Kocyk, dyniowa latte i cynamonki🍂 ☕ a w czerwcu witają nas małe ancymonki👶 🍼
-
WIADOMOŚĆ
-
@Kaninex zapraszamy do grona staraczek ale mam nadzieję, że nie na długo

jak to mówią, póki @ nie ma, to piłka w grze!
Marcycha lubi tę wiadomość
👩💼91' 🧑💼80' + 🐕
11.2025 - 1cs
03.2026 - ⏸️
03.2026 - ❤️
04.2026 - 💔
04.2026 - poronienie zatrzymane (farmakologia) 💔👼
🌈jeszcze będzie pięknie 🤞 -
Foggy gratulacje ❤️ pięknie kreska ciemnieje. Niech kropek się wgryza i czekamy na aktualizacje bety.
Ja wczoraj byłam na wizycie u ginekologa. 10 dc, pęcherzyk 11 mm, endometrium 3 mm. Owulacje mam około 18 dnia, więc powiedział, że jeszcze mam czas żeby było grubsze. Przez 5 dni mam brać estrofem. Za tydzień kolejna wizyta. Niestety kolejny miesiąc owulacja z lewego jajnika - pisałam wam, że liczę na prawy, bo trochę mnie kłuł, a ostatnie miesiące mam ciągle z lewego i nic z tego. Przychodzi mi nawet na myśl, że ten lewy jest niedrożny, a skoro owulacja jest ciągle z niego dlatego nie ma ciąży. W cyklu ciążowym nie byłam na monitoringu, więc mogło być tak że akurat wtedy owulacja była z prawego.
Foggy lubi tę wiadomość
👩🦰30👨💼33
starania od 07/2025
❤️🩹03.2026 puste jajo płodowe, 8tc łyżeczkowanie -
Za to bardzo mocno trzymam kciuki ! 🤞Foggy wrote:Raczej nie, bo miałam za niski progesteron, żeby utrzymać ciążę, dlatego poroniłam, ale może to jakieś inne hormony
nawet lepiej, że teraz jest inaczej, może to znaczy, że teraz będzie dobrze 🤞34 cs o pierwsze dziecko za nami
Ja 35l. 👩🦰
On 35l.👨🦱
28.09.2023 początek stymulacji ivf 💉, punkcja 3🥚jeden maluszek w 3 dobie❄️ 10.02.2024 FET Okruszka ❤️🤞 💔
Naturalny cud 🥹 ❤️🍀🙏 (34 CS)
🔹10.06 12 dpo ⏸️
🔹14.06 126,27 --> 17.06 339.86 -> 19.06 948,19
🔹22.06 5+0 pęcherzyk ciążowy 7mm z echem zarodka 🥰
🔹02.07 6+4 0.69 cm cudu z ❤️
🔹16.07 8+3 1.91 cm 🧸
🔹27.07 10+2 krwawienie,szpital 3.44cm łobuza🥰
🔹05.08 11+5 I prenatalne 5.26cm zdrowego synka💙
🔹03.09 15+6 11 cm i 151 g śpiocha 💙
🔹07.10 20+5 II prenatalne 388 g zdrowego 🧸 🥹
🔹05.11 24+6 997 g 🥔
🔹26.11 27+6 1330 g 🐸
🔹09.12 29+5 III prenatalne 1456 g zdrowego 🐻
🔹07.01 33+6 2522 g 🍈
🔹28.01 36+6 3350 g 🦁
Witaj maluszku ♥️ 13.02.2025 3220 g, 56 cm SN

-
🌼Gajek, fantastycznie, że się lepiej czujesz. Teraz lecące cm to miły efekt uboczny, grunt żeby organizm wskoczył na lepsze tory 💕
🌼Metis, czekamy na relację z usg 😘
🌼Liamka 🫂
🌼Foggy, pięknie ciemnieje 🥰
🌼Lavender, ja jeszcze na początku dni płodnych nie zwracam uwagi na to, czy stosunek jest owocny, ale im bliżej spodziewanego dnia owulacji, to myślę już tylko o tym 😆
🌼Dawdler, ja też bym zaczęła testować i sprawdzać tendencję ☺️
🌼Marinella, trzymam kciuki 🫶
🌼Kaninex, witaj ❤️
🌼Biavska, u mnie z kolei owulacja ciągle z prawego jajnika
wolałabym, żeby lewy czasem podziałał. Mam nadzieję, że w tym cyklu będziesz zadowolona ze swojego endometrium 🙏
W ogóle mój zegarek - nie wpisuję do appki żadnych informacji oprócz okresu, zmienił prognozę owulacji na jutro, na podstawie temperatury. Więc trochę mam nadzieję, że owulacja jednak nadejdzie, ale też jednak szkoda, że jej jeszcze nie było
😆 Będę robić owulaki kolejny raz, więc runda druga się zaczyna.
Lavender67, Dawdler34, Foggy lubią tę wiadomość
33👱♀️ 34👨🦱 + 🐶
Początek starań: maj 2026
Zdiagnozowane: PCOS androgenowe + niedoczynność tarczycy + IO, hiperprolaktynemia czynnościowa, hipercholesterolemia
Leki: Letrox 125, Dostinex 0.25 mg 1x tyg, Ezen 10
Wcześniej dodatkowo: Yasmin + Spironol 50
72 kg, 168 cm wzrostu
Czynnik męski w normie ✅️ -
@Dawdler34 Tak! oby nie na długo, chociaż czytając forum już zdążyłam się przyzwyczaić do porannej rutyny z Wami 😅
@Lavender ja po owu nieustannie liczyłam dni od stosunku z niepewnością czy coś we mnie przetrwa, bo mój był na wyjeździe 😅🤭
Ale jeśli chodzi o testy, to dosłownie mnie nosi, i mimo że to pierwszy cykl to już zdążyłam się sobą zmęczyć 😅
W kolejnym cyklu umówiłam się z ginem na monitoring - 34 lata to już nie mały wiek na pierwszą ciążę i gin sam to zaproponował, by nie tracić czasu ❤️
Dawdler34, Lavender67 lubią tę wiadomość
👩🦰 34 + 🧑 44
Poronienie 💔
Usunięcie prawie całkowitej przegrody macicy 👨⚕️✂️
09.2026 - powrót do starań 🫶💪
---
Anemia + tężyczka -
Ja tak robiłam w poprzednim cyklu tylko ze zaczęłam od 12 dnia i jak zobaczyłam druga cienka kreseczkę to myslkam że to ciąża bo przecież po takim czasie nie powinno być już śladu(mimo że wszyscy trąbią że dopiero po 14 dniach test może wyjść miarodajny) Idąc za ciosem zrobiłam kolejny w 14 dpo i niestety biel tak razila po oczach że wszystkie moje nadzieje zostały przekreślone w jednej sekundzie.Dawdler34 wrote:Dziewczyny po ovitrelle, myślicie, że porównanie testu z 3dniu po zastrzyku do 12dniu po zastrzyku jest jakkolwiek wiarygodny? Brajan kusi żeby zatestować w niedzelę. Będzie u mnie wtedy 10dpo
Ty będziesz mieć jakieś porównanie ale nadal nie będziesz wiedzieć jak wyjdzie kreseczka czy to zastrzyk czy ciąża.
Ja się cieszę że w tym cyklu moja gin dała szanse mojemu pęcherzykowi pęknąć bez wspomagaczy bo jak zrobię test wczesnej to nie będę zgadywac czy to zastrzyk czy ciaza i się niepotrzebnie nakręcać
Foggy też pewnie bym nie dowierzała myślę że musisz na spokojnie to przetrawić☺️ mocno trzymam kciuki za Ciebie i czekam na piękne przystosty bety ✊Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 października, 13:39
Elgenda, Foggy lubią tę wiadomość
Starania od 2022
Hashimoto, Endometrioza
💊💊💊 💊
Stałe leki:
▪️ Eutyrox,
▪️ Ascofer
▪️ Encorton
▪️ Acard
▪️ Inozytol
▪️ Kwas omega 3
▪️ Kwas foliowy metylowany
▪️ Wit. D3 4000
▪️ Neoparin 💉
Do owulacji :
▪️ Lametta (3-7 dc)
▪️ Olej z wiesiołka
▪️ Zioła Ojca Sroki 3
▪️ NAC(3-7)
Po owulacji :
▪️ Cyclogest -
Lavender67 wrote:PS. Ej też tak macie, że łapiecie się na tym, że skupiacie się bardzo na tym, by stosunek był hmmm, owocny? Oczywiście przyjemność odczuwam, ale dotarło do mnie, że z tyłu głowy mam właśnie, że za wszelką cenę musimy, by nie zmarnować szansy. Czy to normalne? Nie chcę Męża stresować, bo to dobrze nie działa na psychikę, a ta jest ważna w trakcie starań.
Znowu polecę Akademię Płodności (podcast), tam jest odcinek o współżyciu w trakcie starań i jego funkcjach (prokreacyjna, zapewnienia bliskości, wynikająca z pożądania) i to mi wiele uświadomiło, że np. mój mąż ma duży problem, by ta funkcja prokreacyjna była dominującą motywacją do stosunku (co dla mnie nie jest absolutnie problemem, bo to nie oznacza, że ja już nie potrzebuję bliskości czy nie odczuwam pożądania). Ale też no nie ukrywajmy, mamy trochę inną fizjonomię, w pewnym sensie kobietom jest łatwiej działać, nawet jak ich motywacją jest głównie prokreacja, bo jest szczyt LH czy coś.
Ja dopiero od niedawna przestałam informować męża, że np. "dzisiaj musimy działać, bo jest kluczowy dzień cyklu", jest mu łatwiej, jeśli nie robię z góry presji, że to "ważny dzień". Natomiast to trochę miecz obosieczny, bo nieinformowanie potrafi się skończyć tak jak w tym cyklu, że schizowałam do Was, że miałam owulacje we wt (co raczej jest nieprawdą) i że nie obstawiliśmy dobrze cyklu, bo mąż był zmęczony, oglądał mecz do późna itp
I tak, też zwracam uwagę na to czy to był owocny stosunek. Kiedyś na pewno nie raz zakończyliśmy bez finału, bo zmęczenie i coś nie szło itp a obecnie jednak przedłużamy harce
Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 października, 15:00
Lavender67, Kaninex lubią tę wiadomość
Starania od 05.2026 (5cs) -
Jeju ile tu nowych wątkow

Foggy wyraznie widac ze ciemnieje!
Co do objawow- ja przy biochemie i to bardzo wczesnym mialam mega dziwny objaw- wszystko bylo dla mnie tak słone ze nie moglam tego zjesc. A u mnie w rodzinie mało uzywają soli a mielismy wspolny obiad i az mnie skrecalo od słoności🫣 a dodam ze lubie słony smak. Razem z jasniejacym testem objawy ustępowały.
A dziś miałam usg 2 dni po punkcji-
Jajniki mocno powiekszone, tak bardzo ze sie stykały (chyba z macicą jak dobrze rozumiem) i kilka kieszonek z niewielka iloscia płynu w miednicy. Jak mi sie zacznie okres to kontrola, zeby sprawdzic czy sie zmniejszyly, czy bedzie mozliwosc podejscia do sztucznego cyklu na transfer
troche sie boje ze to sie szybko nie wchlonie i nici z tego i bedziemy musieli czekac na kolejny cykl😭
Mam pic nutridrinki i pilnowac diety wysokobialkowej zeby sie wszystko lepiej wchlanialo
Metis, Foggy, wanda27 lubią tę wiadomość
💁🏼♀️35💁🏼36
Po operacji bariatrycznej SLEEVE
⬇️-30kilo
ANA2 1:1000
ANA3 - ok 🤷🏼♀️
06.2025 biochem 👼
08.2025 IUI
2.2026 lipiodol
TSH po lipiodolu 3,57
Euthyrox 25 1x1
💁🏼- wszystkie badania ok -
🍁 majskoko nie zamartwiaj się na zapas kochana. Jesteś pod dobra opieką i kontrolą. 😉 Stymulacja to dla organizmu wyzwanie. Prędzej czy później będzie dobrze. 🤞🤞
majskoko, Marcycha lubią tę wiadomość
👩'91 👦'90 & 🐕 🐕
10.25 start starań
👩
08.25 histeroskopia (polipy)
07.26 krew ✅️, USG- ponownie polip ❌️
08.26 histerolaparoskopia- polip ✂️, poza tym wszystko ✅️
👦
08.26 OAT ❌️, USG- mały ŻPN
10.26 krew, mocz, hormony ✅️ -
Kompotlinka wrote:🍁 majskoko nie zamartwiaj się na zapas kochana. Jesteś pod dobra opieką i kontrolą. 😉 Stymulacja to dla organizmu wyzwanie. Prędzej czy później będzie dobrze. 🤞🤞
Kompotlinko dziekuje za dobre slowo🤍🫶🏻 chyba bylo mi dzis potrzebne
Kompotlinka lubi tę wiadomość
💁🏼♀️35💁🏼36
Po operacji bariatrycznej SLEEVE
⬇️-30kilo
ANA2 1:1000
ANA3 - ok 🤷🏼♀️
06.2025 biochem 👼
08.2025 IUI
2.2026 lipiodol
TSH po lipiodolu 3,57
Euthyrox 25 1x1
💁🏼- wszystkie badania ok -
Cześć dziewczyny, trochę dzisiaj się podłamałam bo umówiłam się wcześniej na USG (planowy monitoring mam w poniedziałek) - cały czas mam plamienia, a jestem w 9dc (miałam bardzo obfite 3 dni krwawienia i od tej pory plamienie) i cały czas są testy owu ujemne (wg premiom w zakresie 0-0.05 i nic nie rośnie)
No i w USG nowa torbiel prawdopodobnie endometrialna na lewej resztce jajnika, 15 mm i na prawym chyba torbiel prosta 27mm z poprzedniego cyklu nie pęknięty pęcherzyk. Wydaje się, że dominujący ma 15 mm też na prawym i to by pasowało na dc. Wcisnęli mnie na sobotę na kolejną kontrolę i ma się zobaczyć, ale trochę się stresuje bo mam tendencję do torbieli krwotocznych i one narastają do ok 5cm i boję się, że kolejny cykl będzie na straty…Starania od 10.2024
Endometrioza głęboko naciekająca - MR 06.2024 - ENZIAN P0 O1/1 T2/1 A2 B3/1 C2 FI - esica, więzadło szerokie lewe, przymacicza❌
W USG 07.2026 - początki adenomiozy 💢
Drożność - 09.2025 HyFoSy - ✅
Lab:
AMH 09 2024 - 2,16 (29 l.) ✅
Cytologia 09.2024 - ✅
Tarczyca - ✅
Mikroelementy, witaminy - ✅
Kolonoskopia - ✅
Morfologia - ✅
HPV ujemny - ✅
MUCha, posiewy, wymazy ✅✅✅
BIRADS-3 - pod kontrolą już tylko USG✅
🧔🏻♂️krew ✅ nasienie ✅
Endovelle 12.2025-06.2026
Od 08.2026 - Letrozol✌🏻 -
Zizu952 wrote:Cześć dziewczyny, trochę dzisiaj się podłamałam bo umówiłam się wcześniej na USG (planowy monitoring mam w poniedziałek) - cały czas mam plamienia, a jestem w 9dc (miałam bardzo obfite 3 dni krwawienia i od tej pory plamienie) i cały czas są testy owu ujemne (wg premiom w zakresie 0-0.05 i nic nie rośnie)
No i w USG nowa torbiel prawdopodobnie endometrialna na lewej resztce jajnika, 15 mm i na prawym chyba torbiel prosta 27mm z poprzedniego cyklu nie pęknięty pęcherzyk. Wydaje się, że dominujący ma 15 mm też na prawym i to by pasowało na dc. Wcisnęli mnie na sobotę na kolejną kontrolę i ma się zobaczyć, ale trochę się stresuje bo mam tendencję do torbieli krwotocznych i one narastają do ok 5cm i boję się, że kolejny cykl będzie na straty…
Ojej, współczuję bardzo
mam nadzieję że się wyjaśni wszystko na kolejnym USG i pozytywnie… trzymam kciuki!
Zizu952 lubi tę wiadomość
Starania od 05.2026 (5cs) -
Hej. Ja już po wizycie. Czekam na okres, który ma nadejść jakoś w tych dniach i robimy sztuczny cykl. W tym miesiącu jeszcze transfer. Mam dostać też chyba zastrzyki z accofil jak dobrze zrozumiałam
majskoko, Metis, Arola_87, Zizu952, Gosiaczkova, Kompotlinka, Marcycha, GórskaDziewczyna lubią tę wiadomość
🧍🏻♀️39 ♥️🧍🏻31
Kariotypy ✅
2025 Start starań
Amh 06.25 1.1
Amh 07.26 0,655 -.-
31.07.26 Kwalifikacja in vitro
02.08. Stymulacja Bemfola 225 + Menopur 150 + cereoide
31.08 Pierwsza punkcja 8 ☁️ - 4 MII - 06.09 Nasze zarodki dwa z 5 doby i 1 z 6:
1❄️ 4 AB - 1❄️ 3 BC - 1 ❄️ 4 CC
7.09 Kontrolna wizyta planowany transfer w cyklu naturalnym
19.09 Estrofen 3x1, Luteina 100 3x1, cyclogest 400 3x1
26.09 4AB - beta 7,2–> beta 3,2 ❌ -
Ja wróciłam właśnie z monitoringu owulacji. Jestem 16dc, usg potwierdziło że owulacja była, z prawego jajnika, jest ciałko żółte i bardzo ładne, grube, trójlinijne endometrium - 13mm, to chyba serio dobry wynik.
Ale progesteron zdecydowanie za niski, 1,10ng/ml, dostałam Utrogestan (progesteron) dopochwowo 2 x 1 kapsułka dziennie.
Od razu mam ochotę szukać wątków, w których u innych dziewczyn progesteron był tym jednym jedynym brakującym elementem układanki 🥹 ale nie chcę się nakręcać bo brajan to mi zeświruje. Teraz to zupełnie nie będę wiedzieć czy to wczesny objaw ciąży czy progesteron 😅
Zizu952, Kompotlinka, Elgenda lubią tę wiadomość
Starania od 05.2026 (5cs) -
Cześć!
Siadam dziś do Was z dobrym humorem, z cynamonkami oraz drożdżówkami ze śliwką.
Przyznam, że ciężko Was nadrobić, ale mniej więcej przejrzałam każdą stronę i przede wszystkim chciałam przytulić wirtualnie osoby, które tego potrzebują, za wszystkie niepowodzenia i małpy wielki tulas 🫂
Oczywiście należą się też gratulacje i trzymanie kciuków za dwie kreseczki dla Foggy. 🤞
Co do objawów - każda ciąża jest inna. Przy dwóch biochemach i praktycznie identycznych objawach w tym samym czasie sama pewnie też uznałabym, że „okej, czyli mój organizm tak właśnie reaguje na ciążę”.
Tylko chyba właśnie tutaj warto sobie zostawić trochę marginesu — dwa razy to jeszcze nie jest reguła dla każdej kolejnej ciąży. Tym razem organizm może produkować hCG w innym tempie, możesz być też zwyczajnie bardziej albo mniej wrażliwy na zmiany hormonalne. W moim mniemaniu objawy naprawdę nie są dobrym sposobem oceniania, czy ciąża rozwija się prawidłowo, choć mogę się mylić, ponieważ nie doświadczyłam bycia w ciąży.
Trzymam za Ciebie mocno kciuki, żeby tym razem Twoja historia potoczyła się zupełnie inaczej 🤞
Dziewczyny, poczytałam również Waszą rozmowę o tym, jak nie zwariować od cyklu do cyklu i chyba dorzucę swoje trzy grosze, bo sama kiedyś byłam mistrzynią nakręcania się, o czym pisałam kilka stron temu.
Przez długi czas każdy cykl był dla mnie trochę osobnym projektem - a to wprowadzanie testów owulacyjnych, a to wsiąkanie wiedzy z każdego możliwego podcastu/strony/forum, a nawet kupowanie masy ebooków z dietami płodnościowymi.
Nowy cykl - presja starania się, czasem nie mając już nawet tej radości ze współżycia po tak długim czasie bezowocnych starań - aż wreszcie kolejny biały test ciążowy. I od nowa. I nawet jeśli przez cały cykl mówiłam sobie „tym razem się nie nastawiam”, to gdzieś z tyłu głowy i tak już układałam scenariusz.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy całe nasze życie zaczyna wisieć na wyniku jednego testu.
Najbardziej pomogło mi chyba nauczenie się, że cykl ma być częścią mojego życia, a nie całym życiem. Nie rezygnować z planów „bo może będę w ciąży”, nie odkładać przyjemności, wyjazdów, koncertów, awansów w pracy, ślubu, zakupów czy czegokolwiek innego na wieczne „jak już będę w ciąży”. Bo można się takiego „później” naprawdę długo nie doczekać i nagle okazuje się, że miesiące i lata lecą, a my tylko czekamy.
I druga rzecz – pozwolić sobie czasem przeżyć ten dół. Nie trzeba po każdej bieli natychmiast poprawiać korony, mówić „nowy cykl, nowa szansa” i udawać, że nic się nie stało, a w środku kłębić smutek i żal. Można być wkurzoną. Można popłakać. Można przez jeden dzień uważać 🐒 za najgorszą istotę na świecie, a potem wstać i żyć dalej.
No i chyba najważniejsze: przestałam traktować objawy jak wiadomości od losu. Kłuje – może być wszystko. Nie kłuje – też może być wszystko. Śluz, piersi, temperatura, sen, apetyt... organizm potrafi robić takie przedstawienia, że można na tym napisać cały serial.
Nie mówię, że nagle przestałam się przejmować. Nadal mi zależy, ale już zupełnie inaczej do tego podchodzę.
Swego czasu i to forum było dla mnie wyniszczające. Pomimo tylu dobrych duszyczek, pomimo tego wspierania się, czasem kiedy patrzysz, że kolejny miesiąc z rzędu wpisujesz się na listę testowania, wokół każdy szaleje z dwukreskowymi testami, a Ty nadal stoisz w miejscu i próbujesz się nie rozpłakać - odejdź na jakiś czas.
Nie chcę, aby to źle zabrzmiało. Myślę, że najlepiej to porównać do momentu kiedy tak bardzo chcesz mieć dziecko, że boli Cię patrzenie na kobiety w ciąży albo wózki z dziećmi, które mijasz na ulicy. Tak samo dla niektórych może, ale NIE MUSI, działać w pewnym momencie to forum.
Jeśli któraś z Was jest właśnie w takim miejscu, że każdy cykl psychicznie ją rozkłada – naprawdę nie jesteście słabe ani przewrażliwione. To jest po prostu cholernie trudna droga. ❤️ Trzeba tylko próbować odzyskiwać po kawałku swoje życie, które nie jest uzależnione od dwóch kresek.
A nadzieję można sobie zostawić. Nie trzeba jej zabijać, żeby przestać się nakręcać.
I przede wszystkim rozmawiajcie - ze sobą, z przyjaciółmi, z rodziną, ale przede wszystkim ze swoimi partnerami. Szczerze, po ludzku, znajdźcie dla siebie wspólne rozwiązanie. Warto czasem przegadać czego konkretnie oczekuje każda ze stron, jakiego wsparcia oboje potrzebujecie. Czasem nawet warto pójść na wspólną terapię. My, babki, przeżywamy mocno czas starań, ale wbrew pozorom Panowie też potrafią to przeżywać, ale niekoniecznie chcą o tym rozmawiać, a i często tego po nich nie widać.
majskoko, Marinella, Liamka09, Izaiza, Jowi8, Milunia, Tofuszka, Kaninex, Metis, Dawdler34, Kompotlinka, Bluee91, Marcycha, Elgenda, Foggy, Mardotka, wanda27 lubią tę wiadomość
Starania od 07/24 🫶🏻
Diagnostyka od 11/24 | Klinika 01/25-06/25
﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌
👩🏻 31
· histeroskopia zrostów 04/25
· wykonana pełna diagnostyka hormonalna, metaboliczna, ginekologiczna ✔
· unormowana tarczyca, guz pod kontrolą ✔
· nadal pracujemy nad wit. D ✘
👨🏻 31
· badanie nasienia 01/25 ⇢ 06/25:
» morfologia 2% ⇢ 0%
» ilość plemników 10mln/ml ⇢ 13mln/ml
» ruch: A+B 41,67% ⇢ 41,98%
» posiew ✔
💊 kiedyś tu było wpisane pół apteki, obecnie tylko foliany, wit. D i ferrytyna 😉 -
Bemfolka wrote:Hej. Ja już po wizycie. Czekam na okres, który ma nadejść jakoś w tych dniach i robimy sztuczny cykl. W tym miesiącu jeszcze transfer. Mam dostać też chyba zastrzyki z accofil jak dobrze zrozumiałam
O to chyba dobrze? Fajnie ze nie trzeba duzo czekac! Bylas u dr Łubik?💁🏼♀️35💁🏼36
Po operacji bariatrycznej SLEEVE
⬇️-30kilo
ANA2 1:1000
ANA3 - ok 🤷🏼♀️
06.2025 biochem 👼
08.2025 IUI
2.2026 lipiodol
TSH po lipiodolu 3,57
Euthyrox 25 1x1
💁🏼- wszystkie badania ok -
hope♥ wrote:Cześć!
Siadam dziś do Was z dobrym humorem, z cynamonkami oraz drożdżówkami ze śliwką.
Przyznam, że ciężko Was nadrobić, ale mniej więcej przejrzałam każdą stronę i przede wszystkim chciałam przytulić wirtualnie osoby, które tego potrzebują, za wszystkie niepowodzenia i małpy wielki tulas 🫂
Oczywiście należą się też gratulacje i trzymanie kciuków za dwie kreseczki dla Foggy. 🤞
Co do objawów - każda ciąża jest inna. Przy dwóch biochemach i praktycznie identycznych objawach w tym samym czasie sama pewnie też uznałabym, że „okej, czyli mój organizm tak właśnie reaguje na ciążę”.
Tylko chyba właśnie tutaj warto sobie zostawić trochę marginesu — dwa razy to jeszcze nie jest reguła dla każdej kolejnej ciąży. Tym razem organizm może produkować hCG w innym tempie, możesz być też zwyczajnie bardziej albo mniej wrażliwy na zmiany hormonalne. W moim mniemaniu objawy naprawdę nie są dobrym sposobem oceniania, czy ciąża rozwija się prawidłowo, choć mogę się mylić, ponieważ nie doświadczyłam bycia w ciąży.
Trzymam za Ciebie mocno kciuki, żeby tym razem Twoja historia potoczyła się zupełnie inaczej 🤞
Dziewczyny, poczytałam również Waszą rozmowę o tym, jak nie zwariować od cyklu do cyklu i chyba dorzucę swoje trzy grosze, bo sama kiedyś byłam mistrzynią nakręcania się, o czym pisałam kilka stron temu.
Przez długi czas każdy cykl był dla mnie trochę osobnym projektem - a to wprowadzanie testów owulacyjnych, a to wsiąkanie wiedzy z każdego możliwego podcastu/strony/forum, a nawet kupowanie masy ebooków z dietami płodnościowymi.
Nowy cykl - presja starania się, czasem nie mając już nawet tej radości ze współżycia po tak długim czasie bezowocnych starań - aż wreszcie kolejny biały test ciążowy. I od nowa. I nawet jeśli przez cały cykl mówiłam sobie „tym razem się nie nastawiam”, to gdzieś z tyłu głowy i tak już układałam scenariusz.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy całe nasze życie zaczyna wisieć na wyniku jednego testu.
Najbardziej pomogło mi chyba nauczenie się, że cykl ma być częścią mojego życia, a nie całym życiem. Nie rezygnować z planów „bo może będę w ciąży”, nie odkładać przyjemności, wyjazdów, koncertów, awansów w pracy, ślubu, zakupów czy czegokolwiek innego na wieczne „jak już będę w ciąży”. Bo można się takiego „później” naprawdę długo nie doczekać i nagle okazuje się, że miesiące i lata lecą, a my tylko czekamy.
I druga rzecz – pozwolić sobie czasem przeżyć ten dół. Nie trzeba po każdej bieli natychmiast poprawiać korony, mówić „nowy cykl, nowa szansa” i udawać, że nic się nie stało, a w środku kłębić smutek i żal. Można być wkurzoną. Można popłakać. Można przez jeden dzień uważać 🐒 za najgorszą istotę na świecie, a potem wstać i żyć dalej.
No i chyba najważniejsze: przestałam traktować objawy jak wiadomości od losu. Kłuje – może być wszystko. Nie kłuje – też może być wszystko. Śluz, piersi, temperatura, sen, apetyt... organizm potrafi robić takie przedstawienia, że można na tym napisać cały serial.
Nie mówię, że nagle przestałam się przejmować. Nadal mi zależy, ale już zupełnie inaczej do tego podchodzę.
Swego czasu i to forum było dla mnie wyniszczające. Pomimo tylu dobrych duszyczek, pomimo tego wspierania się, czasem kiedy patrzysz, że kolejny miesiąc z rzędu wpisujesz się na listę testowania, wokół każdy szaleje z dwukreskowymi testami, a Ty nadal stoisz w miejscu i próbujesz się nie rozpłakać - odejdź na jakiś czas.
Nie chcę, aby to źle zabrzmiało. Myślę, że najlepiej to porównać do momentu kiedy tak bardzo chcesz mieć dziecko, że boli Cię patrzenie na kobiety w ciąży albo wózki z dziećmi, które mijasz na ulicy. Tak samo dla niektórych może, ale NIE MUSI, działać w pewnym momencie to forum.
Jeśli któraś z Was jest właśnie w takim miejscu, że każdy cykl psychicznie ją rozkłada – naprawdę nie jesteście słabe ani przewrażliwione. To jest po prostu cholernie trudna droga. ❤️ Trzeba tylko próbować odzyskiwać po kawałku swoje życie, które nie jest uzależnione od dwóch kresek.
A nadzieję można sobie zostawić. Nie trzeba jej zabijać, żeby przestać się nakręcać.
I przede wszystkim rozmawiajcie - ze sobą, z przyjaciółmi, z rodziną, ale przede wszystkim ze swoimi partnerami. Szczerze, po ludzku, znajdźcie dla siebie wspólne rozwiązanie. Warto czasem przegadać czego konkretnie oczekuje każda ze stron, jakiego wsparcia oboje potrzebujecie. Czasem nawet warto pójść na wspólną terapię. My, babki, przeżywamy mocno czas starań, ale wbrew pozorom Panowie też potrafią to przeżywać, ale niekoniecznie chcą o tym rozmawiać, a i często tego po nich nie widać.
hope♥ ale pięknie to napisałaś, az sie wzruszyłam myśląc o tym ile my kobiety musimy przecierpieć aby mieć to nasze upragnione szczęście.
I masz rację faceci niby nie przeżywają ale oni tez maja odgórnie narzucone ze maja nas wspierać i czasami tak sie juz zdarza że zapominają w tym wszystkim o sobie , a w środku przeżywają ❣️
hope♥ lubi tę wiadomość
-
majskoko tak właśnie u niej byłam dzisiaj a Ty też?🧍🏻♀️39 ♥️🧍🏻31
Kariotypy ✅
2025 Start starań
Amh 06.25 1.1
Amh 07.26 0,655 -.-
31.07.26 Kwalifikacja in vitro
02.08. Stymulacja Bemfola 225 + Menopur 150 + cereoide
31.08 Pierwsza punkcja 8 ☁️ - 4 MII - 06.09 Nasze zarodki dwa z 5 doby i 1 z 6:
1❄️ 4 AB - 1❄️ 3 BC - 1 ❄️ 4 CC
7.09 Kontrolna wizyta planowany transfer w cyklu naturalnym
19.09 Estrofen 3x1, Luteina 100 3x1, cyclogest 400 3x1
26.09 4AB - beta 7,2–> beta 3,2 ❌ -
Bemfolka wrote:majskoko tak właśnie u niej byłam dzisiaj a Ty też?
Tak, od poczatku mnie prowadzi dr Łubik- jestem mega zadowolona i czuje sie bardzo zaopekowana😃💁🏼♀️35💁🏼36
Po operacji bariatrycznej SLEEVE
⬇️-30kilo
ANA2 1:1000
ANA3 - ok 🤷🏼♀️
06.2025 biochem 👼
08.2025 IUI
2.2026 lipiodol
TSH po lipiodolu 3,57
Euthyrox 25 1x1
💁🏼- wszystkie badania ok -
Metis wrote:Ja wróciłam właśnie z monitoringu owulacji. Jestem 16dc, usg potwierdziło że owulacja była, z prawego jajnika, jest ciałko żółte i bardzo ładne, grube, trójlinijne endometrium - 13mm, to chyba serio dobry wynik.
Ale progesteron zdecydowanie za niski, 1,10ng/ml, dostałam Utrogestan (progesteron) dopochwowo 2 x 1 kapsułka dziennie.
Od razu mam ochotę szukać wątków, w których u innych dziewczyn progesteron był tym jednym jedynym brakującym elementem układanki 🥹 ale nie chcę się nakręcać bo brajan to mi zeświruje. Teraz to zupełnie nie będę wiedzieć czy to wczesny objaw ciąży czy progesteron 😅
A w którym dc miałaś owulacje?
Endo piękne 💪🏼👩❤️👨 29l.
Starania od 09.2024
07.2026 poronienie 💔 10tc



