Forum Starając się z pomocą medyczną Jajowody- wodniaki, zrosty
Odpowiedz

Jajowody- wodniaki, zrosty

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • Darrtee Debiutantka
    Postów: 11 0

    Wysłany: 1 września 2020, 19:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Może któraś z was mi pomoże? Może możecie polecić jakiegoś dobrego lekarza (Łódź ), który mógłby mi pomóc? A więc.. Jakieś trzy miesiące temu miałam przeprowadzoną laparoskopię (diagnostyczną) okazało się ,że w jajowodach są wodniaki i zrosty. Wodniaki zostały odbarczone oraz zrosty usunięte..( na dniach będę się umawiać na hsg). Lekarz u którego się leczyłam stwierdził ,że na naturalną ciążę nie ma co liczyć (chociaż dziwnie na koniec dodał ,że no cóż "cuda się zdarzają" hmm) jedynie co chętnie zrobił to dał mi namiary na swojego kolegę, który specjalizuje się w in vitro.. Może któraś z was była w podobnej sytuacji ? Udało wam się naturalnie zajść w ciążę? Czy zostaje inseminacja ( można to wykonać w moim przypadku?) Czy jedyna opcja to in vitro?
    -_-

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 września 2020, 19:07

  • Kombinacja Autorytet
    Postów: 524 815

    Wysłany: 1 września 2020, 19:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej,
    Mam identyczną sytuację. Lekarze nie dawali mi nadziei. Próbowaliśmy rok naturalnie i nic z tego. Dłużej dla mnie nie ma co się łudzić. Lata lecą AMH spada. Wodniaki mają to do siebie że nie da się ich usunąć, odbarczyć. Spowrotem zbiera tam się płyn lub powstają uszkodzenia których nie da się naprawić. W zasadzie samo wypełnienie płynem światła jajowodu uszkadza go nieodwracalnie. Jeśli jesteś młoda i chcesz probowac naturalnie to próbuj. Może zdarzy się cud. Ja podchodzę do in vitro. Tak poradził mi też lekarz w klinice. Stwierdził od razu, że na inseminacje szkoda pieniędzy i raczej się nie powiedzie.

    2012 laparoskopia, laparotomia.
    2016 laparoskopia.

    Wodniaki jajowodów, torbiele jajników, zrosty.

    6.08.2020 - wizyta Czechy
    7.08.2020 - start 1 IVF 💉
    19.08.2020 - punkcja 6 oocytów, 6 zapłodnionych
    24.08.2020 - 5 doba, 3 zarodki ❄
    8.09.2020 - 1 FET, 1 zarodek zdegenerował 🙁
    16.09.2020 - 8dpt beta<0,1; prog. 8,44; estradiol 169 🙁
    22.09.2020 - 14dpt beta<0,1; prog. 8,26; estradiol 177 🙁
    25.11.2020 - laparoskopia, usunięte jajowody
    11.01.2021 - 2 FET
    20.01.2021 - 9dpt II kreski
    22.01.2021 - 11dpt beta 172.90, prog. 8.74
    25.01.2021 - 14dpt beta 704.50
    1.02.2021 - 21dpt beta 7712
    4.02.2021 - 24dpt ❤ 6t1d
    16.02.2021 - 36dpt, słyszymy bicie serca 💓
    25.02.2021 - 45dpt beta 112 941.00
    17.03.2021 - dziewczynka
    7.05.2021 - pierwsze ruchy
    19.05.2021 - połówkowe, chłopak


    Czekamy...

    Czasami trzeba się cofnąć parę kroków do tyłu żeby wziąć rozbieg i podbiec po swoje, prawda?

    ckaiugpjngq7rh8b.png
  • Darrtee Debiutantka
    Postów: 11 0

    Wysłany: 1 września 2020, 19:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kombinacja wrote:
    Hej,
    Mam identyczną sytuację. Lekarze nie dawali mi nadziei. Próbowaliśmy rok naturalnie i nic z tego. Dłużej dla mnie nie ma co się łudzić. Lata lecą AMH spada. Wodniaki mają to do siebie że nie da się ich usunąć, odbarczyć. Spowrotem zbiera tam się płyn lub powstają uszkodzenia których nie da się naprawić. W zasadzie samo wypełnienie płynem światła jajowodu uszkadza go nieodwracalnie. Jeśli jesteś młoda i chcesz probowac naturalnie to próbuj. Może zdarzy się cud. Ja podchodzę do in vitro. Tak poradził mi też lekarz w klinice. Stwierdził od razu, że na inseminacje szkoda pieniędzy i raczej się nie powiedzie.



    Mam 26 lat...
    Spróbować zawsze można :)
    Ale bardziej chodzi mi o rezultaty..
    Właśnie dużo czytałam o tych wodniakach i mniej więcej już wiem " z czym to się je" niestety....:(
    Chciałabym się jeszcze skonsultować z innym lekarzem i nie wiem czy iść do tego co mi polecił mój lekarz (gameta)czy próbować gdzieś indziej...
    (Łódź )

  • Kombinacja Autorytet
    Postów: 524 815

    Wysłany: 1 września 2020, 19:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Darrtee wrote:
    Mam 26 lat...
    Spróbować zawsze można :)
    Ale bardziej chodzi mi o rezultaty..
    Właśnie dużo czytałam o tych wodniakach i mniej więcej już wiem " z czym to się je" niestety....:(
    Chciałabym się jeszcze skonsultować z innym lekarzem i nie wiem czy iść do tego co mi polecił mój lekarz (gameta)czy próbować gdzieś indziej...
    (Łódź )

    Niestety ja nie z tych okolic więc nie bardzo pomogę.
    Ja z kolei szukam dziewczyn, które przystąpiły do transferu z jajowodami z wodniakami. Czy im się udało.
    Okazuje się, że najlepsze wyjście dla nas to usunąć jajowody przed in vitro czego żaden lekarz mi nie zaproponował przy wcześniejszych zabiegach.

    2012 laparoskopia, laparotomia.
    2016 laparoskopia.

    Wodniaki jajowodów, torbiele jajników, zrosty.

    6.08.2020 - wizyta Czechy
    7.08.2020 - start 1 IVF 💉
    19.08.2020 - punkcja 6 oocytów, 6 zapłodnionych
    24.08.2020 - 5 doba, 3 zarodki ❄
    8.09.2020 - 1 FET, 1 zarodek zdegenerował 🙁
    16.09.2020 - 8dpt beta<0,1; prog. 8,44; estradiol 169 🙁
    22.09.2020 - 14dpt beta<0,1; prog. 8,26; estradiol 177 🙁
    25.11.2020 - laparoskopia, usunięte jajowody
    11.01.2021 - 2 FET
    20.01.2021 - 9dpt II kreski
    22.01.2021 - 11dpt beta 172.90, prog. 8.74
    25.01.2021 - 14dpt beta 704.50
    1.02.2021 - 21dpt beta 7712
    4.02.2021 - 24dpt ❤ 6t1d
    16.02.2021 - 36dpt, słyszymy bicie serca 💓
    25.02.2021 - 45dpt beta 112 941.00
    17.03.2021 - dziewczynka
    7.05.2021 - pierwsze ruchy
    19.05.2021 - połówkowe, chłopak


    Czekamy...

    Czasami trzeba się cofnąć parę kroków do tyłu żeby wziąć rozbieg i podbiec po swoje, prawda?

    ckaiugpjngq7rh8b.png
  • Darrtee Debiutantka
    Postów: 11 0

    Wysłany: 1 września 2020, 19:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kombinacja wrote:
    Niestety ja nie z tych okolic więc nie bardzo pomogę.
    Ja z kolei szukam dziewczyn, które przystąpiły do transferu z jajowodami z wodniakami. Czy im się udało.
    Okazuje się, że najlepsze wyjście dla nas to usunąć jajowody przed in vitro czego żaden lekarz mi nie zaproponował przy wcześniejszych zabiegach.



    Kurcze no niestety ja nie pomogę... Jestem "świeża" w tych sprawach i muszę się jeszcze duuuuuuuzo dowiedzieć :(
    Ale niestety jestem dopiero na początku tego wszystkiego a w głowie tylko negatywne myśli...

  • OlaNova Autorytet
    Postów: 608 760

    Wysłany: 5 września 2020, 14:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej,
    ja leczę się klinice Bocian w Wawie, ale byłam ostatnio u innego lekarza z Enelmed (taka młoda fajna lekarka, pracuje też w prywatnej klinice ginekologicznej, chyba zajmuje się też niepłodnością).
    Sono-hsg wykazało u mnie że prawdopodobnie prawy jajowód niedrożny. W związku z tym, że ja nigdy nie miałam żadnych urazów, operacji, zapalenia w obrębie jamy brzusznej to mój lekarz prowadzący wątpi że ja mam niedrożny. Ale on nie chce robić mi laparoskopii, bo chce oszczędzić jajniki no i jak najmniej ingerować w brzuch. Powiedział, że gdybym miała jakieś wodniaki to by on to zauważył.
    Natomiast byłam u tej pani doktor (byłam po różne skierowania na krew, które w Enelmed mam bezpłatnie) i ona zrobiłą bardzo dokładny wywiad i zasugerowała taką rzecz: usunąć ten niedrożny jajowód. "Po co trzymać coś co jest chore". ze taki jajowód może wywoływać stan zapalny całego organizmu. że tych wodniaków nie widać na usg ani stanu zapalnego też nie widać we krwi. Tylko laparoskopia to może potwierdzić. A stan zapalny uniemożliwia zajście w ciąże - to wiadomo. I mówi, że do in vitro też dobrze jest usunąć ten jajowód, żeby nie psuł tym stanem zapalnym.

    Ja narazie nie zbadałam tego tematu, nie mam żadnego zaufanego lekarza, który mógłby tę teorię mi potwierdzić, narazie słucham się mojego lekarza prowadzącego. Alę będę pamiętać że w razie czego zrobię laparo.

    f2w33e3kj33m6p5d.png

    Ja: 30 lat On: 31 lat
    Starania od lipca 2019
    12.2019 - rozpoczęcie diagnostyki, wszystkie wyniki książkowe (niepłodność idiopatyczna)
    05.2020 - sono-HSG - jeden jajowód niedrożny
    05.2020 - pierwszy cykl stymulowany (nieudany)
    07. i 08. i 09.2020 - 3 x IUI (nieudane)

    09.2021 - 1 IVF - krótki - 11 komórek, 2 zarodki, transfer odroczony (hiperka)
    25.10.2021 - FET - blastka 4aa
    6 dpt - pierwsze w życiu II kreski 🎉
    8 dpt - bHCG: 53,2 mIU/ml i dalej beta pięknie rośnie!
    24 dpt - mamy serduszko!!! <3 <3 <3

    1 mrozaczek 4aa na zimowisku <3
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedobór kwasu foliowego - zaskakujące wyniki badań

Niemalże każda kobieta starająca się o dziecko ma świadomość, że podczas starań oraz w czasie ciąży powinna suplementować kwas foliowy. Jednak najnowsze doniesienia lekarzy wskazują na duże problemy z jego przyswajalnością. Co to oznacza? Niedobór kwasu foliowego - jakie mogą być tego skutki? Nawet pomimo zażywania kwasu foliowego, kobiety w dalszym ciągu mogą być narażone na ryzyko chorób/powikłań związanych z jego niedoborami. Jak temu zaradzić? Przeczytaj najnowsze doniesienia i zalecenia ginekologów.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Problemy z płodnością, brak owulacji? 3 przepisy na koktajle wspierające owulację.

Sprawdź jak pyszne i łatwe do zrobienia koktajle, mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę. Działaj kompleksowo i wspieraj swoje starania w naturalny sposób. Poznaj 3 propozycje przepisów na pyszne koktajle propłodnościowe. 

CZYTAJ WIĘCEJ