Forum Starając się - ogólne Nowa w temacie ;) problemy juz przed TTC
Odpowiedz

Nowa w temacie ;) problemy juz przed TTC

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • Madhuri Przyjaciółka
    Postów: 70 41

    Wysłany: 17 października 2016, 10:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny :)

    Bardzo sie ciesze, ze znalazlam to forum w trudnym dla mnie momencie i moge tu wylac choc troche z moich zali, a moze nawet znalezc troche wsparcia w trudnym dla mnie czasie. Zacznijmy moja historie od poczatku...

    Wyszlam za maz w 2011 roku, ale dopiero w polowie 2016 zdecydowalismy z mezem, ze to jest wlasciwy czas na dziecko. Ja mam 25 lat, maz 27 i sytucja sprzyja, zeby w koncu po 5 latach malzenstwa pojawil sie owoc naszej milosci :) w czerwcu zeszlam z tabletki anty, bo przestala mi pomagac na moj tradzik i przeokropne bole okresowe, na ktore zostala mi przepisana, gdy mialam 17 lat. Starania chcielismy zaczac od razu, ale lekarz rodzinny zapisal mi trzymiesieczna kuracje Tetralysalem, zeby wyleczyc tradzik zaskornikowy, ktory nasilil sie jakos w lutym tego roku. Bylam tym zalamana, bo nie chcialam odkladac naszych dzidziusiowych planow na pozniej, czyli az do listopada. Tym bardziej, ze w 2013 roku, dokladnie 3 lata temu, mialam mala operacje na pepek. Mialam tam zgrubienie, ktore bylo wrazliwa na dotyk i lekarz zadecydowal o usunieciu go. Ku mojemu zaskoczeniu, analiza wycinka wykazala, ze w tym nietypowym miejscu mialam endometrioze! Bardzo sie tym przejelam, ale lekarz ginekolog uspokoil mnie, ze usg nie wskazuja niczego niepokojacego i moglo to byc jedyne ognisko mojej choroby. Od tamtej pory USG byly bezproblemowe i fizycznie tez czulam sie znakomicie. Bole okresowe nie doskwieraly mi w ogole i tradzik az do zeszlego roku tez utrzymywal mi sie w ryzach.

    Wracajac jednak to terazniejszosci, plany odlozenia ciazy byly mi bardzo nie po drodze, ale mimo wszystko podjelam kuracje przeciwtradzikowa. Ponad tydzien temu zakonczylam ja z dobrym efektem i lekarz rodzinny dal mi zielone swiatlo, zeby rozpoczac starania po odczekaniu biezacego cyklu. Bedac w Polsce na urlopie (na stale mieszkam w Irlandii, bylam u ginekologa, ktory na USG, ku mojemu horrorowi, zobaczyl, ze moje jajniki sa policystyczne... Nigdy wczesniej nie bylo tego widac na zadnym USG, a robilam je regularnie w Polsce u tego samego lekarza. Moje jajniki wygladaly wrecz jak gabka!!! Moj ginekolog nie przejal sie tym za bardzo i zalecil mi branie Ovarinu, ktory na pewno mi pomoze w zajsciu w ciaze. Z gabinetu wyszlam w wiesielczym nastroju i od tamtej pory przeszukuje internet, by znalezc jak najwiecej informacji i pocieszenia, ze policysytyczne jajniki to nie wyrok. Oprocz pecherzykow na jajnikach, nie mam zadnych innych objawow PCOS, miesiaczki sa rowniez dosc regularne od czasu odstawienia tabletek anty w czerwcu - mam je co 26-29 dni. W srode wybieram sie do mojego lekarza rodzinnego tu w Irlandii i zobacze, co mi zaleci...

    Od czasu wizyty u gina, mam wisielczy nastroj i strasznie sie martwie. Nie dosc, ze wczesniej sen z powiek spedzala mi endometrioza, to teraz jeszcze lekarz kompletnie zalamal mnie diagnoza policystycznych jajnikow... Dziewczyny, patrzac na to wszystko z boku, czy za bardzo to wszystko przezywam? Od wczoraj zaczelam mierzyc temperature ciala i sluz, ktory na chwile obecna jest bialy i ma kremowa konsystencje... Jesli macie jakies rady lub nawet swoje wlasne przezycia, ktore sa podobne do moich, chetnie ich wyslucham, bo naprawde nie wiem co myslec... :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 października 2016, 11:19

    PuUcp1.png
    [*] 9tc/11tc, 9 stycznia 2017
    [*] 6tc, 31 marca 2017
  • Madhuri Przyjaciółka
    Postów: 70 41

    Wysłany: 17 października 2016, 11:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze, pierwszy post sam mi sie ucial, ale juz go edytowalam! :)

    PuUcp1.png
    [*] 9tc/11tc, 9 stycznia 2017
    [*] 6tc, 31 marca 2017
  • Jaguś_7810 Autorytet
    Postów: 586 495

    Wysłany: 17 października 2016, 11:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam Cię serdecznie :) Jesteśmy w podobnym wieku, ja mam 24 i jestem 3 lata po ślubie. Również staramy się z mężem o bobasa... jak narazie bezskutecznie (13 miesiąc :( ) Mam nadzieję, że niedługo i ja i ty zobaczymy na teście dwie kreseczki! :*

    Powracając do twojej historii, muszę Ci powiedzieć, że ja również zmagam się z trądzikiem od kilku lat z tym, że u mnie w czasie dojrzewania występował on na czole i skroniach... Teraz od może 2-3 lat krostki pojawiają się na żuchwie :(( myślałam, że ma to coś wspólnego z tarczycą, ale lekarze zapewniają, że to nie od tego ... Teraz leczę się nie tabletkami tylko maście, spirytus itp... W zeszłym roku latem również leczyłam się tak jak ty TETRALISALEM czy jakoś tak i powiem Ci, że moja twarz wyglądała o 10000 razy gorzej niż przed kuracją :( Chyba ten lek nie podziałał na mnie, a tylko kasę wydałam...

    Kolejna rzecz, nie wiem czy Cię pocieszę , ale również mam podejrzenie PCO, n prawym jajniku :) Moje cykle były mega różne i owulacja tak samo ( o ile wg była ) Od 5 cykli biorę CLO, od 3 do 7 dnia cyklu i potem monitoring :) Za każdym razem lek działa, pęcherzyki są i ten dominujący również ( pęka sam ). Jednak dzidzi jak nie ma tak nie ma :((
    Choruje na niedoczynność tarczycy, jednak już od 5 lat także pod stałą endokrynologa jestem również i wyniki wyregulowałam:)
    W zeszły wtorek miałam HSG- jajowody drożne- naszczęście, jednak mam też macicę dwurożną i bardzoooo bardzoo boje się, że to może być przyczyna naszych niepowodzeń z ciążą :(
    Jednak jestem dobrej myśli, lekarz zapewniał, że nie z takimi wadami kobiety rodzą :) także myślę, że niedługo zostanie mi dane zostać mamą , czego sobie i Tobie również życzę :***
    A ty się nic nie martw i popytaj o stymulacje jakąś tabletkami na owulację :))) hm?

    Madhuri lubi tę wiadomość

    hchyyx8d1rhjy3jw.png

    13 c.s. szczęśliwy <3 !!
    Synuś czekamy na Ciebie :)
  • Lilah Autorytet
    Postów: 706 439

    Wysłany: 17 października 2016, 11:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Madhuri!

    Tak, moim zdaniem przezywasz za bardzo ;) i takie zamartwianie sie juz przed rozpoczeciem staran niczemu nie sluzy. Oczywiscie rozumiem ze martwia cie postawione przed Toba diagnozy, masz prawo, ale to nie jest w zadnym wypadku wyrok.
    Niestety nie moge sie odniesc do chorob o ktorych wspominasz, bo sama ich nie mam, ale mam w otoczeniu dziewczyne, ktora tez uslyszala od lekarza o PCOS i problemach z zajsciem, urodzila dwoje zdrowych dzieci, jedno po drugim, wtedy kiedy sobie zaplanowala ze chce je miec. Z kolei inna znajoma z hashimoto zaszla w ciaze w pierwszym cyklu staran, bobas tez ma sie dobrze.

    To sa takie przyklady w zyciu na to ze nie zawsze jakas diagnoza, choroba od razu oznaczac bedzie duze problemy.
    Poza tym samo to forum jest dowodem na to, ze ciaze pojawiaja sie tam, gdzie lekarze szans na to nie daja.

    Mysle, ze warto by bylo znalezc zaufanego lekarza, przedyskutowac z nim te wszystkie obawy i moze wymyslic jakis sensowny plan dzialania.
    Moze wystarczy narazie po prostu przez jakis czas sie starac, ewentualnie z jakas mala pomoca lekarza?
    Tak jak mowilam, slyszalam o tych chorobach, ale nie znam sie na tym za dobrze, wiec nie wiem, co w Waszym przypadku warto zrobic najpierw.


    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 października 2016, 12:03

    vanessa, Madhuri lubią tę wiadomość

    2021 - trzymaj sie mocno 🙏❤️
    2018 - corka 😍
  • Madhuri Przyjaciółka
    Postów: 70 41

    Wysłany: 17 października 2016, 13:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziekuje za Wasze wiadomosci Lilah i Jagusia! :)

    Ech, nie jest latwo sobie poradzic z tym stresem po diagnozie... Dzisiaj i tak juz jestem spokojniejsza. Tez mam dwie kolezanki z PCOS, jedna zaszla w dwie ciaze bezproblemowo - jedna ciaza byla niespodzianka, bo sie z mezem nie starali w ogole, a druga byla dokladnie tak jak sobie zaplanowala i to majac miesiaczki wystepujace co kilka miesiecy! :) Druga kolezanka ma tylko jeden jajnik, do tego policystyczny, i rowniez zaszla w ciaze w pierwszym cyklu staran, ale niestety skonczylo sie to poronieniem. Na koniec tego samego roku znowu zaszla w ciaze juz w drugim cyklu staran i urodzil jej sie zdrowy synek :) Wiec jest nadzieja! Dzieki Lilah! :*

    Jagusia, tradzik to moja zmora... Ze tez to cholerstwo sie nie moze odczepic raz na zawsze!!! Po Tetralysalu mam ogromna poprawe, uzywam teraz miejscowo Zinerytu i na chwile obecna jest ok, ale to dopiero drugi tydzien od zakonczenia kuracji. Szkoda, ze Tobie nie pomogl tak jak mi... Zycze Ci Jagusiu powodzenia ze staraniami, w koncu musi sie udac!!! :)

    Zamierzam monitorowac moja tempretature i sluz, zeby wiedziec w jakim momencie cyklu jestem i od 8 listopada zaczynamy dzialac! Zrobie tez badania hormonow tak na wszelki wypadek, choc w Irlandii na pewno sie odpowiednio dlugo naczekam na nie :/

    PuUcp1.png
    [*] 9tc/11tc, 9 stycznia 2017
    [*] 6tc, 31 marca 2017
  • Madhuri Przyjaciółka
    Postów: 70 41

    Wysłany: 17 października 2016, 13:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vanessa, dzieki za mile slowa! :)

    Wlasnie ja tez nie moge uwierzyc w te pomoje policystyczne jajniki... Bo nigdy przedtem mi nic nie wyszlo, a mialam usg caly czas na tym samym sprzecie od 2013 i z tym samym, doswiadczonym i zaufanym lekarzem. Ostatnia wizyte mialam w grudniu 2015 i USG nie wykazalo nic niepokojacego. Wtedy bylam co prawda na tabletce anty, ale nie sadze, ze policystyczne jajniki moga byc kompletnie uleczone na czas brania tabletki anty?

    Mam taki wlasnie plan, zeby zaczac starania w przyszlym miesiacu. Biore Ovarin, o ktorym przeczytalam wiele dobrych opinii, wiec a nuz, widelec sie uda. :)

    Vanessa, Twoj suwaczek podnosi mnie na duchu! Powodzenia i duzo zdrowka Wam zycze! :*

    PuUcp1.png
    [*] 9tc/11tc, 9 stycznia 2017
    [*] 6tc, 31 marca 2017
  • Milka1991 Autorytet
    Postów: 2720 3914

    Wysłany: 17 października 2016, 13:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 lipca 2018, 12:49

    zpbndf9htl70ulh2.png
    atdc3e5eyux9ywss.png
  • Madhuri Przyjaciółka
    Postów: 70 41

    Wysłany: 17 października 2016, 13:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gratuluje Milka!!! :) Ciesze sie, ze udalo sie i rosniecie zdrowo! :) Na pewno przeszlas swoje przez ten rok staran, ale na cale szczescie wszystko zakonczylo sie suckcesem i jestescie juz razem z Fasolka! :)

    Milka1991 lubi tę wiadomość

    PuUcp1.png
    [*] 9tc/11tc, 9 stycznia 2017
    [*] 6tc, 31 marca 2017
  • Jaguś_7810 Autorytet
    Postów: 586 495

    Wysłany: 17 października 2016, 13:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madhuri wrote:
    Dziekuje za Wasze wiadomosci Lilah i Jagusia! :)

    Ech, nie jest latwo sobie poradzic z tym stresem po diagnozie... Dzisiaj i tak juz jestem spokojniejsza. Tez mam dwie kolezanki z PCOS, jedna zaszla w dwie ciaze bezproblemowo - jedna ciaza byla niespodzianka, bo sie z mezem nie starali w ogole, a druga byla dokladnie tak jak sobie zaplanowala i to majac miesiaczki wystepujace co kilka miesiecy! :) Druga kolezanka ma tylko jeden jajnik, do tego policystyczny, i rowniez zaszla w ciaze w pierwszym cyklu staran, ale niestety skonczylo sie to poronieniem. Na koniec tego samego roku znowu zaszla w ciaze juz w drugim cyklu staran i urodzil jej sie zdrowy synek :) Wiec jest nadzieja! Dzieki Lilah! :*

    Jagusia, tradzik to moja zmora... Ze tez to cholerstwo sie nie moze odczepic raz na zawsze!!! Po Tetralysalu mam ogromna poprawe, uzywam teraz miejscowo Zinerytu i na chwile obecna jest ok, ale to dopiero drugi tydzien od zakonczenia kuracji. Szkoda, ze Tobie nie pomogl tak jak mi... Zycze Ci Jagusiu powodzenia ze staraniami, w koncu musi sie udac!!! :)

    Zamierzam monitorowac moja tempretature i sluz, zeby wiedziec w jakim momencie cyklu jestem i od 8 listopada zaczynamy dzialac! Zrobie tez badania hormonow tak na wszelki wypadek, choc w Irlandii na pewno sie odpowiednio dlugo naczekam na nie :/


    Ja też teraz używam Zineryt haahaha ;D podobne leczenie mamy :) i jest lepiej teraz zdecydowanie :)
    Ovarin biorę już 4-5 miesiąc jakoś tak :)
    Póki co .. czekamy za dwoma kreseczkami :**

    hchyyx8d1rhjy3jw.png

    13 c.s. szczęśliwy <3 !!
    Synuś czekamy na Ciebie :)
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Torbiel na jajniku - przyczyny, objawy i leczenie

Torbiel na jajniku od czasu do czasu pojawia się u większości kobiet. Są to cysty lub pęcherzyki, które zazwyczaj wypełnione są płynem i które najczęściej samoistnie znikają. Dowiedz się jakie są objawy torbieli i czy mogą być przeszkodą w zajściu w ciążę? Kiedy należy je leczyć i z jakimi chorobami mogą współwystępować. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego