Cześć, jestem po 1 cyklu in vitro, niestety lekarz pobrał komórki tylko z 3 z 12 pęcherzyków mówiąc, że przez endometriozę wszystko jest pozrastane i technicznie nie było to możliwe bez ryzyka uszkodzenia np. jelit. Nasz jedyny uzyskany zarodek obumarł w 5 dobie. Lekarz zaznaczył że już raczej nie podejmie się kolejnej próby (ani inny w tej klinice). Czy zna ktoś może lekarza z doświadczeniem w tym temacie? Katowice i okolice, ewentualnie Kraków. Nie wiem czy on jest słabym operatorem czy rzeczywiście u mnie jest tak źle. Generalnie od początku kręcił nosem że będzie cieżko pobrać ale stwierdził że będzie martwił się później (no i nie wyszło). Jestem umówiona już w innej klinice na konsultację. Wiem że w ciężkich przypadkach robi się pobranie poprzez punkcję w laparoskopii bo w tedy lepiej widać (przez kamerę a nie usg) i przy okazji usuwają część zrostów, ale jedyna klinika w której znalazłam to w ofercie to ta do której chodzę (Angelius), nawet w Krakowie nie znalazłam. Czekam na miesiączkę, wtedy na wizycie zapytam lekarza dlaczego mi tego nie zaproponował skoro to przewidywał ale może to ktoś mi doradzi. Z góry dziękuję