Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się z pomocą medyczną 🌾 IVF SIERPIEŃ 2026 🌾
Odpowiedz

🌾 IVF SIERPIEŃ 2026 🌾

Oceń ten wątek:
  • Butterfly_84 Autorytet
    Postów: 570 698

    Wysłany: 13 sierpnia, 21:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Byłam w rossmanie kupiłam 5 testów 🙈
    Od kiedy zacząć testować po otrivelle od 4dc czy od 5 dc?
    Planowałam betę jak sikacze znowu będą ciemniejsze bo pewnie to będzie tak że najpierw będą najpierw ciemniejsze, potem jaśniejsze a potem znowu ciemniejsze
    Bez otrivelle betę robiłam 6,8,10,12dpt
    A teraz nie wiem w którym dniu zacząć żeby to miało sens.
    Ma ktoś doswiadczenie w tym temacie?

    Piękno lubi tę wiadomość

    🌸 O NAS: 👩‍🦰'84 & 👨'84 | 👧👧 2015, 2021 | 💔 6x poronienie (8–13 tc)
    📋 Wyniki: ♀️ AMH 2,75 | ♂️ Morf. 6%, MSOME I 0%

    🧬 PROCEDURY:
    🧪 I IVF (11.2025) ➔ Gonal F, Menopur, Ovitrelle
    🥚 12 pobranych (8 MII) ➜ 5 zapłodnionych ➜ ❌ wszystkie zarodki padły po 3 dobie

    🧪 II IVF - piCSI (12.2025) ➔ Estrofem, Rekovelle, Menopur, Ovitrelle
    🥚 11 pobranych (8 MII) ➜ 8 zapłodnionych ➜ ❄️ 5 mrozaczków
    5 doba ➜ 4AB, 4AB, 3AB, 3BB,
    6 doba ➜ 3BB,

    🏥 BADANIA / CYKLE:
    02.26 Biocenoza ❌ | 03.26 Histeroskopia (polip ✂️, NK & CD138 ✔️) | 05.26 Anulowany cykl ❌

    TRANSFERY:
    ▫️ FET #1 (01.2026) ❄️ 4AB: β: 9dpt 15,18 | 11dpt 7,55 ❌
    ▫️ FET #2 (06.2026) ❄️ 4AB: β: 6dpt 18,5 | 8dpt 46 | 10dpt 132 | 12dpt 383 | 17dpt 1409 | 19dpt 1988 | 24dpt 3599 | 31dpt 3389 💔
    ▫️ FET #3 (13.08.2026) ❄️ 3AB PGT-A🤞β: 6dpt 0,82
  • MarTyna Koleżanka
    Postów: 59 27

    Wysłany: 13 sierpnia, 21:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Butterfly_84 wrote:
    Ale te suplementy to gorąco polecam w tzw międzyczasie na poprawę jakości nasienia i komórek jajowych nic nie zaszkodzą a wiele mogą pomóc. A zanim do drugiej kliniki trafisz i bedzie stymulacja to na pewno trochę pomogą.
    Procedura do procedury niepodobna ich wyniki mogą być zupełnie inne.
    Suplementy mogą się wydawać trywialne, ale naprawdę wiele pomagają.

    Do której kliniki chcesz iść ?
    Trzymam kciuki

    Suplementy mamy. Polecono mi tutaj też parę udoskonaleń m.in.ubichnol zamiast ubichnol, melatoninę osobno. Mój też zwiekszył suplementację parę miesięcy temu

    Zapisaliśmy się Gamety na rozmowę. Chciałabym porozmawiać jak można zwiększyć szanse i czy np. picsi się u nas sprawdzi

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 sierpnia, 21:11

  • maigo Znajoma
    Postów: 19 43

    Wysłany: 13 sierpnia, 21:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szopka wrote:
    Aurora, dziękuję Ci za tę historię 😘

    Ja 2 godziny temu otrzymałam telefon, żeby nie jechać na wstępny transfer dzisiaj, ponieważ jeden z naszych dwóch zarodków padł, a drugi się rozwija, ale wolno (tylko 3 komórki, musi sporo nadrobić). Przenieśli mi wstępny transfer tego zarodka na jutro, ale z informacją, że nie ma miejsc w grafiku póki co, więc musze poczekać na telefon, czy coś się uda znaleźć. I oczywiście jak zarodek jutro padnie, to też będą dzwonić z rana...
    Z 3 niedojrzałych komórek jedna dojrzała, została zapłodniona, ale się nie ruszyła. Do wyrzucenia.

    Dodam, że brałam suplementy, omówione wszystko z lekarzem, mąż bardzo poprawił wyniki nasienia, mieliśmy picsi, jestem aktywna fizycznie, min. 3 w tygodniu ćwiczę (rower, pilates, fitness, spacer), trzymam dietę - i nic to nie dało. Niby jest ten drugi zarodek, ale czarno to widzę. Obecnie nie mam sił nawet podnieść się z kanapy 😞😞 3 stymulacja i wygląda na to, że znowu będzie zero zarodków (jak w drugiej 🎉)

    To jest okropne uczucie, pamiętam to samo przy pierwszej próbie, kiedy piątego dnia hodowli zadzwonili, że nie ma czego transferować, więc odwołałam wolne i poszłam do pracy.

    Wiem, że ciężko, ale nie myśl, że to po nic - zdrowszy styl życia w dłuższej mierze daje wam lepsze szanse na sukces. Nie jest to nigdy 100%, ale robisz wszystko ze swojej strony, żeby dopomóc statystyce.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 sierpnia, 21:29

    Szopka lubi tę wiadomość

    👩34 Hashimoto
    👨42 kryptozoospermia, tragiczne parametry, lekarz podpytuje czy nie chcemy dawcy, a urolog mówi, że naturalnie to możemy sobie zagrać w totka

    03. 2025
    bemfola + menopur
    punkcja -> 5🥚MII -> 0 ❄️

    covidy, grypy i hashimoty...

    03.2026
    bemfola + menopur
    punkcja -> 1🥚MII -> 0❄️

    06.2026
    rekovelle + menopur
    punkcja -> 9🥚MII -> 3 zapłodnione, 6 zamrożone -> 2❄️ 5.1.1, 5.1.2 -> PGTA : 5.1.1✔️ 5.1.2 ✔️
  • Xena89 Przyjaciółka
    Postów: 80 194

    Wysłany: 13 sierpnia, 21:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Butterfly ja co prawda nie doczekałam się rozpoczęcia IVF więc nie potrafię tego dobrze przełożyć na dpt ale na razie jestem w ciąży naturalnej, ale teraz miałam ovitrelle i pierwszy test zrobiłam 6 dni po zastrzyku (chciałam zobaczyć jak wygląda pasek) i była taka wyraźna kreska. Wrzucam Ci zdjęcie jak to wyglądało od lewej 6 dzień po zastrzyku i później codzienne testowanie zastrzyku. Nie miałam momentu w którym test był całkiem biały, jak bardzo Ci zależy na czasie to polecam tę metodę bo inaczej ciężko będzie wyłapać moment kiedy test będzie ciemniał. Powodzenia!

    1035a2b8c7e70.jpghttps://zapodaj.net/plik-Z7wljtxr8z


    Butterfly_84 lubi tę wiadomość

  • MarTyna Koleżanka
    Postów: 59 27

    Wysłany: 13 sierpnia, 21:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szopka wrote:
    MarTyna, mocno ściskam 🫂 kwartał ma sens, organizm musi trochę odpocząć po i przed kolejną stymulacja 🫂a suplementy na pewno mogą pomóc.

    Dziękuję, jesteście kochane. U mnie przerwa nie jest podyktowana naszym zdrowiem, tylko tak nas ustawili w kolejce. Z wizyty wstepnej w tym tygodniu zostaliśmy przeniesieni na połowę paździenika. A ja świruje jak mam czekać 😅

    Szopka lubi tę wiadomość

  • maigo Znajoma
    Postów: 19 43

    Wysłany: 13 sierpnia, 21:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Butterfly_84 wrote:
    z grubsza wygląda dobrze, z moim stanem wiedzy,
    mi jeszcze biosteron 3 tabletki dziennie dali z takich znaczących różnic,
    pozatym ferrytyna, b12, kwas foliowy, cholina, mio-inozytol, selen i cynk

    Z ubichniolem i ubichnionem swietna rolka/post jest dzisiaj na food_medicine_mk (IG) że potrzeba 600mg na dzięń

    w ogóle bardzo dużo czerpie wiedzy z tego konta dot. wsparcia suplementacji oraz potencjalnych przyczyn izrozumienia całościowego problemów

    Dokładnie, ubiquinol 600mg - intensywna kuracja, bo trwa zwykle krótko. Zanim ogranizm się wysyci też mija trochę czasu.

    Szopka lubi tę wiadomość

    👩34 Hashimoto
    👨42 kryptozoospermia, tragiczne parametry, lekarz podpytuje czy nie chcemy dawcy, a urolog mówi, że naturalnie to możemy sobie zagrać w totka

    03. 2025
    bemfola + menopur
    punkcja -> 5🥚MII -> 0 ❄️

    covidy, grypy i hashimoty...

    03.2026
    bemfola + menopur
    punkcja -> 1🥚MII -> 0❄️

    06.2026
    rekovelle + menopur
    punkcja -> 9🥚MII -> 3 zapłodnione, 6 zamrożone -> 2❄️ 5.1.1, 5.1.2 -> PGTA : 5.1.1✔️ 5.1.2 ✔️
  • Piękno Autorytet
    Postów: 709 859

    Wysłany: 13 sierpnia, 21:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malutka_111 wrote:
    Celuje się bliżej 120 godzin. Tak przynajmniej praktykuje moja klinika.

    Ok, dzięki, zobaczymy, co wyjdzie, możliwe, że tym razem będzie w drugiej połowie tego okna, okaże się w poniedziałek.

    Butterfly_84 lubi tę wiadomość

    🧘‍♀️ 84 👨‍🦰 81 + 🐩🐈‍⬛

    10.2024 8 tydzień (szpital) 💔 naturals (zarodek zdrowy)
    04.2025 9 tydzień 💔 naturals
    07.2025 8 tydzień 💔 naturals
    09.2025 5 tydzień cb 💔 naturals
    06.2026 4 tydzień cb ❄️ 4AA 💔 IVF

    Przyczyna strat: przewlekłe histiocytarne zapalenie międzykosmówkowe (CHI). Zdarza się w 6 na 10 000 (0,06%) ciąż. Ryzyko nawrotu bez leczenia: 70-100%, a i leczenie często jest nieskuteczne. Diagnoza dzięki wykonaniu badania IPKoD.

    Endometrioza, adenomioza, KIR AA, HLA C1/C2, allo 0%, cross match 40% —> 5% ✅, zapalenie endometrium (wyleczone! 06.2026) i trochę słabe plemniki (w trakcie leczenia). Reszta ok lub bardzo dobrze. EBIOM 98% ✅.

    02.2025 punkcja - został 2AA ❄️
    03.2026 histeroskopia dr Janowiec
    3 zastrzyki Diphereline
  • Sarka94 Autorytet
    Postów: 936 1730

    Wysłany: 13 sierpnia, 21:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny estradiol 188,0 pg a prog 0,23 ng przed wdrożeniem proga do transferu. Chyba ok? Estradiol pamiętam, że Butterfly mówiłaś, że nawet 200, ale mam od wczoraj zwiększony do 3x 2mg więc może jeszcze się podniesie.

    Filiżanka8 lubi tę wiadomość

    Starania o pierwszą🤰od 9/2022

    ♥ 2018 ♥
    💒 2022
    🐶 2023

    IVF ICSI 7/2026
    28 ☁️ ➡️ 24 MII ➡️ 18🥚❄️
    6🥚 ➡️ ❄️ D5 3AA, ❄️ D5 3AA, ❄️ D6 4CB
    ⏳️ KET 8/2026
  • MarTyna Koleżanka
    Postów: 59 27

    Wysłany: 13 sierpnia, 22:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Filiżanka8 wrote:
    Ściskam! Myślę że to dobra decyzja

    Rozumiem bo dla mnie czekanie jest okropne bo czuje presję wieku.
    Mnie też znajome pytały po niepowodzeniu czy nie zmieniam kliniki ( te które też się leczyły). U nas szło płynnie i nie było takich kolejek i braku pieniędzy w klinice więc nie planowałam zmian. I czułam się tam zaopiekowana. Może jakbym mieszkała w większym mieście i miała wszystko pod ręką to bym bardziej kombinowała.

    Rozumiem. Zaczęłaś starać jak byłaś młodsza ode mnie. Musisz mieć bardzo dużo siły w sobie. Natomiast wygląda na to, że udało Ci pokonać przeszkody 😉

    anett13 lubi tę wiadomość

  • maigo Znajoma
    Postów: 19 43

    Wysłany: 13 sierpnia, 22:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem tu nowa, i ciężko mi się wbić do Was trochę, bo wydaje mi się to takie dość akward? :)

    Może nasza beznadziejna historia kogoś pocieszy.

    Starania naturalne przez ponad rok, potem badania nasienia, które wykazały dramatycznie niską liczbę plemników; taką która każe ci się zastanawiać ile byś zaoszczędził na antykoncepcji gdybyś wiedział wcześniej. Koncentracja się wahała od badania do badania, ale oscyluje teraz w granicach od 50 do 100 tys na ml. Większość plemników jest nieruchoma, pojedynczy pływacy. Powód - wnętrostwo, które w teorii było leczone dość szybko, bo w pierwszym roku życia, ale i tak spowodowało nieodwracalne uszkodzenia. Urolog powiedział, że jedyną naszą szansą jest in vitro.

    Poszliśmy więc na kwalifikację, zrobiliśmy kariotypy i wszystkie te bzdury. Obydwoje jesteśmy aktywni i dobrze się odżywiamy, więc nie czytając dużo po prostu przystąpiliśmy do próby. W wieku 33 lat moje AMH wynosiło 2.7, więc pełna entuzjazmu łykałam pregna start bo co się mogło nie udać.
    Jesteśmy od początku w Krakovi, pierwszą stymulację miałam półtora roku temu. Ładowałam zastrzyki na leżąco, bo stwierdziłam że w ten sposób nie rozwalę sobie łba, jeśli zrobi mi się słabo. xD
    Pierwsza punkcja - 5 komórek dojrzałych - poczytałam statystyki i się podłamałam. Następnego dnia dowiedziałam się, że tylko 2 komórki się zapłodniły i wtedy różowe okulary spadły i roztrzaskały się o podłogę. Pani z laboratorium pytała mnie czy umawiać na transfer trzeciego dnia - odmówiłam i powiedziałam, że czekamy na blastocysty. Piątego dnia z samego rana po odebraniu telefonu odwołałam wolne w pracy, spakowałam się i pojechaliśmy do biura. Zero zarodków, wszystkie zdegenerowały.
    Po rozmowie z lekarzem powiedziałam, że chcemy wziąć 3 miesiące przerwy na suplementację i poprawę parametrów - i moich komórek jajowych i nasienia.

    W lecie zaczęłam mieć nieregularne cykle wahające się od 15 do 40 dni i myślałam, że to pokłosie stymulacji, a może trochę tego że chorowaliśmy sporo tego lata na covid i jakieś inne wirusy. Poszłam na kontrolną cytologię we wrześniu i po krótkim wywiadzie i usg, pani doktor powiedziała, żebym poszła zbadać tsh. Wynik - ponad 6.5; nie miałam w ogóle owulacji na tym etapie. Zaczęłam brać euthyrox i czekać na wyrównanie. Wszystko przeciągnęło się do marca następnego roku.

    W marcu moje tsh wynosiło 0.4, dopiero zaczynało się stabilizować, ale poszliśmy ze stymulacją. Efekt? w 5. dniu zastrzyków miałam dwa pęcherzyki 17 i 18mm, a za nimi cały peleton karłów. Punkcja odbyła się 4 dni później, a w jej efekcie uzyskałam 1 MII. Partner oddał nasienie dwa razy bo nic nie mogli znaleźć w pierwszej próbce, dramat. Poprosiłam lekarza łamiącym się głosem o IMSI i poszliśmy do domu. Tym razem było nieco lepiej w hodowli - komórka zapłodniła się, zarodek rozwijał się. W trzeciej dobie tylko 6 komórek, ale przecież może nadrobić. W 5 wyglądał średnio, a w 6 dostałam info że zdegenerował.

    Strategią doktora po tym fiasku było wyregulowanie cyklu. Zrobiłam więc miesiąc przerwy, potem miałam mieć miesiąc na antykoncepcji i w następnym cyklu stymulacja. To okno czasowe dawało mi ponad 80 dni na agresywną suplementację, więc poszłam w to na pełnej, a moim lekarzem był Dr. Gemini. Tak, AI. xD Poprosiłam go o artykuły na podstawie których dał mi zalecenia, poczytałam, i usatysfakcjonowana ułożyłam nową dietę dla mnie i partnera.

    W czerwcu przyszłam na stymulację i lekarz zmienił folikulotropinę na rekovelle - pomyślałam, że droższy, więc będzie lepszy. AI łaskawie wyjaśnił, że w mojej sytuacji ma to sens, gdyż ta folikulotropina jest taka sama jak ludzka, więc może moje jajniki lepiej na nią zareagują. Potejto - potato. Droższa - lepsza.

    Anyway - jeden jajnik szedł równo do przodu, drugi zostawał trochę z tyłu, ale i tak było o niebo lepiej niż ostatnio. Na sali przed punkcją zaczęłam ryczeć bez powodu. Ogarnęły mnie jakieś złe przeczucia, pielęgniarka nie mogła się wkłuć, padał deszcz, a ja popadłam w czarną rozpacz. Zanim zasnęłam, mój doktor się pytał czy wszystko ok, więc jak wytrenowana kobieta, powiedziałam, że of course.

    Poszłam do gabinetu i dowiedziałam się, że pobrali 15 cumulusów - osobisty rekord. Ale i tak zapytałam: a co jak nie będzie czym zapłodnić? Chcę, żebyście zamrozili komórki, jeśli nie będzie czym zapłodnić. Lekarz trochę nie był pewny co ja to gadam, ale się odpaliłam i kontynuowałam: tylko ruchomymi plemnikami zapładniajcie, jeśli nie znajdziecie żadnych, to chcę zamrozić wszystkie komórki i poczekać na poprawę parametrów.
    Od partnera dowiedziałam się kilka minut później, że musiał oddawać nasienie 3 razy bo było tak słabej jakości. Wzięliśmy się więc za ręce i poszliśmy na indyjskie jedzenie, bo co lepiej poprawia humor niż tona tłuszczu z kurczakiem w sosie curry. Podczas obiadu telefon: embriolożki szukają tych plemników, ale widzimy tylko pojedyncze drgające, co mamy robić? Powiedziałam, że jeśli nie ma nic, to mrozicie komórki, i wróciłam do mojego curry.
    Okazało się, że pani embriolożka się zawzięła i wygrzebała 3 plemniki o ruchu postępowym, którymi zapłodniono 3 z moich komórek. Komórki miały wady - wady wrzeciona podziałowego, ziarnistości w cytoplazmie, generalnie nie tylko z plemnikami był kłopot. Gemini mnie pocieszał, że 600 mg ubiquinolu tak doładowało power houses of my cells, że jest duża szansa, że komórki będą w stanie poradzić sobie z tymi niedoskonałościami, jeśli tylko DNA gamet było w porządku. 6 komórek zamrożono. To był nasz backup.
    Telefon pierwszego dnia: wszystkie komórki się zapłodniły.
    Telefon trzeciego dnia: 3 zarodki 8B.
    Telefon piątego dnia: jeden zarodek zdegenerował, na jednego jeszcze czekamy, ale wygląda bardzo dobrze, jedna blastocysta 5.1.1 - pobraliśmy próbkę z trofektodermy i zamroziliśmy.
    Telefon szóstego dnia: druga blastocysta 5.1.2 - schemat jak powyżej.
    Gemini nie żartował z tym power housem - coś tam drgnęło.

    Czekanie na pgta to była walka z samą sobą, żeby sobie nie wyobrażać, że już idziemy na transfer. Embriolog zadzwoniła do mnie i wesołym głosem mówi, że są wyniki! Na co ja drżącym głosem pytam: jakie są te wyniki? Musi się pani umówić na wizytę, albo zadzwonić na recepcję, oni przyślą pdfka! A pani nie może mi powiedzieć? Musi pani zadzwonić na recepcję...
    No to dzwonię, mówię, że płaciłam już milion lat temu te tysiaki, i że plis plis plis dawaj moje wyniki. 2/2 euploidy, z rekomendacją do transferu. Wciąż nie wierzę, Gemini mówi, że szanse są super a ja nadal jak do tego doszło nie wiem.

    Tak więc za 7 dni wizyta kontrolna, ja nadal biorę pregna start i czuję, że do startu ciąży już bardziej gotowa nie będę, bo zjadłam już 15 opakowań tego specyfiku. Jeśli dotarłaś do tego momentu - gratuluję. :) Jeśli masz jakieś pytania: hit me.

    Maggie_93, Sarka94, Piękno, Riaska98, Szopka, Truskawka0706, Adirella, Claire 👩‍👦, Jenny lubią tę wiadomość

    👩34 Hashimoto
    👨42 kryptozoospermia, tragiczne parametry, lekarz podpytuje czy nie chcemy dawcy, a urolog mówi, że naturalnie to możemy sobie zagrać w totka

    03. 2025
    bemfola + menopur
    punkcja -> 5🥚MII -> 0 ❄️

    covidy, grypy i hashimoty...

    03.2026
    bemfola + menopur
    punkcja -> 1🥚MII -> 0❄️

    06.2026
    rekovelle + menopur
    punkcja -> 9🥚MII -> 3 zapłodnione, 6 zamrożone -> 2❄️ 5.1.1, 5.1.2 -> PGTA : 5.1.1✔️ 5.1.2 ✔️
  • Butterfly_84 Autorytet
    Postów: 570 698

    Wysłany: 13 sierpnia, 22:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sarka94 wrote:
    Dziewczyny estradiol 188,0 pg a prog 0,23 ng przed wdrożeniem proga do transferu. Chyba ok? Estradiol pamiętam, że Butterfly mówiłaś, że nawet 200, ale mam od wczoraj zwiększony do 3x 2mg więc może jeszcze się podniesie.


    Na zaleceniach mam powyżej 200, chociaż osobiście myślę że powyżej 150 już jest ok......ale uwaga... we wtorek miałam 97 dołożyłam divigel bo miałam rozpisany jak wynik będzie poniższej 200 2x1szaszetka i dzisiaj miałam 90 czyli niższy niż ten bez leków.
    Progesteron piękny 26, a estradiol tragedia.
    Dołożyli mi Estrofem dzisiaj 3x1mg

    Sarka94, Piękno lubią tę wiadomość

    🌸 O NAS: 👩‍🦰'84 & 👨'84 | 👧👧 2015, 2021 | 💔 6x poronienie (8–13 tc)
    📋 Wyniki: ♀️ AMH 2,75 | ♂️ Morf. 6%, MSOME I 0%

    🧬 PROCEDURY:
    🧪 I IVF (11.2025) ➔ Gonal F, Menopur, Ovitrelle
    🥚 12 pobranych (8 MII) ➜ 5 zapłodnionych ➜ ❌ wszystkie zarodki padły po 3 dobie

    🧪 II IVF - piCSI (12.2025) ➔ Estrofem, Rekovelle, Menopur, Ovitrelle
    🥚 11 pobranych (8 MII) ➜ 8 zapłodnionych ➜ ❄️ 5 mrozaczków
    5 doba ➜ 4AB, 4AB, 3AB, 3BB,
    6 doba ➜ 3BB,

    🏥 BADANIA / CYKLE:
    02.26 Biocenoza ❌ | 03.26 Histeroskopia (polip ✂️, NK & CD138 ✔️) | 05.26 Anulowany cykl ❌

    TRANSFERY:
    ▫️ FET #1 (01.2026) ❄️ 4AB: β: 9dpt 15,18 | 11dpt 7,55 ❌
    ▫️ FET #2 (06.2026) ❄️ 4AB: β: 6dpt 18,5 | 8dpt 46 | 10dpt 132 | 12dpt 383 | 17dpt 1409 | 19dpt 1988 | 24dpt 3599 | 31dpt 3389 💔
    ▫️ FET #3 (13.08.2026) ❄️ 3AB PGT-A🤞β: 6dpt 0,82
  • Butterfly_84 Autorytet
    Postów: 570 698

    Wysłany: 13 sierpnia, 23:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    maigo wrote:
    Jestem tu nowa, i ciężko mi się wbić do Was trochę, bo wydaje mi się to takie dość akward? :)

    Może nasza beznadziejna historia kogoś pocieszy.

    Starania naturalne przez ponad rok, potem badania nasienia, które wykazały dramatycznie niską liczbę plemników; taką która każe ci się zastanawiać ile byś zaoszczędził na antykoncepcji gdybyś wiedział wcześniej. Koncentracja się wahała od badania do badania, ale oscyluje teraz w granicach od 50 do 100 tys na ml. Większość plemników jest nieruchoma, pojedynczy pływacy. Powód - wnętrostwo, które w teorii było leczone dość szybko, bo w pierwszym roku życia, ale i tak spowodowało nieodwracalne uszkodzenia. Urolog powiedział, że jedyną naszą szansą jest in vitro.

    Poszliśmy więc na kwalifikację, zrobiliśmy kariotypy i wszystkie te bzdury. Obydwoje jesteśmy aktywni i dobrze się odżywiamy, więc nie czytając dużo po prostu przystąpiliśmy do próby. W wieku 33 lat moje AMH wynosiło 2.7, więc pełna entuzjazmu łykałam pregna start bo co się mogło nie udać.
    Jesteśmy od początku w Krakovi, pierwszą stymulację miałam półtora roku temu. Ładowałam zastrzyki na leżąco, bo stwierdziłam że w ten sposób nie rozwalę sobie łba, jeśli zrobi mi się słabo. xD
    Pierwsza punkcja - 5 komórek dojrzałych - poczytałam statystyki i się podłamałam. Następnego dnia dowiedziałam się, że tylko 2 komórki się zapłodniły i wtedy różowe okulary spadły i roztrzaskały się o podłogę. Pani z laboratorium pytała mnie czy umawiać na transfer trzeciego dnia - odmówiłam i powiedziałam, że czekamy na blastocysty. Piątego dnia z samego rana po odebraniu telefonu odwołałam wolne w pracy, spakowałam się i pojechaliśmy do biura. Zero zarodków, wszystkie zdegenerowały.
    Po rozmowie z lekarzem powiedziałam, że chcemy wziąć 3 miesiące przerwy na suplementację i poprawę parametrów - i moich komórek jajowych i nasienia.

    W lecie zaczęłam mieć nieregularne cykle wahające się od 15 do 40 dni i myślałam, że to pokłosie stymulacji, a może trochę tego że chorowaliśmy sporo tego lata na covid i jakieś inne wirusy. Poszłam na kontrolną cytologię we wrześniu i po krótkim wywiadzie i usg, pani doktor powiedziała, żebym poszła zbadać tsh. Wynik - ponad 6.5; nie miałam w ogóle owulacji na tym etapie. Zaczęłam brać euthyrox i czekać na wyrównanie. Wszystko przeciągnęło się do marca następnego roku.

    W marcu moje tsh wynosiło 0.4, dopiero zaczynało się stabilizować, ale poszliśmy ze stymulacją. Efekt? w 5. dniu zastrzyków miałam dwa pęcherzyki 17 i 18mm, a za nimi cały peleton karłów. Punkcja odbyła się 4 dni później, a w jej efekcie uzyskałam 1 MII. Partner oddał nasienie dwa razy bo nic nie mogli znaleźć w pierwszej próbce, dramat. Poprosiłam lekarza łamiącym się głosem o IMSI i poszliśmy do domu. Tym razem było nieco lepiej w hodowli - komórka zapłodniła się, zarodek rozwijał się. W trzeciej dobie tylko 6 komórek, ale przecież może nadrobić. W 5 wyglądał średnio, a w 6 dostałam info że zdegenerował.

    Strategią doktora po tym fiasku było wyregulowanie cyklu. Zrobiłam więc miesiąc przerwy, potem miałam mieć miesiąc na antykoncepcji i w następnym cyklu stymulacja. To okno czasowe dawało mi ponad 80 dni na agresywną suplementację, więc poszłam w to na pełnej, a moim lekarzem był Dr. Gemini. Tak, AI. xD Poprosiłam go o artykuły na podstawie których dał mi zalecenia, poczytałam, i usatysfakcjonowana ułożyłam nową dietę dla mnie i partnera.

    W czerwcu przyszłam na stymulację i lekarz zmienił folikulotropinę na rekovelle - pomyślałam, że droższy, więc będzie lepszy. AI łaskawie wyjaśnił, że w mojej sytuacji ma to sens, gdyż ta folikulotropina jest taka sama jak ludzka, więc może moje jajniki lepiej na nią zareagują. Potejto - potato. Droższa - lepsza.

    Anyway - jeden jajnik szedł równo do przodu, drugi zostawał trochę z tyłu, ale i tak było o niebo lepiej niż ostatnio. Na sali przed punkcją zaczęłam ryczeć bez powodu. Ogarnęły mnie jakieś złe przeczucia, pielęgniarka nie mogła się wkłuć, padał deszcz, a ja popadłam w czarną rozpacz. Zanim zasnęłam, mój doktor się pytał czy wszystko ok, więc jak wytrenowana kobieta, powiedziałam, że of course.

    Poszłam do gabinetu i dowiedziałam się, że pobrali 15 cumulusów - osobisty rekord. Ale i tak zapytałam: a co jak nie będzie czym zapłodnić? Chcę, żebyście zamrozili komórki, jeśli nie będzie czym zapłodnić. Lekarz trochę nie był pewny co ja to gadam, ale się odpaliłam i kontynuowałam: tylko ruchomymi plemnikami zapładniajcie, jeśli nie znajdziecie żadnych, to chcę zamrozić wszystkie komórki i poczekać na poprawę parametrów.
    Od partnera dowiedziałam się kilka minut później, że musiał oddawać nasienie 3 razy bo było tak słabej jakości. Wzięliśmy się więc za ręce i poszliśmy na indyjskie jedzenie, bo co lepiej poprawia humor niż tona tłuszczu z kurczakiem w sosie curry. Podczas obiadu telefon: embriolożki szukają tych plemników, ale widzimy tylko pojedyncze drgające, co mamy robić? Powiedziałam, że jeśli nie ma nic, to mrozicie komórki, i wróciłam do mojego curry.
    Okazało się, że pani embriolożka się zawzięła i wygrzebała 3 plemniki o ruchu postępowym, którymi zapłodniono 3 z moich komórek. Komórki miały wady - wady wrzeciona podziałowego, ziarnistości w cytoplazmie, generalnie nie tylko z plemnikami był kłopot. Gemini mnie pocieszał, że 600 mg ubiquinolu tak doładowało power houses of my cells, że jest duża szansa, że komórki będą w stanie poradzić sobie z tymi niedoskonałościami, jeśli tylko DNA gamet było w porządku. 6 komórek zamrożono. To był nasz backup.
    Telefon pierwszego dnia: wszystkie komórki się zapłodniły.
    Telefon trzeciego dnia: 3 zarodki 8B.
    Telefon piątego dnia: jeden zarodek zdegenerował, na jednego jeszcze czekamy, ale wygląda bardzo dobrze, jedna blastocysta 5.1.1 - pobraliśmy próbkę z trofektodermy i zamroziliśmy.
    Telefon szóstego dnia: druga blastocysta 5.1.2 - schemat jak powyżej.
    Gemini nie żartował z tym power housem - coś tam drgnęło.

    Czekanie na pgta to była walka z samą sobą, żeby sobie nie wyobrażać, że już idziemy na transfer. Embriolog zadzwoniła do mnie i wesołym głosem mówi, że są wyniki! Na co ja drżącym głosem pytam: jakie są te wyniki? Musi się pani umówić na wizytę, albo zadzwonić na recepcję, oni przyślą pdfka! A pani nie może mi powiedzieć? Musi pani zadzwonić na recepcję...
    No to dzwonię, mówię, że płaciłam już milion lat temu te tysiaki, i że plis plis plis dawaj moje wyniki. 2/2 euploidy, z rekomendacją do transferu. Wciąż nie wierzę, Gemini mówi, że szanse są super a ja nadal jak do tego doszło nie wiem.

    Tak więc za 7 dni wizyta kontrolna, ja nadal biorę pregna start i czuję, że do startu ciąży już bardziej gotowa nie będę, bo zjadłam już 15 opakowań tego specyfiku. Jeśli dotarłaś do tego momentu - gratuluję. :) Jeśli masz jakieś pytania: hit me.


    Trudna historia z fajnym światełkiem w tunelu. Trzymam mocno kciuki ✊✊✊✊✊

    Moja suplementacja pochodzi w dużej mierze od tego samego doktora 😆 plus od jednej dietetyk klinicznej z IG.
    Analizowane i sprawdzane na wiele sposobów.

    Do wątku zapraszamy - wbijaj śmiało ;-)

    Pa: też po recovelle miałam lepsze wyniki

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 sierpnia, 23:07

    maigo lubi tę wiadomość

    🌸 O NAS: 👩‍🦰'84 & 👨'84 | 👧👧 2015, 2021 | 💔 6x poronienie (8–13 tc)
    📋 Wyniki: ♀️ AMH 2,75 | ♂️ Morf. 6%, MSOME I 0%

    🧬 PROCEDURY:
    🧪 I IVF (11.2025) ➔ Gonal F, Menopur, Ovitrelle
    🥚 12 pobranych (8 MII) ➜ 5 zapłodnionych ➜ ❌ wszystkie zarodki padły po 3 dobie

    🧪 II IVF - piCSI (12.2025) ➔ Estrofem, Rekovelle, Menopur, Ovitrelle
    🥚 11 pobranych (8 MII) ➜ 8 zapłodnionych ➜ ❄️ 5 mrozaczków
    5 doba ➜ 4AB, 4AB, 3AB, 3BB,
    6 doba ➜ 3BB,

    🏥 BADANIA / CYKLE:
    02.26 Biocenoza ❌ | 03.26 Histeroskopia (polip ✂️, NK & CD138 ✔️) | 05.26 Anulowany cykl ❌

    TRANSFERY:
    ▫️ FET #1 (01.2026) ❄️ 4AB: β: 9dpt 15,18 | 11dpt 7,55 ❌
    ▫️ FET #2 (06.2026) ❄️ 4AB: β: 6dpt 18,5 | 8dpt 46 | 10dpt 132 | 12dpt 383 | 17dpt 1409 | 19dpt 1988 | 24dpt 3599 | 31dpt 3389 💔
    ▫️ FET #3 (13.08.2026) ❄️ 3AB PGT-A🤞β: 6dpt 0,82
  • maigo Znajoma
    Postów: 19 43

    Wysłany: 13 sierpnia, 23:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Butterfly_84 wrote:
    Trudna historia z fajnym światełkiem w tunelu. Trzymam mocno kciuki ✊✊✊✊✊

    Moja suplementacja pochodzi w dużej mierze od tego samego doktora 😆 plus od jednej dietetyk klinicznej z IG.
    Analizowane i sprawdzane na wiele sposobów.

    Do wątku zapraszamy - wbijaj śmiało ;-)

    Pa: też po recovelle miałam lepsze wyniki

    Geminaj powinien nam jakiś rachunek wystawić za te wszystkie porady medyczne.

    No i jaki rekovelle ma fajny pen - zdecydowanie najlepszy strzykawko-długopis do tej pory.

    Trzymam kciuki za transfer. :)

    👩34 Hashimoto
    👨42 kryptozoospermia, tragiczne parametry, lekarz podpytuje czy nie chcemy dawcy, a urolog mówi, że naturalnie to możemy sobie zagrać w totka

    03. 2025
    bemfola + menopur
    punkcja -> 5🥚MII -> 0 ❄️

    covidy, grypy i hashimoty...

    03.2026
    bemfola + menopur
    punkcja -> 1🥚MII -> 0❄️

    06.2026
    rekovelle + menopur
    punkcja -> 9🥚MII -> 3 zapłodnione, 6 zamrożone -> 2❄️ 5.1.1, 5.1.2 -> PGTA : 5.1.1✔️ 5.1.2 ✔️
  • Riaska98 Autorytet
    Postów: 596 463

    Wysłany: 14 sierpnia, 05:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    maigo wrote:
    Jestem tu nowa, i ciężko mi się wbić do Was trochę, bo wydaje mi się to takie dość akward? :)

    Może nasza beznadziejna historia kogoś pocieszy.

    Starania naturalne przez ponad rok, potem badania nasienia, które wykazały dramatycznie niską liczbę plemników; taką która każe ci się zastanawiać ile byś zaoszczędził na antykoncepcji gdybyś wiedział wcześniej. Koncentracja się wahała od badania do badania, ale oscyluje teraz w granicach od 50 do 100 tys na ml. Większość plemników jest nieruchoma, pojedynczy pływacy. Powód - wnętrostwo, które w teorii było leczone dość szybko, bo w pierwszym roku życia, ale i tak spowodowało nieodwracalne uszkodzenia. Urolog powiedział, że jedyną naszą szansą jest in vitro.

    Poszliśmy więc na kwalifikację, zrobiliśmy kariotypy i wszystkie te bzdury. Obydwoje jesteśmy aktywni i dobrze się odżywiamy, więc nie czytając dużo po prostu przystąpiliśmy do próby. W wieku 33 lat moje AMH wynosiło 2.7, więc pełna entuzjazmu łykałam pregna start bo co się mogło nie udać.
    Jesteśmy od początku w Krakovi, pierwszą stymulację miałam półtora roku temu. Ładowałam zastrzyki na leżąco, bo stwierdziłam że w ten sposób nie rozwalę sobie łba, jeśli zrobi mi się słabo. xD
    Pierwsza punkcja - 5 komórek dojrzałych - poczytałam statystyki i się podłamałam. Następnego dnia dowiedziałam się, że tylko 2 komórki się zapłodniły i wtedy różowe okulary spadły i roztrzaskały się o podłogę. Pani z laboratorium pytała mnie czy umawiać na transfer trzeciego dnia - odmówiłam i powiedziałam, że czekamy na blastocysty. Piątego dnia z samego rana po odebraniu telefonu odwołałam wolne w pracy, spakowałam się i pojechaliśmy do biura. Zero zarodków, wszystkie zdegenerowały.
    Po rozmowie z lekarzem powiedziałam, że chcemy wziąć 3 miesiące przerwy na suplementację i poprawę parametrów - i moich komórek jajowych i nasienia.

    W lecie zaczęłam mieć nieregularne cykle wahające się od 15 do 40 dni i myślałam, że to pokłosie stymulacji, a może trochę tego że chorowaliśmy sporo tego lata na covid i jakieś inne wirusy. Poszłam na kontrolną cytologię we wrześniu i po krótkim wywiadzie i usg, pani doktor powiedziała, żebym poszła zbadać tsh. Wynik - ponad 6.5; nie miałam w ogóle owulacji na tym etapie. Zaczęłam brać euthyrox i czekać na wyrównanie. Wszystko przeciągnęło się do marca następnego roku.

    W marcu moje tsh wynosiło 0.4, dopiero zaczynało się stabilizować, ale poszliśmy ze stymulacją. Efekt? w 5. dniu zastrzyków miałam dwa pęcherzyki 17 i 18mm, a za nimi cały peleton karłów. Punkcja odbyła się 4 dni później, a w jej efekcie uzyskałam 1 MII. Partner oddał nasienie dwa razy bo nic nie mogli znaleźć w pierwszej próbce, dramat. Poprosiłam lekarza łamiącym się głosem o IMSI i poszliśmy do domu. Tym razem było nieco lepiej w hodowli - komórka zapłodniła się, zarodek rozwijał się. W trzeciej dobie tylko 6 komórek, ale przecież może nadrobić. W 5 wyglądał średnio, a w 6 dostałam info że zdegenerował.

    Strategią doktora po tym fiasku było wyregulowanie cyklu. Zrobiłam więc miesiąc przerwy, potem miałam mieć miesiąc na antykoncepcji i w następnym cyklu stymulacja. To okno czasowe dawało mi ponad 80 dni na agresywną suplementację, więc poszłam w to na pełnej, a moim lekarzem był Dr. Gemini. Tak, AI. xD Poprosiłam go o artykuły na podstawie których dał mi zalecenia, poczytałam, i usatysfakcjonowana ułożyłam nową dietę dla mnie i partnera.

    W czerwcu przyszłam na stymulację i lekarz zmienił folikulotropinę na rekovelle - pomyślałam, że droższy, więc będzie lepszy. AI łaskawie wyjaśnił, że w mojej sytuacji ma to sens, gdyż ta folikulotropina jest taka sama jak ludzka, więc może moje jajniki lepiej na nią zareagują. Potejto - potato. Droższa - lepsza.

    Anyway - jeden jajnik szedł równo do przodu, drugi zostawał trochę z tyłu, ale i tak było o niebo lepiej niż ostatnio. Na sali przed punkcją zaczęłam ryczeć bez powodu. Ogarnęły mnie jakieś złe przeczucia, pielęgniarka nie mogła się wkłuć, padał deszcz, a ja popadłam w czarną rozpacz. Zanim zasnęłam, mój doktor się pytał czy wszystko ok, więc jak wytrenowana kobieta, powiedziałam, że of course.

    Poszłam do gabinetu i dowiedziałam się, że pobrali 15 cumulusów - osobisty rekord. Ale i tak zapytałam: a co jak nie będzie czym zapłodnić? Chcę, żebyście zamrozili komórki, jeśli nie będzie czym zapłodnić. Lekarz trochę nie był pewny co ja to gadam, ale się odpaliłam i kontynuowałam: tylko ruchomymi plemnikami zapładniajcie, jeśli nie znajdziecie żadnych, to chcę zamrozić wszystkie komórki i poczekać na poprawę parametrów.
    Od partnera dowiedziałam się kilka minut później, że musiał oddawać nasienie 3 razy bo było tak słabej jakości. Wzięliśmy się więc za ręce i poszliśmy na indyjskie jedzenie, bo co lepiej poprawia humor niż tona tłuszczu z kurczakiem w sosie curry. Podczas obiadu telefon: embriolożki szukają tych plemników, ale widzimy tylko pojedyncze drgające, co mamy robić? Powiedziałam, że jeśli nie ma nic, to mrozicie komórki, i wróciłam do mojego curry.
    Okazało się, że pani embriolożka się zawzięła i wygrzebała 3 plemniki o ruchu postępowym, którymi zapłodniono 3 z moich komórek. Komórki miały wady - wady wrzeciona podziałowego, ziarnistości w cytoplazmie, generalnie nie tylko z plemnikami był kłopot. Gemini mnie pocieszał, że 600 mg ubiquinolu tak doładowało power houses of my cells, że jest duża szansa, że komórki będą w stanie poradzić sobie z tymi niedoskonałościami, jeśli tylko DNA gamet było w porządku. 6 komórek zamrożono. To był nasz backup.
    Telefon pierwszego dnia: wszystkie komórki się zapłodniły.
    Telefon trzeciego dnia: 3 zarodki 8B.
    Telefon piątego dnia: jeden zarodek zdegenerował, na jednego jeszcze czekamy, ale wygląda bardzo dobrze, jedna blastocysta 5.1.1 - pobraliśmy próbkę z trofektodermy i zamroziliśmy.
    Telefon szóstego dnia: druga blastocysta 5.1.2 - schemat jak powyżej.
    Gemini nie żartował z tym power housem - coś tam drgnęło.

    Czekanie na pgta to była walka z samą sobą, żeby sobie nie wyobrażać, że już idziemy na transfer. Embriolog zadzwoniła do mnie i wesołym głosem mówi, że są wyniki! Na co ja drżącym głosem pytam: jakie są te wyniki? Musi się pani umówić na wizytę, albo zadzwonić na recepcję, oni przyślą pdfka! A pani nie może mi powiedzieć? Musi pani zadzwonić na recepcję...
    No to dzwonię, mówię, że płaciłam już milion lat temu te tysiaki, i że plis plis plis dawaj moje wyniki. 2/2 euploidy, z rekomendacją do transferu. Wciąż nie wierzę, Gemini mówi, że szanse są super a ja nadal jak do tego doszło nie wiem.

    Tak więc za 7 dni wizyta kontrolna, ja nadal biorę pregna start i czuję, że do startu ciąży już bardziej gotowa nie będę, bo zjadłam już 15 opakowań tego specyfiku. Jeśli dotarłaś do tego momentu - gratuluję. :) Jeśli masz jakieś pytania: hit me.
    Zawsze jestem pełna podziwu dla takich kobiet jak Ty ❤️

    🌸 Starania od 2024 r. 🌸
    🩺 12.2025 ➜ drożność jajowodów ✅
    💉 03.2026 ➜ IUI #1 ❌
    💉 04.2026 ➜ IUI #2 ❌
    📋 05.2026 ➜ kwalifikacja do IVF ✅
    🌙 05.2026 ➜ Gonapeptyl (wyciszanie jajników)
    💉 06.2026 ➜ IVF 💊 Bemfola + Menopur + Gonapeptyl
    🥚 17.06.2026 ➜ punkcja: 20 komórek
    🧬 Zapłodnionych: 6 ❤️
    ❄️ Mrozaczki 5:
    5 doba:🔹 4.1.2 🔹 4.2.2 🔹 3.2.3
    6 doba: 🔹 5.2.3 🔹 4.2.3
    📅 29.06.2026 ➜ kwalifikacja do transferu 🍀 ✅️
    🩵21.07.2026 ➜ transfer blastocysty 4.1.2 ❄️👶✨
    ⏳🩸 27.07.2026 ➜ 47.8 #1 🧪
    ⏳🩸 31.07.2026 ➜ 288.1 #2 🧪
    ⏳🩸 07.08.2026 ➜ 3760.0 #3 🧪
    preg.png
  • Riaska98 Autorytet
    Postów: 596 463

    Wysłany: 14 sierpnia, 05:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    🌾 Sarka94 - USG przed transferem 🔎
    🌾 Truskawka0706 - I beta dla kliniki 🩸
    🌾 Riaska98 - USG serduszkowe ❤️
    🌾Zula18 - II beta dla kliniki 🩸
    To musi byc dobry dzień 🫶
    Powodzenia dziewczyny 🩵

    Butterfly_84, Truskawka0706, Adirella, Zula18, Jenny lubią tę wiadomość

    🌸 Starania od 2024 r. 🌸
    🩺 12.2025 ➜ drożność jajowodów ✅
    💉 03.2026 ➜ IUI #1 ❌
    💉 04.2026 ➜ IUI #2 ❌
    📋 05.2026 ➜ kwalifikacja do IVF ✅
    🌙 05.2026 ➜ Gonapeptyl (wyciszanie jajników)
    💉 06.2026 ➜ IVF 💊 Bemfola + Menopur + Gonapeptyl
    🥚 17.06.2026 ➜ punkcja: 20 komórek
    🧬 Zapłodnionych: 6 ❤️
    ❄️ Mrozaczki 5:
    5 doba:🔹 4.1.2 🔹 4.2.2 🔹 3.2.3
    6 doba: 🔹 5.2.3 🔹 4.2.3
    📅 29.06.2026 ➜ kwalifikacja do transferu 🍀 ✅️
    🩵21.07.2026 ➜ transfer blastocysty 4.1.2 ❄️👶✨
    ⏳🩸 27.07.2026 ➜ 47.8 #1 🧪
    ⏳🩸 31.07.2026 ➜ 288.1 #2 🧪
    ⏳🩸 07.08.2026 ➜ 3760.0 #3 🧪
    preg.png
  • Meggy88 Ekspertka
    Postów: 205 472

    Wysłany: 14 sierpnia, 06:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anett13 wrote:
    Niedoczytałam😃 to świetny masz wynik :) u mnie 1.13 a co jest u Was przyczyną ?

    Niby czynnik męski.
    A u Was?

    Truskawka0706, anett13 lubią tę wiadomość

  • Malutka_111 Autorytet
    Postów: 2102 3106

    Wysłany: 14 sierpnia, 06:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    🌾 Sarka94 - USG przed transferem 🔎
    🌾 Truskawka0706 - I beta dla kliniki 🩸
    🌾 Riaska98 - USG serduszkowe ❤️
    🌾Zula18 - II beta dla kliniki 🩸
    Dziś się dzieje. Powodzenia dziewczyny

    Riaska98, Truskawka0706, maigo, Sarka94 lubią tę wiadomość

    🪴I FET 23.06.25 ❄️4.1.2
    ⏸️ pozytywny 6dpt,7dpt beta 70,3,9dpt beta 164,Progesteron 39,6;TSH 1,75,11dpt beta 413
    25 dpt 18.07.2025 CRL 3 mm ❤️
    31 dpt 24.07.2025 CRL 6,69 mm💔
    🪴II FET31.10.25 ❄️4.1.1., ❌
    🪴III FET 15.12.25 ❄️ 4.1.1. prog19,7
    2 dpt prog 29,3;4 dpt ⏸️cień cienia;7 dpt beta 27,9 dpt beta 90,7;11 dpt beta 347 prog 20;14 dpt beta 1253 prog 37.10;18 dpt 💔 nagle poronienie ❌
    🪴IV FET 24.04.26. ❄️4.1.1. (Estrofem, encorton,dexametrasone,smoflipid,Accofil, prograf, besins,utrogestan,prolutex,acard,Neoparin)8 dpt beta 0 ❌
    🪴V FET 15.07/2026 5.1.1. Po PGT-A
    cykl naturalny, menopur 75, ovitrelle immuno ⬆️ 6 dpt β: 30,2; 8 dpt β 96,88; 16 dpt β: 6798; 23 dpt mamy ❤️
    preg.png
  • Szopka Autorytet
    Postów: 528 474

    Wysłany: 14 sierpnia, 06:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    🌾 Sarka94 - USG przed transferem 🔎
    🌾 Truskawka0706 - I beta dla kliniki 🩸
    🌾 Riaska98 - USG serduszkowe ❤️
    🌾Zula18 - II beta dla kliniki 🩸

    Powodzenia, dziewczyny!

    MarTyna, ściskam mocno. Mimo wszystko wydaje mi się, że chwila odpoczynku to nie jest zły pomysł.

    Maigo, wow, co za historia. Podziwiam Twoją determinację. Chyba popracuję nad promptem dla mojego chatu gpt, może znajdzie jakieś rozwiązanie jeśli chodzi o suple...

    Riaska98, Truskawka0706, maigo, Sarka94 lubią tę wiadomość

    Starania od 2024
    AMH 0,4; adenomioza obraz graniczny, do obserwacji, tylko prawy jajnik

    I IVF 08/25 - 9🥚→❄️
    10/25 FET 4BC 💔
    II IVF 01/26 - 6🥚→👎
    III IVF zmiana kliniki na nOvum, stymulacja od 30 lipca
  • Butterfly_84 Autorytet
    Postów: 570 698

    Wysłany: 14 sierpnia, 07:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Riaska98 wrote:
    🌾 Sarka94 - USG przed transferem 🔎
    🌾 Truskawka0706 - I beta dla kliniki 🩸
    🌾 Riaska98 - USG serduszkowe ❤️
    🌾Zula18 - II beta dla kliniki 🩸
    To musi byc dobry dzień 🫶
    Powodzenia dziewczyny 🩵



    Trzymam kciuki za piękne wyniki

    Truskawka0706, Sarka94 lubią tę wiadomość

    🌸 O NAS: 👩‍🦰'84 & 👨'84 | 👧👧 2015, 2021 | 💔 6x poronienie (8–13 tc)
    📋 Wyniki: ♀️ AMH 2,75 | ♂️ Morf. 6%, MSOME I 0%

    🧬 PROCEDURY:
    🧪 I IVF (11.2025) ➔ Gonal F, Menopur, Ovitrelle
    🥚 12 pobranych (8 MII) ➜ 5 zapłodnionych ➜ ❌ wszystkie zarodki padły po 3 dobie

    🧪 II IVF - piCSI (12.2025) ➔ Estrofem, Rekovelle, Menopur, Ovitrelle
    🥚 11 pobranych (8 MII) ➜ 8 zapłodnionych ➜ ❄️ 5 mrozaczków
    5 doba ➜ 4AB, 4AB, 3AB, 3BB,
    6 doba ➜ 3BB,

    🏥 BADANIA / CYKLE:
    02.26 Biocenoza ❌ | 03.26 Histeroskopia (polip ✂️, NK & CD138 ✔️) | 05.26 Anulowany cykl ❌

    TRANSFERY:
    ▫️ FET #1 (01.2026) ❄️ 4AB: β: 9dpt 15,18 | 11dpt 7,55 ❌
    ▫️ FET #2 (06.2026) ❄️ 4AB: β: 6dpt 18,5 | 8dpt 46 | 10dpt 132 | 12dpt 383 | 17dpt 1409 | 19dpt 1988 | 24dpt 3599 | 31dpt 3389 💔
    ▫️ FET #3 (13.08.2026) ❄️ 3AB PGT-A🤞β: 6dpt 0,82
  • HopeHope Autorytet
    Postów: 1354 3208

    Wysłany: 14 sierpnia, 07:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Powodzenia! Pięknego dnia

    🌾 Sarka94 - USG przed transferem 🔎
    🌾 Truskawka0706 - I beta dla kliniki 🩸
    🌾 Riaska98 - USG serduszkowe ❤️
    🌾Zula18 - II beta dla kliniki 🩸

    Sarka94 lubi tę wiadomość

    1 IVF:
    Start: 4.11.2021 - antyki
    26.11 - 1DS, menopur 225
    10.12 - punkcja, 10 pęcherzyków, 8 zdegenerowanych🥚, 0 zarodków
    2IVF - lipiec 2022🙏✊
    3.07 - mensinorm 300 -> 450
    14.07 - punkcja, 7 komórek, 6 prawidłowo zapłodnionych
    Mamy: ❄️❄️❄️❄️❄️❄️
    2x 4AA, 4x 4AB
    8.08.2022 - transfer 4AA✔️
    14.08 - ⏸️
    15.08 - wciąż są ⏸️ to nie sen ✊️
    16.08 - 8dpt beta 99 10dpt beta 295, 12dpt beta 585, 14dpt beta 1208, 21dpt beta 14015
    3.09 - 26dpt jest ❤, CRL 3,66mm, FHR 140
    21.09 - 8+6, CRL 2,13cm, FHR 179
    3.10 - 10+3, CRL 3.8cm, FHR 170
    12.10 - prenatalne - 5.38cm, jest ok
    28.11 - będzie SYNuś ♥️
    7.02 - 28+6 - 1400 gram
    28.02 - 31+6 - 2100 gram
    24.04.2022 - urodził się ON

    Powrót po rodzeństwo
    24.03.2026 - transfer 4AB ❌
    23.04.2026 - transfer 4AB
    7dpt - beta 10,1, 11dpt - 13,4, 12dpt - 18,8 18dpt- 87,5, 20dpt - 94,7, 22dpt - 128 CB ❌
‹‹ 40 41 42 43 44 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Ciąża pozamaciczna - czym jest i jakie są objawy ciąży pozamacicznej?

Ciąża pozamaciczna to poważny stan, w którym zarodek zagnieżdża się poza macicą, najczęściej w jajowodzie. Chociaż początkowo może przypominać prawidłową ciążę, kluczowymi sygnałami ostrzegawczymi są ból podbrzusza, krwawienie oraz nieprawidłowy przyrost hormonu HCG. Poznaj przyczyny tego zjawiska oraz metody diagnostyki i leczenia, które pozwalają chronić zdrowie i przyszłą płodność kobiety.

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w drugą ciążę" - czym jest niepłodność wtórna?

Gdy wspomnienia z porodu zaczną blednąć, a pierworodny synek lub córeczka wyrosną z etapu pieluch i kaszek, pojawienie się myśli o dalszym powiększeniu rodziny najprawdopodobniej będzie tylko kwestią czasu. Niestety, nie każdej kobiecie udaje się zajść w ciążę po raz drugi. Dlaczego tak się dzieje? Czym jest niepłodność wtórna i jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Przyczyny niepowodzenia in vitro - jakie?

Procedura in vitro to niekiedy jedyna szansa dla par bezskutecznie starających się o dziecko i walczących z niepłodnością. Choć skuteczność metody jest wysoka, niestety nie zawsze kończy się sukcesem... Jakie są najczęstsze przyczyny niepowodzeń przy IVF?

CZYTAJ WIĘCEJ