Forum Starając się - ogólne Kraków dr T.Milewicz niepłodność
Odpowiedz

Kraków dr T.Milewicz niepłodność

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • Kindziulek87 Znajoma
    Postów: 29 1

    Wysłany: 30 stycznia 2017, 19:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Był ktoś na wizycie I może coś powiedzieć? Ja byłam i skierował mnie do szpitala na 3 dniowe badania. udało się komuś zajść w ciążę po wizytach u niego?

  • Selina Autorytet
    Postów: 8941 3428

    Wysłany: 31 stycznia 2017, 01:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Kindziulek w jednym z wątków przewinęła się dziewczyna, która do niego chodzi. Niestety nie pamiętam w którym :/ On leczy w którejś z klinik prawda?

  • Kindziulek87 Znajoma
    Postów: 29 1

    Wysłany: 31 stycznia 2017, 07:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak leczy w Szpitalu Uniwersyteckim w Ork ale ja byłam prywatnie. Ktoś może mi więcej powiedzieć o leczeniu u niego?

  • Selina Autorytet
    Postów: 8941 3428

    Wysłany: 31 stycznia 2017, 12:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dobrze w sumie, że o nim piszesz. Szukałam w Krk dobrego gin-endokrynologa (mam wysoką prolaktynę). Jednak przyznam, że czytając opinie na znanylekarz (ma oczywiście mnóstwo pozytywnych), to wiele klientek skarży się, że jest specyficzny i bywa niemiły :/ To mnie trochę zniechęca. Odczułaś coś takiego może na wizycie u niego?
    Chodzisz do niego do Parens?

  • jova Przyjaciółka
    Postów: 70 49

    Wysłany: 31 stycznia 2017, 14:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie
    Dzięki Docentowi, po trzech poronieniach, mam obecnie zdrowego, ślicznego synka. To co przewija się w komentarzach na znanym lekarzu odnośnie usposobienia, kolejek i zmęczeniu- to prawda. Ale jeśli chodzi o skuteczność leczenia, kompetencję, wiedzę, to zdecydowanie mogę polecić. Trzeba się uzbroić w cierpliwość i nie nastawiać na uprzejme pogaduchy, tylko na rzeczowe załatwienie sprawy, przedstawienie wynikow badań i plan działania. To nie jest lekarz który ma czas na gadanie o pogodzie- w poczekalni czekają kolejne osoby, a opóźnienia wizyt są często (ale wystarczy wcześniej zadzownić na rejestrację i dowiedziec się jakie jest opóźnienie, i przyjść później). Ale wizyty u niego są dokładne. Mi zdarzało się siedzieć w gabieniecie 45 minut, a czasem tylko 5 min (np podczas monitoringu cyklu)
    Jego wiedza, doświadczenie i determinacja żeby doprowadzić ciążę do szczęśliwego zakończenia, wynagradziły mi wszelkie niedogodności związane z wizytami. Z każdym pytaniem można zadzwonić. Jest to lekarz z powołania i godny zaufania.
    W razie jakiś konkretnych pytań w których mogę pomóc- kontakt przez priv.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 stycznia 2017, 14:01

    Aniołki [*] [*] [*] Mutacja genu MTHFR
    Szczęśliwa Mamusia 2016 i 2018

  • Selina Autorytet
    Postów: 8941 3428

    Wysłany: 31 stycznia 2017, 15:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jova zebym mogla napisac do Ciebie musisz przyjac zaproszenie do przyjaciolek, wyslalam Ci :)

  • Kindziulek87 Znajoma
    Postów: 29 1

    Wysłany: 31 stycznia 2017, 19:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja byłam prywatnie na ul. Sadowej. Poszłam do niego ponieważ ponad 1,5 roku nie zachodzę w ciążę i mam plamienia przed okresem. Byłam już u dwoch w mojej miejscowosci ale żaden mi nie pomógł. Dr. Milewicz jest specyficzny ale czytałam że dobry. Na pierwszej wizycie dał skierowanie do szpitala tak mam chyba ok. 30 badań. Oprócz tego mam zrobic priwatnie AMR i FSH i mój mąż seminogram i test hba. Toszkę to bedzie kosztować. Powiedział ze bez badań nic nie wie. A do szpitala mam dopiero za 3,5 miesiaca....

  • Selina Autorytet
    Postów: 8941 3428

    Wysłany: 31 stycznia 2017, 21:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jova napisałam Ci wiadomość :)

    Kindziulek ja się dałam namówić na razie na wizytę u dr Lachowicza (za niecałe 2tyg). On praktykuje raczej naturalne metody poczęcia (w sensie nie robi in vitro itd.), ale nie jest przez to mniejszym specjalistą od innych ginekologów. Również przepisuje leczenie jeśli trzeba na regulację hormonów, robi zabiegi itd, tylko stara się poznać FAKTYCZNĄ przyczynę niepowodzeń patrząc na wszystkie aspekty życia i zdrowia, nie tylko te ginekologiczne. Powiem szczerze na kimś takim mi zależało, bo do tej pory każdy lekarz bagatelizował wszystko co mówiłam o moich różnych dolegliwościach zdrowotnych, o braku śluzu płodnego itd
    Jak coś mogę napisać za jakiś czas jak było na 1szej wizycie :) Wybieram się do niego już z plikiem wyników ;)

  • Kindziulek87 Znajoma
    Postów: 29 1

    Wysłany: 1 lutego 2017, 06:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina napisz, a gdzie on przyjmuje. Jakie robiłaś wyniki?

  • Selina Autorytet
    Postów: 8941 3428

    Wysłany: 1 lutego 2017, 09:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    On ma gabinet w Krk na ul.Świtezianki (okol.Alei Pokoju), mozna go wygooglowac :)
    Ja mialam juz robione prolaktyne (2razy w przeciagu kilku mies.), progesteron, AMH czyli rezerwa jajnikowa, ca-125 i TSH.
    Wszystko mam ok oprocz prolaktyny. Musze jeszcze zrobic estrogen i testosteron i za pare dni posiew i wymaz na chlamydie, mycoplasma i ureoplasma. Takie mialam zalecenia jeszcze od poprzednidgo lekarza. Jak dzwonilam umawiac sie do tego doktora, to pytal mnie przez tel.czy mialam robione jakies badania, wiec pewnie tez wolalby w cos juz spojrzec od razu

  • Kindziulek87 Znajoma
    Postów: 29 1

    Wysłany: 1 lutego 2017, 18:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Solina a ile się już starasz? A badanie nasienia ok bo mój to ma zrobić?

  • Selina Autorytet
    Postów: 8941 3428

    Wysłany: 1 lutego 2017, 22:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kindziulek nie długo, bo pół roku, ale od 2 lat mam podejrzenie endometriozy. Dlatego zaczęłam się szybko diagnozować no i wyszła prolaktyna za wysoka do tego.
    Badanie nasienia niestety nie ok :/ Tylko kilkanaście % plemników w ruchu postępowym, reszta powolna :( Mąż zażywa salfazin i macę, jak ją skończy kupujemy jeszcze l-karnitynę

  • Kindziulek87 Znajoma
    Postów: 29 1

    Wysłany: 12 marca 2017, 14:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ktoś jeszcze był i może coś powiedzieć ?

  • facebook Koleżanka
    Postów: 137 17

    Wysłany: 23 lipca, 09:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kindziulek87 wrote:
    Ktoś jeszcze był i może coś powiedzieć ?
    Ja chodzę od maja 21. Zlecił od razu droznosc jajowodow. Teraz przyjmuje lamette.

    * 06-09/20 stymulacja clo+ duphaston
    * 10/20 poronienie w 6tc
    * V leiden, mthfr c677T,mthfr a1298C, pai-1
    * droznosc 12/20, 05/21
    *Kir bx (brak -2ds3,2ds4norm,3ds1)
    *01-04/21 - clo + duphaston
    * 07- ... - lametta

    -letrox-bicaps b complex--magnella magnez-polocard-dostinex-
  • Limosa Autorytet
    Postów: 756 281

    Wysłany: 23 lipca, 10:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dołożę swoje trzy grosze z zupełnie innego bieguna.
    Wybłagałam u rodzinnego skierowanie do poradni ginekologiczno-endokrynologicznej, bo odkąd pamiętałam miałam długie cykle (ok. 35 dni, czasami nawet ponad 50), do tego przedłużające się miesiączki, plamienia po okresie. Myślałam, że złapałam pana Boga za nogi gdy się dowiedziałam, że pójdę do dra M, koleżanka bardzo mi go polecała (teraz źle go wspomina). Na pierwszej wizycie nie było dra M, inny lekarz zlecił mi pobyt w szpitalu w celu wykonania pakietu badań.
    Badania zrobiłam (zapisano mnie na dowolny dzień cyklu, jak się okazało po paru latach, badania robiłam w owulację, a na ich podstawie wmówiono mi pcos - nawet inna lekarka z tego szpitala podważyła prawidłowość diagnozy). Na podstawie wyników dr M kazał brać Bromergon oraz luteinę od 17-25 dc. Dopiero tu na forum, po dwóch latach, dowiedziałam się, że progesteron przyjmuje się po owulacji, bo stosowanie przed owulację hamuje. Ja od kilku lat miałam owulację w 18 dc... Lekarz ani raz nie zrobil USG by zerknąć czy mam pęcherzyki, nic. Wizyta wyglądała tak, że lekarz oglądał kontrolne badania prolaktyny, czasem progesteronu i dawał receptę. Raz gdy dał receptę tylko na Bromergon zapytałam czy luteiny nie mam już brać: jak pani chce to może pani brać ... Dla mnie to było czerwone światło i wtedy zmieniłam lekarza, poszłam prywatnie do kliniki. Zmarnowałam dwa cenne lata, a w moim wieku to bardzo kluczowe (trafiłam tam koło 34-35 r.ż.). Dodam, że nawet Amh mi nie zrobiono. W klinice niepłodności lekarka od razu mówi, że badania przecież w piku owulacyjnym robione i ona żadnego pcos nie widzi, potwierdziłam, bo na badaniach byłam w 18 dc...
    Co do usposobienia lekarza - koleżanka chodziła prywatnie i zwykle bała się, czy tym razem się na nią wydrze. Notorycznie zawieszał się, a to, że przychodziłam przed 8 a byłam przyjęta koło 15 było normą (koleżanka prywatnie wchodziła czasem o północy).
    Niestety ja nie mogę powiedzieć wiele dobrego na temat tego pana.

  • facebook Koleżanka
    Postów: 137 17

    Wysłany: 23 lipca, 10:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Limosa wrote:
    Ja dołożę swoje trzy grosze z zupełnie innego bieguna.
    Wybłagałam u rodzinnego skierowanie do poradni ginekologiczno-endokrynologicznej, bo odkąd pamiętałam miałam długie cykle (ok. 35 dni, czasami nawet ponad 50), do tego przedłużające się miesiączki, plamienia po okresie. Myślałam, że złapałam pana Boga za nogi gdy się dowiedziałam, że pójdę do dra M, koleżanka bardzo mi go polecała (teraz źle go wspomina). Na pierwszej wizycie nie było dra M, inny lekarz zlecił mi pobyt w szpitalu w celu wykonania pakietu badań.
    Badania zrobiłam (zapisano mnie na dowolny dzień cyklu, jak się okazało po paru latach, badania robiłam w owulację, a na ich podstawie wmówiono mi pcos - nawet inna lekarka z tego szpitala podważyła prawidłowość diagnozy). Na podstawie wyników dr M kazał brać Bromergon oraz luteinę od 17-25 dc. Dopiero tu na forum, po dwóch latach, dowiedziałam się, że progesteron przyjmuje się po owulacji, bo stosowanie przed owulację hamuje. Ja od kilku lat miałam owulację w 18 dc... Lekarz ani raz nie zrobil USG by zerknąć czy mam pęcherzyki, nic. Wizyta wyglądała tak, że lekarz oglądał kontrolne badania prolaktyny, czasem progesteronu i dawał receptę. Raz gdy dał receptę tylko na Bromergon zapytałam czy luteiny nie mam już brać: jak pani chce to może pani brać ... Dla mnie to było czerwone światło i wtedy zmieniłam lekarza, poszłam prywatnie do kliniki. Zmarnowałam dwa cenne lata, a w moim wieku to bardzo kluczowe (trafiłam tam koło 34-35 r.ż.). Dodam, że nawet Amh mi nie zrobiono. W klinice niepłodności lekarka od razu mówi, że badania przecież w piku owulacyjnym robione i ona żadnego pcos nie widzi, potwierdziłam, bo na badaniach byłam w 18 dc...
    Co do usposobienia lekarza - koleżanka chodziła prywatnie i zwykle bała się, czy tym razem się na nią wydrze. Notorycznie zawieszał się, a to, że przychodziłam przed 8 a byłam przyjęta koło 15 było normą (koleżanka prywatnie wchodziła czasem o północy).
    Niestety ja nie mogę powiedzieć wiele dobrego na temat tego pana.

    Zaskoczyłaś mnie.. ja w tym cyklu chodziłam do niego co drugi dzień na monitoring. Wykonywał normalnie usg notował w karcie, wypisal zastrzyk ovitrelle.
    Ciężko powiedzieć dlaczego kazał brać Ci luteinę od 17 dc. Skoro bierze się ją po potwierdzonej owulacji na monitoringu. Bromergon na obniżenie prolaktyny ok.
    Prawda jest ze lekarz przyjmuje nieraz do późnych godzin nocnych.- prywatnie, ale ilość pacjentek które są do niego umówione tylko potwierdza skuteczność lekarza.

    * 06-09/20 stymulacja clo+ duphaston
    * 10/20 poronienie w 6tc
    * V leiden, mthfr c677T,mthfr a1298C, pai-1
    * droznosc 12/20, 05/21
    *Kir bx (brak -2ds3,2ds4norm,3ds1)
    *01-04/21 - clo + duphaston
    * 07- ... - lametta

    -letrox-bicaps b complex--magnella magnez-polocard-dostinex-
  • Limosa Autorytet
    Postów: 756 281

    Wysłany: 23 lipca, 10:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    facebook wrote:
    Zaskoczyłaś mnie.. ja w tym cyklu chodziłam do niego co drugi dzień na monitoring. Wykonywał normalnie usg notował w karcie, wypisal zastrzyk ovitrelle.
    Ciężko powiedzieć dlaczego kazał brać Ci luteinę od 17 dc. Skoro bierze się ją po potwierdzonej owulacji na monitoringu. Bromergon na obniżenie prolaktyny ok.
    Prawda jest ze lekarz przyjmuje nieraz do późnych godzin nocnych.- prywatnie, ale ilość pacjentek które są do niego umówione tylko potwierdza skuteczność lekarza.
    Może jak chodzi się prywatnie i każde USG w ramach monitoringu płatne to inaczej podchodzi, na NFZ nie miałam ani razu oprócz jednego gdy byłam na panelu badań - tak ekspresowego USG (docelowo w środku aparat nie był nawet minutę, potwierdzono to co miałam w podejrzeniu, podczas gdy przez lata u różnych lekarzy obraz jajników pęcherzykowatych miałam raz, bodajże w 2012 roku).
    Koleżanka z kolei ma endometriozę. Nie wiedziała, poszła na laparoskopię z polecenia dra M. Podobno podczas laparoskopii "usunęli tyle [chyba ognisk, nie jestem w temacie] ile się dało" - po wizycie w specjalistycznej klinice we Wro powiedziała, że na Kopernika tylko jej to bardziej rozsiali.
    Wiem, że ma ogrom pacjentek, ale ja mam poczucie straconego czasu, którego nikt mi nie wróci. W wieku 37 lat rozpoczęłam porządną diagnostykę i działania, może zdążę zajść w ciążę do 40-tki... A mogłabym już być w ciąży lub być mamą, gdyby tylko komuś się chciało...

  • facebook Koleżanka
    Postów: 137 17

    Wysłany: 23 lipca, 11:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja chodzę prywatnie :)

    * 06-09/20 stymulacja clo+ duphaston
    * 10/20 poronienie w 6tc
    * V leiden, mthfr c677T,mthfr a1298C, pai-1
    * droznosc 12/20, 05/21
    *Kir bx (brak -2ds3,2ds4norm,3ds1)
    *01-04/21 - clo + duphaston
    * 07- ... - lametta

    -letrox-bicaps b complex--magnella magnez-polocard-dostinex-
  • Limosa Autorytet
    Postów: 756 281

    Wysłany: 23 lipca, 11:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    facebook wrote:
    Ja chodzę prywatnie :)
    No to zapewne tu jest odpowiedź...

Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

5 rzeczy, które wesprą Twoje starania o dziecko!

Rozpoczynacie starania o dziecko. Wykonujesz kolejne testy ciążowe i… nic. Zastanawiasz się, dlaczego to tyle trwa, skoro „wszyscy” wokół informują o tym, że spodziewają się dziecka. Tak naprawdę wiele starań kończy się sukcesem dopiero po pewnym czasie, a niepłodność dotyczy już blisko 15-20% par. Sprawdź, co możesz zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na szczęśliwe poczęcie.

CZYTAJ WIĘCEJ

Problemy z zajściem w ciążę - 13 niepokojących objawów

Czy problemy z zajściem w ciążę można przewidzieć? Przeczytaj listę 13 potencjalnych symptomów, którym powinnaś się bliżej przyjrzeć. Nieregularme miesiączki, obfite miesiączki, niskie libido czy utrata włosów - nie ignoruj tych i innych symptomów mogących świadczyć o zaburzeniach hormonalnych czy innych schorzeniach powodujących problemy z zajściem w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół Policystycznych Jajników (PCOS) – dieta dla płodności

Zespół policystycznych jajników (PCOS, Policystyczne Jajniki) to jedno z najczęściej występujących zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Dotyczy 5-10% kobiet w wieku rozrodczym i jest najczęstszą przyczyną zaburzeń owulacji i problemów z zajściem w ciążę. Przeczytaj jakie są objawy PCOS, jak wpływa ono na starania o dziecko oraz w jaki sposób możesz pomóc sobie dietą.   

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego