X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się z pomocą medyczną W walce o własną komórkę.
Odpowiedz

W walce o własną komórkę.

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
Oceń ten wątek:
  • Milady92 Koleżanka
    Postów: 58 12

    Wysłany: 21 czerwca, 16:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, czy któraś z Was miała przypadek, że nie dawano szans na uzyskanie własnej komórki, a jednak się udało?

  • Sylza Autorytet
    Postów: 297 106

    Wysłany: 21 czerwca, 17:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, ja.
    Na początku w to wierzyłam, później trafiłam przypadkiem na to forum i zaczęłam używać argumentu ze to moje pieniądze i dlaczego nie pozwalają mi spróbować bo to moja sprawa ile płace.
    Było ciężko ale już mam dwa zarodki, w czwartek zaczynam kolejna mini. Statystycznie druga wypada lepiej :)
    Zależy jeszcze co u Ciebie jest problemem ale tak czy siak nie poddawaj się

    Milady92 lubi tę wiadomość

    ’94
    04.2021 - początek starań

    Endometrioza (endoskopia torbieli 15.12.2020 oba jajniki)

    ❌AMH 0.34 (lipiec’21 synevo)
    🏥Salve Łódź
    ❌AMH 0.44 (wrzesień 21dc diag)
    ⬇️AMH 0.16 (listopad 3dc diag)
    ⬇️AMH 0.078 (luty’22 14dc diag)
    12.2021 ✖️Krótki protokół - dwa zdegenerowane pecherzyki, nie doszło do punkcji
    🏥KrakOvi
    ⬆️AMH 0.59 ( luty’22 robione na miejscu)
    3.2022 Długi protokół - 7 pęcherzyków ->2 komórki🥚🥚->1 zarodek🍀 -> beta 0 😥
    5.2022 długi protokół - 9 pęcherzyków -> 1 komórka (reszta niedojrzałe)-> zero zarodków 😓
    🏥 Eurofertil Ostrava
    6.2022
    1️⃣Mini stymulacja - 6 pęcherzyków->2 komórki -> 2 zarodki 🍀🍀-> ❄️
    2️⃣ Mini stymulacja - 3 pecherzyki -> 3 komórki(jedna niedojrzała)-> 🍀🍀->❄️❄️
    👨‍⚕️Paśnik -> wysokie NK, brak kilku Kir implantacyjnych (intralipid, encorton)

    Transfer 7.09.2022🤞
  • Milady92 Koleżanka
    Postów: 58 12

    Wysłany: 21 czerwca, 19:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sylza wrote:
    Hej, ja.
    Na początku w to wierzyłam, później trafiłam przypadkiem na to forum i zaczęłam używać argumentu ze to moje pieniądze i dlaczego nie pozwalają mi spróbować bo to moja sprawa ile płace.
    Było ciężko ale już mam dwa zarodki, w czwartek zaczynam kolejna mini. Statystycznie druga wypada lepiej :)
    Zależy jeszcze co u Ciebie jest problemem ale tak czy siak nie poddawaj się

    Sylza bardzo dziękuję za odpowiedź! Cieszę się, że Ci się udało i trzymam mocno kciuki. To pocieszające, że są takie historie jak Twoja ! Widzę, że jesteś pacjentką KrakOvi, tak jak ja. Zdradzisz jaki lekarz Cię prowadzi ? Moja historia jest skomplikowana.. po 4 wizytach u różnych lekarzy trafiłam do dr Wyroby, do lekarza który jako jedyny daję mi szanse na to aby spróbować z własną komórką. Od pozostałych lekarzy słyszałam tylko albo KD albo zakończenie leczenia. Jeden z lekarzy skierował mnie właśnie do dr Wyroby. Zacznę od początku.. w wieku dziecięcym przeszlam przez białaczkę i w wyniku przyjmowanej chemii mam stwierdzone przedwczesne wygasania funkcji jajników. Co jest rownoznaczne z tym, ze nie mam samoistnych cykli miesiaczkowych. Moje FSH wynosiło 92, a AMH 0,01. Moja macica jest odpowiednio ukształtowana, dlatego dla wielu lekarzy najprostsza droga to KD. Niestety ja się nie potrafię z tym pogodzić i na to się nie zgadzam wielu wielu lekarzy nie widzi dla mnie innego rozwiązania za wyjątkiem dr Wyroby, który jako jedny podjął się próby walki o komórkę. Przeszłam mezoterapię jajnikow dzieki ktorej w połączeniu z lekami moje wyniki zaczęły się stabilizować i z FSH 92 zeszłam na 3,7 tym samym poprawiły się też parametry. Doktor widząc poprawę wyników i pieknie rosnacy pęcherzyk na USG dał mi szansę na stymulację i podejście do in vitro. Dziś przeszlam punkcję, ale niestety w płynie który został pobrany nie było komórki, który nadawałaby się do zapłodnienia.. gdy to usłyszałam łzy cisły mi się do oczu, ale doktor powiedział że pęcherzyk nie pękł i dzięki temu będziemy mieć kolejną szansę na ponowne podejście do punkcji za około 3 miesiące. Do tego czasu mam zażywać femoston i co 3 tyg. Badać FSH i estradiol i wysyłać mu informację smsem. Pod koniec sierpnia lub we wrześniu zadecyduje co dalej. Nie wiem co oznacza, że pęcherzyk nie pękł i dlaczego dzięki temu dostaliśmy kolejną szansę.. gdy bedziemy się kontaktowac z kekarzem to poproszę jeszcze raz o wyjasnienie. Byłam dziś oszołomiona informacją, że nie było żadnej komórki tym bardziej że ostatnie wizyty mnie uskrzydlaly bo z wizyty na wizytę miałam coraz lepsze wyniki. Ufam dr Wyrobie w 100%. Dzisiejszy dzień jednak bardzo mnie przygnębił i zaczęłam wątpić czy może mi się udać...

  • Virginia Autorytet
    Postów: 722 771

    Wysłany: 21 czerwca, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milady92 wrote:
    Sylza bardzo dziękuję za odpowiedź! Cieszę się, że Ci się udało i trzymam mocno kciuki. To pocieszające, że są takie historie jak Twoja ! Widzę, że jesteś pacjentką KrakOvi, tak jak ja. Zdradzisz jaki lekarz Cię prowadzi ? Moja historia jest skomplikowana.. po 4 wizytach u różnych lekarzy trafiłam do dr Wyroby, do lekarza który jako jedyny daję mi szanse na to aby spróbować z własną komórką. Od pozostałych lekarzy słyszałam tylko albo KD albo zakończenie leczenia. Jeden z lekarzy skierował mnie właśnie do dr Wyroby. Zacznę od początku.. w wieku dziecięcym przeszlam przez białaczkę i w wyniku przyjmowanej chemii mam stwierdzone przedwczesne wygasania funkcji jajników. Co jest rownoznaczne z tym, ze nie mam samoistnych cykli miesiaczkowych. Moje FSH wynosiło 92, a AMH 0,01. Moja macica jest odpowiednio ukształtowana, dlatego dla wielu lekarzy najprostsza droga to KD. Niestety ja się nie potrafię z tym pogodzić i na to się nie zgadzam wielu wielu lekarzy nie widzi dla mnie innego rozwiązania za wyjątkiem dr Wyroby, który jako jedny podjął się próby walki o komórkę. Przeszłam mezoterapię jajnikow dzieki ktorej w połączeniu z lekami moje wyniki zaczęły się stabilizować i z FSH 92 zeszłam na 3,7 tym samym poprawiły się też parametry. Doktor widząc poprawę wyników i pieknie rosnacy pęcherzyk na USG dał mi szansę na stymulację i podejście do in vitro. Dziś przeszlam punkcję, ale niestety w płynie który został pobrany nie było komórki, który nadawałaby się do zapłodnienia.. gdy to usłyszałam łzy cisły mi się do oczu, ale doktor powiedział że pęcherzyk nie pękł i dzięki temu będziemy mieć kolejną szansę na ponowne podejście do punkcji za około 3 miesiące. Do tego czasu mam zażywać femoston i co 3 tyg. Badać FSH i estradiol i wysyłać mu informację smsem. Pod koniec sierpnia lub we wrześniu zadecyduje co dalej. Nie wiem co oznacza, że pęcherzyk nie pękł i dlaczego dzięki temu dostaliśmy kolejną szansę.. gdy bedziemy się kontaktowac z kekarzem to poproszę jeszcze raz o wyjasnienie. Byłam dziś oszołomiona informacją, że nie było żadnej komórki tym bardziej że ostatnie wizyty mnie uskrzydlaly bo z wizyty na wizytę miałam coraz lepsze wyniki. Ufam dr Wyrobie w 100%. Dzisiejszy dzień jednak bardzo mnie przygnębił i zaczęłam wątpić czy może mi się udać...

    Milady92 - mysle, ze jezeli masz energie i srodki to zawsze warto walczyc. Tylko trzeba szukac dobrego lekarza, ktory mialby na Ciebie plan i ktory nie bedzie tylko odbebnial stymulacji i lecial schematami. Czy sie uda, nikt tego nie wie, ale jezeli nie jestes jeszcze gotowa odpuscic to walcz o swoje.
    Warto tez rozpatrzec leczenie w Czechach. Jest tam duzo dobrych klinik i sporo dziewczyn tam jezdzi.

    Ze swojej perspektywy Ci powiem, ze zeby uzyc komorek dawczyni, albo calego zarodka, to trzeba pogodzic sie z sytuacja i sobie wszystko poukladac w glowie (jak trzeba to z pomoca psychologa). Trzeba zamknac temat posiadania swojego genetycznie dziecka i czesto mozna to zrobic dopiero jak sie sprobuje wszystkiego innego na swoich komorkach. Kazda z nas jest inna i kazda z nas przechodzi ten proces inaczej, ale najwazniejsze to robic wszystko zgodnie ze swoimi uczuciami.

    ona 40 lat.
    3 IVF 😥
    AZ - 01.09.20
    13dpt - beta 1,815
    15dpt -beta 3,873
    23dpt - mamy ❤️
    8.10.20 - 8 tyg ❤️
    Nasz chłopak jest już z nami - Maj 2021 :)
  • Sylza Autorytet
    Postów: 297 106

    Wysłany: 21 czerwca, 23:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rozumiem co piszesz. Mnie tez wizyty u wyroby uskrzydlała dopóki nie szło coś nie tak. Ostatnia punkcja u niego zakończona totalnym niepowodzeniem. Wszystkie komórki niedojrzałe i nie nadawały się do zapłodnienia. Z 9 które widziałam na usg pobrano 4 czy 5 (niby ok wynik a nawet super) i wszystkie do bani - niedojrzałe oprócz jednego któremu dali szanse a nie ruszył. Byłam rozczarowana, wiem co czujesz po dzisiejszej punkcji. byłam wściekła, miesiąc wcześniej robiłam mezo jajników, na poprzedniej wizycie usłyszałam coś typu „przy takim AMH i tak nie powinno być nic wiec taki wynik jest czymś” trochę mnie to załamało ale na szczęście byłam już umówiona wcześniej do Czech bo umawiałam się od razu do wyroby i do lachciny tylko lachcina miał dużo dłuższe terminy a wyrobie tez chciałam dać szanse bo jednak raz coś ze mnie wykrzesał co prawda zarodek się nie przyjął.
    Do jednego i drugiego mam ok 350-400km. Nie chciałam już tu od nikogo słyszeć ze jestem do bani z takimi wynikami. W Czechach byłam jakaś dziwnie spokojna. Mam wrażenie ze doktor jest bardziej Hmm… profesjonalny? Ciężko mi to określić. Na pewno jest bardziej surowy niż miły i nie głaszcze po rączce. Po roku biegania po lekarzach już sama nie wiedzialam czy komuś wierzyć czy nie a tu nagle mam dwa zarodki z 2 komórek z mini stymulacji. Nie wiem czy przypadek czy dobre ręce czy jakiś trafiony cykl ale w końcu są. Ale nie żałuje wyroby na pewno. Jako pierwszy dał nadzieje i uważam ze jest dobrym specjalista ale widocznie gdzieś indziej mieli na mnie lepszy przepis. Ciekawe jak z transferem ale już to co mam teraz jest ekstra. Nie poddawaj się i nie myśl o AK. Daj sobie szanse. Każdy jest inny ale ja na przykład wiem ze bym nie zaakceptowała takiego dziecka. Nie brałam tego pod uwagę ani przez sekundę. Takich lekarzy od razu zmieniałam. Pamiętaj ze Twój wiek jest dużym atutem

    Przepraszam jeśli jakoś zbyt chaotycznie napisałam

    ’94
    04.2021 - początek starań

    Endometrioza (endoskopia torbieli 15.12.2020 oba jajniki)

    ❌AMH 0.34 (lipiec’21 synevo)
    🏥Salve Łódź
    ❌AMH 0.44 (wrzesień 21dc diag)
    ⬇️AMH 0.16 (listopad 3dc diag)
    ⬇️AMH 0.078 (luty’22 14dc diag)
    12.2021 ✖️Krótki protokół - dwa zdegenerowane pecherzyki, nie doszło do punkcji
    🏥KrakOvi
    ⬆️AMH 0.59 ( luty’22 robione na miejscu)
    3.2022 Długi protokół - 7 pęcherzyków ->2 komórki🥚🥚->1 zarodek🍀 -> beta 0 😥
    5.2022 długi protokół - 9 pęcherzyków -> 1 komórka (reszta niedojrzałe)-> zero zarodków 😓
    🏥 Eurofertil Ostrava
    6.2022
    1️⃣Mini stymulacja - 6 pęcherzyków->2 komórki -> 2 zarodki 🍀🍀-> ❄️
    2️⃣ Mini stymulacja - 3 pecherzyki -> 3 komórki(jedna niedojrzała)-> 🍀🍀->❄️❄️
    👨‍⚕️Paśnik -> wysokie NK, brak kilku Kir implantacyjnych (intralipid, encorton)

    Transfer 7.09.2022🤞
  • Altair Autorytet
    Postów: 443 467

    Wysłany: 22 czerwca, 10:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milady92 wrote:
    Cześć dziewczyny, czy któraś z Was miała przypadek, że nie dawano szans na uzyskanie własnej komórki, a jednak się udało?

    Moja koleżanka miała AMH w okolicy 0,5 i in vitro udało się za pierwszym podejściem, chociaż lekarz w innej klinice odradzał. A potem drugi raz niespodziewanie zaszła w ciążę naturalnie.

    Moim zdaniem warto sobie wyznaczyć jakiś limit czasowy czy planowaną liczbę prób, a także plan B.
    Ja podchodziłam trzy razy do stymulacji na własnych komórkach. Jajeczek było sporo, ale kiepskiej jakości, większość niedojrzała. W sumie miałam transfer trzech zarodków i żaden się nie przyjął. Po trzeciej porażce podjęliśmy z mężem decyzję o adopcji zarodka - żałuję tylko, że nie zdecydowaliśmy się wcześniej na takie rozwiązanie.
    Ale oczywiście są osoby, które nie chcą adopcji komórki czy zarodka i to też zrozumiałe. Na pewno lepiej być bezdzietnym niż mieć dziecko, którego się nie akceptuje.

    Dodam jeszcze, że również jestem zwolenniczką leczenia w Czechach. Oni tam mają większe doświadczenie, bardzo dobrych embriologów i nie ma tej całej otoczki sensacji wokół in vitro.

    Virginia, Emily0723, Umka lubią tę wiadomość

    39 lat, kilka lat starań
    Gyncentrum Ostrawa:
    X 2021 - AZ, CB
    III 2022 - AZ, beta: 8dpt -7,4; 10dpt - 22; 15dpt-279, 17dpt - widoczny pęcherzyk, 21dpt-2594, 26dpt jest <3, badania prenatalne I, II i III trym - ok.
    KIR AA
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kalendarz dni płodnych podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie aplikacji miesiączkoweji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Bolesne miesiączki - skąd się biorą bóle miesiączkowe? Przyczyny, objawy, leczenie.

Bolesne miesiączki mogą występować nawet u 75% kobiet w wieku rozrodczym! Jakie są najczęstsze przyczyny bólu miesiączkowego? Czym jest bolesne miesiączkowanie pierwotne, a czym wtórne? Kiedy bolesne miesiączkowanie wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

CZYTAJ WIĘCEJ