Pcos i insulinoopornosc
-
Cześć!
Staram się o ciążę, mam pcos i insulinooporność i jak wiadomo bardzo nieregularne cykle (ostatnia miesiączka w kwietniu), ginekolog przepisała mi Luteinę Mikro na 15dni a gdy zacznie się miesiączka to w 5dniu cyklu miałam zacząć brać Aromek na wywołanie owulacji. Miesiączka po Luteinie sie nie pojawiła, więc przepisała mi antykoncepcje dwuskładnikowa na 14dni później mam zacząć brać Aromek zgodnie z jej zaleceniami. Dodam, że odżywiam się zdrowo i ruchu mam sporo.
Czy to dobra praktyka?Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 września, 20:24
-
Myślę, że najlepiej zaufać prowadzącemu ginekologowi, ale przy tak nieregularnych cyklach warto dokładnie dopytać, jaki jest cel każdego etapu leczenia. Sam fakt, że miesiączka nie pojawiła się po luteinie, nie musi oznaczać, że cały plan jest niewłaściwy. Przy PCOS czasami trzeba najpierw wywołać krwawienie i odpowiednio przygotować cykl przed rozpoczęciem stymulacji owulacji. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, zapytałabym lekarza, dlaczego tym razem zdecydował się na tabletki antykoncepcyjne i kiedy dokładnie należy rozpocząć Aromek.
-
Starania o ciążę to dla wielu par czas pełen emocji, oczekiwania, a czasem także sporego stresu związanego z monitorowaniem cyklu i oczekiwaniem na wyniki. Dbanie o zdrowy styl życia, odpowiednią dietę i równowagę psychiczną jest w tym okresie niezwykle ważne.
Dla osób, które chcą na chwilę oderwać się od codziennych myśli i szukają chwili relaksu, zajrzenie na może być ciekawą odmianą.
Czy uważasz, że skupianie się na każdym detalu i kalendarzykach pomaga w staraniach, czy lepiej odpuścić kontrolę i podejść do tematu bardziej na luzie? -
Hej! Mam 33 lata i też mam PCOS (podejrzenie już od czasów nastoletnich, ale nie spełniałam wszystkich "starych" kryteriów, teraz z oficjalną diagnozą). Mimo zdrowego stylu życia od zawsze, zdrowej diety, regularnego ruchu, szczupłego ciała, insulina troche podwyższona, a cukier na granicy. Wg zaleceń od roku suplementuję inozytol 4g, NAC 1,2g, prenatal, dodatkową omegę, q10 i żelazo, bo miałam niskie. Od dwóch miesięcy mam dietę od dietetyczki od PCOS, ginekolog polecił, jem kilogramy pomidorów i dokładnie to, co jest w jadłospisie, bez podjadania nawet warzyw. Za kilka dni powtarzam krzywą cukrowo-insulinową i zobaczymy czy jest efekt diety. Testosteron wysoki - ponad 70. Przez prawie całe życie miałam "regularne" cykle 32-35 dni. Owulacje prawdopodobnie były, bo przy badaniach zdarzał się pecherzyk dominujący, albo przy badaniu hormonów progesteron 25. Kilka lat temu ginekolog stwierdził, że jakiś czas antykoncepcji pomoże wyciszyć jajniki przed próbami poczęcia. Odkąd odstawiłam antykoncepcję w lutym 2026, miałam 4 cykle... Czyli każdy prawie po 2 miesiące. Do owulacji dochodzi, progesteron za każdym razem ponad 20, faza lutealna 15 dni. Mój lekarz ginekolog chce zacząć od podawania progesteronu od któregoś dc na "skrócenie" cyklu, a potem dopiero letrozol jeśli nie będzie owulacji (no w tym terminie nie będzie...). Poszłam na konsultacje do ginekolożki specjalizującej się w leczeniu niepłodności, zgodnie z międzynarodowymi wytycznymi dla PCOS powiedziała, że lekiem pierwszego wyboru jest letrozol i nie widzi na razie potrzeby podawania progesteronu. To jej podejście wzbudziło moje zaufanie, bo jest zgodne z tym, czego dowiadywałam się na własną rękę.
Dopiero teraz czytam, że według badań nawet zdrowe kobiety wracają do normalnej długości cykli po średnio 7 cyklach po odstawieniu anty, a przy PCOS to jest jeszcze wydłużone. Żal mi tych zawirowań po antykoncepcji. Ale ja brałam ją 3 lata, nie jeden cykl.
Mierzę temperaturę i robię testy opk, bo patrząc tylko na śluz i datę to miałabym płodne dni od miesiączki do 35 dc. Dzięki temu wiem, że udało nam się trzy ostatnie cykle wykorzystać idealnie, ale niestety bez efektów, więc podejrzewam, że jakość tych owulacji nie jest dobra. Mam nadzieję, że leczenie letrozolem znów tchnie nadzieję i nie będę już czekała tyle na owulację.
Jeśli jest możliwość, to warto czasem skonsultować się z innym lekarzem. Długo się wahałam ale mnie to uspokoiło. Żeby tylko te wizyty, diety i suplementy były tańsze....
Trzymam kciuki! Powodzenia! -




