Forum Starając się z pomocą medyczną ENDOMETRIOZA - STRASZNA CHOROBA KTÓREJ NIE MOŻNA IGNOROWAĆ - PRZECZYTAJCIE
Odpowiedz

ENDOMETRIOZA - STRASZNA CHOROBA KTÓREJ NIE MOŻNA IGNOROWAĆ - PRZECZYTAJCIE

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
    1 2
Oceń ten wątek:
  • mar Autorytet
    Postów: 1417 1837

    Wysłany: 13 maja 2015, 22:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    http://www.znanylekarz.pl/andrzej-karmowski/ginekolog-polozna-poloznik/wroclaw
    tu laski piszą że jest nastawiony na kasę.

    20 tysięcy to jest zbyt dużo jak na naszą nawracającą enometriozę.
    No chyba że da Ci dożywotnia gwarancję że torbiele nie powrócą a jak powrócą to je zoperuje w ramach gwarancji :D

    Anatolka, urocza, Mimbla, zielinka_97, Morisek28, klara_bella, Marteczka93, m_d_f lubią tę wiadomość

  • gwiazdeczka88 Ekspertka
    Postów: 435 57

    Wysłany: 13 maja 2015, 23:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Otóż to mar, w dzień wizyty byłam nakręcona ale teraz to przemyślałam i idę jutro do innego lekarza też operuje prywatnie ale dużo taniej a doświadczenie ma porównywalne. Obaj pracowali w coramedzie we Wroc. w klinice prywatnej i operowali endoemtriozę, potem każdy poszedł w swoją stronę. Ten za 20 tys ma swoją klinikę i rodzinne ginekologiczne tradycje, ten do którego idę jutro pracuje w mediconcepcie. I jeszcze 28 maja idę do lekarki która operuje na NFZ na Borowskiej w klinice we Wroc. Rozmawiałam z jej pacjentką. Miała zabieg 6 godzin bardzo ciężki przypadek, leżała 3 tyg w szpitalu z drenami otd potem jeszcze 3 tygodnie w domu. Ale bierze janette i ma już 2 lata spokój, oszczędzili przydatki i macicę choć było ciężko, ja mam tyle dobrze że nie mam zniszczonych jajników i nie trzeba będzie ich wycinać.

    Endometrioza IV stopnia, LUF, laparo 04-2015 i 07-2015,
    HSG w grudniu 2015 - oba drożne, histeroskopia - macica dwurożna, niedoczynność tarczycy, adenomioza.
    AMH 1,98
    06-2016 - I procedura in vitro nieudana bez mrozaków :-(
    13-09-2016 - II procedura, 29 trans. 2 zarodków :-(, brak mrozaków
  • gwiazdeczka88 Ekspertka
    Postów: 435 57

    Wysłany: 16 maja 2015, 11:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak mowie o dr Pochwalowskim, zrobil na mnie bardzo dobre wrazenie, znalazl te same guzy i powiedzial ze u mnie nie ma nic w moczowodach czy jelitach. Powiedzial ze mam torbiel rzekoma jedna, miesniaka i torbiel na prawym jajniku, jajnik przyrosniety zrostami do macicy do tylnej sciany. Ppwiedzial ze czesc jajnika bedzie musial okroic bo jest zajety endo, przyrasta do niego torbirl i ze niedrozny jajowod juz nie nigdy nie bedzie drozny wiec czesciowo chyba go usunie bo taki jajowod grozi wodniakiem a to jest niebezpieczne w ciazy dla plodu...

    Endometrioza IV stopnia, LUF, laparo 04-2015 i 07-2015,
    HSG w grudniu 2015 - oba drożne, histeroskopia - macica dwurożna, niedoczynność tarczycy, adenomioza.
    AMH 1,98
    06-2016 - I procedura in vitro nieudana bez mrozaków :-(
    13-09-2016 - II procedura, 29 trans. 2 zarodków :-(, brak mrozaków
  • jaguśka Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 21 września 2016, 10:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gwiazdeczko88, jestem dokładnie w takim samym miejscu, w jakim byłaś ponad rok temu. mam kilka pytań, będę wdzięczna za kontakt na priv

  • Niecha Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 21 października 2016, 18:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie Dziewczyny :)
    Trafiłam tutaj szukając informacji o dr Karmowskim no i mętlik w głowie mam jeszcze większy, tym bardziej, że nie mam "na zbyciu" 20 tysi.
    Tak jak jaguśka mam prośbę do gwiazdeczki88 o info, czy podjęłaś się jednak laparoskopii u dr Karmowskiego? Widzę, że w lipcu była laparo, więc już miesiąc po napisaniu ostatniego posta w tym wątku :). Będę wdzięczna o priv.

    dzięki! :)

  • gwiazdeczka88 Ekspertka
    Postów: 435 57

    Wysłany: 24 października 2016, 11:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, nie nie podjęłam się laparo u niego. Operowałam się u dr milnerowicz- nabzdyk na borowskiej we wroc na fundusz. Ale powiem wam że całe g to dało - na dłuższą metę. Najpierw przez jakieś 3 mc było super nic mnie nie bolało ale potem od nowa wszystko i jeszcze gorzej jest niż było.
    Jak widzicie naturalnie się nie udało, dwa in vitra nie udane... żyć się nie chce. Czy ja mam jeszcze na co czekać ?

    Endometrioza IV stopnia, LUF, laparo 04-2015 i 07-2015,
    HSG w grudniu 2015 - oba drożne, histeroskopia - macica dwurożna, niedoczynność tarczycy, adenomioza.
    AMH 1,98
    06-2016 - I procedura in vitro nieudana bez mrozaków :-(
    13-09-2016 - II procedura, 29 trans. 2 zarodków :-(, brak mrozaków
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 24 października 2016, 12:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gwiazdeczka, widać po ivf ze problemem był brak lub mało zarodków. Ja bym próbowała do skutku. Az trafisz na TEN zarodek.

    Niecha, dr Karmowski to doskonały operator laparoskopista. Sama rozważałam laparo wlasnie u niego, tylko ze względu na koszt poszłabym do Pochwalowskiego (ale udało sie zajść bez laparo). We Wrocławiu mówi sie bowiem ze to, czego nie zoperuje Pochwalowski to zoperuje Karmowski. Spróbuj uderzyć do niego na kliniki na chalubinskiego, on tam na fundusz z ojcem operuje na oddziale. Nie wiem tylko ile sie czeka.

    zem3i09kl173cczw.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 24 października 2016, 12:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Acha, No i przy laparo dobrze jest zastosować żel na zrosty - kosztuje niestety tez swoje ale zapobiega zrostom i można sie cieszyć dłużej dobrym stanem po laparo. Bo wiadomo ze niestety laparo mimo ze daje ogromna szanse to endometrioza wraca tak czy siak i lubi sie lokować wlasnie w zszytej tkance. Stad stosowanie żelu niesie korzyści.

    zem3i09kl173cczw.png
  • gwiazdeczka88 Ekspertka
    Postów: 435 57

    Wysłany: 25 października 2016, 10:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaska1985 wrote:
    Acha, No i przy laparo dobrze jest zastosować żel na zrosty - kosztuje niestety tez swoje ale zapobiega zrostom i można sie cieszyć dłużej dobrym stanem po laparo. Bo wiadomo ze niestety laparo mimo ze daje ogromna szanse to endometrioza wraca tak czy siak i lubi sie lokować wlasnie w zszytej tkance. Stad stosowanie żelu niesie korzyści.
    Kaska zaszłaś naturalnie ? Który stopień endo ? Ja przy pierwszym razie miałam 2 zarodki, przy drugim 5 zarodków (dwa transferowane), 3 zostały ale nie nadawały się do zamrożenia.

    Endometrioza IV stopnia, LUF, laparo 04-2015 i 07-2015,
    HSG w grudniu 2015 - oba drożne, histeroskopia - macica dwurożna, niedoczynność tarczycy, adenomioza.
    AMH 1,98
    06-2016 - I procedura in vitro nieudana bez mrozaków :-(
    13-09-2016 - II procedura, 29 trans. 2 zarodków :-(, brak mrozaków
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 25 października 2016, 11:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zaszłam naturalnie. Kilka lat temu miałam torbiel endometrialna która znikła przy stosowaniu tabletek antykoncepcyjnych po kilku miesiącach. Jak zaczęłam na nowo starania to endometrioza wróciła w 4 cyklu starań po odstawieniu tabletek i szczęście w nieszczęściu jak to mówili lekarze, ulokowała sie za macica w zatoce Douglasa. Jajniki były czyste i jajowody tez. Dawałam sobie czas do czerwca a potem laparo by stwierdzić który to stopień i gdzie jeszcze jest. I powycinać. Ale zaszłam w ciąże. Tyle ze ja leczyłam jeszcze inne choroby po drodze, tak jak pewnie i ty.

    Jestem wierna akurat tej teorii o endometriozie która mówi, ze jest to jedna z chorób autoimmunologicznych. Uważam ze sama endometrioza nigdy nie jest jedna jedyna przyczyna niepłodności i towarzysza jej jeszcze inne zaburzenia w tym inne choroby autoimmunologiczne.

    Ja na 2 miesiace przed udanym cyklem zmieniłam dietę na pomocna w walce z endo, wymieniłam wszystkie kosmetyki zawierajace tzw fitoestrogeny, zaczęłam sie kapać w borowinie. Czy to pomogło czy po ptostu leki ktore brałam na inne choroby pomogły? Tego nie wiem. Napewno jednak te zmiany nie zaszkodziły.

    Myśle ze jakies zrosty gdzies mam. Jak brzuch mocno wystrzelił w 3 trymestrze i zaczęło mnie ciągnąć po lewej stronie to jedna z lekarek w szpitalu powiedziała ze to moga być jakies stare zrosty endometrialne wlasnie. Prawdopodobnie czeka mnie cc i wtedy sie dowiem gdzie ta menda jeszcze jest bo akurat w szpitalu który wybrałam do porodu przy okazji cc usuwają wszystkich innych nieciekawych lokatorów jakich znajda. Przy okazji wytną mi to o czym juz wiem.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 października 2016, 11:28

    zem3i09kl173cczw.png
  • gwiazdeczka88 Ekspertka
    Postów: 435 57

    Wysłany: 26 października 2016, 09:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaska1985 wrote:
    Zaszłam naturalnie. Kilka lat temu miałam torbiel endometrialna która znikła przy stosowaniu tabletek antykoncepcyjnych po kilku miesiącach. Jak zaczęłam na nowo starania to endometrioza wróciła w 4 cyklu starań po odstawieniu tabletek i szczęście w nieszczęściu jak to mówili lekarze, ulokowała sie za macica w zatoce Douglasa. Jajniki były czyste i jajowody tez. Dawałam sobie czas do czerwca a potem laparo by stwierdzić który to stopień i gdzie jeszcze jest. I powycinać. Ale zaszłam w ciąże. Tyle ze ja leczyłam jeszcze inne choroby po drodze, tak jak pewnie i ty.

    Jestem wierna akurat tej teorii o endometriozie która mówi, ze jest to jedna z chorób autoimmunologicznych. Uważam ze sama endometrioza nigdy nie jest jedna jedyna przyczyna niepłodności i towarzysza jej jeszcze inne zaburzenia w tym inne choroby autoimmunologiczne.

    Ja na 2 miesiace przed udanym cyklem zmieniłam dietę na pomocna w walce z endo, wymieniłam wszystkie kosmetyki zawierajace tzw fitoestrogeny, zaczęłam sie kapać w borowinie. Czy to pomogło czy po ptostu leki ktore brałam na inne choroby pomogły? Tego nie wiem. Napewno jednak te zmiany nie zaszkodziły.

    Myśle ze jakies zrosty gdzies mam. Jak brzuch mocno wystrzelił w 3 trymestrze i zaczęło mnie ciągnąć po lewej stronie to jedna z lekarek w szpitalu powiedziała ze to moga być jakies stare zrosty endometrialne wlasnie. Prawdopodobnie czeka mnie cc i wtedy sie dowiem gdzie ta menda jeszcze jest bo akurat w szpitalu który wybrałam do porodu przy okazji cc usuwają wszystkich innych nieciekawych lokatorów jakich znajda. Przy okazji wytną mi to o czym juz wiem.
    A jakie inne choroby leczyłaś ja mam jeszcze niedocznność tarczycy a mąż słabe nasienie.

    Endometrioza IV stopnia, LUF, laparo 04-2015 i 07-2015,
    HSG w grudniu 2015 - oba drożne, histeroskopia - macica dwurożna, niedoczynność tarczycy, adenomioza.
    AMH 1,98
    06-2016 - I procedura in vitro nieudana bez mrozaków :-(
    13-09-2016 - II procedura, 29 trans. 2 zarodków :-(, brak mrozaków
  • wombi Autorytet
    Postów: 3843 2477

    Wysłany: 26 października 2016, 10:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Właśnie jak t jest z tymi borowinami??? Mi lekarz kategorycznie zabronił, bo pobudzają produkcję estrogenów i dalej endomendy.... sama już nie wiem

    Hashimoto, MTHFR , NK 17%,teratozoospermia, helicobacter, rozjechane cytokiny, gruczolak przysadki, endometrioza i borelioza - POKONANE
    Starania 7 lat
    HSG, laparoskopia, histero, IUI :( histero z resekcją
    01.2016 I ICSI :( 1 zarodek, 0 mrożaków
    05.2016 II ICSI 1 zarodek 8A1, 0 mrożaków, [*] 6tc <3
    11.2019 IUI :(
    12.2019 IUI :(
    02.2020 IUI :(
    06.2020 III IMSI 9 komórek, 3 dojrzałe, 1 zapłodnienie - brak transferu :(
    09.2020 - leczenie immuno i 3 cykle starań naturalnych
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 26 października 2016, 11:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wombi, ja wyczytałam że są zbawienne. Na jakims blogu dziewczyny, która walczyła z endometriozą. Ja tam nie wiem co ginekolog może o borowinach wiedzieć :), poszukalabym na jakichs portalach poświęconych medycynie alternatywnej. Natmiast bardzo zmieniłam dietę by nie prowokować endometriozy i tez dlatego że wykryto u mnie problemy z insuliną. A To, że menda w ogóle wróciła, "zawdzięczałam" niestety ziołom ojca klimuszki - do dzisiaj żaluje, że dałam się skusić na zielarstwo :/.

    Gwiazdeczka, Leczyłam też niedoczynność tarczycy, przy okazji insulinooporność i tu byl chyba klucz do sukcesu - zaszłam w drugim cyklu leczenia. oprocz tego choruję na przewlekłe kłębuszkowe zapalenie nerek, ale w stopniu malo zaawansowanym. Jednak to tez choroba autoimmunologiczna, która teoretycznie utrudnia zajście w ciążę. Nasienie u nas było średnie - morfologia 2 albo 3% była, poza tym reszta parametrów byla ok więc niby było dobrze. Chlopak łykał androvit plus, jednak nigdy nie powtórzylismy badania nasienia po raz drugi. Wtedy też Jeden ginekolog mi mowił, że współzyć codziennie lub co 2 dni przed owu, drugi gin, do którego trafiłam i przy którym trwam :), mówił z kolei że przy tych parametrach potrzymac te plemniki pare dni i współżyć dokładnie przed owu. W udanym cyklu tak też zrobiłam - 3 dni przerwy we współżyciu, a sam seks na kilka godzin przed owu. Wiedzialam więc że z plemnikami trafiliśmy w ten moment.

    no i ten cykl byl tez inny, bo po owulacji w ogóle nie myślałam o ciąży - przeprowadzaliśmy się do naszego nowego M więc glowa była gdzie indziej. Pilam wino :), dźwigalam ciężkie kartony, szorowałam podłogi, spalam po 5 godzin, w ogóle się nie oszczędzałam. A kazdy poprzedni cykl to nawet nie sprzatałam po owulacji żeby tylko nie zaburzyć procesu zapłodnienia i implantacji. Moj ginekolog później skwitowal, że w końcu zaczęłam życ normalnie i patologicznie (z piciem wina :) ) i zaszłam. Wiec napewno psychika dużo daje.

    gwiazdeczka88 lubi tę wiadomość

    zem3i09kl173cczw.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 grudnia 2016, 00:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaska moglabys napisac cos wiecej na temat diety nie prowokujacej endometriozy? ;)

  • wombi Autorytet
    Postów: 3843 2477

    Wysłany: 20 grudnia 2016, 06:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Joasia jestem po konsultacjach z dietetykiem i immunologiem. Mam wykluczyć całkowicie gluten, nabiał krowi, czerwone mięso i mocno ograniczyć kwasy omega 6

    joasia1982 lubi tę wiadomość

    Hashimoto, MTHFR , NK 17%,teratozoospermia, helicobacter, rozjechane cytokiny, gruczolak przysadki, endometrioza i borelioza - POKONANE
    Starania 7 lat
    HSG, laparoskopia, histero, IUI :( histero z resekcją
    01.2016 I ICSI :( 1 zarodek, 0 mrożaków
    05.2016 II ICSI 1 zarodek 8A1, 0 mrożaków, [*] 6tc <3
    11.2019 IUI :(
    12.2019 IUI :(
    02.2020 IUI :(
    06.2020 III IMSI 9 komórek, 3 dojrzałe, 1 zapłodnienie - brak transferu :(
    09.2020 - leczenie immuno i 3 cykle starań naturalnych
  • Angelacass Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 14 marca, 18:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, wiem ze minęło już dużo czasu Odnośnie tego tematu, ale mam pytanie jak zakończyło się Twoje poszukiwanie gwiazdeczka88? Tez natrafiłam na tego lekarza i również nie wiem co o tym sadzić, ponieważ zostałam niezłe nastroszona...

1 2
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Kalendarz dni płodnych podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie kalendarza owulacji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego