Forum Starając się - ogólne Mięśniaki macicy, a starania
Odpowiedz

Mięśniaki macicy, a starania

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
    1 2
Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 czerwca 2014, 15:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    moim zdaniem wszystko zależy od wielu czynników: wielkości mięśniaka, jego rodzaju, położenia, tempa wzrostu... mięśniaki ocenia się całościowo i podejmuje decyzję - ciąć czy jeszcze czekać
    trudno więc porównać sytuację jednej kobiety do drugiej

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 czerwca 2014, 15:23

  • MyszaGenia Znajoma
    Postów: 29 6

    Wysłany: 25 czerwca 2014, 21:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, dzięki za zainteresowanie moją historią...
    Jestem z Lublina, jak dotąd bezskutecznie chodzę od lekarza do lekarza i pytam co z tym mięśniakiem. Ostatnio byłam w Provivo u Pani doktor i nie wydała konkretnej diagnozy co do typu mięśniaka. Obejrzała go na USG i w zależności od umiejscowienia aparatu USG wewnątrz i przesuwania go kilkakrotnie w różne strony, nie mogła jednoznacznie stwierdzić czy modeluje jamę macicy. Zaleciła podanie jakiegoś kontrastu do macicy lub wykonanie rezonansu celem upewnienia się co do modelowania i przy okazji stwierdzenie jak jest ukrwiony. Podsumowała wizytę, mówiąc, że nie ruszałaby go ponieważ jest on przytulony do jamy i wszelkiego typu zabiegi jego usunięcia (np. laparo) mogą spowodować przerwanie macicy... Odradziła absolutnie laparotomię. A propos umiejscowienia, niestety leży na tylnej ścianie macicy i przy ujściu jednego z jajowodów, tego od nieczynnego jajnika...

    Libra, jeśli możesz to podaj mi namiary na Profesora, który wykonywał zabieg u Ciebie. Chciałabym rozwiązać problem z mięśniakiem i zaufać w końcu jakiemuś medycznemu autorytetowi... Laparotomia mnie przeraża, to krojenie i w ogóle. Ale dla ciąży człowiek jest się w stanie poświęcić, tylko chciałabym wiedzieć czy akurat jest potrzebne takie poświęcenie. Zdaję sobie też sprawę, że mięśniak może wcale nie stanowić przeszkody w zajściu...

    Jeśli chodzi o moją owulację to miałam kilkukrotny monitoring cyklu. Jeden z moich jajników jest policystyczny i tylko drugi produkuje pęcherzyki. Na USG stwierdzany był pęcherzyk wielkości 17 mm (największy), póżniej płyn po nim i ciałko żółte po owu. Ale teraz tak się zastanawiam, czy ten pęcherzyk nie był za mały? Może też jest problem z dojrzewaniem pęcherzyka?
    Nie miałam jeszcze stumulacji cyklu i nie brałam żadnych wspomagaczy (typu metformina) na mój jajnik z pco. Może trzeba go rozruszać i podkręcić cykle?

    Myślicie, że w moim przypadku warto spróbować inseminację? Mąż niestety nie ma najlepszych parametrów swoich chłopaków, jest lekko poniżej normy ale w czymś jest jednak problem.

    Czekam jeszcze na badanie HSG, może coś wyjdzie jeszcze z jajowodami...
    Nastawiam się psychicznie na invitro, jest to wielka szansa ale niestety też ostateczność.

    Piszę pewnie chaotycznie ale to odzwierciedla mętlik w mojej głowie... Staram się nie nakręcać ale też nie chciałabym tracić czasu, wiedząc że tyle rzeczy jest nie tak. Musiałam się przed Wami wygadać bo tak naprawdę to nie mam komu, nie chcę na razie nikogo z moich bliskich tym zamartwiać...

    Dzięki za wsparcie!

    inessa, Libra lubią tę wiadomość

    Wierzę, że się uda...:)
  • inessa Autorytet
    Postów: 6593 18661

    Wysłany: 25 czerwca 2014, 22:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MyszaGenia mysle,ze na poczatek powinnaś udac sie do konkretnego lekarza aby w koncu powiedział Ci co z miesniakiem bo tak szczerze jest to troche zabawa w kotka i myszke wiem co mówie bo ja tak miałam. W koncu trafiłam do konkretnego lekarza i mimo,ze mieśniak był bardzo duży już pod koniec to zrobiono mi histeroskopie bo lekarz powiedział,ze inaczej nie zrobi mi zabiegu bo wie,ze chcemy starac sie o dziecko. A ja miałam miesniaka który zasłaniał ujscia do jajowodów oraz wejscie do macicy a podczas zabiegu okazło sie,z epod nim jest jeszcze miesniak ginekolodzy co robili mi zbaieg powiedzieli,ze miałam natruralną antykoncepcje.
    A przy histeroskopii wykonuje sie czesto HSG wiec moze akurat Tobie sie uda.
    Dopiero potem jak zaczniecie starania na nowo zobaczysz czy coś bedzie potrzeba wiecej Wam pomóc. to moja propozycja moze kobietki mają inną :)
    A jeszcze w tym czasie gdy Ty załatwiasz swoje problemy dokarmiaj meza witaminkami aby wzmocnic jego plemniczki akurat na działąnia bedzie jak sie patrzy :)
    Wspieram <3

    Mama 12 aniołkow i kilka c.biochemicznych oraz Cudu na ziemi synka -IUGR ( ur.w 36 tc -20.06.2016r-wazyl 2040 g) starania od 2012 r. Mam 44/45lat!
    2 Cud-Córka urodzila sie 12.01.2018r.(39 tc i 6 dz. waga 2700 hipotrofia)
  • An Przyjaciółka
    Postów: 95 48

    Wysłany: 25 czerwca 2014, 22:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myślę podobnie jak Inessa - dobry lekarz to po pierwsze.
    MyszaGenia - co do przerwania ciągłości macicy w czasie zabiegu to nie ma to znaczenia (przy laparoskopii czy laparotomii) bo po prostu się macicę zszywa jak podczas cięcia cesarskiego. Gorzej jest z histeroskopią. Jeśli Twój mięśniak jest duży, daje objawy (ucisk na dolny odcinek przewodu pokarmowego, pęcherz moczowy, zwiększone krwawienie, ból, czy niemożność zajścia w ciąże itp) czy szybko rośnie to wg mnie trzeba go usunąć i nie czekać. Roczne starania już mówią, że jest jakiś problem. Może to ten problem.
    W czasie laparoskopii można też zerknąć na jajniki i zobaczyć jak się pęcherzyki mają i czy Twoje pcos jest zaawansowane. Ile masz lat? Bo od tego jest też uzależnione czekanie.

    2014 - 2x biochem, laparoskopia- mięśniak, endo
    2015 - poronienie 10tc. ANA
    2016 - laparoskopia - c.pozamaciczna - usunięcie jajowodu
    Być człowiekiem znaczy: każdego dnia starać się być lepszym. F. Dessauer
    fdd2a35a67.png
  • MyszaGenia Znajoma
    Postów: 29 6

    Wysłany: 25 czerwca 2014, 23:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Skończyłam parę dni temu 29 lat, a M. ma 31. Jeśli chodzi o jego wyniki to też właśnie diagnozujemy... Po 4 miesiącach brania witaminek i garści innych suplementów badania poprawiły się sporo w przypadku liczby (chociaż to było w normie) i tylko o 1% morfologii prawidłowych - teraz ma 3% (norma 4%), żywotność pozostała pod kreską. Bakterii zero, robimy teraz badania hormonalne i USG, które zalecił androlog, dalej szprycuję M. witaminami. Jeśli powyższe badania wyjdą w porządku to niestety wg andro nie istnieje już żadna możliwość poprawy żołnierzyków i trzeba podchodzić do inseminacji.

    Podoba mi się pomysł z tą histeroskopią i jednoczesnej możliwości oceny drożności jajowodów tą metodą, 2 w 1. Być może obraz histeroskopii odpowie na pytanie - czy mięśniak modeluje endo i zostanie podjęta diagnoza co do ewentualnego rodzaju zabiegu.

    Więc trzeba wziąć się w garść i zacząć szukać specjalistę:)
    Ściskam Was i wierzę mocno, że uda się nam wszystkim!

    PS. Libra, czekam na namiary od Ciebie:)


    Wierzę, że się uda...:)
  • inessa Autorytet
    Postów: 6593 18661

    Wysłany: 25 czerwca 2014, 23:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miałam miesniaka wlasnie usuwanego histeroskopowo mimo,ze modelował macice no ale ze wzgledu na wiek i starania o pierwsze dziecko abym nie musiała długo czekać zabieg zrobili mi genialnie mimo problemów ( ja mam problemy z krwią).
    Po zabiegu zmieniły mi sie cykle na regularne jak z przed kilku lat oraz normalne @ czyli ok 3-4 dni a nie np 10 i cały czas "powódź"
    w drugim cyklu po zabiegu zaszłam wciaże coprawda poroniłam ( ja mam problemy jeszcze inne zdrowotne i przez to jest problem z donoszeniem ciaży) ale widać,ze warto usunac miesniaka :)

    Mama 12 aniołkow i kilka c.biochemicznych oraz Cudu na ziemi synka -IUGR ( ur.w 36 tc -20.06.2016r-wazyl 2040 g) starania od 2012 r. Mam 44/45lat!
    2 Cud-Córka urodzila sie 12.01.2018r.(39 tc i 6 dz. waga 2700 hipotrofia)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 czerwca 2014, 07:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysza, ja miałam operacje robioną w Łodzi. Jak chcesz, to na priv mogę podać namiary na profesora. Z tego co wiem, to jest on świetnym operatorem laparoskopu. Nie wiem jak to jest u niego z wykonywaniem innych typów operacji. Jedno wiem, ja nie czekałam długo na laparoskopię podczas której także za jednym razem wykonano mi HSG

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 czerwca 2014, 07:29

  • MyszaGenia Znajoma
    Postów: 29 6

    Wysłany: 26 czerwca 2014, 16:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Libra, poproszę na priv namiary na Profesora i jeśli możesz to orientacyjny koszt wizyty:) Umówię się na konsultację i dam Wam znać co w przypadku mojego mięśniaka poradził. Biorę też pod uwagę Wawę, ale spróbuję najpierw w Łodzi:)
    Ale wiecie co, ja praktycznie nie mam żadnych dolegliwości z powodu mięśniaka... @ mam takie same od 15 lat, czyli mega bolące i dosyć obfite, cykle regularne i żadnych dolegliwości bólowych, krwawień itp. Pewnie nie musi powodować widocznych objawów ale mieć wpływ na zajście lub samą ciążę...

    Wierzę, że się uda...:)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 czerwca 2014, 19:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysza, wysłałam Ci zaproszenie... przyjmij to wszystko Ci napiszę na priv
    Ja też nie miałam żadnych objawów przy mięśniaku... nie miałam obfitych miesiączek, bolących miesiączek, plamień czy innych. nic normalnie nic nie zapowiadało tego dziada... więc byłam w niezłym szoku jak mi lekarz oznajmił, że mam guza

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 czerwca 2014, 19:27

  • MyszaGenia Znajoma
    Postów: 29 6

    Wysłany: 26 czerwca 2014, 20:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Libra, dzięki za zaproszenie...
    Przeskoczę z terapii operacyjnej mięśniaków na leczenie farmakologiczne.
    Czy któraś z Was miała do czynienia z lekiem Esmya?
    Dosyć droga, 3 - miesięczna kuracja (ok. 800 zł za opakowanie), obiecuje zmniejszenie mięśniaków średnio o 50%...
    Wiadomo, w praktyce różnie bywa, ale nadzieja jest. Minus to cena i zatrzymanie owu na czas kuracji. Nie wiadomo czy nie powoduje jakiś efektów ubocznych, które utrzymują się przez dłuższy czas.

    Dla zainteresowanych założyłam nowy wątek o Esmya tutaj:
    https://ovufriend.pl/forum/starajac-sie-ogolne/esmya-szansa-na-wyleczenie-miesniakow,3476.html

    Mam nadzieję, że pokonamy mięśniaki! Wymieniajmy się doświadczeniami:)

    Wierzę, że się uda...:)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 czerwca 2014, 21:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja tylko słyszałam, że podają go przy dużych mięśniakach w celu ich obkurczenia i usunięcia np. drogą laparoskopową... ja się zapytałam o to, ale lekarz powiedział, że w moim przypadku jest to bezcelowe... i więcej nie dopytywałam

    An lubi tę wiadomość

  • An Przyjaciółka
    Postów: 95 48

    Wysłany: 27 czerwca 2014, 13:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też się o te leki wypytywałam. Lekarze stwierdzili dokładnie to samo co napisała Libra do tego, powiedzieli, ze są to leki nowe i nie wiadomo jak się organizm później będzie zachowywał - łącznie z tym czy nie rozstroje sobie organizmu tak by nie zahamować owulacji na dłuuugo, czy nie będzie jeszcze większych problemów z zachodzeniem w ciąże.

    2014 - 2x biochem, laparoskopia- mięśniak, endo
    2015 - poronienie 10tc. ANA
    2016 - laparoskopia - c.pozamaciczna - usunięcie jajowodu
    Być człowiekiem znaczy: każdego dnia starać się być lepszym. F. Dessauer
    fdd2a35a67.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 grudnia 2016, 20:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam
    Temat już trochę przeleżały jednakże może znajdzie się jeszcze ktoś z podobnym do mnie problemem. Od niedawna wiadomo mi że mam mięśniaka wielkości około 3cm lekarz nie powiedział mi jaki jest jego rodzaj i gdzie jest osadzony, przedstawił to jedynie na odręcznym rysunku z czego sama nie wiem jak to odczytać. To co powiedział to jedynie to że mięśniak jest na tyle mały że nie trzeba go usuwać ale jednak może być to przeszkoda w niepowodzeniach więc już sama nie wiem co z tym robić. Mój gin jakoś się nie zbyt tym przejmuje a jedyne co zlecił to zrobienie posiewu nasienia a dla mnie monitoring owulacji. Nie wiem czy czasem kasy nie chce tylko wyciągnąć a o mięśniaku nic więcej mi nie chce powiedzieć. Dziewczyny jak jesteście to piszcie jeśli cokolwiek na ten temat wiecie bd wdzięczna za jakąkolwiek pomoc.

  • Jastin76 Autorytet
    Postów: 614 798

    Wysłany: 11 stycznia 2017, 09:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hey hey
    Moj Tez nie widział problemu w mięśniakach. ..miałam/mam dwa małe. Teraz w ciąży urosły jeden 33mm drugi 51mm ... poród przedwcześnie , sączenie wód ...nie wiadomo dlaczego, brak przyczyn. Czy ktoś miał podobny problem ???
    Idę po pierwszej @ do niego wiec zapytam go czy dalej nie widzi problemy w mięśniakach :-(
    Może jeszcze dziewczyny to zagladaja i dają choć odrobinę NADZIEI ....:-(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 stycznia 2017, 09:10

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 stycznia 2017, 19:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Jastin76 może lepiej zmienić lekarza skoro taki oschły. Czytałam sporo na ten temat i wiem że można je leczyć za pomocą leku Esmya który sporo kosztuje wiadomo ale też ostatnio słyszałam o nowej metodzie ambolizacja ale to też trzeba by było więcej poczytać, dowiedzieć się. Mój lekarz jak na razie nic nie zrobi, powiedział że mięśniak jest za mały na wycinanie bo musiałby pozbyć się macicy :( a na leczenie nie ma po co skoro nie daje żadnych objawów typu silne krwawienia czy ból itp. nie zbyt dużo dziewczyn tu zagląda z tego co wiem... też zastanawiam się nad zmianą lekarza. Co dwie głowy to nie jedna lepiej znać kilka opini na ten temat.

  • Agnessa Autorytet
    Postów: 275 147

    Wysłany: 17 grudnia 2017, 14:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, a jakie u was były objawy mięśniakow? Zostały wykryte podczas standardowego usg?

    8p3os65geldj0vib.png
1 2
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Suchość pochwy - najczęstsze przyczyny, objawy i leczenie

Suchość pochwy to wstydliwa dolegliwość, która dotyka wielu kobiet. Kiedy się pojawia? Jakie są najczęstsze przyczyny problemów z odpowiednim nawilżeniem pochwy? Czy suchość pochwy można leczyć? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego