Forum Starając się - ogólne Pacjentki dr Jerzak
Odpowiedz

Pacjentki dr Jerzak

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • njut Autorytet
    Postów: 4864 2358

    Wysłany: 25 lutego 2014, 10:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam wszystkie pacjentki dr Jerzak. Jak na razie wiem, że jest nas dwie ale mam nadzieję, że jeszcze ktoś się ujawni :)
    Zakładam nowy temat, bo... czasami wychodzi się z wizyty i jest taki mętlik w głowie, że mimo dokładnej rozpiski od dr pozostaje jeszcze wiele pytań.
    Poza tym miło byłoby usłyszeć na początku leczenia (ja jestem po dwóch wizytach i dziś rozpoczynam branie leków), że komuś się udało. Chciałabym poczytać takie wpisy :)
    A po trzecie może są dziewczyny, które właśnie zmieniają gin i zastanawiają się nad dr Jerzak.

    Kay lubi tę wiadomość

    STARANIA ZAKOŃCZONE BEZ SKUTKU
    3 poronienia naturalnych ciąż: 2011 5+6tc, 2013 7+1tc, 2019 8+2tc i 1CB po CT
    2 IVF > 11 zarodków > 2013 8A+8A, 8A+6B, 2015 8B, 2018 3BC, 2019 3BB, 3AB (CB, beta max 17,18), 2020 4AB, 8A... czeka 8A, ❄️
    A1298C hetero, PAI-1 4G/5G hetero, APA +, endometrioza II (zatoki), KIR AA, NK 21% > 17% > 15%, aktywność NK 58,9%, MLR 0% > szczepienia mężem > 0% mąż, 0% dawcy > 4 mc > 0% mąż, 33,6% dawcy > szczepienia pulowane > 91,2% mąż, 0% dawcy > 4cs CB, 5cs poronienie 8+2tc > 45,3% mąż, 55,5% dawcy > 7 mc > immunosupresja > cdn
    on: FDNA 22%, HLA-C C1
    moja historia leczenia
  • shiness Znajoma
    Postów: 18 0

    Wysłany: 25 lutego 2014, 12:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem, jestem. Ja też byłam na dwóch wizytach u dr i zaczęłam brać leki, które mi przepisała. Uczucia mieszane, jeśli chodzi o sposób prowadzenia konwersacji i samą wizytę, ale generalnie wróciłam zadowolona. Teraz czekam na efekty, choć szczerze mówiąc ton, jakim mówiła do mnime dr nie napawa mnie zbytnim optymizmem na naturalne poczęcie. Obym się myliła. Powiem tak, jak się uda w ogóle zaskoczyć, to dla mnie to już będzie Cud i będę to zawdzięczała właśnie dr Jerzak. Jak na razie na nowych lekach obserwuję co się będzie działo i tyle. Odsyłam do swojego pamiętnika, tam można szczegółowo poczytac o wizytach u dr Jerzak.

    https://ovufriend.pl/pamietnik/czy-niemozliwe-stanie-sie-mozliwe,558.html wizyta 12 grudnia
    https://ovufriend.pl/pamietnik/czy-niemozliwe-stanie-sie-mozliwe,558,2.html wizyta 6 lutego

    Nadzieja umiera ostatnia ....
  • njut Autorytet
    Postów: 4864 2358

    Wysłany: 26 lutego 2014, 17:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mnie Jerzak dała nadzieję, którą straciłam po nieudanych inseminacjacjach, IVF, poronieniach. Podoba mi się jako lekarz. Mam wrażenie, że dobrze na siebie trafiłyśmy. Udaje nam się nawet porozmawiać ;) Oczywiście boję się rozczarowania, bo traktuję ją jako lekarza ostatniego ratunku. Tym bardziej, że ja nadzieję na ciążę dostałam tylko coś kazało mi wrócić od drzwi i zapytać: po jakim czasie mam się pojawić jeśli ciąży nie będzie...

    Kay lubi tę wiadomość

    STARANIA ZAKOŃCZONE BEZ SKUTKU
    3 poronienia naturalnych ciąż: 2011 5+6tc, 2013 7+1tc, 2019 8+2tc i 1CB po CT
    2 IVF > 11 zarodków > 2013 8A+8A, 8A+6B, 2015 8B, 2018 3BC, 2019 3BB, 3AB (CB, beta max 17,18), 2020 4AB, 8A... czeka 8A, ❄️
    A1298C hetero, PAI-1 4G/5G hetero, APA +, endometrioza II (zatoki), KIR AA, NK 21% > 17% > 15%, aktywność NK 58,9%, MLR 0% > szczepienia mężem > 0% mąż, 0% dawcy > 4 mc > 0% mąż, 33,6% dawcy > szczepienia pulowane > 91,2% mąż, 0% dawcy > 4cs CB, 5cs poronienie 8+2tc > 45,3% mąż, 55,5% dawcy > 7 mc > immunosupresja > cdn
    on: FDNA 22%, HLA-C C1
    moja historia leczenia
  • shiness Znajoma
    Postów: 18 0

    Wysłany: 28 lutego 2014, 16:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzia, no coś Ty ? Co to za pytanie ? Będzie ciąża, zobaczysz. Tyle badań, leków, poświęcenia, w końcu musi to wszystko zostać wynagrodzone, zobaczysz. Ja w to wierzę. Gdyby było inaczej, w tym wieku, w którym jestem, dawno bym odpuściła. Dajmy sobie jeszcze tę szansę. Buziaki wielkie :)

    Nadzieja umiera ostatnia ....
  • Kay Nowa
    Postów: 3 3

    Wysłany: 3 marca 2016, 20:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam, tez jestem pacjentka dr Jerzak, wlasnie jestem po dwoch wizytach i badaniach. Mam dokladnie takie same zalecenia co Njut. Glukophage biore dopiero od 8 dni. Chcialam sie dowiedziec czy wam sie udalo do tej pory. Potrzebuje trochy otuchy )))

    Kay
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 stycznia 2018, 16:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie, co prawda ostatni post z 2016 r. ale może jest ktoś kto nadal sie leczy u dr. Jerzak?

  • And1989 Nowa
    Postów: 2 0

    Wysłany: 21 stycznia 2018, 20:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja sie lecze. Narazie bylam na 3 wizytach, po 1 cyklu na lekach udalo mi sie zajsc. Aczkolwiek moim problemem nie jest samo zachodzenie w ciaze co utrzymanie jej. A jak u Ciebie?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 stycznia 2018, 13:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja raz zaszłam, ale ciąża obumarła. Od ponad 4 lat nie mogę zajść.
    Jak mam rozumieć, że po 1 cyklu na lekach udało się zajść? Utzymałaś tę ciążę? Czy wcześniej zachodziłaś? Co wg. Jerzak jest przyczyną?
    Tak w ogóle to zapraszam do grupy na FB (Leczenie u profesor Jerzak:
    https://www.facebook.com/groups/696405287374106/

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 stycznia 2018, 17:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Byłam raz i nigdy nie wróciłam. Straszna kobieta.

  • And1989 Nowa
    Postów: 2 0

    Wysłany: 31 stycznia 2018, 20:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wcześniej zachodziłam, ale po dość długich staraniach np. po roku. Potem poronienie 6 tydzień, znowu 8 miesięcy starań i znowu poronienie w podobnym czasie. Do Jerzak chodzę od września 2017. Pierwsza wizyta- zleconych sporo badan (choć sporo już miałam), po 1,5 miesiąca wróciłam z wynikami. Wyszło, że niby mam policystyczne, mimo regularnych miesiączek, ale usg było nieprawidłowe. Insulina wyszła ok, mimo to dostałam glucophage i dostinex + mnóstwo witamin, acard. Zaszłam w pierwszym cyklu, aż ciężko mi było uwierzyć.
    Oprócz tego mam stwierdzone mutacje homo: PAI i mthfr 677.
    Może Jerzak nie jest miła, ale póki co w moim przypadku skuteczna. Narazie jestem w 9 tyg. Zobaczymy co będzie dalej

Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Testy hormonalne w leczeniu niepłodności

Problemy hormonalne są jedną z najczęstszych przyczyn trudności z zajściem w ciążę. Jakie testy hormonalne warto wykonać podczas diagnostyki i leczenia problemów z płodnością?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego