Forum Starając się z pomocą medyczną IN VITRO - LISTOPAD'19
Odpowiedz

IN VITRO - LISTOPAD'19

Oceń ten wątek:
  • Joanka236 Ekspertka
    Postów: 154 246

    Wysłany: 8 listopada 2019, 10:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gaguś wrote:
    Boże dziewczyny zmieniam wkładkę z nocy a tam resztki lutinus ale w kolorze brązowym...! Nie czerwonym... Boże co mam robić? ☹️

    Ja jakoś instynktownie zbadalabym progesteron i poszła do lekarza...

    Pia88 lubi tę wiadomość

    4 lata starań
    Usunięcie jajowodów luty 2019

    Drugi crio- 2 zarodki 5BA i 3 BB....
    7dpt beta 137.7 :)
    9dpt beta 343,9
    14dpt 1789
    17dpt 5263 ;)
    19dpt - beat ponad 10000
    28dpt Mamy <3 <3
  • evkill Autorytet
    Postów: 5380 3502

    Wysłany: 8 listopada 2019, 11:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ZielonaPaprotka wrote:
    a czy to że w 3 dobie zmniejsza szanse?
    Czytałam artykuły na ten temat i podpatrywałam statystyki dziewczyn. To jest indywidualna kwestia. Mówią, że w macicy mają większe szanse niż na szkle, z drugiej strony tylko te najsilniejsze przetrwają do 5 doby, więc teoretycznie te z 5 niby maja byc silniejsze. Sprawdzałam statystyki na forum i tyle samo było ciąż z 3 dniowych co z blastek. Miałam transfer blastki i nic, teraz będę miała 3 dniowy i zobaczymy co z tego wyjdzie.

    Pia88, ZielonaPaprotka lubią tę wiadomość

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • #Mag Ekspertka
    Postów: 162 185

    Wysłany: 8 listopada 2019, 11:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, czytam Was od września, każdy post, z nadzieją, że wreszcie do Was dołączę. Moja nadzieja wczoraj prysła, jak bańka mydlana. Ale od początku, long story short: jesteśmy zdecydowani na in vitro, po 1,5 roku starań przy różnych metodach wsparcia (nie próbowaliśmy IUI, bo nie wierzymy w to). Wyniki partnera z 03.2019 wszystkie znacznie powyżej normy, jedynie morfologia: 2%. Wszyscy lekarze z kliniki mówili nam, żeby się nie przejmować obniżoną morfologią, bo liczba plemników jest bardzo duża, więc się wyrównuje. Wczoraj odebraliśmy wyniki rozszerzone, które miały być już ostatnim krokiem przed in vitro (dobór odpowiedniej procedury) i… Są tak słabe, że urolog powiedział, że in vitro na ten moment nie ma sensu. Płakałam wczoraj cały wieczór jak bóbr, ale trzeba iść dalej, nie można się poddać. Pomyślałam, że zapytam tutaj czy może któraś z Was podchodziła do procedury ze zbliżonymi wynikami:

    HBA: 72% (norma <80%)
    Fragmentacja DNA 18% (norma <25%)
    MSOME: I: 0%, II: 0%, III: 7%, IV: 93%

    Jeśli macie jakiekolwiek rady, wskazówki, historie z happy-endem… Proszę, podzielcie się. Chyba nigdy jeszcze nie potrzebowałam wsparcia tak jak teraz…

    Przepraszam, że tak 'wskakuję' w Waszą dyskusję. Miałam ogromną nadzieję, że niedługo do Was dołączę. I nie taki sposób dołączenia do dyskusji mam na myśli.

    Ona: 29 lat, PCO, lekko podwyższone TSH (Dostinex, Euthyrox); jajowody obustronnie drożne;

    On: 03.2019 morfologia 2%; 11.2019 znacznie obniżone parametry nasienia: HBA: 72% (norma >80%); Fragmentacja DNA 18% (norma <25%); MSOME: I: 0%, II: 0%, III: 7%, IV: 93%

    Starania od 08.2018; 9 cykli stymulowanych;

    05.2020 1 IVF IMSI (12 dojrzałych oocytów; 6 zamrożonych; 4 blastki na zimowisku)

    06.2020 1FET :(
  • monzaw Autorytet
    Postów: 838 711

    Wysłany: 8 listopada 2019, 12:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    #Mag wrote:
    Cześć dziewczyny, czytam Was od września, każdy post, z nadzieją, że wreszcie do Was dołączę. Moja nadzieja wczoraj prysła, jak bańka mydlana. Ale od początku, long story short: jesteśmy zdecydowani na in vitro, po 1,5 roku starań przy różnych metodach wsparcia (nie próbowaliśmy IUI, bo nie wierzymy w to). Wyniki partnera z 03.2019 wszystkie znacznie powyżej normy, jedynie morfologia: 2%. Wszyscy lekarze z kliniki mówili nam, żeby się nie przejmować obniżoną morfologią, bo liczba plemników jest bardzo duża, więc się wyrównuje. Wczoraj odebraliśmy wyniki rozszerzone, które miały być już ostatnim krokiem przed in vitro (dobór odpowiedniej procedury) i… Są tak słabe, że urolog powiedział, że in vitro na ten moment nie ma sensu. Płakałam wczoraj cały wieczór jak bóbr, ale trzeba iść dalej, nie można się poddać. Pomyślałam, że zapytam tutaj czy może któraś z Was podchodziła do procedury ze zbliżonymi wynikami:

    HBA: 72% (norma <80%)
    Fragmentacja DNA 18% (norma <25%)
    MSOME: I: 0%, II: 0%, III: 7%, IV: 93%

    Jeśli macie jakiekolwiek rady, wskazówki, historie z happy-endem… Proszę, podzielcie się. Chyba nigdy jeszcze nie potrzebowałam wsparcia tak jak teraz…

    Przepraszam, że tak 'wskakuję' w Waszą dyskusję. Miałam ogromną nadzieję, że niedługo do Was dołączę. I nie taki sposób dołączenia do dyskusji mam na myśli.
    Co to za urolog? Jak to nie ma szans na in vitro? Sa biopsje jader, jest zaplodnienie ICSI. Moze skonsultujcie u innego urologa. Polecam dr Wolskiego Novum. Jeden z lepszych jak nie najlepszy urolog w Polsce. My u niego jestesmy, u nas tez czynnik męski ale zupelnie innej natury..ale nie mozecie się poddawać!! Moze jest jakieś leczenie, nic o tym nie wspominal?
    Poza tym jakosc plemników nie jest dana raz na zawsze, parametry zmieniaja sie w czasie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 listopada 2019, 12:07

    Joanka236, Pia88 lubią tę wiadomość

    8une9jcg62y9stzo.png
    Ona: 31l
    AMH: 3.85

    On: 31l
    07.2019-pojedyncze plemniki 😦
    mikrodelecje AZFc.., wnętrostwo..

    17.11.2019 - biopsja mtese,
    12.12.2019 - wynik: są plemniki😍
    23.01.2020 - transfer w 3 dobie
    Mamy ❄❄❄❄ 3dniowce
    11dpt - 284.3mlU/ml
    13dpt - 960mlU/ml
    18dpt - 7063mlU/ml
    Baby girl🥰
  • Zuzula2016 Autorytet
    Postów: 309 229

    Wysłany: 8 listopada 2019, 12:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    #Mag wrote:
    Cześć dziewczyny, czytam Was od września, każdy post, z nadzieją, że wreszcie do Was dołączę. Moja nadzieja wczoraj prysła, jak bańka mydlana. Ale od początku, long story short: jesteśmy zdecydowani na in vitro, po 1,5 roku starań przy różnych metodach wsparcia (nie próbowaliśmy IUI, bo nie wierzymy w to). Wyniki partnera z 03.2019 wszystkie znacznie powyżej normy, jedynie morfologia: 2%. Wszyscy lekarze z kliniki mówili nam, żeby się nie przejmować obniżoną morfologią, bo liczba plemników jest bardzo duża, więc się wyrównuje. Wczoraj odebraliśmy wyniki rozszerzone, które miały być już ostatnim krokiem przed in vitro (dobór odpowiedniej procedury) i… Są tak słabe, że urolog powiedział, że in vitro na ten moment nie ma sensu. Płakałam wczoraj cały wieczór jak bóbr, ale trzeba iść dalej, nie można się poddać. Pomyślałam, że zapytam tutaj czy może któraś z Was podchodziła do procedury ze zbliżonymi wynikami:

    HBA: 72% (norma <80%)
    Fragmentacja DNA 18% (norma <25%)
    MSOME: I: 0%, II: 0%, III: 7%, IV: 93%

    Jeśli macie jakiekolwiek rady, wskazówki, historie z happy-endem… Proszę, podzielcie się. Chyba nigdy jeszcze nie potrzebowałam wsparcia tak jak teraz…

    Przepraszam, że tak 'wskakuję' w Waszą dyskusję. Miałam ogromną nadzieję, że niedługo do Was dołączę. I nie taki sposób dołączenia do dyskusji mam na myśli.
    Przykro mi bardzo kochana! Gdzie się leczycie?
    U nas też czynnik męski. Dosłownie kilka sztuk żołnierzy w polu widzenia W całym preparacie. Raz robiliśmy chromatyne DNA i wyszła nieciekawie. Chyba do 36% norma, u nas 39.... po 1 procedurze zmiana kliniki. Konsultacja wyników M. Doktor stwierdził, że nie ma sensu się zagłębiać. Trzeba działać. I tak z drugiej procedury 1 transfer udany! W tym momencie już ma 3 lata 😊 teraz walczymy o rodzeństwo. Więc wszystko jest możliwe. Naprawdę trzeba mocno wierzyć!

    I właśnie. Czasami zmiana lekarza naprawdę działa. Nowe spojrzenia, nowe metody. Nie wierzę, że nie da się nic zrobić!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 listopada 2019, 12:09

    Pia88 lubi tę wiadomość

  • evkill Autorytet
    Postów: 5380 3502

    Wysłany: 8 listopada 2019, 12:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    #Mag wrote:
    Cześć dziewczyny, czytam Was od września, każdy post, z nadzieją, że wreszcie do Was dołączę. Moja nadzieja wczoraj prysła, jak bańka mydlana. Ale od początku, long story short: jesteśmy zdecydowani na in vitro, po 1,5 roku starań przy różnych metodach wsparcia (nie próbowaliśmy IUI, bo nie wierzymy w to). Wyniki partnera z 03.2019 wszystkie znacznie powyżej normy, jedynie morfologia: 2%. Wszyscy lekarze z kliniki mówili nam, żeby się nie przejmować obniżoną morfologią, bo liczba plemników jest bardzo duża, więc się wyrównuje. Wczoraj odebraliśmy wyniki rozszerzone, które miały być już ostatnim krokiem przed in vitro (dobór odpowiedniej procedury) i… Są tak słabe, że urolog powiedział, że in vitro na ten moment nie ma sensu. Płakałam wczoraj cały wieczór jak bóbr, ale trzeba iść dalej, nie można się poddać. Pomyślałam, że zapytam tutaj czy może któraś z Was podchodziła do procedury ze zbliżonymi wynikami:

    HBA: 72% (norma <80%)
    Fragmentacja DNA 18% (norma <25%)
    MSOME: I: 0%, II: 0%, III: 7%, IV: 93%

    Jeśli macie jakiekolwiek rady, wskazówki, historie z happy-endem… Proszę, podzielcie się. Chyba nigdy jeszcze nie potrzebowałam wsparcia tak jak teraz…

    Przepraszam, że tak 'wskakuję' w Waszą dyskusję. Miałam ogromną nadzieję, że niedługo do Was dołączę. I nie taki sposób dołączenia do dyskusji mam na myśli.
    Czy mąż miał robione USG jąder? Mój też miał tylko morfologię kiepska a reszta ok. Nie pamiętam jakie nam DNA wyszło muszę poszukać w domu wyników. Lekarz coś mówił Wam jak można poprawić wyniki?

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • #Mag Ekspertka
    Postów: 162 185

    Wysłany: 8 listopada 2019, 12:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    monzaw wrote:
    Co to za urolog? Jak to nie ma szans na in vitro? Sa biopsje jader, jest zaplodnienie ICSI. Moze skonsultujcie u innego urologa. Polecam dr Wolskiego Novum. Jeden z lepszych jak nie najlepszy urolog w Polsce. My u niego jestesmy, u nas tez czynnik męski ale zupelnie innej natury..ale nie mozecie się poddawać!! Moze jest jakieś leczenie, nic o tym nie wspominal?

    Mona, urolog z Invimedu w Warszawie, ponoć dobry specjalista. Wczoraj widział tylko wyniki nasienia, będziemy jeszcze robić posiew i hormony i mamy się zjawić z tymi wynikami, wtedy będziemy rozmawiać o leczeniu... Wczoraj zabił nas informacją, że na teraz in vitro nie ma sensu i z tymi wynikami można rozważać próbę zapłodnienia części komórek nasieniem dawcy, a części partnera i zobaczyć co się wydarzy. Ale jego rekomendacja to odłożyć ten pomysł na razie.
    Jasne, że zrobimy hormony i posiew, który zalecił, pójdziemy na kolejną wizytę i zobaczymy co nam powie. O konsultacji z innym urologiem też wczoraj myślałam, ale sensownie chyba będzie iść do niego już z kompletem. Bardzo Ci dziękuję za rekomendację...

    Pia88 lubi tę wiadomość

    Ona: 29 lat, PCO, lekko podwyższone TSH (Dostinex, Euthyrox); jajowody obustronnie drożne;

    On: 03.2019 morfologia 2%; 11.2019 znacznie obniżone parametry nasienia: HBA: 72% (norma >80%); Fragmentacja DNA 18% (norma <25%); MSOME: I: 0%, II: 0%, III: 7%, IV: 93%

    Starania od 08.2018; 9 cykli stymulowanych;

    05.2020 1 IVF IMSI (12 dojrzałych oocytów; 6 zamrożonych; 4 blastki na zimowisku)

    06.2020 1FET :(
  • Arcola Autorytet
    Postów: 1129 1104

    Wysłany: 8 listopada 2019, 12:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    #Mag wrote:
    Mona, urolog z Invimedu w Warszawie, ponoć dobry specjalista. Wczoraj widział tylko wyniki nasienia, będziemy jeszcze robić posiew i hormony i mamy się zjawić z tymi wynikami, wtedy będziemy rozmawiać o leczeniu... Wczoraj zabił nas informacją, że na teraz in vitro nie ma sensu i z tymi wynikami można rozważać próbę zapłodnienia części komórek nasieniem dawcy, a części partnera i zobaczyć co się wydarzy. Ale jego rekomendacja to odłożyć ten pomysł na razie.
    Jasne, że zrobimy hormony i posiew, który zalecił, pójdziemy na kolejną wizytę i zobaczymy co nam powie. O konsultacji z innym urologiem też wczoraj myślałam, ale sensownie chyba będzie iść do niego już z kompletem. Bardzo Ci dziękuję za rekomendację...
    Hej tez polecam Wolskiego (przyjmuje głównie w novum ale na znany lekarz mozna też sie zapisac do przychodni gdzie 1 dzie w tygodniu tez jest. Od razu robi usg, zleca badania) . Zawsze mozecie isc tylko po to żeby potwierdzić wcześniejszą diagnozę i ewentualnie zobaczyć jakie badania wam zleci.

    Pia88 lubi tę wiadomość

    Kariotypy ok, Mthfr +v (R2) heterozygotyczne
    Nk - 13%, kiry AA/hlac c1,
    Allo 28,5%, Ana - ujemne
    Starania od lipiec`18
    AMH 4,63 ng/ml
    Euthyrox 75mg
    Nasienie:
    styczeń'19- morfologia 0%
    marzec'19 - morfologia 8%
    CB - wrzesień'18 (6t*), kwiecien'19(5t), kwiecien' 20(5t)
    ICSI maj' 19 (14 pobranych i zapłodnionych, jeszcze 7 ❄️)
    1 transfer 27.07 - 4.1.1 -złe przyrosty bety. Mały pęcherzyka do tygodnia ciąży. Aniołek (8t*).
    2 transfer 26.10 - 4.1.1 9dpt - 241,5/11dpt - 478/14dpt - 1260 (2x8t*)
    3 transfer - 8dpt beta 0,2 😔
  • #Mag Ekspertka
    Postów: 162 185

    Wysłany: 8 listopada 2019, 12:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zuzula2016 wrote:
    Przykro mi bardzo kochana! Gdzie się leczycie?
    U nas też czynnik męski. Dosłownie kilka sztuk żołnierzy w polu widzenia W całym preparacie. Raz robiliśmy chromatyne DNA i wyszła nieciekawie. Chyba do 36% norma, u nas 39.... po 1 procedurze zmiana kliniki. Konsultacja wyników M. Doktor stwierdził, że nie ma sensu się zagłębiać. Trzeba działać. I tak z drugiej procedury 1 transfer udany! W tym momencie już ma 3 lata 😊 teraz walczymy o rodzeństwo. Więc wszystko jest możliwe. Naprawdę trzeba mocno wierzyć!

    I właśnie. Czasami zmiana lekarza naprawdę działa. Nowe spojrzenia, nowe metody. Nie wierzę, że nie da się nic zrobić!

    Zuzula, leczyliśmy się w Invicta, tam po pierwszej rozszerzonej morfologii doszukiwali się problemu u mnie (mam najprawdopodobniej PCOS), pogłębialiśmy cały czas diagnostykę: sonoHSG, test na wrogość śluzu, wszystkie hormony w kółko… Byliśmy o krok od IUI, w którą żadne z nas nie nie wierzyło, ale wtedy Mazowsze ogłosiło wyniki konkursu na dofinansowanie. I tak trafiliśmy do Invimedu, a tam na podstawie powtórnej morfologii, która była konieczna na wizytę kwalifikacyjną i która wyszła o niebo gorzej niż ta w 03.2019 zalecili poszerzone badania nasienia + kariotyp i wizytę u urologa.

    Co urolog powiedział, to już pisałam… Robił USG i tam wszystko ok. Pięścią między oczy  Zlecił dodatkowe badania i będzie ustawiał leczenie.

    PS: DZIĘKUJĘ <3 w takich momentach, kiedy traci się nadzieję i wiarę, ogromne znaczenie ma usłyszeć, że niemożliwe nie istnieje…
    evkill wrote:
    Czy mąż miał robione USG jąder? Mój też miał tylko morfologię kiepska a reszta ok. Nie pamiętam jakie nam DNA wyszło muszę poszukać w domu wyników. Lekarz coś mówił Wam jak można poprawić wyniki?

    Urolog robił USG i tam wszystko ok. Pięścią między oczy  Zlecił dodatkowe badania i będzie ustawiał leczenie. Stwierdził tylko, że na razie nie daje żadnych leków, bo to chodzenie po omacku.

    Pia88 lubi tę wiadomość

    Ona: 29 lat, PCO, lekko podwyższone TSH (Dostinex, Euthyrox); jajowody obustronnie drożne;

    On: 03.2019 morfologia 2%; 11.2019 znacznie obniżone parametry nasienia: HBA: 72% (norma >80%); Fragmentacja DNA 18% (norma <25%); MSOME: I: 0%, II: 0%, III: 7%, IV: 93%

    Starania od 08.2018; 9 cykli stymulowanych;

    05.2020 1 IVF IMSI (12 dojrzałych oocytów; 6 zamrożonych; 4 blastki na zimowisku)

    06.2020 1FET :(
  • monzaw Autorytet
    Postów: 838 711

    Wysłany: 8 listopada 2019, 12:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Arcola wrote:
    Hej tez polecam Wolskiego (przyjmuje głównie w novum ale na znany lekarz mozna też sie zapisac do przychodni gdzie 1 dzie w tygodniu tez jest. Od razu robi usg, zleca badania) . Zawsze mozecie isc tylko po to żeby potwierdzić wcześniejszą diagnozę i ewentualnie zobaczyć jakie badania wam zleci.
    Tak. Byly przypadki gdzie inni lekarze nie widzieli żylaków powrozka nasiennego a dr W je znalazl ! No niby jak to mozliwe? Więc popieram Arcole, na konsultację warto iść.

    Mozesz rowniez napisać na forum nasz bocian do dr Wolskiego - on odpowiada tam na pytania.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 listopada 2019, 12:22

    #Mag, Pia88 lubią tę wiadomość

    8une9jcg62y9stzo.png
    Ona: 31l
    AMH: 3.85

    On: 31l
    07.2019-pojedyncze plemniki 😦
    mikrodelecje AZFc.., wnętrostwo..

    17.11.2019 - biopsja mtese,
    12.12.2019 - wynik: są plemniki😍
    23.01.2020 - transfer w 3 dobie
    Mamy ❄❄❄❄ 3dniowce
    11dpt - 284.3mlU/ml
    13dpt - 960mlU/ml
    18dpt - 7063mlU/ml
    Baby girl🥰
  • mama_byc7 Ekspertka
    Postów: 125 107

    Wysłany: 8 listopada 2019, 12:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    #Mag wrote:
    Cześć dziewczyny, czytam Was od września, każdy post, z nadzieją, że wreszcie do Was dołączę. Moja nadzieja wczoraj prysła, jak bańka mydlana. Ale od początku, long story short: jesteśmy zdecydowani na in vitro, po 1,5 roku starań przy różnych metodach wsparcia (nie próbowaliśmy IUI, bo nie wierzymy w to). Wyniki partnera z 03.2019 wszystkie znacznie powyżej normy, jedynie morfologia: 2%. Wszyscy lekarze z kliniki mówili nam, żeby się nie przejmować obniżoną morfologią, bo liczba plemników jest bardzo duża, więc się wyrównuje. Wczoraj odebraliśmy wyniki rozszerzone, które miały być już ostatnim krokiem przed in vitro (dobór odpowiedniej procedury) i… Są tak słabe, że urolog powiedział, że in vitro na ten moment nie ma sensu. Płakałam wczoraj cały wieczór jak bóbr, ale trzeba iść dalej, nie można się poddać. Pomyślałam, że zapytam tutaj czy może któraś z Was podchodziła do procedury ze zbliżonymi wynikami:

    HBA: 72% (norma <80%)
    Fragmentacja DNA 18% (norma <25%)
    MSOME: I: 0%, II: 0%, III: 7%, IV: 93%

    Jeśli macie jakiekolwiek rady, wskazówki, historie z happy-endem… Proszę, podzielcie się. Chyba nigdy jeszcze nie potrzebowałam wsparcia tak jak teraz…

    Przepraszam, że tak 'wskakuję' w Waszą dyskusję. Miałam ogromną nadzieję, że niedługo do Was dołączę. I nie taki sposób dołączenia do dyskusji mam na myśli.

    Nie mam niestety historii z happy endem, bo dalej walczymy ale mamy podobną historię.
    Wstępne wyniki męża znacznie powyżej normy, ilość plemników miała zamaskować morfologię 2%. Później nadszedł czas na badania szczegółowe i plemników wyszło znacznie mniej, pozostałe wskaźniki też nie najlepsze..
    Nie mieliśmy badania MSOME, ale pozostałe już tak:
    Test wiązania z hialuronianem (HBA) 78%
    Fragmentacja DNA plemników 18% (norma 0 - 15 % - nasienie prawidłowe)

    Podchodzimy do procedury w Gdańsku w Invicie. Dodatkowo mam endometriozę i IO, nikt nam nie powiedział że nie mamy szans, raczej że może nie być łatwo... Ale gdzie dają gwarancję powodzenia? Jesteśmy po I nieudanym transferze, mam nadzieje że uda się jeszcze przed końcem roku zabrać ze sobą ostatniego kropka i będzie tym szczęśliwym.
    Uważam, że trzeba próbować, walczyć i się nie poddawać, bo czas nie jest naszym sprzymierzeńcem. Specjalistą nie jestem ale może jest jakiś sposób aby poprawić wyniki, warto też skonsultować się z innym lekarzem, powtórzyć wyniki?


    Makt, Pia88 lubią tę wiadomość

    31 lat

    Marzec 2017 - laparoskopia - diagnoza: Endometrioza

    AMH (04.2018) - 5.47
    AMH (28.06.2019) - 4.96
    HyCOSy (12.2018) - oba jajowody drożne
    kariotypy - prawidłowe

    MTHFR A1298C - hetero nieprawidłowy
    PAI-1 - hetero nieprawidłowy

    % komórek NK (CD3-CD56+/CD16+) - 12.2%

    INVICTA Gdańsk
    09.05.2019 - start I procedura In Vitro (długi protokół);
    08.07.2019 - Pick up (22 kumulusy, 5 zapłodniono, przetrwały 2 zarodki do 5 doby);
    transfer odłożony ze względu na ryzyko hiperstymulacji;
    30.08.2019 - I kriotransfer :(
    09.12.2019 - II kriotransfer <3
  • Makt Autorytet
    Postów: 9621 7436

    Wysłany: 8 listopada 2019, 12:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evva wrote:
    Niestety steptococcus agalactise czyli groźna dla płodu Bo paciorkowce grupy B😞😞
    Juz nie wiem co mam zrobić żeby się jej pozbyć. Od maja gdzies sie to ciągnie. Myślałam że jeszcze w tym roku punkcja bedzie a tu bakteria caly czas j znowu klops.
    Pojadę dzisiaj do dr, mam nadzieję ze mnie przyjmie i da cos od razu na to. Żebym jak najszybciej zaczęła kurację i wyrobił a sie z posiewem przed kolejnym okresem bo dzisiaj 11dc 😞

    Z tego co moja mama mi mówiła (pracuje w laboratorium bakteriologicznym) to tego paciorkowca tez można być nosicielem i wtedy nie wybijesz tej bakterii niczym, jedynie ja przyciszysz na jakiś czas a ciagle ladowanie antybiotyków sprawi tylko, ze się będzie coraz bardziej uodparniać. Dlatego koniecznie porozmawiaj z lekarzem, czasem naprawdę nie ma sensu na sile starać się coś usunąć, lepiej jedynie właśnie zabezpieczająco wziąć w tych ważnych momentach jak tuż przed transferem czy w okolicach porodu. Później dzidziuś jest mocno chroniony przez pęcherz płodowy :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 listopada 2019, 12:43

    bwbMp1.png

    19.03 g. 13:35, 3335g, 54 cm Iga ❤️

    #2 IVF: 9.07 - ET (3.1.1);
    6dpt beta 12,37, progesteron 8,6;
    8dpt - 38, prog- 16,4;
    10 dpt - 130,6, prog- 14,79
    14dpt - 1260, prog- 15,04
    15 dpt (4+6) - GS 2,2 mm i YS 1,1 mm
    21 dpt- 9950, prog-15,65
    23 dpt (6+0) - ❤️
    14.11 (21+0) - usg połówkowe, 371g 👧🏼
    Mamy 4 bałwanki! ❄️❄️❄️❄️
    (3.1.2, 4.2.3, bl2, 4.3.2)

    Nasza historia
  • Makt Autorytet
    Postów: 9621 7436

    Wysłany: 8 listopada 2019, 12:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Meggie1 wrote:
    Dziewczyny czy Wy też się tak źle czułyście przy gonapeptylu? Dziś wzięłam 15 zastrzyk plus od wczoraj Gonal i Encorton. Wczoraj 2 razy płakałam z niczego, miałam ochotę normalnie kogoś zabić... do tego 2 dni temu i dziś obudziłam się ze STRASZNYM bólem głowy... nawet dzisiaj napisałam do mojego Doktorka czy mogę brać paracetamol. Mogę, więc już wzięłam, ale zastanawiam się, czy Wy też tak macie/miałyście?

    Przy pierwszej procedurze tak. Przy drugiej już nie ;)

    Meggie1 lubi tę wiadomość

    bwbMp1.png

    19.03 g. 13:35, 3335g, 54 cm Iga ❤️

    #2 IVF: 9.07 - ET (3.1.1);
    6dpt beta 12,37, progesteron 8,6;
    8dpt - 38, prog- 16,4;
    10 dpt - 130,6, prog- 14,79
    14dpt - 1260, prog- 15,04
    15 dpt (4+6) - GS 2,2 mm i YS 1,1 mm
    21 dpt- 9950, prog-15,65
    23 dpt (6+0) - ❤️
    14.11 (21+0) - usg połówkowe, 371g 👧🏼
    Mamy 4 bałwanki! ❄️❄️❄️❄️
    (3.1.2, 4.2.3, bl2, 4.3.2)

    Nasza historia
  • Makt Autorytet
    Postów: 9621 7436

    Wysłany: 8 listopada 2019, 12:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gaguś wrote:
    Boże dziewczyny zmieniam wkładkę z nocy a tam resztki lutinus ale w kolorze brązowym...! Nie czerwonym... Boże co mam robić? ☹️

    Może się tak zdarzać, nie denerwuj się. Mogłaś się podrażnić globulka. Jeśli masz taka opcje, napisz do lekarza. Mój w podobnej sytuacji chciał nas zobaczyć na usg dla pewności :) ale póki jest to jednorazowe i kolor się nie zmienia, to bądź dobrej myśli :)

    Gaguś, Pia88 lubią tę wiadomość

    bwbMp1.png

    19.03 g. 13:35, 3335g, 54 cm Iga ❤️

    #2 IVF: 9.07 - ET (3.1.1);
    6dpt beta 12,37, progesteron 8,6;
    8dpt - 38, prog- 16,4;
    10 dpt - 130,6, prog- 14,79
    14dpt - 1260, prog- 15,04
    15 dpt (4+6) - GS 2,2 mm i YS 1,1 mm
    21 dpt- 9950, prog-15,65
    23 dpt (6+0) - ❤️
    14.11 (21+0) - usg połówkowe, 371g 👧🏼
    Mamy 4 bałwanki! ❄️❄️❄️❄️
    (3.1.2, 4.2.3, bl2, 4.3.2)

    Nasza historia
  • Makt Autorytet
    Postów: 9621 7436

    Wysłany: 8 listopada 2019, 12:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    #Mag wrote:
    Mona, urolog z Invimedu w Warszawie, ponoć dobry specjalista. Wczoraj widział tylko wyniki nasienia, będziemy jeszcze robić posiew i hormony i mamy się zjawić z tymi wynikami, wtedy będziemy rozmawiać o leczeniu... Wczoraj zabił nas informacją, że na teraz in vitro nie ma sensu i z tymi wynikami można rozważać próbę zapłodnienia części komórek nasieniem dawcy, a części partnera i zobaczyć co się wydarzy. Ale jego rekomendacja to odłożyć ten pomysł na razie.
    Jasne, że zrobimy hormony i posiew, który zalecił, pójdziemy na kolejną wizytę i zobaczymy co nam powie. O konsultacji z innym urologiem też wczoraj myślałam, ale sensownie chyba będzie iść do niego już z kompletem. Bardzo Ci dziękuję za rekomendację...

    Kochana u nas problem myśle był jeszcze większy. Jakość (żadnych plemników klasy a i b) i ilość słaba. Tez nas w klinice straszyli ze nie ma szans z nasieniem męża. Wybraliśmy się na konsultacje do dr Kuli w Łodzi z wynikami badania nasienia, wymazani, hormonami i usg i on poradził wykonanie biopsji tese. Jak to się dalej potoczyło możesz zobaczyć w mojej stopce, ale póki są plemniki, to zawsze jest szansa!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 listopada 2019, 12:45

    mama_byc7, Pia88 lubią tę wiadomość

    bwbMp1.png

    19.03 g. 13:35, 3335g, 54 cm Iga ❤️

    #2 IVF: 9.07 - ET (3.1.1);
    6dpt beta 12,37, progesteron 8,6;
    8dpt - 38, prog- 16,4;
    10 dpt - 130,6, prog- 14,79
    14dpt - 1260, prog- 15,04
    15 dpt (4+6) - GS 2,2 mm i YS 1,1 mm
    21 dpt- 9950, prog-15,65
    23 dpt (6+0) - ❤️
    14.11 (21+0) - usg połówkowe, 371g 👧🏼
    Mamy 4 bałwanki! ❄️❄️❄️❄️
    (3.1.2, 4.2.3, bl2, 4.3.2)

    Nasza historia
  • #Mag Ekspertka
    Postów: 162 185

    Wysłany: 8 listopada 2019, 12:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, dziękuję Wam ogromnie! Nastawiam swoją głowę na myślenie: mogło się dramatycznie pogorszyć, jest duża nadzieja na to, że uda się poprawić! Na razie robimy dalsze zalecone badania i zmiana tego, co możliwe tu i teraz: więcej warzyw i owoców w diecie, ruch, alkohol tylko okazjonalnie...

    Makt, Pia88 lubią tę wiadomość

    Ona: 29 lat, PCO, lekko podwyższone TSH (Dostinex, Euthyrox); jajowody obustronnie drożne;

    On: 03.2019 morfologia 2%; 11.2019 znacznie obniżone parametry nasienia: HBA: 72% (norma >80%); Fragmentacja DNA 18% (norma <25%); MSOME: I: 0%, II: 0%, III: 7%, IV: 93%

    Starania od 08.2018; 9 cykli stymulowanych;

    05.2020 1 IVF IMSI (12 dojrzałych oocytów; 6 zamrożonych; 4 blastki na zimowisku)

    06.2020 1FET :(
  • Zuzula2016 Autorytet
    Postów: 309 229

    Wysłany: 8 listopada 2019, 12:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mag. My po roku starań stwierdziliśmy, że zaczynamy się nadać. Zaczelismy od M. I wyszło. Tragedia. Całe życie przed oczami. Kryzysy okrutne. Huśtawki nastrojów, raz pięknie i cudownie, raz chciało się umierać.... I decyzja o IVF, ale jak to, dlaczego właśnie My. Przecież to się nie uda..... od razu nas zakwalifikowali na NFZ. Pierwszy lekarz tasmowka. Tylko chciał nas z kasy wydoic. Moje badania, badania M. I stwierdził po moim badaniu drożności, że teraz może się udać. Naturalnie. Ręce opadły. Z tej procedury nie mieliśmy nic. Wielkie nic. Zmiana kliniki. I strzał za pierwszym razem! Nowe nadzieję i nowe życie!
    I tak, jesteśmy przykładem kiedy niemożliwe staje się możliwe. Tylko czasem trzeba wziąć sprawy troche w swoje ręce i zaufać intuicji....

    Makt, skała, Pia88 lubią tę wiadomość

  • Kaaama892 Autorytet
    Postów: 1376 1351

    Wysłany: 8 listopada 2019, 12:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    #Mag wrote:
    Cześć dziewczyny, czytam Was od września, każdy post, z nadzieją, że wreszcie do Was dołączę. Moja nadzieja wczoraj prysła, jak bańka mydlana. Ale od początku, long story short: jesteśmy zdecydowani na in vitro, po 1,5 roku starań przy różnych metodach wsparcia (nie próbowaliśmy IUI, bo nie wierzymy w to). Wyniki partnera z 03.2019 wszystkie znacznie powyżej normy, jedynie morfologia: 2%. Wszyscy lekarze z kliniki mówili nam, żeby się nie przejmować obniżoną morfologią, bo liczba plemników jest bardzo duża, więc się wyrównuje. Wczoraj odebraliśmy wyniki rozszerzone, które miały być już ostatnim krokiem przed in vitro (dobór odpowiedniej procedury) i… Są tak słabe, że urolog powiedział, że in vitro na ten moment nie ma sensu. Płakałam wczoraj cały wieczór jak bóbr, ale trzeba iść dalej, nie można się poddać. Pomyślałam, że zapytam tutaj czy może któraś z Was podchodziła do procedury ze zbliżonymi wynikami:

    HBA: 72% (norma <80%)
    Fragmentacja DNA 18% (norma <25%)
    MSOME: I: 0%, II: 0%, III: 7%, IV: 93%

    Jeśli macie jakiekolwiek rady, wskazówki, historie z happy-endem… Proszę, podzielcie się. Chyba nigdy jeszcze nie potrzebowałam wsparcia tak jak teraz…

    Przepraszam, że tak 'wskakuję' w Waszą dyskusję. Miałam ogromną nadzieję, że niedługo do Was dołączę. I nie taki sposób dołączenia do dyskusji mam na myśli.

    Hej. U nas również problemem był czynnik męski. Dokładnie morfologia 2%. Może wyniki mamy ciut lepsze niż u Twojego partnera, ale zaznaczę, że wyniki mojego męża byly robione po suplementacji (kupił sobie witaminy przeznaczone na poprawę nasienia u mężczyzn starających się o dziecko).
    Jak wcześniej napisałam - morfologia 2%.
    Fragmemtacja DNA-18%
    HbA 85% (norma >/80%).
    MSOME : I-0%,II-4%,III-14%,IV-82%.

    Nam lekarz zaproponował od razu in vitro metoda ICSI. U nas było o tyle dobrze, że mieliśmy 4% IIgiej klasy nieprawidłowe plemniki, chociaż moja lekarka powiedziała że z III klasy też dają radę.
    Jeżeli mogę doradzić, to może spróbujcie poprawić jakoś nasienia, suplementy, witaminy, styl życia....?
    Może warto zaczerpnąć informacji i opinii u innego lekarza /kliniki niepłodności? Nam się udało w drugiej klinice, bo w pierwszej podejście lekarza mi sie mega nie podobało. Opłacało się.
    Jak widzisz, happy end jest możliwy ze słabym nasieniem,co prawda w zapłodnieniu komórek nie było jakiegoś WOW, bo po 5 dobach hodowli mieliśmy tylko jedna jedyna blastke 3.2.1, ale ona dała radę.

    Trzymam za Was kciuki, walczcie bo jest warto, a płakałam tak jak i Ty wczoraj ;)

    Pia88 lubi tę wiadomość

    3i49e6ydjs3fxxlx.png



    Ja:28 lat. Wstępnie wszystko ok
    Mąż :30 lat. Słabe nasienie. I IVF- marzec 2019,
    transfer: 30.03.19
    Beta 8dpt - 149.8
    Beta 10 dpt - 408. 3
    Beta 13 dpt - 972.4
    Beta 16 dpt - 2673.8 😍
    Beta 19 dpt - 11 354,
    Serduszko bije ❤️
  • evkill Autorytet
    Postów: 5380 3502

    Wysłany: 8 listopada 2019, 12:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    #Mag wrote:
    Dziewczyny, dziękuję Wam ogromnie! Nastawiam swoją głowę na myślenie: mogło się dramatycznie pogorszyć, jest duża nadzieja na to, że uda się poprawić! Na razie robimy dalsze zalecone badania i zmiana tego, co możliwe tu i teraz: więcej warzyw i owoców w diecie, ruch, alkohol tylko okazjonalnie...
    Miałam 5 iui i za każdym razem wyniki nasienia były inne. Doktor mi powiedział wtedy że mężczyzna to bardzo delikatne zwierzę i wszystko ma wpływ na niego. Trzeba obchodzić się jak z jajkiem, głaskać, nie krzyczeć i przede wszystkim dowartościowywać, bo wiekszosc siedzi nam w głowie. Twój mąż pewnie też się załamał i zestresował, co na pewno miało wpływ na wyniki. Jak ostatnio robiliśmy badania HLA C i mi wyszło C1C2 a mojemu C2 C2 to usłyszałam od niego, że to znowu jego wina.

    Swego czasu łykał extrasperm, spróbujcie może będzie efekt placebo.

    Pia88 lubi tę wiadomość

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • Gaguś Autorytet
    Postów: 357 492

    Wysłany: 8 listopada 2019, 13:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Makt wrote:
    Może się tak zdarzać, nie denerwuj się. Mogłaś się podrażnić globulka. Jeśli masz taka opcje, napisz do lekarza. Mój w podobnej sytuacji chciał nas zobaczyć na usg dla pewności :) ale póki jest to jednorazowe i kolor się nie zmienia, to bądź dobrej myśli :)
    Narazie nie mam żadnych plamien. Czekam pod gabinetem u ginekologa. Jeszcze jest opóźnienie. Wszystko jak na złość. Taak się boję.

    1IVF Invicta Warszawa Październik2019 -
    HBA 13%, FragDNA powyżej 30%
    1 zarodek M.2. (beta 0,1)
    2IVF Invicta Warszawa
    Styczeń 2019-
    1zarodek BL3.2.3 (beta0,1)
    3 próba Novum - start Luty 2019 (histeroskopia, mąż leczenie Wolski) HBA 61%, fragDNA 10%
    Transfer 11.10.
    Zarodek 2 dniowy
    11dpt beta 58, prog 16
    13dpt 108, 14dpt 167 prog 70, 17dpt 543 prog 37, 20dpt 1371 prog 57 25dpt 6853 prog 35 jest pęcherzyk ciążowy i pęcherzyk żółtkowy
    34 dpt jest 💓
    27.12 usg prenatalne - prawdopodobnie chłopak 😊
    Mamy 2 mrozaki 2dniowe

    Czekamy na nasze szczęście! ❤️
    2765110c1c.png
‹‹ 48 49 50 51 52 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Mierzenie temperatury podczas starań o dziecko - kiedy owulacja i dni płodne?

Temperatura ciała jest reakcją naszego organizmu na to co się w nim dzieje. Prawie wszyscy wiedzą, że temperatura ciała informuje nas, o tym, że nasz organizm walczy z infekcją. Niewiele osób zaś wie, że temperatura ciała może również dawać zaskakująco dokładne informacje na temat płodności kobiety! Wystarczą zaledwie 3 minuty dziennie, a nie wydając ani grosza dowiesz się więcej niż możesz przypuszczać. Sprawdź, po co mierzyć temperaturę podczas starania o ciążę. Dowiedz się, jak prawidłowo mierzyć temperaturę i w jaki sposób OvuFriend Ci w tym pomoże! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność

Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ

Torbiel na jajniku - przyczyny, objawy i leczenie

Torbiel na jajniku od czasu do czasu pojawia się u większości kobiet. Są to cysty lub pęcherzyki, które zazwyczaj wypełnione są płynem i które najczęściej samoistnie znikają. Dowiedz się jakie są objawy torbieli i czy mogą być przeszkodą w zajściu w ciążę? Kiedy należy je leczyć i z jakimi chorobami mogą współwystępować. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.