Forum Starając się - ogólne Wróciłam, po 3 latach! Zaczynam znów :)
Odpowiedz

Wróciłam, po 3 latach! Zaczynam znów :)

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • Shely Debiutantka
    Postów: 10 3

    Wysłany: 31 marca 2017, 09:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć wam wszystkim :) Wróciłam na Ovu po trzech latach, widzę że dawne moje koleżanki z tego portalu już poznikały, mam nadzieję że każda z nich została mamą :)
    Przez 7 lat byłam w związku z facetem który miał już dziecko z poprzedniego małżeństwa, 2 lata staraliśmy się o dziecko w SlaveMedica w Łodzi, niestety bez efektów, kiedy przyszedł termin inseminacji, mój były wtedy partner (10lat starszy, który miał parcie na zostanie ojcem) stwierdził, że on w sumie ma juz dziecko, i dla niego za dużo go to kosztuje, i finansowo i psychicznie, i generalnie to "na twoje miejsce jest tysiące kobiet które urodzą mi dziecko" (tak to są jego słowa...).
    Więc zostawił mnie 1 rok temu pozbawiając dosłownie wszystkiego - nawet domu, dla kobiety z dwójką dzieci, i czeka teraz na swoje kolejne wymarzone dziecko.
    A ja?
    Upadłam, pogubiłam się, wpadłam w wir imprez, wyjechałam z mojego miasta bo nie mogłam patrzeć na jego szczęście i jej brzuch w którym rosło jego dziecko, mężczyzny którego tak kochałam....

    W tym wszystkim wspierał mnie mój dobry przyjaciel którego znałam jeszcze mając 15 lat, i tak od kumpla, po przyjaciela, stał się mężczyzną mojego życia, który pomógł mi się pozbierać, wyjechał za mną, czuwał, ocierał łzy, po prostu był.
    Od 3 miesięcy jesteśmy razem - wiem krótko, ale to co przeżyliśmy przez moje załamanie i depresję bardzo nas zbliżyło, znamy się nie od dziś, na ten moment - planujemy wspólne życie, jestem szczęśliwa :)
    Dajemy sobie rok, po roku zaczynamy starania o dziecko, cieszę się że wie o wszystkim i akceptuje to :)
    Na ten moment biorę luteinkę bo miałam zanik okresu, w przyszłym miesiącu zaczynam 3 miesięczną kurację ovarin'em.
    Moje schorzenia? Niedoczynność tarczycy, PCOS, insulinooporność.
    Życzę wam wszystkim udanych starań i tego żebyście był tak szczęśliwe jak ja w tym momencie! :)))

    (wcześniej ukrywałam się pod nickiem ponadmateria, prowadziłam dosyć burzliwy pamiętnik na temat mojego związku, który tak naprawdę był mega tokstyczny, może któraś skojarzy, miałam wielu znajomych tutaj :) )

    Dakota, Schmetterling lubią tę wiadomość

  • Shely Debiutantka
    Postów: 10 3

    Wysłany: 31 marca 2017, 23:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem pełna nadziei że w końcu będzie dobrze, i może los tak chciał, pokazał mi kogo unikać i sprawił że jestem silniejsza i.... szczęśliwsza :)

  • majamia Autorytet
    Postów: 1693 449

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 01:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj ponownie.
    Znam przypadek, ze dwoje ludzi, z niewiadomych przyczyn, nie moze miec dzieci i juz. A z innymi tak. Zycze Ci tego - ze nie moglas miec z bylym, a z obecnym pojdzie mega szybko :)

    syn 03-2014 <3
    syn 03-2016 <3 kp do 13tc
    syn 11-2017 <3 kp do 13tc
    'Zanim się rozpędzisz, zrób pierwszy krok'.
  • Zagubiona... Ekspertka
    Postów: 334 96

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 09:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie wierzę w to co czytam.... "na twoje miejsce jest tysiące kobiet które urodzą mi dziecko" Jak można tak powiedzieć kobiecie? I gdzie w tym wszystkim miłość? Naprawdę liczy się dla niego tylko i wyłącznie reprodukcja? Bo jak nie będzie miał dzieci to nie będzie miał kto spadku przejąć?

    Słońce przepraszam, ale tak się cieszę że nie jesteś z tym d***kiem... No gdybym go znała w realu to nie ręczę za siebie....

    Kochana życzę powodzenia z nowym partnerem :) Życzę wam dużo miłości i wytrwałości i małego okruszka, który scali waszą miłość :)
    Pamiętaj że miłość opiera się na przyjaźni :) wasza przyjaźń jest długo budowana więc jest silna a miłość to jej owoc :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    Jedna_z_Wielu lubi tę wiadomość

    Nadzieja umiera ostatnia!
  • Shely Debiutantka
    Postów: 10 3

    Wysłany: 2 kwietnia 2017, 18:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki za wsparcie :) Trochę sie boję tego momentu, kiedy znów zaczną się lekarze, pewnie to przez moje przeżycia, ale mam obawę że on może też po jakimś czasie zrezygnować, mieć dość, z drugiej strony wiem że to dobry człowiek, i zapewnia mnie że będzie w tym wszystkim ze mną. Czas pokaże, jestem pełna nadziei :)

  • Mama-Ali Autorytet
    Postów: 1359 1406

    Wysłany: 4 kwietnia 2017, 12:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Shely- życzę Ci, żeby Twoje plany się ziściły!
    Aż trudno uwierzyc że facet ma takie parcie na dziecko że tak potrafi potraktować swoją kobietę...przykro mi. Ale przynajmniej wiesz, że obecny parter jest tym, któremu możesz zaufać i z którym możesz planować przyszłość.
    Powodzenia!

    ex2bgu1r0a0mqp77.png

    f2wl3e5eiokd3igu.png
  • Agness12 Autorytet
    Postów: 370 206

    Wysłany: 4 kwietnia 2017, 12:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jejj co za historiaaa :( Chociaż z happy endem :) Trzyman kciuki za Ciebie :*
    Też mam PCOS i insulinooporność :/

    3i49df9hi1sl1iuj.png
  • Majzu Ekspertka
    Postów: 175 83

    Wysłany: 4 kwietnia 2017, 12:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    też miałam wg lekarza pcos i insulinoodporność - diagnoza ta zapadła we wrzesniu 2007r - dostałam metformax ,acesan/acard i tyle ... metformax brałam w1 cyklu tj pazdziernik / listopad - czułam sie fatalnie na nim ... złe samopoczucie i silne pragnienie ....ciągle tylo piłąm i piłam - odstawiłam to dziadostwo -- i w grudniu 2007 zaszlam w ciaze :) potem w 2009 i 2015 od razu w 1cs - takze zostawiam tu nadzieje pcos- kom ;) na wszystko rzyjdzie pora ,czesto wnajmniej spodziewanym momencie :)

    II cykl starań... Zielony :)
    xnw4ugpjwghcrvs8.png
  • Agness12 Autorytet
    Postów: 370 206

    Wysłany: 4 kwietnia 2017, 13:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Majzu wrote:
    też miałam wg lekarza pcos i insulinoodporność - diagnoza ta zapadła we wrzesniu 2007r - dostałam metformax ,acesan/acard i tyle ... metformax brałam w1 cyklu tj pazdziernik / listopad - czułam sie fatalnie na nim ... złe samopoczucie i silne pragnienie ....ciągle tylo piłąm i piłam - odstawiłam to dziadostwo -- i w grudniu 2007 zaszlam w ciaze :) potem w 2009 i 2015 od razu w 1cs - takze zostawiam tu nadzieje pcos- kom ;) na wszystko rzyjdzie pora ,czesto wnajmniej spodziewanym momencie :)
    Podbudowałaś mnie :)
    Ja biore glocophage xr 1000 ale czuje sie całkiem dobrze :)

    3i49df9hi1sl1iuj.png
  • Rene Autorytet
    Postów: 3902 1755

    Wysłany: 19 czerwca 2017, 07:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Shely wrote:
    Cześć wam wszystkim :) Wróciłam na Ovu po trzech latach, widzę że dawne moje koleżanki z tego portalu już poznikały, mam nadzieję że każda z nich została mamą :)
    Przez 7 lat byłam w związku z facetem który miał już dziecko z poprzedniego małżeństwa, 2 lata staraliśmy się o dziecko w SlaveMedica w Łodzi, niestety bez efektów, kiedy przyszedł termin inseminacji, mój były wtedy partner (10lat starszy, który miał parcie na zostanie ojcem) stwierdził, że on w sumie ma juz dziecko, i dla niego za dużo go to kosztuje, i finansowo i psychicznie, i generalnie to "na twoje miejsce jest tysiące kobiet które urodzą mi dziecko" (tak to są jego słowa...).
    Więc zostawił mnie 1 rok temu pozbawiając dosłownie wszystkiego - nawet domu, dla kobiety z dwójką dzieci, i czeka teraz na swoje kolejne wymarzone dziecko.
    A ja?
    Upadłam, pogubiłam się, wpadłam w wir imprez, wyjechałam z mojego miasta bo nie mogłam patrzeć na jego szczęście i jej brzuch w którym rosło jego dziecko, mężczyzny którego tak kochałam....

    W tym wszystkim wspierał mnie mój dobry przyjaciel którego znałam jeszcze mając 15 lat, i tak od kumpla, po przyjaciela, stał się mężczyzną mojego życia, który pomógł mi się pozbierać, wyjechał za mną, czuwał, ocierał łzy, po prostu był.
    Od 3 miesięcy jesteśmy razem - wiem krótko, ale to co przeżyliśmy przez moje załamanie i depresję bardzo nas zbliżyło, znamy się nie od dziś, na ten moment - planujemy wspólne życie, jestem szczęśliwa :)
    Dajemy sobie rok, po roku zaczynamy starania o dziecko, cieszę się że wie o wszystkim i akceptuje to :)
    Na ten moment biorę luteinkę bo miałam zanik okresu, w przyszłym miesiącu zaczynam 3 miesięczną kurację ovarin'em.
    Moje schorzenia? Niedoczynność tarczycy, PCOS, insulinooporność.
    Życzę wam wszystkim udanych starań i tego żebyście był tak szczęśliwe jak ja w tym momencie! :)))

    (wcześniej ukrywałam się pod nickiem ponadmateria, prowadziłam dosyć burzliwy pamiętnik na temat mojego związku, który tak naprawdę był mega tokstyczny, może któraś skojarzy, miałam wielu znajomych tutaj :) )
    Trzymam za was kciuki,dobrze że na swojej drodze znalazłaś kogoś wartościowego,kogoś takiego na którego możesz liczyć:-)

    Patryk
    17u9anlieh0fpken.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 czerwca 2017, 13:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Shely, bardzo się cieszę że po tylu przykrosckach w końcu usmiechnelo się do Ciebie szczęście! Trzymam mocno kciuki! :)

  • Myszaka76 Ekspertka
    Postów: 412 63

    Wysłany: 21 czerwca 2017, 10:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Shely! Nie zostało nam nic innego jak trzymać &&& za Ciebie <3

    2x1nxuun6jmzurfc.png

    Hashi i PCO - Grudzień 2016
    Invimed pierwsza wizyta - Marzec 2017
    Insulinooporność i słabe wyniki nasienia - Kwiecień 2017


    Łykam euthyrox i metforminę!
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Torbiel na jajniku - przyczyny, objawy i leczenie

Torbiel na jajniku od czasu do czasu pojawia się u większości kobiet. Są to cysty lub pęcherzyki, które zazwyczaj wypełnione są płynem i które najczęściej samoistnie znikają. Dowiedz się jakie są objawy torbieli i czy mogą być przeszkodą w zajściu w ciążę? Kiedy należy je leczyć i z jakimi chorobami mogą współwystępować. 

CZYTAJ WIĘCEJ