Nieudane IVF? Czas na nowy plan.

Zatrzymaj się zanim spróbujesz kolejny raz. Zyskaj ekspercką analizę dotychczasowego leczenia i konkretne zalecenia. Wróć silniejsza.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się z pomocą medyczną 🌤🌱🌷Marzec 2026 IVF🌷🌱🌤
Odpowiedz

🌤🌱🌷Marzec 2026 IVF🌷🌱🌤

Oceń ten wątek:
  • aaKarlaa Koleżanka
    Postów: 59 47

    Wysłany: 17 marca, 17:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Biała_Konwalia wrote:
    W zasadzie to chyba się obraził, bo jak drążyłam temat to go poprostu zmienił 🤣
    Ale powiedziałam sobie, że ostatni raz! To mój organizm i moje zarodki !

    Totalnie się zgadzam. Pacjent ma prawo pytać, podważać, drążyć. A do jakiej kliniki chodzisz?

    👩🏻95 👨🏻‍🦱91

    🦋 Hashimoto, niedoczynność
    ‼️ TSH ⬆️

    01.25 początek starań
    11.25 HSG prawy niedrożny, lewy drożny
    12.25 CP w lewym, jajowód zachowany
    03.26 zakwalifikowani do IVF ✅
  • Alina Malina Autorytet
    Postów: 487 243

    Wysłany: 17 marca, 17:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Muczylando wrote:
    Jak nie będzie zarodka to 1 cykl jest i tak liczony i w tym przypadku stracony.
    A jeśli nie uda się uzyskać 2 komórek w dwóch symulacjach to niestety wypada się z programu na swoich komórkach i można już tylko z dawstwa zrobić procedury.
    Poczekaj to jak się w 1 cyklu uzyska jeden zarodek a w 1 cyklu żaden to się wtedy wypada? Czy mówisz o komórkach jajowych ?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 marca, 17:33

    👸🏼 względnie dobrze
    🤴🏽OAT

    Dzieci: 0️⃣
    Ciążę na koncie: 1️⃣

    🚀 IVF styczeń 26 start
    Luty - 1 ❄️ 4.1.1
    Marzec - transfer 💉
    7 dpt: ⏸️
    10 & 14 dpt: pozytywna beta, rosnąca.
  • Alina Malina Autorytet
    Postów: 487 243

    Wysłany: 17 marca, 17:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oczekujaca wrote:
    Wiem, że znajdę, bo muszę, ale dziś chyba opadły emocje, hormony i czuję się jak wrak człowieka 🙁 jestem po prostu rozżalona strasznie dziś. To albo dar od losu albo początek długiej i ciężkiej drogi, dużo gorszej😢
    Ja najbardziej też przeżywałam wyniki z laboratorium od embriologa że tylko jeden… bardzo Cię tulę. To jest ogromny stres który właśnie przeżywam od miesiąca. To może być ten jeden szczęśliwy a może w kolejnej procedurze będzie kilka mrozaczkow.

    👸🏼 względnie dobrze
    🤴🏽OAT

    Dzieci: 0️⃣
    Ciążę na koncie: 1️⃣

    🚀 IVF styczeń 26 start
    Luty - 1 ❄️ 4.1.1
    Marzec - transfer 💉
    7 dpt: ⏸️
    10 & 14 dpt: pozytywna beta, rosnąca.
  • Katharine00 Nowa
    Postów: 5 4

    Wysłany: 17 marca, 18:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oczekujaca wrote:
    Dziewczyny kochane dajcie mi kopa w tyłek! Dostałam dziś okres po punkcji, umówiłam się na pierwszy monitoring i naszło mnie straszne zwątpienie, że to jedna szansa i nie wiem czy się uda… dodatkowo mój transfer wypadłby idealnie w czasie świątecznym, to dodatkowo wzbudzi fazę pytań moich teściów, bo póki co o niczym nie wiedzą. Stresuje mnie to strasznie wszystko, nie chcę marnować czasu, a z drugiej strony coraz bardziej obawiam się kolejnej procedury, że wyjdzie tak samo jak pierwsza. W ogóle dziś mam chyba pierwszy raz taką myśl, ze nigdy się nie uda….😢


    Masz po prostu gorszy dzień, stymulacja daje po dupie ja przed punkcja byłam wrakiem więc się nie martw!

    Czasem i jeden wystarczy! A jak się nieuda to są kolejne stymulacje lekarz po pierwszej też będzie wiedział ja podejść. Koleżanka za 1 stymulacja nie miała ani jednej komórki , lekarz zmienił procedurę i pyklo :)
    Głowa do góry! Starasz się od jakiegoś czasu jesteś już coraz bliżej - wręcz nigdy bliżej 🤰nie byłaś tak myśl :) co do ludzi i teściów to musisz po prostu to ułożyć w głowie :) odpowiedzieć na pytania jednym asertywnym zdaniem i roić to na co masz wpływ czyli dbać o siebie by przygotować najlepszy domek dla dzidziusia :)

    Głowa do góry!!

  • eta176 Koleżanka
    Postów: 43 72

    Wysłany: 17 marca, 18:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aaKarlaa wrote:
    Mam wizytę jutro, więc mogę Ci na gorąco zdać relację co i jak.
    Oj tak bardzo bym chciała ;) A który masz dzień cyklu?

    🧑29 🧔32
    🐻‍❄️ 1

    Endometrioza

    03.2024- laparoskopia z usunięciem torbieli oraz potworniaka + resekcja prawego jajnika (została 1/4)
    07.2024- histeroskopia usunięcie polipa
    03.2025 - HSG - ok

    04.2026 - Zaczynamy z IVF :))
  • Oczekujaca Autorytet
    Postów: 779 372

    Wysłany: 17 marca, 18:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alina Malina wrote:
    Ja najbardziej też przeżywałam wyniki z laboratorium od embriologa że tylko jeden… bardzo Cię tulę. To jest ogromny stres który właśnie przeżywam od miesiąca. To może być ten jeden szczęśliwy a może w kolejnej procedurze będzie kilka mrozaczkow.
    Ja je i tak już mniej przeżywam 😂 pierwsze dni siedziałam i płakałam. Strasznie to wszystko jest trudne 😩 teraz to się boję czy w następnej procedurze w ogóle będzie coś więcej… a ja głupia się martwiłam co zrobimy jak będziemy mieć za dużo zarodków, a teraz się modle żeby mieć więcej niż jeden następnym razem, choć chciałabym nie musieć mieć drugiej razu😕

    Starania od 02.2024
    klinika leczenia niepłodności od 07.2025
    👩‍💼 33 🤵‍♂️34
    Biochem 06.2024
    AMH 2,58
    Pai, MTHFR hetero
    Kariotypy👍
    morfologia 2%
    HBA 64%, chromatyna 22%
    02.26 INF Ovaleap Ganirelix 💉
    28.02, 03.03 podgląd 🔎
    05.03 punkcja 🥚➡️ MII 6➡️ ❄️ 4.2.2
    07.04 FET 🍍 | EmbryoGlue ❌

    „Kwiat, który rozkwita w niepogodę jest rzadszy i piękniejszy niż inne”
  • Alina Malina Autorytet
    Postów: 487 243

    Wysłany: 17 marca, 18:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oczekujaca wrote:
    Ja je i tak już mniej przeżywam 😂 pierwsze dni siedziałam i płakałam. Strasznie to wszystko jest trudne 😩 teraz to się boję czy w następnej procedurze w ogóle będzie coś więcej… a ja głupia się martwiłam co zrobimy jak będziemy mieć za dużo zarodków, a teraz się modle żeby mieć więcej niż jeden następnym razem, choć chciałabym nie musieć mieć drugiej razu😕
    Jakbym o sobie czytała 100%. Ja dostałam telefon w poniedziałek, przestałam płakać w czwartek bo już nie miałam siły. I mam to samo co Ty, aj jak się martwiłam o te zarodki co może pójdą do adopcji 🫣🙄 aż wywracam oczami jak sobie to przypominam. Ale wiem jedno, są transfery co wychodzą od razu czego życzę tobie i sobie, i wiem drugie - że pierwsza procedura jest trochę testowa i przy drugiej lekarz ma dużo większą wiedzę o reakcje organizmu. Więc ja już w momencie gdy trzy dni przepłakałam przygotowałam się psychicznie na drugą stymulację i wiem że powinna pójść lepiej. W większości przypadków tak jest. Jeszcze ja punkcje zniosłam tragicznie, płakałam znowu po punkcji jak myślałam że znowu będę musiała przez to przechodzić…. Naprawdę tak bardzo źle że trzy dni ledwo chodziłam a jeden dzień całkowicie przeleżałam.

    Plus mnie lekarz pocieszał. To jest wynik. To nadal jest wynik. Jest co transferować. Sytuacja byłaby gorsza gdyby w dwóch procedurach nie było co transferować a skoro juz w pierwszej wyszedł zarodek znaczy że nasze komórki są w stanie się połączyć i coś stworzyć. Więc to jest dobry prognostyk. Tak sobie mówię bo oszaleje.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 marca, 18:25

    👸🏼 względnie dobrze
    🤴🏽OAT

    Dzieci: 0️⃣
    Ciążę na koncie: 1️⃣

    🚀 IVF styczeń 26 start
    Luty - 1 ❄️ 4.1.1
    Marzec - transfer 💉
    7 dpt: ⏸️
    10 & 14 dpt: pozytywna beta, rosnąca.
  • Oczekujaca Autorytet
    Postów: 779 372

    Wysłany: 17 marca, 18:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alina Malina wrote:
    Jakbym o sobie czytała 100%. Ja dostałam telefon w poniedziałek, przestałam płakać w czwartek bo już nie miałam siły. I mam to samo co Ty, aj jak się martwiłam o te zarodki co może pójdą do adopcji 🫣🙄 aż wywracam oczami jak sobie to przypominam. Ale wiem jedno, są transfery co wychodzą od razu czego życzę tobie i sobie, i wiem drugie - że pierwsza procedura jest trochę testowa i przy drugiej lekarz ma dużo większą wiedzę o reakcje organizmu. Więc ja już w momencie gdy trzy dni przepłakałam przygotowałam się psychicznie na drugą stymulację i wiem że powinna pójść lepiej. W większości przypadków tak jest. Jeszcze ja punkcje zniosłam tragicznie, płakałam znowu po punkcji jak myślałam że znowu będę musiała przez to przechodzić…. Naprawdę tak bardzo źle że trzy dni ledwo chodziłam a jeden dzień całkowicie przeleżałam.

    Plus mnie lekarz pocieszał. To jest wynik. To nadal jest wynik. Jest co transferować. Sytuacja byłaby gorsza gdyby w dwóch procedurach nie było co transferować a skoro juz w pierwszej wyszedł zarodek znaczy że nasze komórki są w stanie się połączyć i coś stworzyć. Więc to jest dobry prognostyk. Tak sobie mówię bo oszaleje.
    Wiem, znam Kochana. Jak dostałam finalny telefon to mnie zmroziło. Nie mogę tego pojąć, bo teoretycznie jesteśmy idealnymi kandydatami na dziecko, może wyniki nie książkowe, ale nie z takimi ludzie zachodzą w ciążę, co więcej chleją i żyją jak żyją, a mają dzieci…
    Ja byłam wręcz pewna, że coś oddamy do adopcji, a tutaj to naprawdę modlitwa żeby było co transferować.
    Punkcja mnie też pokonała, myślałam, że będę się czuć świetnie na drugi dzień, a piątego trafiłam do lekarza, bo tak mnie nadal bolał brzuch, że odroczył świeży transfer i bardzo się cieszę, bo nie ma czym szastać.
    Właśnie nie byłam u lekarza jeszcze, pani embriolog niezbyt mi coś wytłumaczyła… mam świadomość, że druga może pójść dużo lepiej, ale póki co ciężko mi w to uwierzyć. Bardzo nas to wszystko testuje, a ja chcę po prostu mieć dziecko, jedno zdrowe dziecko i już niczego więcej nie oczekuję.
    Z drugiej strony pociesza mnie to, co mówił Twój lekarz. Mój mnie nie mamił, że będzie tych zarodków dużo, powiedział mi, że 3 to byłby świetny wynik, ale obstawia 1-2 i niestety malo kiedy się ten chłop myli…
    Dobrze, że można się podzielić z kimś tymi emocjami, bo mi się już nawet nie chce gadać z kimś, kto nie ma pojęcia o czym mówię…

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 marca, 18:59

    Starania od 02.2024
    klinika leczenia niepłodności od 07.2025
    👩‍💼 33 🤵‍♂️34
    Biochem 06.2024
    AMH 2,58
    Pai, MTHFR hetero
    Kariotypy👍
    morfologia 2%
    HBA 64%, chromatyna 22%
    02.26 INF Ovaleap Ganirelix 💉
    28.02, 03.03 podgląd 🔎
    05.03 punkcja 🥚➡️ MII 6➡️ ❄️ 4.2.2
    07.04 FET 🍍 | EmbryoGlue ❌

    „Kwiat, który rozkwita w niepogodę jest rzadszy i piękniejszy niż inne”
  • Alina Malina Autorytet
    Postów: 487 243

    Wysłany: 17 marca, 19:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oczekujaca wrote:
    Wiem, znam Kochana. Jak dostałam finalny telefon to mnie zmroziło. Nie mogę tego pojąć, bo teoretycznie jesteśmy idealnymi kandydatami na dziecko, może wyniki nie książkowe, ale nie z takimi ludzie zachodzą w ciążę, co więcej chleją i żyją jak żyją, a mają dzieci…
    Ja byłam wręcz pewna, że coś oddamy do adopcji, a tutaj to naprawdę modlitwa żeby było co transferować.
    Punkcja mnie też pokonała, myślałam, że będę się czuć świetnie na drugi dzień, a piątego trafiłam do lekarza, bo tak mnie nadal bolał brzuch, że odroczył świeży transfer i bardzo się cieszę, bo nie ma czym szastać.
    Właśnie nie byłam u lekarza jeszcze, pani embriolog niezbyt mi coś wytłumaczyła… mam świadomość, że druga może pójść dużo lepiej, ale póki co ciężko mi w to uwierzyć. Bardzo nas to wszystko testuje, a ja chcę po prostu mieć dziecko, jedno zdrowe dziecko i już niczego więcej nie oczekuję.
    Z drugiej strony pociesza mnie to, co mówił Twój lekarz. Mój mnie nie mamił, że będzie tych zarodków dużo, powiedział mi, że 3 to byłby świetny wynik, ale obstawia 1-2 i niestety malo kiedy się ten chłop myli…
    Dobrze, że można się podzielić z kimś tymi emocjami, bo mi się już nawet nie chce gadać z kimś, kto nie ma pojęcia o czym mówię…

    Oj tak to tak jak u nas. Ani wiek ani wyniki nie są bardzo złe. Jest mnóstwo ludzi z trudniejszymi przypadkami którzy mają mnóstwo zarodków. Ale to nie my. I wiesz ja też się nastawiałam na dwa no właśnie na dwa. A nie na jeden. Dostałam połowę tego co chciałam. I właśnie tak jak u ciebie u mnie transfer odroczony bo ja nie mogłam chodzić po punkcji to w ogóle było niemożliwe żeby cokolwiek transferować byłam w takim stanie. Też mi w to ciężko uwierzyć. Też myślałam że u nas pójdzie gładko. Że będą 2 zarodki i drugi transfer się pewnie uda. A tu jest jeden. Jeden, jedna szansa i jak ja sobie myślę o koszmarze punkcji o kolejnych straconych miesiącach… ja też pragnę jednego dziecka po prostu pragnę kiedyś być w ciąży. Jedyne czego w życiu chcę to poczuć ruchy dziecka, chcę po prostu tego doświadczyć, jedno jedyne zdrowe dziecko mi w życiu wystarcz niczego więcej nie pragnę…

    Ja już też nie chce z nikim gadać. Próbuje żyć normalnie. Odcięłam się od znajomych z dziećmi. Mam tylko jedną jedyną znajomą z dzieckiem która toleruje bo ma już duże dziecko ale zaszła w ciążę naturalnie w pierwszym cyklu i jak słucham czasem jej problemów to się za głowę łapie. To są tak nieistotne problemy że bym się zabić dała żeby takich „problemów” doświadczyć… ech nic nie mów zaraz znów mi łza poleci

    👸🏼 względnie dobrze
    🤴🏽OAT

    Dzieci: 0️⃣
    Ciążę na koncie: 1️⃣

    🚀 IVF styczeń 26 start
    Luty - 1 ❄️ 4.1.1
    Marzec - transfer 💉
    7 dpt: ⏸️
    10 & 14 dpt: pozytywna beta, rosnąca.
  • Oczekujaca Autorytet
    Postów: 779 372

    Wysłany: 17 marca, 19:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alina Malina wrote:
    Oj tak to tak jak u nas. Ani wiek ani wyniki nie są bardzo złe. Jest mnóstwo ludzi z trudniejszymi przypadkami którzy mają mnóstwo zarodków. Ale to nie my. I wiesz ja też się nastawiałam na dwa no właśnie na dwa. A nie na jeden. Dostałam połowę tego co chciałam. I właśnie tak jak u ciebie u mnie transfer odroczony bo ja nie mogłam chodzić po punkcji to w ogóle było niemożliwe żeby cokolwiek transferować byłam w takim stanie. Też mi w to ciężko uwierzyć. Też myślałam że u nas pójdzie gładko. Że będą 2 zarodki i drugi transfer się pewnie uda. A tu jest jeden. Jeden, jedna szansa i jak ja sobie myślę o koszmarze punkcji o kolejnych straconych miesiącach… ja też pragnę jednego dziecka po prostu pragnę kiedyś być w ciąży. Jedyne czego w życiu chcę to poczuć ruchy dziecka, chcę po prostu tego doświadczyć, jedno jedyne zdrowe dziecko mi w życiu wystarcz niczego więcej nie pragnę…

    Ja już też nie chce z nikim gadać. Próbuje żyć normalnie. Odcięłam się od znajomych z dziećmi. Mam tylko jedną jedyną znajomą z dzieckiem która toleruje bo ma już duże dziecko ale zaszła w ciążę naturalnie w pierwszym cyklu i jak słucham czasem jej problemów to się za głowę łapie. To są tak nieistotne problemy że bym się zabić dała żeby takich „problemów” doświadczyć… ech nic nie mów zaraz znów mi łza poleci
    Zaczynamy się bujać trzeci rok z tym wszystkim i wizja rodzicielstwa jest dla mnie tak daleka, że nawet nie potrafię sobie tego wyobrazić. To po punkcji miałam tak samo, dopiero po 5 dniach się poczułam okej. Wiadomo, że jak trzeba to się wytrzyma wszystko i teraz myślę, że ja będzie trzeba to zrobię to kolejny raz, ale brakuje czasem już sił. Też miałam wyobrażenie, ze mooooze dwa się nam uda. Teraz znów przewracam oczami jak o tym mysle, bo modle sie o jedno.
    Ciężkie to wszystko, dobija każda kolejna rzecz i myślałam, że coś się wyprostuje. Parę miesięcy temu zmarł mój tata, miałam nadzieję, że jeszcze zdążymy mu powiedzieć o ciąży, a tu ja zwykle zonk…

    Starania od 02.2024
    klinika leczenia niepłodności od 07.2025
    👩‍💼 33 🤵‍♂️34
    Biochem 06.2024
    AMH 2,58
    Pai, MTHFR hetero
    Kariotypy👍
    morfologia 2%
    HBA 64%, chromatyna 22%
    02.26 INF Ovaleap Ganirelix 💉
    28.02, 03.03 podgląd 🔎
    05.03 punkcja 🥚➡️ MII 6➡️ ❄️ 4.2.2
    07.04 FET 🍍 | EmbryoGlue ❌

    „Kwiat, który rozkwita w niepogodę jest rzadszy i piękniejszy niż inne”
  • Alina Malina Autorytet
    Postów: 487 243

    Wysłany: 17 marca, 19:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oczekujaca wrote:
    Zaczynamy się bujać trzeci rok z tym wszystkim i wizja rodzicielstwa jest dla mnie tak daleka, że nawet nie potrafię sobie tego wyobrazić. To po punkcji miałam tak samo, dopiero po 5 dniach się poczułam okej. Wiadomo, że jak trzeba to się wytrzyma wszystko i teraz myślę, że ja będzie trzeba to zrobię to kolejny raz, ale brakuje czasem już sił. Też miałam wyobrażenie, ze mooooze dwa się nam uda. Teraz znów przewracam oczami jak o tym mysle, bo modle sie o jedno.
    Ciężkie to wszystko, dobija każda kolejna rzecz i myślałam, że coś się wyprostuje. Parę miesięcy temu zmarł mój tata, miałam nadzieję, że jeszcze zdążymy mu powiedzieć o ciąży, a tu ja zwykle zonk…

    Oj tak :( ludzie w tym czasie zachodzą w ciążę naturalnie niedługo zaczną w drugą zachodzić a ja nic. Ja też już tyle razy miałam ogłaszać ciążę. Tyle okazji gdzie o tym marzyłam. I każda ta okazja i rocznica mnie po prostu dobija. Ja nie wiem na razie wiem że drugiej punkcji się podejmę ale nie wiem ile razy tak dam radę. Jak dostałam zdjęcie zarodka po transferze to coś mnie po prostu złamało. I nie wiem całe życie wszystkie miesiące to są leki, lekarze, całe moje życie jest temu podporządkowane. Mój mąż żyje tak jak żył do tej pory. Nie ma dla niego żadnej zmiany. A ja ledwo funkcjonuje. Jak nie zmulona stymulacja to umieram po punkcji, to umieram z powodu okresu po punkcji, to zasypiam na progesteronie po transferze… a on żyje i ma się dobrze…

    👸🏼 względnie dobrze
    🤴🏽OAT

    Dzieci: 0️⃣
    Ciążę na koncie: 1️⃣

    🚀 IVF styczeń 26 start
    Luty - 1 ❄️ 4.1.1
    Marzec - transfer 💉
    7 dpt: ⏸️
    10 & 14 dpt: pozytywna beta, rosnąca.
  • Oczekujaca Autorytet
    Postów: 779 372

    Wysłany: 17 marca, 19:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alina Malina wrote:
    Oj tak :( ludzie w tym czasie zachodzą w ciążę naturalnie niedługo zaczną w drugą zachodzić a ja nic. Ja też już tyle razy miałam ogłaszać ciążę. Tyle okazji gdzie o tym marzyłam. I każda ta okazja i rocznica mnie po prostu dobija. Ja nie wiem na razie wiem że drugiej punkcji się podejmę ale nie wiem ile razy tak dam radę. Jak dostałam zdjęcie zarodka po transferze to coś mnie po prostu złamało. I nie wiem całe życie wszystkie miesiące to są leki, lekarze, całe moje życie jest temu podporządkowane. Mój mąż żyje tak jak żył do tej pory. Nie ma dla niego żadnej zmiany. A ja ledwo funkcjonuje. Jak nie zmulona stymulacja to umieram po punkcji, to umieram z powodu okresu po punkcji, to zasypiam na progesteronie po transferze… a on żyje i ma się dobrze…
    Słuszna uwaga apropo męża, bo ja też tak mam. On zawsze widzi szklankę do połowy pełna, bo mamy aż jeden zarodek, a mogłoby nie być nic😜 ale fakt, ile ja się nakombinuje, zmieniam grafik w pracy żeby móc iść na badania czy do gina albo umawiam się na 7 rano żeby potem iść na 12h do pracy i jakoś to pogodzić żeby innym nie utrudniać aż tak życia, ale fakt to męczarnia.

    Starania od 02.2024
    klinika leczenia niepłodności od 07.2025
    👩‍💼 33 🤵‍♂️34
    Biochem 06.2024
    AMH 2,58
    Pai, MTHFR hetero
    Kariotypy👍
    morfologia 2%
    HBA 64%, chromatyna 22%
    02.26 INF Ovaleap Ganirelix 💉
    28.02, 03.03 podgląd 🔎
    05.03 punkcja 🥚➡️ MII 6➡️ ❄️ 4.2.2
    07.04 FET 🍍 | EmbryoGlue ❌

    „Kwiat, który rozkwita w niepogodę jest rzadszy i piękniejszy niż inne”
  • Muczylando Autorytet
    Postów: 3389 4565

    Wysłany: 17 marca, 19:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alina Malina wrote:
    Poczekaj to jak się w 1 cyklu uzyska jeden zarodek a w 1 cyklu żaden to się wtedy wypada? Czy mówisz o komórkach jajowych ?
    Mówię o komórkach zdolnych do zapłodnienia, nie zarodkach. Muszą być minimum dwie w każdej procedurze.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 marca, 19:48

    Alina Malina lubi tę wiadomość

    👩94👦87. Starania od 2018, klinika od 2024:
    🍀I:
    🐮07/04 - punkcja, 5❄️
    ❌07/31 - I FET, cb 4+3
    ❌09/04 - II FET
    ❌10/30 - III FET, cb 4+2
    ❌12/04 - IV FET
    2025:
    ❌01/08 - V FET, cb 5+0
    ❌02/03 - histeroskopia i biopsja, CD138+++ >10/10,
    🍀II:
    🐮03/13 punkcja, 4❄️
    ❌04/14 biopsja kontrolna, CD138++5-10/10, CD56 <5%🆗
    ❔06/20 biopsja kontrolna, CD138+<5/10
    🐄07/22 - VI FET, jest z nami 🩵

    ❌KIR: Bx +2DS2
    ❔PAI-1, mthfr - homo
    ❌Tężyczka, niedoczynność tarczycy
    🆗Kariotypy, cytokiny, immunofenotyp, ana2, asa, AMH 2.6-3.6

    "Odwaga bycia nielubianym to odwaga bycia wolnym."
  • LeniwaFokaa Koleżanka
    Postów: 52 84

    Wysłany: 17 marca, 19:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czytam Wasze wpisy i powiem Wam, że ja też przeżywam to samo co Wy. Niczego tak nie pragnę jak tego jednego jedynego dziecka, poczuć tę więź, obdarzyć miłością, bo przecież nasze cuda będą takie wyczekane, takie ukochane. Myśl, że kiedyś bede mamą wydaje mi się tak odległa… ale musimy wierzyć, że się i nam uda. A jakie dumne będziemy z siebie, że taką drogę dałyśmy radę przejść.

    Alina Malina, Szopka, Oczekujaca, kasia lubią tę wiadomość

  • Alina Malina Autorytet
    Postów: 487 243

    Wysłany: 17 marca, 19:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oczekujaca wrote:
    Słuszna uwaga apropo męża, bo ja też tak mam. On zawsze widzi szklankę do połowy pełna, bo mamy aż jeden zarodek, a mogłoby nie być nic😜 ale fakt, ile ja się nakombinuje, zmieniam grafik w pracy żeby móc iść na badania czy do gina albo umawiam się na 7 rano żeby potem iść na 12h do pracy i jakoś to pogodzić żeby innym nie utrudniać aż tak życia, ale fakt to męczarnia.
    Ta, mój też, ale ja uprawiam gimnastykę 24/7. W ciągu dnia biorę cyclogest i luteine pod język. I muszę wymyślać jak to zrobić w pracy żeby się leki wchłonęły i żeby nie mieć spotkań i nie mówić w czasie luteiny. Ja już wykorzystałam 7 dni urlopu w tym roku a mamy połowę marca a on tylko jeden dzień. Gdybym tylko musiała raz na kwartał mieć orgazm i do tego sprowadzałoby się moje in vitro i leczenie pewnie też bym była wesoła.

    Szopka lubi tę wiadomość

    👸🏼 względnie dobrze
    🤴🏽OAT

    Dzieci: 0️⃣
    Ciążę na koncie: 1️⃣

    🚀 IVF styczeń 26 start
    Luty - 1 ❄️ 4.1.1
    Marzec - transfer 💉
    7 dpt: ⏸️
    10 & 14 dpt: pozytywna beta, rosnąca.
  • Alina Malina Autorytet
    Postów: 487 243

    Wysłany: 17 marca, 19:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LeniwaFokaa wrote:
    Czytam Wasze wpisy i powiem Wam, że ja też przeżywam to samo co Wy. Niczego tak nie pragnę jak tego jednego jedynego dziecka, poczuć tę więź, obdarzyć miłością, bo przecież nasze cuda będą takie wyczekane, takie ukochane. Myśl, że kiedyś bede mamą wydaje mi się tak odległa… ale musimy wierzyć, że się i nam uda. A jakie dumne będziemy z siebie, że taką drogę dałyśmy radę przejść.
    Ja już ostatnie tygodnie to zaczęłam myśleć że ciążę to spisek i one nie istnieją. Że to jakaś ściema i całe życie mnie wszyscy oszukują bo to jest aż nierealne że ludzie uprawiają seks a potem mają człowieka w brzuchu. Naprawdę mój mózg zaczął platac mi figle i zaczęłam się zastanawiać czy to w ogóle prawda ze ciąże istnieją. Ja nie wiem mi jest tak ciężko wierzyć że się uda, nie wiem czy będę dumna, boję się, że ja już do końca życia będę zgorzkniała że mnie to zjadło tak bardzo, że już nie będę nigdy „normalna” 🙁

    TrochesamotnaAsia lubi tę wiadomość

    👸🏼 względnie dobrze
    🤴🏽OAT

    Dzieci: 0️⃣
    Ciążę na koncie: 1️⃣

    🚀 IVF styczeń 26 start
    Luty - 1 ❄️ 4.1.1
    Marzec - transfer 💉
    7 dpt: ⏸️
    10 & 14 dpt: pozytywna beta, rosnąca.
  • Szopka Ekspertka
    Postów: 163 84

    Wysłany: 17 marca, 19:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oczekujaca wrote:
    Wiem, znam Kochana. Jak dostałam finalny telefon to mnie zmroziło. Nie mogę tego pojąć, bo teoretycznie jesteśmy idealnymi kandydatami na dziecko, może wyniki nie książkowe, ale nie z takimi ludzie zachodzą w ciążę, co więcej chleją i żyją jak żyją, a mają dzieci…
    Ja byłam wręcz pewna, że coś oddamy do adopcji, a tutaj to naprawdę modlitwa żeby było co transferować.
    Punkcja mnie też pokonała, myślałam, że będę się czuć świetnie na drugi dzień, a piątego trafiłam do lekarza, bo tak mnie nadal bolał brzuch, że odroczył świeży transfer i bardzo się cieszę, bo nie ma czym szastać.
    Właśnie nie byłam u lekarza jeszcze, pani embriolog niezbyt mi coś wytłumaczyła… mam świadomość, że druga może pójść dużo lepiej, ale póki co ciężko mi w to uwierzyć. Bardzo nas to wszystko testuje, a ja chcę po prostu mieć dziecko, jedno zdrowe dziecko i już niczego więcej nie oczekuję.
    Z drugiej strony pociesza mnie to, co mówił Twój lekarz. Mój mnie nie mamił, że będzie tych zarodków dużo, powiedział mi, że 3 to byłby świetny wynik, ale obstawia 1-2 i niestety malo kiedy się ten chłop myli…
    Dobrze, że można się podzielić z kimś tymi emocjami, bo mi się już nawet nie chce gadać z kimś, kto nie ma pojęcia o czym mówię…

    Dokładnie tak - my mieliśmy w pierwszej stymulacji 5 zapłodnionych prawidłowo komórek i byłam PEWNA, że będzie kilka zarodków z tego, przynajmniej dwa. Nie zapomnę maila w 5 dobie, że 4 zdegenerowaly i tylko jeden kontynuuje hodowlę ... Byłam zdruzgotana, myślałam, że nie wstanę z podłogi 😞 i później to czekanie do 6 doby, myślałam, że oszaleję 😞

    AMH 0,4; adenomioza obraz graniczny, do obserwacji

    I IVF 08/25 - 9🥚→❄️
    10/25 FET 4BC 💔
    II IVF 01/26 - 6🥚→👎
    III IVF zmiana kliniki na nOvum, stymulacja TBC
  • Oczekujaca Autorytet
    Postów: 779 372

    Wysłany: 17 marca, 20:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alina Malina wrote:
    Ta, mój też, ale ja uprawiam gimnastykę 24/7. W ciągu dnia biorę cyclogest i luteine pod język. I muszę wymyślać jak to zrobić w pracy żeby się leki wchłonęły i żeby nie mieć spotkań i nie mówić w czasie luteiny. Ja już wykorzystałam 7 dni urlopu w tym roku a mamy połowę marca a on tylko jeden dzień. Gdybym tylko musiała raz na kwartał mieć orgazm i do tego sprowadzałoby się moje in vitro i leczenie pewnie też bym była wesoła.
    Zaprosiłam Cię do przyjaciółek jakbyś chciała ponarzekać bez spamu tutaj 🙃
    Fakt, ciężko to wszystko ogarnąć, ja mam ten komfort, że latam grafik urlopem, mam jeszcze z zeszłego roku, bo tak oszczędzałam na właśnie tę okoliczność. Grunt w tym wszystkim właśnie żeby próbować się dogadać, mój w ogóle nie ogarnia złego samopoczucia po hormonach, nie rozumie jak to możliwe 😂

    Starania od 02.2024
    klinika leczenia niepłodności od 07.2025
    👩‍💼 33 🤵‍♂️34
    Biochem 06.2024
    AMH 2,58
    Pai, MTHFR hetero
    Kariotypy👍
    morfologia 2%
    HBA 64%, chromatyna 22%
    02.26 INF Ovaleap Ganirelix 💉
    28.02, 03.03 podgląd 🔎
    05.03 punkcja 🥚➡️ MII 6➡️ ❄️ 4.2.2
    07.04 FET 🍍 | EmbryoGlue ❌

    „Kwiat, który rozkwita w niepogodę jest rzadszy i piękniejszy niż inne”
  • Katharine00 Nowa
    Postów: 5 4

    Wysłany: 17 marca, 20:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny będziemy mamami 🤰 i to najlepszymi na świecie! Tylko kwestia czasu, jesteśmy bliżej celu niz dalej i nie ma co się poddawać!!
    Co do roli partnerów to popieram mnie też to irytuje, to takie niesprawiedliwe że tyle na naszych barkach i nikt tego nie zrozumie kto przez to nie przeszedł,
    Hormony robią swoje w organizmie jak i psychice ja mam teraz transfer odroczony 2 cykle czekałam i co poczuła się lepiej to ten progesteron dowalił mi że czuję się jakbym miała pół rozumu.
    Alina malina Co do pracy to współczuję, nie dasz rady wziąć kilka dni wolnego ? Nawet zwolnienie myślę że dobrze by Ci zrobiło.

    Dziewczyny jesteście przed testami. Nie ma co się smucić na zapas. Trzymam kciuki za testy!!!

    Alina Malina, LeniwaFokaa, Jagodziankaa1994 lubią tę wiadomość

  • Mati01 Autorytet
    Postów: 1258 1041

    Wysłany: 17 marca, 20:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A dziewczyny które biorą heparynę, też macie takie tępe igły, ja mam flaxiparine i musiałam wczoraj dużo siły użyć żeby się wbić

    Starania od 2022
    🙋🏻‍♀️ 34
    🙋🏻‍♂️26

    Nasienie ✅
    Owulacja ✅
    Hormony ✅
    AMH 2,8 ✅
    HSG ✅
    Witaminy ✅
    Immunologia (nadreaktywność układu odpornościowego)
    Kir Bx 3/5
    Kariotypy ✅
    Niedoczynność tarczycy Euthyrox 88
    12.2024 hsg z lipiodolem
    02.2025 kwalifikacja in vitro
    03.2025 scratching endometrium
    04.2025 start stymulacji, protokół krótki
    19.04 punkcja (18 pęcherzyków= 10 dojrzałych komórek, 6 poszło do zapłodnienia)
    ❄️❄️❄️
    19.05 scratching endometrium
    28.07 USG endometriozy= endometrioza otrzewnowa niewielkie ogniska ❌
    08.2025 naturalna ciąża
    24.09.2025 6+0 poronienie chybione💔
    21.01.2026 histeroskopia ✅
    21.03.2026 I transfer ❄️
    7dpt beta 103,82 prog 43,38
    9dpt beta 213,94 prog 35,60
    11dpt beta 477,98 prog 32,69
    13dpt beta 1061,55 prog 95,2
    17dpt beta 6906,00 prog 94,7
    20dpt beta 19435,0 prog 98,4
    14.04 I USG mamy <3 (24dpt)
‹‹ 64 65 66 67 68 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

11 najczęstszych pytań o IUI, czyli inseminacja w pigułce

Czym jest inseminacja? Kiedy warto skorzystać z tej metody? Dla kogo jest szczególnie polecana? Jaki jest koszt inseminacji? Jakie są szanse na zajście w ciążę po zabiegu inseminacji? Odpowiedzi na 11 najczęstszych pytań o inseminację. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność

Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ

Mierzenie temperatury podczas starań o dziecko - kiedy owulacja i dni płodne?

Temperatura ciała jest reakcją naszego organizmu na to co się w nim dzieje. Prawie wszyscy wiedzą, że temperatura ciała informuje nas, o tym, że nasz organizm walczy z infekcją. Niewiele osób zaś wie, że temperatura ciała może również dawać zaskakująco dokładne informacje na temat płodności kobiety! Wystarczą zaledwie 3 minuty dziennie, a nie wydając ani grosza dowiesz się więcej niż możesz przypuszczać. Sprawdź, po co mierzyć temperaturę podczas starania o ciążę. Dowiedz się, jak prawidłowo mierzyć temperaturę i w jaki sposób OvuFriend Ci w tym pomoże! 

CZYTAJ WIĘCEJ