Invitro vs naturalnie
-
Cześć dziewczyny. Szukam opinii osób które są w podobnej sytuacji co ja. Mam 41 lat. Zaszłam w pierwszą ciążę szybko ale niestety straciłam synka w 22 tc z powodu ciężkich wad serca i obrzęku. Robię badania WES ponieważ niewiadomo czy była to wada izolowana czy o podłożu genetycznym. Mimo ogromnej straty chcę spróbować raz jeszcze tym bardziej że goni mnie czas. Pytanie brzmi czy starać się naturalnie czy iść w kierunku in vitro z badaniem zarodków ? Zaczynam rozważać tę drugą opcje. Jeżeli macie podobną historię chętnie poznam Wasz punkt widzenia. Dzięki
-
To nie jest porada medyczna, tylko moja opinia
Najlepiej, jakbyś skonsultowała to z lekarzem oczywiście.
Ale patrzac tak zdroworozsądkowo: jesteś już po 40, jakość Twoich komórek jajowych będzie spadać teraz coraz szybciej, a więc czas po 40 zapitala jeszcze bardziej
Ryzyko wad genetycznych jest dużo wyzsze.
Po co tracic czas na kolejne próby, ktore owszem - mogą (czego Ci z calego serca życzę) - ale nie muszą skonczyc sukcesem, a czas bedzie upływał. Dodatkowo dochodzi koszt psychiczny, o czym sama się przekonałaś niestety.
Tak można probowac sobie w wieku 30-paru lat. Ja bym wolała jak najszybszą drogę do spełnienia marzenia
I z PGT-a (żeby dodatkowo uniknąć rozczarowania, no i po prostu kolejnego upływu czasu).
Do tego jeszcze wiek kwalifikuje Cię do zabiegu refundowanego (na własnych komórkach jest do 42 r.ż. )
-
Hej, jestem w podobnej sytuacji, ja próbuję w ifv z badaniem zarodków, z 4 procedur miałam 2 oba nieprawidłowe genetycznie, rozwijały się książkowo, sam fakt że z jednej komórki był zarodek też całkiem zaskakujący no ale niestety- matematyka na niekorzyść, w zasadzie sama nie wiem co dalej. W moim wypadku dochodzi jeszcze brak komórek więc i biologia i matematyka. Jeśli masz tych komórek na starcie cyklu trochę więcej niż 3-4 to ja bym szła w ivf zwłaszcza jeśli łapiesz się na program, z tymże badanie to koszt dodatkowy więc zorientuj się co do kosztów.
-
Po stratach ciąż naturalnych zdecydowałam się na in vitro z badaniem zarodków, absolutnie nie żałuję, drugi raz postąpiłabym tak samo.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 września, 22:46
-





