Forum Starając się - ogólne dom w miescie czy poza
Odpowiedz

dom w miescie czy poza

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • PsotkaKotka Autorytet
    Postów: 4917 2366

    Wysłany: 26 sierpnia 2014, 14:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Od zawsze marzyl mi sie domak gdzies pod miastem, w spokojnej, zielonej okolicy. Od kilku jednak lat mieszkam w centrum miasta w mieszkaniu i bardzo sie do tego przyzwyczailam. Brakuje mi ogrodu ale tak prawde mowiac ogrod to tez sporo pracy a do tego w naszym klimacie "uzywany" jest przez mniejsza czesc roku. Mam blisko do sklepu i to nei jednego, na poczte, do lekarza, do autobusu i tramwaju, do pracy (5min rowerem), do znajomych. Ale nadal gdzies siedzi we mnie ta mysl o domku z ogrodkiem.

    A, dziecko?. Kiedy mysle o sobie to moglabym mieszkac gdzies daleko od centrum ale moje dzieci? To fakt, ze w miescie wachalyby spaliny ale mialyby tez o wiele wiecej mozliwosci. Najbardziej chodzi mi tutaj o towarzystwo. Znam dzieci ktorych rodzice wyprowadzili sie z miasta i sa w okolicy jedynymi dziecmi, bawia sie same na ogrodku, jezdza same na rowerkach, bardzo to smutne. Ja sie wchowalam w domu w miescie (nie w centrum ale nei na wsi) i mialam duzo kolezanek na ulicy. Dlatego co mi z tego, ze dziecko nie bedzie wachac spalin jesli bedzie sie czulo samotne bo kolezanki daleko? Juz nawet nie wspomne o tym, ze wtedy dziecko trzeba wozic do szkoly. A co z dodatkowymi zajeciami? A jesli dziecko bedzie chcialo chodzic na lekcje gry na fortepianie albo na karate, albo poprostu na koszykowke czy na basen? Mozna wozic, jasne, w miescie tez trzeba, ale nie 30km tylko np. 5km. To spora roznica. Ja nawet mieszkajac jako nastolatka w miescie czesto bylam zirytowana tym, ze mam daleko do roznych atrakcji czy kursow a na studia 30min autobusem. Zazdroscilam tym ktorzy mieszkali w akademikach blisko centrum.

    Jakie macie doswiadczenia w tej sprawie? Macie dzieci? Mieszka duzo innych dzieci w waszej okolicy? Gdzie mieszkacie? Jak bylo z wami, z waszym dziecinstwem? duzo dzieciakow czy samotne zabawy?

    relgf71x4b3xr55n.png
    ojxeg7rfksmcab3j.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 sierpnia 2014, 14:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mieszkam teraz w jednej z większych dzielnic mojego miasta, w centrum dzielnicy, w bloku :) Dzieciństwo spędziłam na przedmieściach maleńkiego miasta, w którym się urodziłam :) Ale zawsze marzyłam, marzę i pewnie nie zrezygnuję z marzenia o piętrowym domku z wielkim ogrodem :D a jakieś dzieci do zabawy z naszymi dziećmi zawsze się znajdą, chyba że chcesz mieszkać w środku lasu ;P

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 sierpnia 2014, 15:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja marze o prawdziwiej wsi, choc cale dziecinstwo, mlodosc spedzilam w miescie, na wielkim blokowisku, gdzie towarzystwa do zabawy nigdy nie brakowalo.
    Ale w wakacje zawsze uciekalam na wies do dziadkow, tam najlepije wypoczywalam.
    Wydaje mi sie, ze teraz zycie na wsi wyglada zupelnie inaczej, duzo ludzi "wraca" z miast na wies, widze to po tym, jak zmienila sie okolica, gdzie mieszkaja moje babcie, domy rosna jak grzyby po deszczu ;) mysle, ze dzieci moga sie super wychowywac, miec towarzystwo rowniez na wsi. Kolezanki mozna znalezc wszedzie.
    Zdaje sobie sprawe, ze myslenie rodzica jest zupelnie inne niz np nastolatka - rodzic na wsi wypoczywa, nastolatek sie nudzi, ale jesli chodzi o mnie marze o wiejskim domu, pieknym ogrodzie i lesie gdzies w poblizu :)

    sury_cat, werni lubią tę wiadomość

  • werni Autorytet
    Postów: 10397 7839

    Wysłany: 11 września 2014, 13:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam, też mieszkałam i mieszkam w bloku ale marzy mi się domek z ogrodem gdzie dzieci mogłyby sie wyszaleć, rozwijać swoją wyobraźnie. W moich okolicach na wsi tez co raz wiecej osob się buduje.

    f2wlsg1849ksqu5m.png

    mhsv20mmdqfv97ge.png
    Na ovu od 07.07.2014

    Prl-maj 950
    Tsh- maj 3.04
    Androstedion-wysoki-zostal obnizony za pomoca tabl. Anty.

    Nasz cud Wojtuś 😍
  • Tooskawka Znajoma
    Postów: 29 3

    Wysłany: 11 września 2014, 13:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    witam :)A Ja mieszkam na wsi :D przeszkadzało mi to gdy nie miałam prawka, teraz jest ok :) Kocham moją wieś, chyba nie mogłabym mieszkać w mieście...

    18dc643e991724ae27280affdca35709.png
  • rudainka Przyjaciółka
    Postów: 89 34

    Wysłany: 11 września 2014, 18:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja powiem tak... Ja od urodzenia mieszkam w mieście. Przez ponad 20 lat mieszkałam w wieżowcu na ostatnim piętrze, obok szkoły i przy trasie nisko latających samolotów bo niedaleko było lotnisko. Obecnie mieszkam w tym samym mieście ale z mężem, praktycznie w samym centrum miasta. Gwar, hałas i miejskie życie nie jest mi obce.
    Mój mąż pochodzi ze wsi. Do miasta przybył za pracą ( no i potem za mną).
    Bardzo często odwiedzamy jego rodzinny dom a mąż za każdym razem pokazuje mi jak kiedyś żył. I powiem Wam, że zakochałam się w tym miejscu...
    Kiedyś nadarzyła się okazja i kupiliśmy tam dom. Co prawda do remontu ale już nie mogę się doczekać kiedy tam zamieszkamy :)
    Jest to wieś jak każda inna, jest kościół, ochotnicza straż pożarna, ze dwa sklepiki i szkoła podstawowa. Do najbliższego miasteczka jest 20km a do dużego miasta 40km.
    Jednak nie martwię się, że moje dzieci będa samotnie bawiły się w ogrodzie. Skoro mój mąż spędził tam spokojne dzieciństwo i wyrósł na pożadnego mężczyznę a ja poznałam już tam mnóstwo rówieśników to moje dzieci tez nie będą miały z tym problemu.
    Z resztą wolę, żeby moje dzieci spokojnie wracały do domu całe brudne bo biegały po polu w poszukiwaniu ślimaków niż miałabym się martwić w mieście czy nie potrącił ich samochód bo piłka wyleciała im na ulicę z boiska ;)
    Z resztą pamiętam jak ja chodziłam do szkoły to miałam przyjaciółkę, która była ze wsi. I jakaż to była przygoda mnie jak mogłam do niej pojechac a ona jak kogła zostać u mnie po szkole :) i w wakacje było co robić bo przyjeżdżałyśmy do siebie nawzajem :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 września 2014, 18:54

    <3 49 cykl starań...
  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16058 11964

    Wysłany: 11 września 2014, 19:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej :)

    ja się wypowiem jako mieszkanka wsi :)
    kiedyś marzyłam by mieszkać w bloku, teraz- nigdy w życiu :) uwielbiam swoją wieś, tu się wychowałam. Zabawy na ogródku, basen, drzewka z owocami, piaskownica- wszystko pod domem.
    Kilka osób ze wsi jest z mojego rocznika, razem się bawiliśmy, chodziliśmy do siebie, później szkoła- towarzystwo znane rodzicom, wszyscy się znali :)
    Bardzo fajnie wspominam te czasy i takie dzieciństwo tu chcę dać moim dzieciom :)
    z dojazdem do miasta nie mamy problemu- dojeżdżamy autem czy do pracy czy markety itp.,mamy niedaleko. Mam porównanie bo ostatni miesiąc spędziłam w bloku u teściów- nie ma gdzie wyjść "na kocyk", pod blokiem zawsze starsi ludzie albo dzieci, pełno aut bo parking... nigdy bym nie oddała swojego domu na wsi na rzecz miasta :)

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • Ballerina Przyjaciółka
    Postów: 72 27

    Wysłany: 11 września 2014, 20:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eh, i we mnie odżyły marzenia o domu z dużym ogrodem gdzieś na wsi, pod lasem.... jakiś czas temu starałam sobie dać sobie z nimi spokój, bo strasznie bym się bała być sama w takim domu, bym się chyba ciągle zamartwiała, czy może ktoś przez okno się włamał na dole, jak ja byłam na piętrze, albo coś.... mam nadzieje, że kiedyś mi to przejdzie :D

    teraz mieszkam w bloku o b. dobrym standardzie, dużo plusów, okolica fajna, dużo dzieci do zabawy by było, ale powiem tak: kiedy sąsiedzi palą na balkonie, a to wszystko do sypialni mi wlatuje, to krew mnie zalewa >:) wtedy myślę, że w jeden dzień bym się spakowała i wyniosła do własnego domu, gdzie żyłabym sobie zdrowo z rodzinką po swojemu:)

    https://davf.daisypath.com/zsHVp3.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 września 2014, 08:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam :)
    Dopisuję się do wątku :P Wychowałam się na wsi dosyć dużej i nigdy nie miałam problemu ze znalezieniem "kogoś" do zabawy :) zawsze zbierało się całą ulicę dzieciaków i nie tylko i szło się bawić to w klasy, w podchody, w chowanego. Do koleżanek z klasy miałam daleko ale zawsze spotykałyśmy się w "połowie drogi do siebie" i bawiłyśmy się gdzieś na polanie, czy na wałach :)
    Teraz przeprowadziłam się do męża, który też mieszka na wsi, co prawda jest to dużo mniejsza wieś, ale do sklepu, przystanku i szkoły jest bardzo blisko. Dzieciaków też nie brakuje :)
    Mąż opowiadał, że jak był mały to stawał przy płocie i wołał swoją somsiadkę z naprzeciwka, jest bodajże 3 lata starsza od niego :) I naprawdę nie jest ciężko ze znajomymi do zabawy na wsi :)

    Znowu z mojej perspektywy, nie chciała bym wychowywać dziecka w mieście. Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że jest tam więcej dzieciaków, które szpanują swoją "dorosłością" palą w młodym wieku i stają się "wandalami". Jest większe ryzyko przemocy. W dodatku miała bym stracha puścić dziecko na dwór bez opieki, jest duży ruch, jeszcze by gdzieś pod samochód wpadło, albo co gorsza ktoś by je napadł. A na wsi dziecko bawi się na polanie, jest cisza, spokój, mały ruch i można zajmować się sprawami domowymi w czasie gdy maluch bawi się w ogrodzie :)

    Pozdrawiam ;)

Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zaburzenia hormonalne - 8 najczęstszych objawów

Zaburzenia hormonalne - jakie są ich najczęstsze objawy? Które objawy powinny Cię skłonić do wizyty u lekarza i diagnostyki w kierunku zaburzeń hormonalnych? Jakie są najczęstsze przyczyny braku równowagi hormonalnej i jak wygląda leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

Foliany - niezbędny składnik dla kobiet starających się o dziecko i kobiet w ciąży

Niewątpliwie kwas foliowy jest jednym z najważniejszych składników dla przyszłej Mamy. Dlaczego suplementacja kwasem foliowym, a właściwie jego aktywnymi formami (folianami) jest tak istotna? Jaką rolę odgrywa kwas foliowy? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego