutko dał się uspokoić na rękach ❤️ przy ubieraniu w kombinezon, szybciutko odleciał. Jestem z niego bardzo dumna, że tak dobrze to zniósł ❤️

    nick nieaktualny, Limosa, Siskaa, szamanka91, Agaciorka, eszanka, Turkusowa90, Begonka lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 grudnia 2021, 14:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eszanka wpsolvzuje tego straszaka i tego całego stresu. Dobrze, że wszystko wyszło ok. 🙂 Daj koniecznie znać jak tam po wizycie jutrzejszej. ☺️

    Ja też się kulam w dwupaku. W poniedziałek wizyta z KTG to się okaże czy coś się zmieniło w tej szyjce i jak to łożysko. Ogólnie to powoli już zaczynam wyganiać lokatora z brzucha. Dzisiaj był spacer i już raz było kręcenie na piłce, planuje wieczorem zrobić powtórkę. Brzuch dosyć twardnieje w ciągu dnia, ale nic konkretnego się nie dzieje.

    eszanka lubi tę wiadomość

  • Ulaa Autorytet
    Postów: 6806 9567

    Wysłany: 30 grudnia 2021, 07:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry 😌
    Dzisiaj dla odmiany bardzo ladna nocka, Julian pospał od 20 do 3 ciurkiem i to w łóżeczku 😲
    A od 3 do 7 z nami w łóżku. Także nawet całkiem się wyspałam 🤭

    Teraz kotłuje się i stęka żeby wstawać już powoli Łobuz mały 😉

    15.10.2013 syn 💙
    21.10.2015 syn 💙
    06.2020 💔
    28.08.2021 syn 💙
    21.02.2023 córeczka 💗

    age.png
  • eszanka Autorytet
    Postów: 1018 939

    Wysłany: 30 grudnia 2021, 08:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Spakowałam walizkę 🎉🎉 jeszcze muszę napisać kartkę co dopasować przed wyjazdem do szpitala (telefon, ładowarka, itp.) żeby w pośpiechu nie zapomnieć.

    Belie, nowy rok za pasem to powoli można wyganiać lokatora 😀 my os Sylwestra zamierzamy się zabrać za to, włączając ananasa, dłuższe spacery, masaż szyjki.

    Ula, super ze spokojna noc za Wami 🙂

    Limosa, nick nieaktualny, szamanka91, Begonka lubią tę wiadomość

    qdkkvcqgllcwggq8.png

    starania od 08.2019
    👼 11.2019
    08.2020 Angelius Provita, dr MP

    04.2021 Puregon, Ovitrelle, Encorton, Neoparin, Accard, Luteina, Euthoryx 25
    04.05 beta 812,6 mlU/ml
    11.05 mamy zarodek 🍀
    25.05 ❤️

    "You never know how strong you are until being strong is the only choice you have"
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 grudnia 2021, 08:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry w donoszonej ciąży 🎉🎉🎉🎉❤️❤️❤️
    Wczoraj podjechaliśmy na IP bo słabo czułam ruchy. Na szczęście z małym wszystko ok. Waży już 3149.😁🙈
    Rozwarcie się nie zmieniło od ostatniej wizyty i dalej na opuszek.
    A KTG nie było żadnych skurczów. Od dzisiaj oficjalnie wyganiam lokatora. 😁

    Eszanka, dobrze że już torba spakowana. Ja mam na meblu powieszona wielką kartkę z napisem co dopqkowac na ostatnią chwilę. ☺️

    nick nieaktualny, szamanka91, Dzudi, nick nieaktualny, Siskaa, Limosa, Begonka lubią tę wiadomość

  • Dzudi Autorytet
    Postów: 5990 9077

    Wysłany: 30 grudnia 2021, 11:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurs szkoły rodzenia, który miałam zacząć 3 stycznia został zawieszony ze względu na stan epidemiologiczny 😩
    Dobrze, że chociaż są te spotkania z położną 🙄

    LJOgp2.png

    Starania od 2014r. ☹️

    INVIMED POZNAŃ

    IVF - maj 2021
    Rozpoczęcie stymulacji - 10.05
    PUNKCJA - 21.05 💉
    CRIOTRANSFER - 17.06 blastocysta 4AB 🍀 11dpt - beta <1,2 mIU 💔

    20 LIPIEC21' - transfer blastek 4bb i 3bb 🍀 - 5dpt⏸️, 6dpt - bhcg 24 mIU/ml🍀 8dpt - bhcg 91 mIU/ml🍀 9dpt - bhcg 149mIU/ml🍀 11dpt - bhcg 332,2mIU/ml🍀 13dpt - bhcg 769mIU/ml🍀15dpt - bhcg 2120mIU/ml🍀
    16dpt - pęcherzyk ciążowy 7,7mm z ciałkiem żółtkowym 🍀
    21dpt - bhcg 22tys+ 🍀
    27dpt - 6mm👶 i bijące❤️
    35dpt - 7t5d - 1,26mm👶
    12t5d - 6,5cm 👶 156ud/min ❤️ Chłopak? 💙 I PRENATALNE
    13t6d - 90g 👶
    15t0d - 118g 👶
    17t0d - 177g 👶 SYN 💙
    17t6d - 200g 👶
    21t1d - 423g 👶 II PRENATALNE
    21t6d - 500g 👶
    24t5d - 804g 👶
    26t6d -1100g👶
    30t6d -1650g👶
    32t6d -1900g👶
    34t6d -2500g👶
    36t6d -2750g👶
    38t6d -3400g👶

    Alex
    08.04.2022
    9:04
    3760g ❤️
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 grudnia 2021, 12:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzudi wrote:
    Kurs szkoły rodzenia, który miałam zacząć 3 stycznia został zawieszony ze względu na stan epidemiologiczny 😩
    Dobrze, że chociaż są te spotkania z położną 🙄
    Przykro mi 😔 ja miałam cały czas praktycznie online szkole rodzenia, miałam tylko 3 spotkania stacjonarnie. Dobrze, ze chociaż położna Ci została.

‹‹ 469 470 471 472 473 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

Objawy zbliżającego się porodu – jak rozpoznać, że to już czas?

Ciało kobiety w ostatnich tygodniach ciąży wysyła subtelne, ale wyraźne sygnały, że poród jest coraz bliżej. Od pierwszych skurczów przepowiadających, przez zmiany w wydzielinie pochwowej, po uczucie ucisku w miednicy – wszystkie te objawy mogą wskazywać, że organizm przygotowuje się do narodzin dziecka.

CZYTAJ WIĘCEJ

7 sposobów jak przetrwać przesilenie wiosenne i jak szybko zajść w ciążę!

Przesilenie wiosenne dla wielu kobiet jest trudnym okresem przejściowym, kiedy mogą pojawiać się problemy ze snem, nadmiernym zmęczeniem, brakiem energii, czy obniżoną koncentracją. Wszystko to może mieć wpływ na gospodarkę hormonalną i kobiecą płodność. Jak w tym czasie przygotować się do ciąży? Jakie są skuteczne sposoby na poprawę płodności? Jak szybko zajść w ciążę, wprowadzając proste nawyki do codziennego stylu życia?

CZYTAJ WIĘCEJ