Cześć,
z góry przepraszam, jeśli powtarzam temat, ale nie mogłam znaleźć gdzie by wrzucić ten post...
szukam namiarów na klinikę, która zajmuje się in vitro i ma indywidualne podejście do przypadku.
Jestem po 3 transferach. 1 transfer udany (zarodek 5AB). Do 12 tygodnia wszystko idealnie. W 12 tygodniu nagle pękły błony płodowe- nie stwierdzono z jakiej przyczyny. 10 tygodni w szpitalu, aż serduszko stanęło i dziecko urodziło się martwe w 24 tygodniu.
Po około pół roku, 2 kolejne kriotransfery, ale bez powodzenia (zarodki 4CC i 3BB).
Więcej zarodków już nie mamy, więc trzeba by zacząć całą procedurę od nowa.
Jestem z Wielkopolski, w Poznaniu byłam w 2 klinikach i chciałabym gdzieś indziej, bo w tej, gdzie dotychczas robiliśmy in vitro, po naszym przypadku, jesteśmy traktowani trochę jak zgniłe jajo…
Może kogoś polecicie? Nie musi być to koniecznie klinika z Wielkopolski.
Z góry dziękuję za odpowiedzi:)